Skocz do zawartości
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Generalnie tak jest mniszek zakwita trochę wcześniej , ale jest wtedy pożytkiem pyłkowym głównie bo jest zimno , w tym roku u mnie zakwitł równolegle mniszek i rzepak w jednym terminie , pomijam jakieś pojedyncze kwiatki w przydrożnych rowach gdzie mógł zakwitnąć wcześniej w zagłębieniu ternu  było trochę cieplej od operowania słońca . 

U mnie mniszek tak przeważnie wygląda .

 

mniszek.jpg

Opublikowano

Widoki mniszka w pobliżu pasieki mam podobne. Do tego jeszcze różowo od rzeżuchy łąkowej i biało na krzewach. 

Wczoraj okazało się, że u prezesa koła są matki do odebrania. 

Jako, że deklarowałem chęć to pojechałem odebrać. Sklenar h/47. 4 sztuki. 

Wygryzły się w 4 maja. 

W zasadzie to tak zimno jest odkąd je mam, że nie wiem za bardzo co z nimi zrobić. 

A żadnego ostrzeżenia wcześniej nie było, że przyjdą aby można było przygotować odkłady lub osierocic rodzinę. 

Ciepło będzie dopiero w 9-10 maj. Czyli w weekend. Gdybym miał uliki weselne to byłoby łatwiej. 

A tak? Rodziny opóźnione w rozwoju żeby osłabiać je bez konsekwencji, rzepak już kwitnie... Trudno będzie. 

Opublikowano

Trzymasz te matki nadal w domu ?  Ja bym jedna rodzine rozparcelowala i włożyła te matki skoro i tak są słabe na teraźniejsze pożytki .  Cóż ci z trzymania ich w domu . U mnie popadało ale dalej mało , lepszy rydz niż nic . Ja tam na wiosenny się nie nastawiam, jak pisałam mam zapas miodu na najbliższy sezon . Hoduje aktualnie ,,mięso,, i ładuje weze ile wlezie zeby odrobić zapas suszu ,czekam aż unasienia się matki a pszczoły zasklepia po nich czerw , nawet tam nie zaglądałam . Może w weekend . Poczekam na zasklepienie czerwiu i zrobię odklady zbiorcze które z młodymi matkami pojadą w góry ,mam nadzieje ze uda się je wywieźć w następny weekend . Chce tez odpalić następna serie mateczników . W niedziele muszę koniecznie zajrzeć w korpusy na dennicy by zrobić trochę miejsca dla matek i wyjąc trochę ramek z pierzga inaczej znowu będę miała piękne roje . 

Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, Madzin napisał(a):

a bym jedna rodzine rozparcelowala i włożyła te matki skoro i tak są słabe na teraźniejsze pożytki

Już sobie z tym dziś poradziłem. Było ciężko, w końcu wiatr 20km/h i 10 stopni C utrudniał to a pszczoły mocno żądlące. Zrobiłem odkłady bez czerwiu w miejscu macierzaków, gdzie matki były stare i tworzyły słabiutkie rodziny a przy okazji usunąłem stare matki w tych macierzakach, które przestawiłem w inne miejsce. Reasumujac - odkłady z ze strzepana młodą pszczołą oraz pszczoła lotną z macierzaka, ramki z pokarmem i suszem. Nic innego nie byłem w stanie zrobić, każda ramka z czerwiem miała jajeczka. Jeśli się przyjmą - wtedy połączę je z osieroconymi macierzakami - może do lipy jakoś dojdą.

Najbardziej martwi mnie siła tych rodzin. Ale prezes w kole też na to narzeka. Mało kto chciał przez to matki odebrać.

Nawet trutni nie widziałem żadnych...

Ani suszu nie pobielaja, a co dopiero mówić o odbudowie węzy... jedynie co to niektóre rodziny czyszczą susz w miodni.

A tu już pierwszy mniszek przekwita, jabłonie kwitną, rzepak kwitnie.

Najsilniejsze rodziny zajmują obecnie 9 ramek Langstroth 435 x 232 mm....

Więc tak naprawdę niecały korpus. Wydaje mi się, że wielokwiatu nie będzie nic a rzepaku ledwo co do polizania.

