Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Sign in to follow this  
Tajden

Ziele konopne, a warroza...

Recommended Posts

Witam….

Bratam się z lekarzami, fizjoterapeutami, którzy traktują ludzi holistycznie, komplementarnie. A ci lekarze są niewygodni dla mafii farmaceutycznej.

Odebrali prawo wykonywania zawodu doktorowi Jaśkowskiemu i doktorowi Czerniakowi, za to, że głosili o ciężkich chorobach poszczepiennych dzieci.

Niezależna Telewizja Janusza Zagórskiego z Wrocławia przeprowadza transmisje z przesłuchań tych lekarzy pod Izbą Lekarską.

I wystąpił jakiś facet, który zwrócił się do pszczelarzy, że pszczoły NIGDY nie „łapią” warrozy, gdy pracują na polach z konopiami. Słynna marihuana!

Pozdrawiam…

https://www.youtube.com/watch?v=ULjWCeRZmQY

Edited by Tajden

Share this post


Link to post
Share on other sites

Konopie są indyjskie albo siewne. Z konopi siewnych robi się liny okrętowe. Co do wypowiedzi tego pana to ktoś go chyba w mózg kopnął z tego względu, że raz konopi w pobliżu pasieki musiałoby być bardzo dużo a dwa one są wiatropylne i nie dają nektaru w ogóle. Deczko pyłku jak nie ma nic innego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Konopie są indyjskie albo siewne. Z konopi siewnych robi się liny okrętowe. Co do wypowiedzi tego pana to ktoś go chyba w mózg kopnął z tego względu, że raz konopi w pobliżu pasieki musiałoby być bardzo dużo a dwa one są wiatropylne i nie dają nektaru w ogóle. Deczko pyłku jak nie ma nic innego.

A co to pszczołę obchodzi, że z konopi robi się liny okrętowe?

 

Zachęcamy wszystkich pszczelarzy do obsiewania terenów wokół pasiek konopiami, przez co z pewnością poprawi się kondycja waszych podopiecznych.
Ale to nie wszystko ! Mamy także coś i dla was :) Ręcznie zbierane kwiaty oraz młode listki konopi z naszej przydomowej plantacji.
Zainteresowane osoby zapraszamy do kontaktu:
tel: 507226719
e-mail: info@goodfoods.pl
 
Jak masz odwagę. Emik, to napisz tej osobie, że jest "walnięta w mózg".
Właśnie, czasami nie rozumiem niektórych pszczelarzy, którzy w swoich wypowiedziach, rzucają się jak wesz w kożuchu!

Miód z surowym ekstraktem z polskich kwiatów konopi- Cannabis sativa L- 

z nektaru wielokwiatowego o wyrazistym smaku i aromacie.

Nasz kolejny produkt z nowej serii Pszczoły & Konopie !

Zarówno pszczoły jak i konopie towarzyszą nam na co dzień już od ponad czterech lat. Widząc jak ważną rolę odgrywają w naszym życiu, staramy się je chronić i wspomagać ich odrodzenie w najbliższej okolicy....

Zobacz więcej

 

W tym słoiku nie jest lina okrętowa... :D 

  • 13065864_139373886465408_2062504096_n.jp
Edited by Tajden

Share this post


Link to post
Share on other sites

W naszym kraju prawnie zabronione jest wysiewanie konopi siewnych bez zezwolenia. Konopie indyjskie są zakazane totalnie. Za wysiew konopi siewnych bez zezwolenia grozi taka sama odpowiedzialność karna jak za wysiew konopi indyjskich.

 

Pszczoły miodu nie zbiorą z konopi, bo nektaru z konopi praktycznie nie ma. Miód wielokwiatowy z ekstraktem z konopi to po prostu miód "z dodatkami" jak kto będzie wolał to można do miodu dodać aromat cytrynowy, czy np. siemię lniane i też taki miód znajdzie swoich zwolenników. Nikt przecież nikomu nie zabrania robić ze swoim miodem co się żywnie podoba, jednak czy wtedy taki miód z dodatkami można dalej nazywać miodem? Na pewno prędzej niż marketowe miody.

