manio Opublikowano 18 Kwietnia Opublikowano 18 Kwietnia (edytowane) 20 godzin temu, mirek. napisał(a): Mam pytanko chyba Manio gospodaruje pełnymi korpusami mam też taką ochotę i brak czas i sił na grzebanie co tydzień, korpus z węzą podkładamy w środek gniazda tylko kiedy czy teraz nie jest jeszcze za zimno, a wypadało by już dodać węzy Jam Ci jest taki co to poważnie traktuje gospodarkę korpusową jako taką. Nie z powodu lenistwa ( choć urodziłem sie w niedzielę ) jak sobie żartuję , choć nie lubię urobić sie bez sensu i wbrew pszczołom. Nie toleruję żadnego grzebania w korpusach , chyba że w celu wyszukanie matki czy pobrania ramki z jajeczkami . Nie rozumiem dlaczego posiadacze uli korpusowych nadal gospodarują jak na leżakach i jeszcze zachwalają jako cudowną receptę na nudę. Jak bym się nudził to bym kamienie z pola nosił : robota nie do przerobienia ( bo jestem na terenach polodowcowych) , a efekt od razu widać i czuć. Korpus traktuje jak ramkę , jak całość. Jak pszczoły coś sobie w nim wymodzą to tak mają przez 3 lata - ich problem. Przypomnę ,że gospodaruję na gnieździe 3x 1/2 Dadant. Nie ścieśniam na zimę niczego i nie poszerzam wiosną. Uważam ,że to przeczy idei gospodarki korpusowej . Trzy korpusy to nie tylko odpowiednia pojemność w sezonie , ale i swego rodzaju trójpolówka. Co roku wiosną zabieram dolny , najstarszy korpus i na górę stawiam korpus węzy , choć może nie całkiem : 8 ramek węzy , jedną ramkę suszu i pustą ramkę pracy. Po to żeby nie grzebać już nigdy , a ramka suszu spowoduje ,że pszczoły nie zrobią w tej części ula rękodzieła ludowego. Kiedy to robię ? Jak mi się zechce , ale zawsze zanim postawię miodnię . Dobrze jak agrest kwitnie i pszczoły intensywnie noszą. Czy nie boję się ,że za zimno ? Nie , bo stawiam na górę , a nie mam górą żadnej wymuszonej wentylacji , żadnych pajączków czy podobnych wynalazków niespotykanych we świecie . Talk żyły pszczoły w dziuplach : górą dekiel , a dołem wypróchniałe drzewo , często nawet 2-3 metry. Skąd wiem : bom to badał boleśnie kijem w dzieciństwie kiedy pszczoły żyły często w poniemieckich lipach . Na ramkach powałka lub folia , a na to powałkodaszek cały rok zaizolowany 3 cm styroduru , więc też ciepło wiosną , a łatwiej wychłodzić latem. Wentylacja tylko dołem bo dennice osiatkowane. Pszczoły same swoimi korpusami odetną górny korpus , jeśli uznają że nie ma pary do roboty. Nie widzę w tym problemu. żadnych gazet czy innych przeszkód - to szkodliwe mity. Rok podobnie marny jak poprzedni , więc pewnie na weekend majowy dam po korpusie węzy i od razu na to kratę i odbudowany korpus miodni. Nie przechowuję suszu z ramek gniazdowych , więc nić robactwo u mnie nie zeżre zimą. Przechowuję tylko ramki miodni , a te są szersze ( 32mm) i nigdy nie były w gnieździe co powoduje że bez żadnej chemii i problemów je przechowuję z piwnicy. Pszczelarstwo jest proste , jeśli pszczelarz sam sobie nie dodaje zbędnych wydumanych prac. Lenistwo czy optymalizacja pracy zawsze motorem postępu , a kopiować trzeba zachowania z pasiek towarowych , a nie zastodolnych dłubaczy. Dla zasady . Nawet w 15 ramkowym ulu warszawskim poszerzanym ( mam jeszcze 2 z miodną 