Edytowane przez Krzychu
Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Krzychu napisał(a):

Zrobiłem odkłady bez czerwiu w miejscu macierzaków,

to dobry sposób  , ale na matki UN. Na NU szkoda ryzykować. Mam chyba jeszcze uliki Zandera  , są na jedną rameczkę , dwurodzinny  i wystarczy szklanka pszczół . Wkłay są dwustronnie oszklone , więc ślepy widzi że matka czerwi . Poszukać , czy nie jesteś zainteresowany ? Oczywiście w prezencie :) jeśli jeszcze je mam . 

 

U mnie już po mniszku. Pada , zimno i po nocy  niemal same dmuchawce. Kiedyś na Komunie były upały i pszczoły nosiły miodek z mniszka. Naprawdę tak było  :)  Miał taki mniszkowy posmak , każdy kto robił piszczałki z łodygi kwiatka mniszka ,  wie jak to smakuje .

Oglądałem rzepak. Dobrze wygląda . Mam do niego ze 2,5 km  - czyli jak dla mnie dość blisko. Teraz polecą już tylko na rzepak. Nie ma alternatywy. Jakoś krótko mnie cieszył ten mniszek.  

W ulach pusto , bieda aż skrzypi. Czerwiu trutowego jak na lekarstwo , na środkowych ramkach i u samej góry. Chłopaki też lubią ciepło ?

Mam nadzieję ,że na rzepaku jeszcze się pszczoły odbudują . Zrobię mocne odkłady i na Liebiga pojadę  , bo jestem leń. Zrobię sobie ze 2-3 Monticole i tyleż Saharyjek   - mimo że są już F16 to nadal są ubarwione jak oryginały i utrzymują pozytywne cechy. Monticola  matki i trutki czarne , robotnice szaro-bure. To moje ulubione.

Edytowane przez manio
Opublikowano

Chyba potrzebuje takiego na już 🤣 10 czerwca mam piknik w przedszkolu córki . Temat na wiejskim podwórku , zaczynam szukać bo widocznie jest mi potrzebny . Chłód jak nie wiem .. kwitnie głóg , niby od jutra cieplej ale co z tego będzie . Wyroić sie nie wyroja , jeść maja co . Wiec mogę czekać nawet i tydzień na pogodę , ale moje matki chyba nie bardzo . Ciekawe kiedy się wybiorą na harce . A może już były ? . Trzeba czekać . 

Opublikowano

U mnie wczoraj najsilniejsza rodzina się wyroiła przez moje niedopatrzenie z braku czasu ,  złapałem ją po fakcie  i osadziłem wczoraj . Nadstawki ciężkie i czuć zapach miodu mniszkowego   , ale dzisiaj zrobiło się zimno i przerwa, opadów nie było , ale w weekend ma być cieplej już .  

Opublikowano
2 godziny temu, manio napisał(a):

czy nie jesteś zainteresowany ? Oczywiście w prezencie :) jeśli jeszcze je mam . 

A dużo tego masz? W sumie to zastanawiam się czy moja ramka langstroth EU wejdzie. Zander jest lekko mniejsza. Przydałoby się 

Opublikowano
42 minuty temu, Tadek11 napisał(a):

U mnie wczoraj najsilniejsza rodzina się wyroiła przez moje niedopatrzenie z braku czasu ,  złapałem ją po fakcie  i osadziłem wczoraj . Nadstawki ciężkie i czuć zapach miodu mniszkowego   , ale dzisiaj zrobiło się zimno i przerwa, opadów nie było , ale w weekend ma być cieplej już .  

 

Podobna sytuacja jak u mnie sprzed roku. 

Dziś rozmawiałem z innym pszczelarzem to wspominał, że jak u nas jeszcze chałdy śniegu leżały to w mazowieckim już fizelina na truskawkach była. 

Tak sobie teraz myślę z tym opóźnieniem w naszych rejonach w rozwoju... Może to pokłosie tego, że pszczoły oszczędzały zapasy zimowe gospodarujac nimi oszczędnie do końca kwietnia ? 