 

Co do "łapania" warrozy z konopi to się zgodzę. Pszczoły nie mają możliwości złapania warrozy z konopi, bo warroza obsiada plantacje odwiedzane przez pszczoły. Pszczoły praktycznie nie odwiedzają plantacji konopi jak nie muszą, tzn. nie ma nic innego w okolicy co by dawało jakikolwiek sensowny nektar czy pyłek. Czy jest sens wysiewania konopi jako pożytek dla pszczół? Na pewno nie jest o wiele więcej roślin bardzo pożytecznych dla pszczół w porównaniu do konopi.

 

 

W związku z tym trzeba było od początku mówić, że chodzi tutaj o sprzedaż miodu z ekstraktem z konopi a nie robić sztuczną reklamę.

 

Skoro tak ładnie pszczoły korzystają z konopi to czemu do miodu dodawany jest "ekstrakt" a nie jest to miód konopny? Jeszcze co do prawa. Dostępne legalnie w kraju są nawet nasiona konopi indyjskich. Zachęcanie pszczelarzy do łamania prawa nie jest w dobrym guście (wysiew bez zezwolenia to łamanie prawa). A dla czego w naszym kraju zakazany jest wysiew konopi siewnych? Bo różnica morfologiczna między konopią indyjską a siewną jest niewielka i dla typowego policjanta bez stosownego przeszkolenia nie do odróżnienia. Miałem w ręku takie rośliny na uczelni, ciekawy temat, ale z punktu widzenia ekonomicznego plantator będzie miał z konopi pożytek tylko jako materiał na budowę lin (nie jestem pewien czy konopie siewne zawierają dobroczynne lecznicze olejki poszukiwane w medycynie, gdyby tak było to nie byłoby o to tyle szumu), żaden zdroworozsądkowy pszczelarz nie wysieje konopi jako pożytek dla pszczół. No chyba że mówimy o "zrzucaniu" warrozy w taki sposób, że wysiejemy wszędzie konopie w zasięgu lotu pszczół i nie  będzie miało co na pszczoły wchodzić :). Konopia siewna ładnie pachnie, ale nie wydziela aż tak silnego aromatu, żeby oddziaływać na dalej niż kilkadziesiąt metrów na jakiekolwiek stworzenia. 

 

 

Ale dobra, można tutaj dywagować. Proszę pokaż mi materiały naukowe (nie pseudonaukowe, typu artykuł ziomka x np. w gazecie pokroju "fakt"), filmy itd. mówiące o takim działaniu konopi posianych w pobliżu pasieki oraz o tym, jaki to musi być zasiany areał, żeby miał faktycznie takie działanie. W chwili obecnej bez takich dowodów to ja tutaj widzę tylko reklamę starającą się pszczelarzy robić w bambo i nakłaniać do łamania prawa. Bo żaden pszczelarz nie uzyska miodu konopnego bez pozyskiwania "ekstraktów" z rośliny i dodawania go ręcznie do miodu, ale czy o to w tym chodzi?

 

 

Oczywiście wysiewać konopie siewne można, po uzyskaniu stosownego zezwolenia. Nie można jednak tego robić na "hura" jak proponuje autor wątku. Okoliczni mieszkańcy oraz lokalna policja będą wiedzieli, że tutaj jest taka plantacja, w urzędzie też wiedzą i wtedy wszystko na "legalu". A powstają takie produkty jak miód z "ekstraktem" bo ludzie szukają niszowych rynków, żeby szybko się dorobić.

Edited by Emik3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Problem co do legalizacji konopi jest taki że mimo mniejszej szkodliwości niż tytoń który ponad to bardziej uzależnia , po zjaraniu jointa jedynie co w głowie palaczowi to jakaś palma do uwalenia się pod nią. Murarz na ścianie po secie i z fają w zębach nic dziwnego.

Co do mnie jestem przeciwny propagowaniu wszelkich używek. Substancje lecznicze można wyizolować i nie koniecznie trzeba dawać zezwolenie na uprawę. Za moich szkolnych czasów przy pracy w konopiach nie jeden odleciał i zawsze był ktoś kto pilnował. Smród potworny i nic tam nie bytowało. W ,,Panu Tadeuszu ,, opis biologicznej ochrony - ogród obsiany pasem konopi. Żadna zaraza się nie przedostanie. Pszczoły nie cierpią intensywnych zapachów bo jako istoty posługujące się głownie węchem mają zaburzony obraz świata.