2x1/2DD) stosuję zasady jak w ulu korpusowym. Co roku zabieram 5 ostatnich ramek ( najdalszych od wylotka bo ten jest z jednej strony ula , niesymetrycznie) i wstawiam 5 ramek węzy. Tu jest gorzej bo ramki trzeba wstawić od wylotka i przesunąć pozostałe . Jak mi się nie chce to zabieram ostatnie 5 starych ramek , wstawiam w to miejsce 5 ramek węzy , a przesunę je do wylotka jak będzie już naprawdę ciepło. U mnie z ciepłem problem niestety i do tego piekielna susza. Edytowane 18 Kwietnia przez manio 1 1 Cytuj
mirek. Opublikowano 18 Kwietnia Opublikowano 18 Kwietnia dzięki panowie za tak obszerne wypowiedzi naprawdę czapki z głów zrobiłem jak Tadek radził powoli ,nie wiem jak silna powinna być rodzina na takie operacje najciekawsze że u mnie nie zainteresowane ramką pracy poza 1 ulem i w jednym tylko dolny korpus zaczerwiony a górny tylko żarcie Cytuj
Tadek11 Opublikowano 18 Kwietnia Opublikowano 18 Kwietnia 49 minut temu, mirek. napisał(a): górny tylko żarcie No i to żarcie w całym jednym korpusie trzymasz , trzeba połowę usunąć i w centrum dać matce miejsce do czerwienia wstawiając ramki z suszem . Cytuj
Tadek11 Opublikowano 18 Kwietnia Opublikowano 18 Kwietnia 5 godzin temu, manio napisał(a): choć urodziłem sie w niedzielę Ja też 😀 1 Cytuj
Tadek11 Opublikowano 18 Kwietnia Opublikowano 18 Kwietnia 56 minut temu, mirek. napisał(a): u mnie nie zainteresowane ramką pracy poza 1 ulem To już masz wstawione ramki pracy ? w połowie kwietnia ? Czy zostały na zimę po lecie i ich nie usuwałeś ? 1 Cytuj
manio Opublikowano 18 Kwietnia Opublikowano 18 Kwietnia 49 minut temu, Tadek11 napisał(a): To już masz wstawione ramki pracy ? w połowie kwietnia ? Czy zostały na zimę po lecie i ich nie usuwałeś ? u mnie sa cały rok . Wiosną są zrobione na pszczołę i były zalane syropem. DO tego są szerokie 32mm i trójdzielne bo kiedyś wycinałem jeden segment co 10 dni jak wierzyłem że to ma sens w walce z warrozą. Nie ma. Pełni też inne role . ale oczko już mi się zamyka Cytuj
mirek. Opublikowano 19 Kwietnia Opublikowano 19 Kwietnia 9 godzin temu, Tadek11 napisał(a): No i to żarcie w całym jednym korpusie trzymasz , trzeba połowę usunąć i w centrum dać matce miejsce do czerwienia wstawiając ramki z suszem . tylko żarcie a nie samo żarcie ramki pracy już włożone w jednym zaczerwiona 1 Cytuj
manio Opublikowano 19 Kwietnia Opublikowano 19 Kwietnia 6 godzin temu, mirek. napisał(a): ramki pracy już włożone w jednym zaczerwiona ja bym to czytał ,że matka do wymiany w pierwszej kolejności : stara albo coś im nie pasuje. Ale to tylko moje dywagacje na odległość , niektóre rodziny po prostu lubią dużo trutni. U mnie tak mają saharyjki : najwcześniej , najwięcej i najpóźniej kończą przyjazne stosunki z trutniami. Cytuj