W końcu ciepło dopiero zrobiło się dopiero na majówkę, i to ledwie kilka dni

 

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Krzychu napisał(a):

A dużo tego masz? W sumie to zastanawiam się czy moja ramka langstroth EU wejdzie. Zander jest lekko mniejsza. Przydałoby się 

Nie , to nie ma żadnego znaczenia. Ramka jest malutka , jak to w uliku weselnym . Nad ramką jest komora pokarmowa z ciastem.  Czy dużo mam ? Przecież pisałeś o 4 matkach , nie o 40 :) 

https://forum.pasiekaambrozja.pl/download/file.php?id=2106&sid=90c5a487ead2f199370b90dc606ea246&mode=view

Zdarzało mi się , że taki wkład wstawiałem do warszawiaka za ramkami po uprzednim zabraniu starej matki. Zostawiałem otwór na robotnicę żeby zapoznały się z nową matką pszczoły ulowe. Następnego dnia otwierałem na całość ( takie zmyślne kółko było z otworkami ) i matka była przyjmowana z pełnymi honorami. Ramki nigdy nie wyjmowałem bo do niczego nie pasuje.

https://forum.pasiekaambrozja.pl/download/file.php?id=2108&sid=90c5a487ead2f199370b90dc606ea246&mode=view

 

https://forum.pasiekaambrozja.pl/download/file.php?id=2107&sid=90c5a487ead2f199370b90dc606ea246&mode=view

tak to wygląda w realu. Ulik ma dwa takie oszklone wkłady , wyciągasz i jeśli matka czerwi , zdejmujesz boczna szybkę i zabierasz matkę.  

Zrezygnowałem z tych ulików bo uznałem ,że większe , z większą ilością pszczół lepiej wykarmią i wytrenują matkę. W końcu kupiłem książkę Liebiga i już mi trudno było wrócić do hodowli matek i zabawy z ulikami. 

Nie wiem czy są dziś dostępne , moje pochodzą z lat 70-tych , były wtedy dostępne w sklepach pszczelarskich , podobnie jak i kompletne ule.

Zrobię jutro przeszukanie , jeśli coś znajdę to dam znać . Szybki można wymienić , rameczki nowe zbijesz w 5 minut i są jak nowe.

 

  

 

 

  

 

Edytowane przez manio
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Madzin napisał(a):

Chyba potrzebuje takiego na już 🤣 10 czerwca mam piknik w przedszkolu córki . Temat na wiejskim podwórku , zaczynam szukać bo widocznie jest mi potrzebny .

  Przy Twoim zapleczu stolarskim zrobisz piękny ul prezentacyjny w chwilę. Najlepiej od razu na ramkę 1/2 DD.  Powyższe fotki powinny wystarczyć jak pokierujesz stolarzem co do istotnych wymiarów. 

Oczywiście są do kupienia gotowce

https://lyson.com.pl/872-ule-edukacyjne-i-pokazowe

Edytowane przez manio
Opublikowano

Po raz pierwszy, mam taką inwazję mrówek (susza).

Osłonki z podkarmiaczek (zalane wodą) znalazły swoje drugie zastosowanie. 

Dodatkowo - brzegi wysmarowałem maścią ogrodniczą (P-13), która w wyższych temperaturach staje się bardzo lepka.

Opublikowano
12 godzin temu, Krzychu napisał(a):

Tak sobie teraz myślę z tym opóźnieniem w naszych rejonach w rozwoju...

Opóźnienie rozwoju pszczół  było spowodowane pogodą , która również opóźniła wegetację roślin , tak że nic straconego w sprawie zbiorów , po prostu U Ciebie jest wszystko trochę później i do lata jeszcze daleko , pszczoły zdążą jeszcze na swoje zbiory . 👍

Opublikowano
Cytat

Po raz pierwszy, mam taką inwazję mrówek (susza).

Kiedyś jak miałem ule na czterech nogach to też miałem wiecznie problem z mrówkami , i jak przestawiłem się na inne stojaki w postaci poziomej ramy stalowej ustawionej na wspornikach , płytkach betonowych mieszcząca po trzy ule obok siebie , problem znacznie się zmniejszył. 

DSC03583.jpg

 

Opublikowano
17 godzin temu, Krzychu napisał(a):

Tak sobie teraz myślę z tym opóźnieniem w naszych rejonach w rozwoju... Może to pokłosie tego, że pszczoły oszczędzały zapasy zimowe gospodarujac nimi oszczędnie do końca kwietnia ? 

