Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
cegielka

Rodzina przeznaczona do odbudowy węzy

Recommended Posts

Czy jest na forum ktoś, kto przerabiał temat przeznaczania rodziny do odbudowy węzy? Podkarmiamy ją przez cały sezon syropem, tak żeby pracowała cały czas na wyższym biegu, a ona tylko dostaje kolejne korpusy z węzą do odbudowania. Ile można wtedy "wycisnąć" z takiej rodziny odbudowanych ramek?

Gdzieś już o czymś takim czytałem, ale wtedy w szczegóły nie wchodziłem. Będę wdzięczny za podpowiedzi. Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie spotkałem się z takim podejściem w hodowli pszczół żeby tworzyć rodziny specjalne tylko  pod określony cel hodowlany na przykład produkcja wosku ? :D czy w celu budowy plastrów na zapas  z zastosowaniem do umieszczenia ich w innych rodzinach ? :) Najwięcej wosku możesz pozyskać z rójek , które to są w stanie odbudować najwięcej plastrów i mają taki skład pszczół w roju że są do tego zdolne.

https://pasieka24.pl/index.php/pl-pl/pasieka-czasopismo-dla-pszczelarzy/33-pasieka-4-2009/235-wszystko-co-o-plastrze-i-wosku-pszczelim-wiedzie-naley

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok, dzięki. Gdzieś o tym jednak czytałem. Na amnezji też można znaleźć pojedyncze wpisy na ten temat. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy jest na forum ktoś, kto przerabiał temat przeznaczania rodziny do odbudowy węzy? ............................... Ile można wtedy "wycisnąć" z takiej rodziny odbudowanych ramek?

 

Moje pszczoły w ulach TBH są właśnie przeznaczone do tego celu. Z jedną zasadniczą różnicą - ja nic z nich nie wyciskam.

Trochę szacunku dla przyrody i żywych istot.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wzięte w cudzysłów ;) także niepotrzebnie się stresujesz - nic im nie zrobię :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy jest na forum ktoś, kto przerabiał temat przeznaczania rodziny do odbudowy węzy? Podkarmiamy ją przez cały sezon syropem, tak żeby pracowała cały czas na wyższym biegu, a ona tylko dostaje kolejne korpusy z węzą do odbudowania. Ile można wtedy "wycisnąć" z takiej rodziny odbudowanych ramek?

Gdzieś już o czymś takim czytałem, ale wtedy w szczegóły nie wchodziłem. Będę wdzięczny za podpowiedzi. Pozdrawiam.

czyli ile wosku z 10kg cukru można uzyskać lub ile korpusów węzy można odbudować 

tylko czy pszczoły się tak kierunkowo wyspecjalizują?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prawdę mówiąc nie widzę niczego zdrożnego w tym, że pszczoły wykorzystuje się do produkcji miodu, wosku, kitu pszczelego, mleczka pszczelego czy też matek pszczelich. Tak naprawdę mało kto z nas, pszczelarzy trzyma pszczoły dla samego ich trzymania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tym sezonie będę miał na pewno deficyt suszu - każda rodzina ileś tam ramek sobie sama odbuduje, ale myślę żeby przeznaczyć kilka rodzin tylko do tego zadania, tak żeby zajęły się w tym sezonie tylko odbudową węzy. Nie chodzi mi o produkcję wosku do przetopienia.

W Pasiece nr 4 i 5/2018 jest ciekawy artykuł na ten temat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli rozwijasz pasiekę i masz za mało odbudowanych ramek , to  tworzenie specjalnych rodzin tylko do produkcji woszczyny czyli odbudowanych ramek i następnie wykorzystywanie tych ramek w innych rodzinach przez przenoszenie ich do innych uli ? ,  nie ma sensu za bardzo . Dlaczego . ??? Bo wydzielanie wosku przez pszczoły woszczarki (czyli takie pomiędzy 10  a 18 dniem życia w sezonie letnim) odbywa się w każdej rodzinie i nawet jak pszczoły nie potrzebują  wosku do budowy plastrów to i tak w jakiejś ilości go wypacają a jak nie potrzebny w ulu , to gubią płytki wosku które spadają na dennice .Wydzielanie wosku jest procesem przemian metabolizmu ciał tłuszczowych u pszczoły , czyli następuje on w pewnym zakresie niezależnie od woli pszczół , aczkolwiek jak potrzeba więcej wosku to pszczoły mogą go wytwarzać więcej . Poza tym najwięcej wosku wytwarzają silne , dobrze odżywione rodziny mające stały dostęp do pożytku nektarowego i białkowego czyli pyłku. I teraz jak Ty będziesz w jednych rodzinach zabierał woszczynę to takie rodziny będą słabły , a w tych do których dokładasz ramki odbudowane to w tych rodzinach pszczoły będą gubiły płytki dla których nie będą miały zastosowania , i będą spadały na dennicę ??? Czy to ma sens ???  Najlepiej wg mnie pod względem ekonomicznym dla pasieki jest prowadzić zrównoważony rozwój wszystkich jednocześnie i próbować starać się nie dopuścić do niechcianych rójek w pasiece poprzez tworzenie odkładów w okresie rójkowym i następnie stymulowanie tych odkładów syropem cukrowym na rozwój .