Jak ktoś ma problemy ze zbytem lub pożytkami niech ograniczy , zmieni tryb gospodarki lub zajmie się marketingiem nie polegającym na promowaniu badziewia. Miód to miód  i nic co nie pszczele nie powinno być w nim inaczej idziemy w stronę uli z korytami z  cukrowym syropem .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może być iż niezbyt dogłębnie poczytałem o .... pod 'adresem' wskazanym przez Tajdena ale ....

/.../ czy wtedy taki miód z dodatkami można dalej nazywać miodem? Na pewno prędzej niż marketowe miody./.../

 

/.../W związku z tym trzeba było od początku mówić, że chodzi tutaj o sprzedaż miodu z ekstraktem z konopi /.../

 

/.../ powstają takie produkty jak miód z "ekstraktem" bo ludzie szukają niszowych rynków, żeby szybko się dorobić.

...też wydaje mi się iż wspomniany pszczelarz/producent 'miodów z ekstraktami' 'wychodzi' niejako naprzeciw oczekiwaniom/modzie  'klientów'....

 .... kiedyś , kiedyś były ziołomody , pszczelarze byli wręcz zachęcani do 'produkcji' ziołomiodow ....

 obecnie ...... jak powyżej  ;)

 

PF

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest zakaz wysiewu jakichkolwiek konopi bez zezwolenia.

Darku...

Dlaczego jest takie kiepskie rozumienie poruszanego tematu...?

Przecież ja pisałem w kontekście warrozy, a nie zezwoleń...

Pozdrawiam...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Problem co do legalizacji konopi jest taki że mimo mniejszej szkodliwości niż tytoń który ponad to bardziej uzależnia , po zjaraniu jointa jedynie co w głowie palaczowi to jakaś palma do uwalenia się pod nią. Murarz na ścianie po secie i z fają w zębach nic dziwnego.

Co do mnie jestem przeciwny propagowaniu wszelkich używek. Substancje lecznicze można wyizolować i nie koniecznie trzeba dawać zezwolenie na uprawę. Za moich szkolnych czasów przy pracy w konopiach nie jeden odleciał i zawsze był ktoś kto pilnował. Smród potworny i nic tam nie bytowało. W ,,Panu Tadeuszu ,, opis biologicznej ochrony - ogród obsiany pasem konopi. Żadna zaraza się nie przedostanie. Pszczoły nie cierpią intensywnych zapachów bo jako istoty posługujące się głownie węchem mają zaburzony obraz świata.

Jak ktoś ma problemy ze zbytem lub pożytkami niech ograniczy , zmieni tryb gospodarki lub zajmie się marketingiem nie polegającym na promowaniu badziewia. Miód to miód  i nic co nie pszczele nie powinno być w nim inaczej idziemy w stronę uli z korytami z  cukrowym syropem .

Przed II-wojną światową, w każdej "lepszej" kawiarni były jakieś "dodatki konopne". I to było normalne. I nikt się nie uzależniał.

Konopiami (olejem z konopi) ludzie się posługują (leczą!!!), od kilku tysięcy lat.

Tylko i WYŁĄCZNIE olej z konopi (ale z THC, czyli narkotyczny), leczy z padaczki lekoopornej, albo całkowicie, albo ogromnie zmniejsza ilość ataków.

I innego środka na wyleczenie nie ma!!!

 

Od roku 2003 działa w Poznaniu Polska Izba Lnu i Konopi. Rolnicy zajmujący się uprawą lnu i konopi mogą zwracać się do izby o porady: Polska Izba Lnu i Konopi, ul. Wojska Polskiego 71B, 60-630 Poznań, tel. (0-61) 845 58 00, fax (0-61) 841 78 30, e-mail: hempflax@inf.poznań.pl 

Edited by Tajden

Share this post


Link to post
Share on other sites

W naszym kraju prawnie zabronione jest wysiewanie konopi siewnych bez zezwolenia. Konopie indyjskie są zakazane totalnie. Za wysiew konopi siewnych bez zezwolenia grozi taka sama odpowiedzialność karna jak za wysiew konopi indyjskich.