Madzin Opublikowano 19 Kwietnia Opublikowano 19 Kwietnia (edytowane) A u mnie w prawie wszystkich mam ramki odrobione i nawet zaczerwione . Jedna najsilniejsza 2 letnia matka nawet ma posklepione w części . Ale u mnie całkiem inny klimat . Wczoraj przekładałam larwy od niej , w 3 korpusie czyli tym dołożonym wiosna tego roku pszczoły odrobiły cały korpus wezy a matka zaczerwila kilka ramek, reszta to nakrop i trochę pyłku , jako ze wiedziałam o przekładaniu dalam tez jej jedna ramkę ciemnego suszu , uważając ze to już czas i przebierając nogami wczoraj odebrałam ramkę z larwami jajkami i czerwiem przy okazji zalewając sobie pół kuchni nakropem. Listwy wysmarowałam miodem i wrzuciłam na dobę do pierwszego lepszego ula zeby ładnie wyczyściły . Zainstalowałam listwy z larwami do odpalenia mateczników . Dziś złożyłam ten ul na nowo . Matka z dennica wróciła na stare miejsce na to krata i cały ten bezmatek z matecznikami , przyjęły 17 larw na 22 podane . Jako ze to pierwsze w życiu przekładanie wolałam przełożyć z ogonkiem bo aż tyle nie potrzebuje ale wiadomo jak to z pierwszymi razami nie odrazu Rzym zbudowano ,ale mile się zaskoczyłam . Zobaczymy jak to dalej będzie szło . Poinformuje za jakiś czas . Edytowane 19 Kwietnia przez Madzin 1 Cytuj
mirek. Opublikowano 19 Kwietnia Opublikowano 19 Kwietnia 5 godzin temu, manio napisał(a): ja bym to czytał ,że matka do wymiany w pierwszej kolejności zwrócę na to uwagę, Cytuj
manio Opublikowano 21 Kwietnia Opublikowano 21 Kwietnia Byłem i jak nacieszyć oczy. Moje realia takie : w samo południe 11*C , słońce piękne , ale wiatr utrudnia loty. Kwitną klony , pszczoły noszą tabaczkowy w kolorze pyłek. Oprócz tego po rowach kwitnie podbiał ( czyli za miesiąc rzepak , ale nie wiem czy przezimował ) , trzmiele i pszczoły uwijają się w kwiatach pigwy. Przyroda bardzo opóźniona , tragicznie sucho , nie padało ze 2 miesiące. Nie zaglądałem nawet pod powałki , latają , noszą , na wylotkach tłok i tyle mi wystarczy. Smutno wygląda u mnie to ocipieinie klimatu Ale i roboty będzie mniej , a sezon tylko do końca lipca i znowu zima , jak u ruskich Cytuj
Tadek11 Opublikowano 21 Kwietnia Opublikowano 21 Kwietnia U mnie trochę lepiej z temperaturą , ale wiatr zimny też porywisty i chyba będę musiał coś dokładać do objętości kilku uli bo w niektórych już ciasno , ale nie grzebałem w ulach tylko lekko uniosłem powałki żeby ocenić czy jest ciasno pod powałką .😁 Cytuj
Tadek11 Opublikowano Czwartek o 09:32 Opublikowano Czwartek o 09:32 No i wczoraj wstawiłem do kilku uli po korpusie pół na pól węza i susz. 🐝 Kwitnie dużo krzewów na biało nad rzeką i widać świeży nakrop i że odbudowują w wolnych miejscach zabudowę trutową , czyli potencjał rozwojowy jest pomimo chłodu i zimnego wiatru i też nie robiłem żadnego przeglądu , tylko taki delikatny podgląd do środka po uniesieniu powałki i bez wyjmowania ramek na zewnątrz.. Wstawiałem korpusy na górę i w trochę słabszych dałem przegrodę z ręcznika papierowego kuchennego , takiej cienkiej bibuły , żeby pszczoły sobie same otworzyły dostęp na górę do pustych ramek i uruchomiły po swojemu wentylację w ulu do górnego korpusu w ulu. Trochę sucho ale u mnie to nie jest problem bo mam pasiekę nad rzeką i na podmokłych terenach przyrzecznych. Cytuj
manio Opublikowano Niedziela o 06:50 Opublikowano Niedziela o 06:50 nie chcę zanudzać , ale sytuacja zrobiła się ekstremalna : temperatura +2 *C i gruba śnieżyca . Nie opady śniegu . ale śnieżyca z grubymi płatami śniegu. Trawniki białe. Kwiecień plecień ? Ale ciepło jeszcze nie było Zakwitły mirabelki. W zeszłym roku nawet one nie miały owoców . 1 Cytuj