Nie sądzę aby pszczoły miały aż takie umiejętności przewidywania . Do rozwoju potrzebne jest białko , w zapasach jest go niewiele . Do tego zapasy w ciele tłuszczowym pszczół . To wystarczy na start , ale nie na dynamiczny rozwój rodzin jaki obserwujemy każdej wiosny. Wydaje mi się , że mieliśmy taką szwedzką wiosnę , zimną i bez dostępu do pyłku. Pszczoły reagują na brak dopływu pokarmu białkowego i wstrzymują czerwienie i rozwój rodziny. 

U mnie to raczej nie do nadrobienia. Został mi tylko rzepak , ale przy tej sile to raczej pójdzie w rozwój rodziny. Nie będę płakał , to mało atrakcyjny miód. Choć przed wojną ciemne miody były o 50% tańsze niż jasne :)   , tak mi opowiadali pszczelarze repatrianci zza Buga .

Ponieważ wiosenne miodobranie to jakie 70% sezonowego pozyskania miodu , to manio się nie napracuje . W końcu kiedyś trzeba odpocząć.  

Posiałem ogórki Polan F1 i dynie Hokkaido. Liczę ,że będzie w końcu ciepło i nie przestanie padać.

W tym zalewie słabych wiadomości , jest i dobra : nie widać na razie obrzydliwych ślimaków bez domków na grzbiecie. Ciekawe czy to tylko wynik zimna i suszy , czy może szlag ciężki je trafił ? 

  • Lubię 2
Opublikowano
25 minut temu, manio napisał(a):

To wystarczy na start , ale nie na dynamiczny rozwój rodzin jaki obserwujemy każdej wiosny

Dlatego właśnie czytelnicy naszego forum śledzący co się dzieje w branży pszczelarskiej , zapewne pamiętają wykład Czesława Junga na Polance warto przypomnieć , tego nie dadzą żadne FB , bo to towarzystwo wzajemnej adoracji , jak ważne jest poławianie pyłku i na wiosnę aplikowanie rodzinom .🙂

Dla przypomnienia długi wykład ale watro się zapoznać  😁

 

 

Opublikowano
51 minut temu, manio napisał(a):

Posiałem ogórki Polan F1 i dynie Hokkaido. Liczę ,że będzie w końcu ciepło i nie przestanie padać.

Jeden woli ogórki , drugi ogrodnika córki 😁 Ogórków od lat już nie sadzę , bo szkoda czasu 😨 chociaż na te córki jestem za stary 😁

Pozdrawiam  mania 👍 😁 ,  ale pomarzyć i powspominać  można , co nam pozostało ? 

  • Lubię 1
Opublikowano

Moje ogórki siedzą na parapecie ani mi się śni je wysadzać czekam do Zośki . W szklarni rosną już pomidory , sałata zjedzona na bierząco reszta poszła do moich silek ,  ścinam koper wysiany w kilku rządkach w lutym tez do szklarni . Szkoda mi go wyeliminować bo pięknie plonuje ,będzie musiał mieszkać z pomidorami . Papryka tez jeszcze czeka razem z dyniami i cukinia do tego 4 arbuzy (moja córka sobie wymyśliła ) . Chloooodno ale pszczoły latają noszą bardzo jasny żółty pyłek . U mnie pyłku pod dostatkiem korzystają od końcówki lutego kiedy było po 15-18 stopni aż do połowy marca intensywnie , później pogoda się schrzaniła ale coś nosiły w pojedyncze dni . Ile jest pierzgi w ulach okaże się jutro . Nie narzekam na rozwój . Zajrzałam do moich 8 matek . Dwie poszły nie wiem gdzie , 🤣 5 pszczół na krzyż zostało zero pokarmu no nic chyba się wyprowadziły , pewnie wróciły do macierzaka . 5 jest dużych i grubych chyba zaczną czerwic na dniach i 1 jakas taka jeszcze karakanowa mała , dam jej jeszcze czas do czasu nowej serii,

 która chce odpalić na dniach , jak nic z niej nie będzie pójdzie do nieba . Macierzaki pracuja mimo chłodu . Wygryzły się w dniach 30kwietnia 1 maja wiec szybko im to poszło . Będę trenować dalej . Jeszcze poczekać na zasklepienie czerwiu i zobaczymy co z tego wyszło od początku do końca . 