 

Pszczoły miodu nie zbiorą z konopi, bo nektaru z konopi praktycznie nie ma. Miód wielokwiatowy z ekstraktem z konopi to po prostu miód "z dodatkami" jak kto będzie wolał to można do miodu dodać aromat cytrynowy, czy np. siemię lniane i też taki miód znajdzie swoich zwolenników. Nikt przecież nikomu nie zabrania robić ze swoim miodem co się żywnie podoba, jednak czy wtedy taki miód z dodatkami można dalej nazywać miodem? Na pewno prędzej niż marketowe miody.

 

Co do "łapania" warrozy z konopi to się zgodzę. Pszczoły nie mają możliwości złapania warrozy z konopi, bo warroza obsiada plantacje odwiedzane przez pszczoły. Pszczoły praktycznie nie odwiedzają plantacji konopi jak nie muszą, tzn. nie ma nic innego w okolicy co by dawało jakikolwiek sensowny nektar czy pyłek. Czy jest sens wysiewania konopi jako pożytek dla pszczół? Na pewno nie jest o wiele więcej roślin bardzo pożytecznych dla pszczół w porównaniu do konopi.

 

 

W związku z tym trzeba było od początku mówić, że chodzi tutaj o sprzedaż miodu z ekstraktem z konopi a nie robić sztuczną reklamę.

 

Skoro tak ładnie pszczoły korzystają z konopi to czemu do miodu dodawany jest "ekstrakt" a nie jest to miód konopny? Jeszcze co do prawa. Dostępne legalnie w kraju są nawet nasiona konopi indyjskich. Zachęcanie pszczelarzy do łamania prawa nie jest w dobrym guście (wysiew bez zezwolenia to łamanie prawa). A dla czego w naszym kraju zakazany jest wysiew konopi siewnych? Bo różnica morfologiczna między konopią indyjską a siewną jest niewielka i dla typowego policjanta bez stosownego przeszkolenia nie do odróżnienia. Miałem w ręku takie rośliny na uczelni, ciekawy temat, ale z punktu widzenia ekonomicznego plantator będzie miał z konopi pożytek tylko jako materiał na budowę lin (nie jestem pewien czy konopie siewne zawierają dobroczynne lecznicze olejki poszukiwane w medycynie, gdyby tak było to nie byłoby o to tyle szumu), żaden zdroworozsądkowy pszczelarz nie wysieje konopi jako pożytek dla pszczół. No chyba że mówimy o "zrzucaniu" warrozy w taki sposób, że wysiejemy wszędzie konopie w zasięgu lotu pszczół i nie  będzie miało co na pszczoły wchodzić :). Konopia siewna ładnie pachnie, ale nie wydziela aż tak silnego aromatu, żeby oddziaływać na dalej niż kilkadziesiąt metrów na jakiekolwiek stworzenia. 

 

 

W związku z tym trzeba było od początku mówić, że chodzi tutaj o sprzedaż miodu z ekstraktem z konopi a nie robić sztuczną reklamę.

 

Jaką reklamę??? Co Ty wypisujesz???!!!

Pisałem tylko o WARROZIE!!!!!!!!!

Nie wiem czym Ty myślisz...???

Share this post


Link to post
Share on other sites

W naszym kraju prawnie zabronione jest wysiewanie konopi siewnych bez zezwolenia. Konopie indyjskie są zakazane totalnie. Za wysiew konopi siewnych bez zezwolenia grozi taka sama odpowiedzialność karna jak za wysiew konopi indyjskich.

 

Pszczoły miodu nie zbiorą z konopi, bo nektaru z konopi praktycznie nie ma. Miód wielokwiatowy z ekstraktem z konopi to po prostu miód "z dodatkami" jak kto będzie wolał to można do miodu dodać aromat cytrynowy, czy np. siemię lniane i też taki miód znajdzie swoich zwolenników. Nikt przecież nikomu nie zabrania robić ze swoim miodem co się żywnie podoba, jednak czy wtedy taki miód z dodatkami można dalej nazywać miodem? Na pewno prędzej niż marketowe miody.