Madzin Opublikowano Niedziela o 09:00 Opublikowano Niedziela o 09:00 Całkiem fajny ten kwiecień taki no nie za ciepły 🤣 może tydzień pogody było ale oczywiście nie ciągiem ale z 7 dni i dość . Padało aż jeden dzień . Aktualnie słońce 9 stopni ale od kilku dni wieje ze łeb urywa …. Pszczoły walczą z wiatrem i latają bez umiaru . Co nanosily to skonsumują na zdrowie . Pogoda naprzód zmienia się codziennie raz pokazuje ochłodzenie do końca przyszłego tygodnia by za dwa dni zmienić ze jednak będzie jeden dzień ciepły ostatni kwietnia a teraz aktualnie pokazuje poniedziałek wtorek powyżej 15 , środa czwartek 10 i od majówki powyżej 15 słońce i nawet powyżej 20 . Rzepak zaczyna pierwsze lany się żółcą , ale to jakieś 10 km od mojej pasieki 🤣 a i dobrze niech sobie nanoszą czegokolwiek na własne potrzeby , ja tam mogę miodobranie nr 1 zrobić dopiero w czerwcu po akacji . Moje mateczniki żyją i maja się całkiem dobrze . Tylko ze wygryzanie matek przypadnie na 1 maja a w czwartek i piątek ma być po 10 stopni , życzę sobie powodzenia w tej temperaturze robienie mini odkladow ,myśle że będzie to bardzo przyjemna praca 🤣 pierwsze przekwitnięte drzewa zrzuciły już płatki kwiatów . Pszczoły w dobrej kondycji , nie zważają na takie anomalia pogodowe i idą na przód z rozwojem . 1 Cytuj
Tadek11 Opublikowano Niedziela o 10:36 Opublikowano Niedziela o 10:36 No to u mnie po środku pomiędzy maniem a Madzin , śnieżyca była ale 15 minut i zrobiło się biało , ale po godzinie trawniki zrobiły się znowu zielone i krupa śnieżna się rozpuściła . Ja nie mógł bym sobie z powodzeniem robić wychowu matek w połowie kwietnia za wcześnie , pogoda by nie sprzyjała na takie fanaberie i taki pośpiech , rzepak ma dopiero pojedyncze kwiatki , i jest stosunkowo niski jeszcze . Ale miodobranie u mnie przewiduję jednak wcześniejszej niż u Madzin z rzepaku właśnie , mam 0,5 km w linii prostej to pola kilkanaście ha rzepaku i drugie miodobranie przewiduję jak Madzin , po akacji u mnie gdzieś pomiędzy 1 -10 czerwca , jak nie przymrozi akacji jak w ubiegłym roku , bo akacja tylko tydzień kwitnie i potrzebna jest w tym tygodniu pogoda lotna i ciepło i trzecie miodobranie na koniec czerwca , Lipa to u mnie jest lipa i prędzej coś z nawłoci będzie jak z lipy . Nie wiem po co się Madzin tak śpieszyłaś z tymi matkami , można było spoko ze dwa tygodnie później się za to zabrać i nic by się nie stało , u mnie by było jeszcze za mało trutni na 1 Maja żeby matka się unasienniła i słaba pogoda by była do unasiennienia matek , zimno i wiatry i matka ma słabe warunki na lot godowy na 1-Maja jak mało kawalerów jeszcze lata i większe prawdopodobieństwo że matka nie wróci z lotu godowego 😁 czy chciałaś uczcić Święto Pracy 1-Maja? czy 3- Maja ? 😄Ale to tak żartem , sorry 😉 Może Ci się uda trzymam kciuki 👍 Pozdrawiam Cytuj