Pozdrawiam

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

czyli ile wosku z 10kg cukru można uzyskać lub ile korpusów węzy można odbudować 

tylko czy pszczoły się tak kierunkowo wyspecjalizują?

wg teorii 4 kg woszczyzny

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tadek, pamiętaj, że nie każda pszczoła musi być woszczarką. To jednak bardziej funkcja tworzona w zależności od potrzeb danej rodziny. Jeżeli w ulu masz tylko odbudowane ramki, brak miejsca na dziką zabudowę a wystąpi pożytek to taka pszczoła - potencjalnie woszczarka - poleci w pole po nektar szybciej. Jeżeli dasz jej jednak węzę do budowania to zajmie się węzą a nie pożytkiem. Myślenie cegiełki nie jest takie z gruntu złe. Wielu pszczelarzy tworzy odkłady i "pasie je" intensywnie cały czas, by do września zasklepiły jak najwięcej ramek. Pszczoły wracające z wrzosu, spadzi, czy nawłoci dostają wówczas gotowe zasklepione ramki i tylko porcję pokarmu na uzupełnienie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Michał przecież ja to samo proponuję , żeby robił odkłady i stymulował je do rozwoju  :D Mnie nie musisz przekonywać a raczej tego kto pyta  , bo to nie mój problem a pytającego  :D

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje pszczoły w ulach TBH są właśnie przeznaczone do tego celu. Z jedną zasadniczą różnicą - ja nic z nich nie wyciskam.

Trochę szacunku dla przyrody i żywych istot.

Zapytam na temat tego ula. Na przełomie 2017/2018 bardzo poważnie myślałem na temat tego typu ula. Bo nie mam parcia na miód, a jedynie z zamiłowania do dzikich jak i hodowlanych. Najpierw w sieci poznawałem, ule japońskie, Ware i właśnie TBH. Czy typowy model jak podają, dość długi co pamiętam oparty na snozach. Z jakim efektem idzie hodowla, jak z odbiorem miodu z plastrów. Ostatecznie na wiosnę osadziłem rójkę w normalnym wielokorpusowym. Ze względu jak podają, że węza jest strasznie zanieczyszczona i nie tylko, myślę o naturalnych plastrach. Rzekomo pszczołom najlepiej pasuje jak same zbudują plaser, myślę o kompozycji zabudowy przez pszczoły typowych ramek. Rozmawiałem z pszczelarzem, to twierdził, że drutu nie zabudują. Ale już np. włożenie zamiast drutu cienkie patyczki ok.3 mm od góry kilka cm i od dołu jest wiece prawdopodobne, że pociągną plaser, a może patyczki przez całą ramkę (łatwiej odwirować) można jeszcze np od góry wkleić cienki pasek wosku lub posmarować rozgrzanym woskiem. W ubiegłym roku  początek czerwca wtopiłem węzę w dwa korpusy, bo myślałem jeszcze nad drugą rójka, ale temat nie wypalił. Korpusy złożone w magazynku, obecnie węza w ramkach pofałdowana i jest tak delikatna i krucha, że się rozsypuje, a wiec do wymiany. Taka to jest trwałość zakupionej węzy. Jeżeli możesz to podpowiedz w tym temacie z własnego doświadczenia.Pozdrawiam.   

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 3.02.2019 o 16:07, irkor napisał:

 

Moje pszczoły w ulach TBH są właśnie przeznaczone do tego celu. Z jedną zasadniczą różnicą - ja nic z nich nie wyciskam.