 

Co do "łapania" warrozy z konopi to się zgodzę. Pszczoły nie mają możliwości złapania warrozy z konopi, bo warroza obsiada plantacje odwiedzane przez pszczoły. Pszczoły praktycznie nie odwiedzają plantacji konopi jak nie muszą, tzn. nie ma nic innego w okolicy co by dawało jakikolwiek sensowny nektar czy pyłek. Czy jest sens wysiewania konopi jako pożytek dla pszczół? Na pewno nie jest o wiele więcej roślin bardzo pożytecznych dla pszczół w porównaniu do konopi.

 

 

W związku z tym trzeba było od początku mówić, że chodzi tutaj o sprzedaż miodu z ekstraktem z konopi a nie robić sztuczną reklamę.

 

Skoro tak ładnie pszczoły korzystają z konopi to czemu do miodu dodawany jest "ekstrakt" a nie jest to miód konopny? Jeszcze co do prawa. Dostępne legalnie w kraju są nawet nasiona konopi indyjskich. Zachęcanie pszczelarzy do łamania prawa nie jest w dobrym guście (wysiew bez zezwolenia to łamanie prawa). A dla czego w naszym kraju zakazany jest wysiew konopi siewnych? Bo różnica morfologiczna między konopią indyjską a siewną jest niewielka i dla typowego policjanta bez stosownego przeszkolenia nie do odróżnienia. Miałem w ręku takie rośliny na uczelni, ciekawy temat, ale z punktu widzenia ekonomicznego plantator będzie miał z konopi pożytek tylko jako materiał na budowę lin (nie jestem pewien czy konopie siewne zawierają dobroczynne lecznicze olejki poszukiwane w medycynie, gdyby tak było to nie byłoby o to tyle szumu), żaden zdroworozsądkowy pszczelarz nie wysieje konopi jako pożytek dla pszczół. No chyba że mówimy o "zrzucaniu" warrozy w taki sposób, że wysiejemy wszędzie konopie w zasięgu lotu pszczół i nie  będzie miało co na pszczoły wchodzić :). Konopia siewna ładnie pachnie, ale nie wydziela aż tak silnego aromatu, żeby oddziaływać na dalej niż kilkadziesiąt metrów na jakiekolwiek stworzenia. 

 

 

Ale dobra, można tutaj dywagować. Proszę pokaż mi materiały naukowe (nie pseudonaukowe, typu artykuł ziomka x np. w gazecie pokroju "fakt"), filmy itd. mówiące o takim działaniu konopi posianych w pobliżu pasieki oraz o tym, jaki to musi być zasiany areał, żeby miał faktycznie takie działanie. W chwili obecnej bez takich dowodów to ja tutaj widzę tylko reklamę starającą się pszczelarzy robić w bambo i nakłaniać do łamania prawa. Bo żaden pszczelarz nie uzyska miodu konopnego bez pozyskiwania "ekstraktów" z rośliny i dodawania go ręcznie do miodu, ale czy o to w tym chodzi?

 

 

Oczywiście wysiewać konopie siewne można, po uzyskaniu stosownego zezwolenia. Nie można jednak tego robić na "hura" jak proponuje autor wątku. Okoliczni mieszkańcy oraz lokalna policja będą wiedzieli, że tutaj jest taka plantacja, w urzędzie też wiedzą i wtedy wszystko na "legalu". A powstają takie produkty jak miód z "ekstraktem" bo ludzie szukają niszowych rynków, żeby szybko się dorobić.

Odnośnie badań naukowych posłużę się cytatem wielkiego Polaka, profesora Aleksandrowicza, który powiedział: wolę być wyleczony przez szarlatana niż uśmiercony przez uczonych medyków.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odnośnie badań naukowych posłużę się cytatem wielkiego Polaka, profesora Aleksandrowicza, który powiedział: wolę być wyleczony przez szarlatana niż uśmiercony przez uczonych medyków.