  • Lubię 1
Opublikowano
2 godziny temu, Madzin napisał(a):

Moje ogórki siedzą na parapecie ani mi się śni je wysadzać czekam do Zośki . W szklarni rosną już pomidory

a to jak u mnie :)  , ogórki posiane na parapecie i do doniczek w szklarni. Mają konkurs , kto szybciej.  Podobnie dynie Hokkaido , które są bardzo smaczne w każdej postaci i łatwe w przetwarzaniu . 

Choć jeszcze parę lat temu w tym terminie siałem do gruntu i nakrywałem folią. Ślimaki i ocipienie klimatu mnie tego oduczyło. Teraz sadzę często już kwitnące. 

Opublikowano
4 godziny temu, Tadek11 napisał(a):

Czesława Junga na Polance warto przypomnieć , tego nie dadzą żadne FB , bo to towarzystwo wzajemnej adoracji , jak ważne jest poławianie pyłku i na wiosnę aplikowanie rodzinom .🙂

a to jak dla kogo mądrość. Dla mnie to głupota i proszenie się o kłopoty . Natury nie zmienisz , pogody nie przewidzisz , a klimat zwariował. Nie planuję za pszczoły , nigdy ich nie napędzam wiosną . Gdybym to zrobił jak radzi ten Mędrzec to bym bym wyszedł na idiotę.  Uganianie się za miodem rzepakowym mnie nie interesuje , ani bieganie z drabiną. Pszczoły są mądrzejsze niż takie gadające dziadki.

 

Pyłem poławiam tylko na potrzeby ciasta do wychowu pszczół. Sam go nie jem bo jest niestrawny dla człowieka , a jego skażenie całkiem realne . Jeszcze gorsze mam zdanie o pierzdze.  Ale jak napisałeś , jeden woli ogórki ....   co tam komu w duszy gra. 

Opublikowano
8 godzin temu, Tadek11 napisał(a):

Dlatego właśnie czytelnicy naszego forum śledzący co się dzieje w branży pszczelarskiej , zapewne pamiętają wykład Czesława Junga na Polance warto przypomnieć , tego nie dadzą żadne FB , bo to towarzystwo wzajemnej adoracji , jak ważne jest poławianie pyłku i na wiosnę aplikowanie rodzinom .🙂

Dla przypomnienia długi wykład ale watro się zapoznać  😁

 

 

Poławianie pyłku to dobry pomysł , ale karmienie nim obojętnie w jaki sposób pszczół wiosna to proszenie się o grzybicę. Aby spowodować burzliwy rozwój pszczół wiosna to tylko poddawanie ramek z pierzgą.

Opublikowano
10 godzin temu, lech napisał(a):

Poławianie pyłku to dobry pomysł , ale karmienie nim obojętnie w jaki sposób pszczół wiosna to proszenie się o grzybicę. Aby spowodować burzliwy rozwój pszczół wiosna to tylko poddawanie ramek z pierzgą.

Sam pyłku pszczołom nie podaję wiosną , bo mam dosyć bogate wiosenne pożytki pyłkowe w okolicy pasieki , dużo wierzb , leszczyny , krzewów kwitnących na obrzeżach nadrzecznych , wiklina , wierzba energetyczna w pobliżu , ale wiem że są pasieki które mają z tym problem , są monokultury rolnicze typu zboża , kukurydza  , jakieś jeziora zajmujące duże areały powierzchni w pobliżu pasieki  i im polecałem ten sposób ,  jeżeli zauważają barierę rozwojową spowodowaną niedostatkiem pyłku na wiosnę.

I jeszcze jedna sprawa , z doświadczenia wiem , że są w pasiece takie rodziny , które przodują w pozyskiwaniu pyłków  robią duże zapasy  pierzgi  i takie rodziny trzeba sobie selekcjonować przy wyborze materiału hodowlanego  i  wychowie matek na własne potrzeby do wymiany rotacyjnej matek w pasiece  🙂 .

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.