manio Opublikowano Niedziela o 15:56 Opublikowano Niedziela o 15:56 6 godzin temu, Madzin napisał(a): wygryzanie matek przypadnie na 1 maja a w czwartek i piątek ma być po 10 stopni , życzę sobie powodzenia w tej temperaturze robienie mini odkladow ,myśle że będzie to bardzo przyjemna praca Z zachwytem czytam Twoje piękne i radosne posty . Czas szybko mija i jesteś już zaawansowaną pszczelarką . Ja mam tylko wątpliwości czy aby trutnie za Tobą nadążają ? Wyhodować matki to połowa sukcesu , musi być gotowa ta druga połowa tych burzliwych związków. U mnie to możliwe na początku czerwca . Ale ja zawsze jestem na szarym końcu. Życzę powodzenia Twoim chłopakom bo Królowe będą gotowe na wszystko . 1 Cytuj
Madzin Opublikowano Niedziela o 17:23 Opublikowano Niedziela o 17:23 To tylko ,,zabawa,, wiem ze macie o wiele większe doświadczenie niż ja. Nawet nie dosięgam wam do pięt . Jeśli nie spróbuje to się nie dowiem , muszę spróbować sama i tego doświadczyć zeby wiedzieć na przyszłość. Każdy ze sąsiadów pszczelarzy mówi za wczas nie teraz , nic z tego nie będzie , po co te matki przekładać można przecież sobie kupić albo niech se wychowają ale jeśli się uda to każdy by chciał taka matkę otrzymać lub żebym zrobiła dla niego odkład bo są chętni . Ja to mam chyba jakieś inne pszczoły bo u nich rozwój podobno jest w powijakach . Nie wiem nie zaglądam im do Uli , może tak tylko mówią zeby ich pożałować nie mam pojęcia , ale wiem co mam w swoich rodzinach jak prężnie i pięknie się rozwijają . Każdy łapie się za głowę gdy pokazuje im zdjęcie mojej ramki. Jak nie teraz to kiedy ? Kiedy jest ten odpowiedni staż zeby zacząć samemu hodować matki ze swojej najlepszej rodziny ? Ile musi minąć czasu z kupnymi matkami lub rojowymi czy wychowanych w odkladach 10-15-20 lat? . Nigdy tego nie robiłam ale sprawia mi to wiele frajdy i satysfakcji , fascynuje mnie cały proces planowania ,tworzenia od początku do końca , przygotowanie rodzin , listw czy ramek , przekładanie itd . Jeśli połowa okaże się bublem czy nie dojdzie do unasienienia lub wydarza się inne problemy to i tak będę zadowolona . Nawet jeśli strzeliłam sobie w kolano z tym terminem to będę mądrzejsza , będę próbować dalej z uporem maniaka by sama sobie wyhodować takie matki jakie ja chce . Chce je obserwować od samego przekładania larw do stworzenia pelnoprawnej rodziny. Jak pisałam będę informować na bierząco jak idą postępy i czy moje gucie są równie kąpane w gorącej wodzie jak właścicielka , wierze w nie bardzo i wiem ze dadzą radę a część matek wróci do Uli tworząc nowe rodziny a nazwę je Ułanki od nazwy ulicy a co , jeśli u nich nie ma trutni to dopadną je moje wiec będę miała niemal 100% moja linie 🤣 . Pozdrawiam i nie martwcie się na zapas bo wszystko będzie dobrze !!! Jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz . Nic mnie tak nie motywuje do działania jak porażka wiec nastawie następna listwę i będę próbować dalej i dalej i dalej aż się uda a wtedy moje matki opanują cały ten bliski grajdołek w pobliżu mojej pasieki bo nie będę miała co z nimi robić 🤣 . 2 Cytuj
Tadek11 Opublikowano Niedziela o 18:26 Opublikowano Niedziela o 18:26 58 minut temu, Madzin napisał(a): Pozdrawiam i nie martwcie się na zapas bo wszystko będzie dobrze !!! Jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz . No i to najważniejsze 🙂 mieć wiarę w powodzenie 😁 , może na południu Polski jest trochę cieplej i będzie wszystko dobrze. Powodzenia . Cytuj