 

 

No i wszystko w temacie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jam gawron i nie raz nie dwa nie doczytam ale -

 

Zachęcamy wszystkich pszczelarzy do obsiewania terenów wokół pasiek konopiami, przez co z pewnością poprawi się kondycja waszych podopiecznych.

Raz że można mieć poważne kłopoty z wizytą w sądzie . Dwa - naprawdę  te zwykłe też są toksyczne.

Wesołych Świąt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jam gawron i nie raz nie dwa nie doczytam ale -

Raz że można mieć poważne kłopoty z wizytą w sądzie . Dwa - naprawdę  te zwykłe też są toksyczne.

 

 

Natura jest tak stworzona, że jak jakiś produkt jest zły dla danego osobnika, to ten osobnik ten produkt omija.

Jeżeli rolnik pryska znacznie ponad miarę środkami chemicznymi, to też dobrze dla pszczół, bo pszczoła na takich roślinach nie usiądzie.

I to nie jest moja wiedza, bo ja nie jestem przecież rolnikiem. Powtarzam to po rolnikach, którzy znają się również na pszczelarstwie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jurku jak napisałem wyżej - ,,Pan Tadeusz,,  opis ogrodu, jednak to czy nam się podoba czy nie jest ZAKAZANE . Podobnie jak uprawa maku na makowiec.

Dopóki nie opracuje się jakiś testerów dla Policji niech tak zostanie . Narkotyki czynią większe szkody niż pestycydy. Ci co mają pola koło mnie i tak nie będą sieli konopi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jurku jak napisałem wyżej - ,,Pan Tadeusz,,  opis ogrodu, jednak to czy nam się podoba czy nie jest ZAKAZANE . Podobnie jak uprawa maku na makowiec.

Dopóki nie opracuje się jakiś testerów dla Policji niech tak zostanie . Narkotyki czynią większe szkody niż pestycydy. Ci co mają pola koło mnie i tak nie będą sieli konopi.

A ja napisałem, i wprost, i między wierszami, że konopie zawsze w Polsce rosło, i nie tylko, że nie przeszkadzało, ale było ZAWSZE ludziom pomocne.

Ludzie nie lubią się "uczyć", poza swoimi specjalnościami, a konopie, tak jak setki innych ziół, pomagają ludziom w zdrowiu. teraz jest to niezwykle ważne, bo w "chemicznych " warzywach i w "chemicznych" owocach, nie ma prawie wcale witamin, minerałów i innych potrzebnych pierwiastków. I obowiązkiem człowieka jest suplementowanie się na przeróżny sposób. Bo prawie wszystkie choroby biorą się z braków "czegoś tam" w organizmie. A ludzi albo nie stać na ekologiczne uprawy, albo stać, ale nie rozumieją związków, między dietą a zdrowiem. Ja bez przerwy "siedzę" w zdrowiu i w dietetyce. Dlatego tak to podkreślam. 

Edited by Tajden

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jerzy żeby tylko niedobór składników diety był panaceum na zdrowie ???? Ale jeszcze oprócz dostarczenia składników diety dla zdrowia potrzeba jest szereg innych warunków do zdrowia , a najważniejsze to szanować zdrowie :D  prowadzić higieniczny tryb życia i trzymać dietę odpowiednią, nie przeżerać się , bo w żarciu są te składniki diety ???  Wszystko musi być w umiarze.  A i tak nie przeskoczymy klucza genetycznego podziału czy odnawiania się komórek organizmu i musimy umrzeć  :mellow: 

A konopie ??? Sadź i spożywaj jak Ci one służą :)

Pozdrawiam

Tadek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jerzy żeby tylko niedobór składników diety był panaceum na zdrowie ???? Ale jeszcze oprócz dostarczenia składników diety dla zdrowia potrzeba jest szereg innych warunków do zdrowia , a najważniejsze to szanować zdrowie :D  prowadzić higieniczny tryb życia i trzymać dietę odpowiednią, nie przeżerać się , bo w żarciu są te składniki diety ???  Wszystko musi być w umiarze.  A i tak nie przeskoczymy klucza genetycznego podziału czy odnawiania się komórek organizmu i musimy umrzeć  :mellow:

A konopie ??? Sadź i spożywaj jak Ci one służą :)

Pozdrawiam

Tadek

Miły Tadeuszu! 