Trochę szacunku dla przyrody i żywych istot.

A ile przykładowo odbudowuje ramek taka rodzina ? "o własnych siłach" nie stymulowana.

Nie mam wiedzy ,ale ciekawi mnie temat ,ze względu na odbicie się od dna ,na którym się znalazłem dzięki kupnej węzie.

Nie wiem jeszcze jak ugryźć temat .

Zabudowa dzika w ulu z suszem może być zanieczyszczona woskiem ze starych ramek.

Zastanawiam się nad wykorzystaniem uli ,wielkopolskich do tego "procederu" ,dylemat, 1/2 czy cała ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, baru napisał:

A ile przykładowo odbudowuje ramek taka rodzina ? "o własnych siłach"................................

Ramka, to w tym przypadku trochę złe określenie. Bezpieczniej używać plaster. W moim przypadku jest to trójkąt o szerokości 44 cm, boku 39 cm i wysokości 33 cm, co daje powierzchnie ok. 830 cm2, czyli trochę mniej niż ramka warszawska poszerzana lub Dadanta.


Rodziny zimuję na 8 plastrach. Gniazdo rozbudowuję do 12 plastrów, potem krata odgrodowa i za kratę przekładam stare plastry, a do gniazda czyste snozy do zabudowania tak, aby wymienić połowę zeszłorocznych plastrów.


Ile odbudowuje rodzina ?


To zależy od siły rodziny i pożytków. Zazwyczaj jest to od 6 do 12 plastrów.


Ul TBH jest raczej dla hobbystów, którzy nie są nastawieni na zyski. Oczywiście miodu, wosku i kitu nie zabraknie dla pszczelarza, jego rodziny i sąsiadów.

 

 

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki . Czyli to ten standardowy ul .  Plastry duże ,to z odbudową ramki wielkopolskiej nie powinno być problemu.

Trochę się obawiam o równoległość . A jak w Twoim ulu? trzymają się linii jaki snozy wyznaczają ,czy próbują skosować ?

Bo dzika zabudowa pod ramkami z reguły jest budowana pod kątem 45st do ramek., Niezależnie czy ciepła czy zimna zabudowa.

A wylotek masz z boku ?  Bo to sugeruje używanie kraty .

 

Edited by baru

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 2/3/2019 at 12:49 PM, mirek. said:

czyli ile wosku z 10kg cukru można uzyskać lub ile korpusów węzy można odbudować 

tylko czy pszczoły się tak kierunkowo wyspecjalizują?

 

8 hours ago, baru said:

A ile przykładowo odbudowuje ramek taka rodzina ? "o własnych siłach" nie stymulowana.

Nie mam wiedzy ,ale ciekawi mnie temat ,ze względu na odbicie się od dna ,na którym się znalazłem dzięki kupnej węzie.

Nie wiem jeszcze jak ugryźć temat .

Tak czytam to co piszecie i mysle o zakladzie pracy. Wojtek przychodzi i spawa. Franek gwintuje a mietek szlifuje itd....a o pietnastej ida do domu.  Tylko ze to tak nie pracuje.  Trzeba sobie uswiadomic ze pszczoly buduja cos w wyzej okreslonym celu i na miare zasobow. Plaster jest budowany bo jest potrzebny dla czerwiu bac zmagazynowania jedzenia.  Nie wazne czy rodzina slaba czy mocna jak w "polu" bieda to nowych plastrow nie bedzie czyli ani czerwiu ani miodu czy piezgi.  W nowo odciaganych komorkach pojawia sie czerw lub jedzenie.  U mnie odklad 2-3 ramki czerwiu karmiona syropem od 15 maja do  wrzesnia odbudowala 40-60 ramek (osiemnastek)   Oczywiscie ze to sa ramki zaczerwione (1/4) i zasklepione miodo syropem. Bez ingerencji pszczelarza taki odklad moze nawet nie dojsc do sily aby go przezimowac. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytałem o "nie stymulowane" ;) i o to ile u  irkora.

Ja wiem co potrafi rodzina ,stymulowana i mająca dostęp do pyłku.

Ogólnie sonduje temat ,choć jakie takie pojęcie mam. ;) .

Odpowiedź irkora mnie satysfakcjonuje ,Twoja również . Dziękuję ,przeskakuje do linku .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.