Krzychu Opublikowano 22 godziny temu Opublikowano 22 godziny temu W każdym razie dziwię się, że na tym forum tak cichutko o tym kogo wybrali na nowego prezesa PZP, kim jest scyzoryk miodowy, kto go finansuje i do czego to wszystko zmierza. Cytuj
gajowy Opublikowano 19 godzin temu Opublikowano 19 godzin temu U mnie pełno mniszka ale rodziny za słabe z wyjątkiem dwóch by to wykorzystać , zwłaszcza przy takiej pogodzie. Jakiś nakrop jest ale miodu do wirowania z tego nie będzie. Póki co zbieram się i wytapiam wosk po najgorszej mojej zimowli. Cytuj
Tadek11 Opublikowano 19 godzin temu Opublikowano 19 godzin temu Podobno na majowy weekend od czwartku już zapowiadają ciepło z temperaturami około i powyżej + 20 st.C. U mnie też na ciepłych stanowiskach pojawił się mniszek kwitnący i pierwsze kwiaty na rzepaku już od trzech dni widuję . Pewnie na majówkę trzeba będzie wstawiać po korpusie do objętości uli przed zbliżającym się okresem kwitnienia rzepaku , a nie mam suszu tylko samą węzę więc , żeby na rzepak zdążyły ją trochę odbudować jak będzie ciepło , bo pszczół jest sporo , więc myślę że dadzą radę . 🙂 Cytuj
Tadek11 Opublikowano 17 godzin temu Opublikowano 17 godzin temu Cytat W każdym razie dziwię się, że na tym forum tak cichutko o tym kogo wybrali na nowego prezesa PZP, kim jest scyzoryk miodowy, kto go finansuje i do czego to wszystko zmierza. Ale kogo to interesuje , pszczelarzy zawodowych czy amatorów pszczelarzy , jak pszczelarstwo stało się mało opłacalne w Polsce wiadomo dlaczego pisaliśmy na forum o tym dużo , bo niestety klimat mamy jaki mamy i nigdy nie dorównamy innym regionom Świata z naszym pszczelarstwem w szerokości geograficznej i zimnym klimatem Polskim. Jedynym rozwiązaniem było by dotowanie pszczelarzy , ale to nie zrównoważy opłacalności i stajemy się amatorskim skansenem pszczelarzy tradycyjnych , co też ma swój urok , ale to nie jest biznes w dzisiejszych czasach , tylko hobby. I jeszcze o tym nowym scyzoryku PZP żeby go zrozumieć o co mu chodzi ? https://wiescirolnicze.pl/prawo-i-finanse/ciemnie-chmury-nad-sektorem-pszczelarskim-pszczelarze-interweniuja-u-minister-klimatu,30687/#:~:text=Polski Związek Pszczelarski wyraził protest wobec kontrowersyjnego,minister klimatu i środowiska jasno wskazuje: pszczoły Cytuj
michal79 Opublikowano 3 godziny temu Autor Opublikowano 3 godziny temu Przeniosłem dwa ostatnie posty o sytuacji politycznej w pszczelarstwie z wątku bezchemicznego do ogólnej dyskusji o sezonie. Dzieje się. Poza tym, że ster w PZP objął pan Witwicki, we wtorek za tydzień szykuje się w Warszawie wielkie spotkanie wszystkich organizacji pszczelarskich na temat ostatnich akcji z naszą branżą, jakie się zadziały głównie za sprawą Ministerstwa Klimatu i Środowiska... Propozycję stworzenia wspólnego stanowiska rzucił tzw. "Klaster organizacji pszczelarskich" w osobie Stowarzyszenia Pszczelarzy Staropolskich. 1 Cytuj
Tadek11 Opublikowano 1 godzinę temu Opublikowano 1 godzinę temu Trochę z przymrużeniem oka 😵 ale docelowo jak czeka nas przyszłość pszczelarstwa w Polsce ? 😁 Co o tym sadzicie ? Do czego zmierzamy ? I to nie tylko u nas , podobne fanaberie są wprowadzane i w innych rozwiniętych gospodarkach Świata 🤑 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.