Zdrowie zależy od trzech czynników:

1. Brakuje w naszej diecie witamin, minerałów, pierwiastków, może soli mineralnych, a może pospołu i jednych i drugich substancji razem.

2. Nic nam nie brakuje w organizmie. Ale w organizmie przeszkadzają nam, a organizm nie ma możliwości wydalenia; toksyn, grzybów, metali ciężkich, innych substancji.

3. Genetyka odpowiada za ew. choroby człowieka tylko w 1-1,5%. Lekarze lubią powoływać się na genetykę, w przypadku chorób przewlekłych, bo to mądrze brzmi, a oni NIGDY nie potrafią dotrzeć przyczyn chorób przewlekłych. Wyleczalność chorób przewlekłych przez lekarzy podchodzących do pacjenta w sposób akademicki, wynosi  -  0%. U lekarzy leczących pacjenta holistycznie  -  wyleczalność wynosi  -  ok. 90%.

(Nie trzeba mi Tadku pisać na tematy, którymi zajmuję się od 20 lat. Nieskromnie pochwalę się, że odwiedzałem chorych w Polsce i zagranicą razem ze słynnym doktorem Kwaśniewskim, który pomógł w wyzdrowieniu dziesiątkom tysiącom ludzi.

A ja doktorowi Kwaśniewskiemu urządzałem konferencję naukową we Lwowie, na Uniwersytecie Medycznym, w 2007 roku. I uratowaliśmy z drem Kwaśniewskim 2 osoby ze stopą cukrzycową, przed ucięciem nóg. Ci ludzie, dzisiaj, nie pamiętają, że mieli ciężką postać cukrzycy).

 

Owszem, jest bardzo wysoki poziom medycyny akademickiej, ale tylko w nagłych przypadkach, szczególnie chirurgicznych (ale nie tylko), ratowania życia, a nawet operacji dzieci w łonie matki. to są czasem mistrzami świata. Ale na tym kończy się wysoki poziom medycyny AKADEMICKIEJ. 

A Stanach Zjednoczonych Ameryki, dzisiaj, chodzi więcej ludzi do znachorów, zielarzy, szarlatanów (szarlatanów nie pochwalam), niż do zwykłych lekarzy!!!

Edited by Tajden

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jerzy żeby tylko niedobór składników diety był panaceum na zdrowie ???? Ale jeszcze oprócz dostarczenia składników diety dla zdrowia potrzeba jest szereg innych warunków do zdrowia , a najważniejsze to szanować zdrowie :D  prowadzić higieniczny tryb życia i trzymać dietę odpowiednią, nie przeżerać się , bo w żarciu są te składniki diety ???  Wszystko musi być w umiarze.  A i tak nie przeskoczymy klucza genetycznego podziału czy odnawiania się komórek organizmu i musimy umrzeć  :mellow:

A konopie ??? Sadź i spożywaj jak Ci one służą :)

Pozdrawiam

Tadek

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Jerzy żeby tylko niedobór składników diety był panaceum na zdrowie ???? Ale jeszcze oprócz dostarczenia składników diety dla zdrowia potrzeba jest szereg innych warunków do zdrowia , a najważniejsze to szanować zdrowie :D  prowadzić higieniczny tryb życia i trzymać dietę odpowiednią, nie przeżerać się , bo w żarciu są te składniki diety ???  Wszystko musi być w umiarze.  A i tak nie przeskoczymy klucza genetycznego podziału czy odnawiania się komórek organizmu i musimy umrzeć  :mellow:

A konopie ??? Sadź i spożywaj jak Ci one służą :)

Pozdrawiam

Tadek

 

Sadzić nie mam gdzie, bo mój ogródek ma tylko 250 m kw. 

Spożywać też nie będę będę, bo akurat konopie nie są mi potrzebne. 

Ale po zioła czasem sięgam. 

We Wrocławiu mieszka dr Różański, nazywany Carem Zielarstwa w Polsce (Poznaniak, a jakże)... :lol:

Nie ma choroby, żeby nie uleczył.

Pozdrawiam... :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

250m2 to już niezła plantację możesz zrobić 

44382885-emotikon-cieszy-palenia-marihua

Witaj Robercie...

 

250 m kw., to bardzo mało. Na 80 metrach stoi 6 uli (5 dadanowskich, jeszcze bez pszczół), i jeszcze planuję min. 5 uli, w tym kącie ogrodu.

Mała altanka, koło altanki, sporo kompostu.  2 metry sześcienne desek 3 metrowych, fachowo ułożonych na podkładkach. 

Na 12 m kw. ule ukraińskie "zastreczowane" na zimę. 

Prześlę kiedyś zdjęcia. Nie naumiałem się jeszcze zmniejszać zdjęcia, do wymaganego formatu.

Edited by Tajden

Share this post


Link to post
Share on other sites

 ule ukraińskie "zastreczowane" na zimę.

Pod folia zgniją Ci te ule przy takiej wilgotności jaką teraz mamy !

Drewno oddycha , a pod folią oddychać nie może .

Lepiej by im było np pod przewiewną wiatą

 

 

Prześlę kiedyś zdjęcia.

Nie naumiałem się jeszcze zmniejszać zdjęcia, do wymaganego formatu.

Jest taki darmowy program Irfan View .

Bez problemu znajdziesz go w internecie . Np tutaj http://irfan-view.pl/pobierz

 

Kiedy już go będziesz miał zainstalowanego na komputerze klikasz na zdjęcie prawym przyciskiem myszy

i z menu kontekstowego wybierasz "otwórz za pomocą Irfan view"

Po otworzeniu zdjęcia w programie na górnym pasku klikasz na Image

Następnie Resize/Resample

Otworzy się okienko w którym są różne opcje zmiany formatu / wielkości zdjęcia .

Albo zaznaczasz  set new size i wstawiasz ręcznie odpowiednio mniejsze parametry zdjecia . . .

Albo możesz zaznaczyć set new size as percentage of original i wtedy ustalasz o ile procent zdjęcie ma być mniejsze od oryginału .

Po uzyskaniu odpowiedniej wielkości zdjęcia musisz je zapisać .

W tym celu klikasz na górnym pasku File i następnie Save as ...

W tym momencie możesz wybrać gdzie zapisać nowe zmniejszone zdjęcie (np na pulpicie)i możesz zmienić mu nazwę  .

Powodzenia :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pod folia zgniją Ci te ule przy takiej wilgotności jaką teraz mamy !

Drewno oddycha , a pod folią oddychać nie może .

Lepiej by im było np pod przewiewną wiatą

 

 

Jest taki darmowy program Irfan View .

Bez problemu znajdziesz go w internecie . Np tutaj http://irfan-view.pl/pobierz

 

Kiedy już go będziesz miał zainstalowanego na komputerze klikasz na zdjęcie prawym przyciskiem myszy

i z menu kontekstowego wybierasz "otwórz za pomocą Irfan view"

Po otworzeniu zdjęcia w programie na górnym pasku klikasz na Image

Następnie Resize/Resample

Otworzy się okienko w którym są różne opcje zmiany formatu / wielkości zdjęcia .

Albo zaznaczasz  set new size i wstawiasz ręcznie odpowiednio mniejsze parametry zdjecia . . .

Albo możesz zaznaczyć set new size as percentage of original i wtedy ustalasz o ile procent zdjęcie ma być mniejsze od oryginału .

Po uzyskaniu odpowiedniej wielkości zdjęcia musisz je zapisać .

W tym celu klikasz na górnym pasku File i następnie Save as ...

W tym momencie możesz wybrać gdzie zapisać nowe zmniejszone zdjęcie (np na pulpicie)i możesz zmienić mu nazwę  .

Powodzenia :)

Dzięki za podpowiedź o zmianie rozmiarów zdjęć.

 

Robercie...

Dlaczego mają mi zgnić ule, jeżeli zakutałem je w stretch - suche...?

A zakutałem tak dokładnie, że woda nie ma szans się dostać...

Czyżby para...?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.