Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Sign in to follow this  
Quidam

Ocena intensywności oblotów wybranych bylin pożytkowych.

Recommended Posts

Na przestrzeni ostatnich dwóch lat, przyglądając się mojej bazie pokarmowej wokół pasieki, zauważyłem znaczący brak bylin. Postanowiłem więc wzbogacić tę grupę roślin (studiując literaturę, fora i inne publikacje znalezione w internecie) „zakupiłem-dostałem-zdobyłem” kilkanaście gatunków i odmian wymienionych niżej roślin.

Główne pożytki pszczele - w moim przypadku - ograniczały się głównie do drzew i krzewów (poza monokulturami typu rzepak, kukurydza czy gorczyca, gryka, facelia i nostrzyk – siane jako poplon).

Dosadzając byliny, starałem się dobierać miejsca zgodne z wymaganiami roślin (nasłonecznienie, wilgotność, pH i żyzność podłoża).

Wspomniane dwa lata obserwacji, skłoniły mnie do podzielenia się moimi spostrzeżeniami w tym zakresie. Domyślam się, że nie są i nie będą one miarodajne, choćby ze względu na krótki okres obserwacji. Dodatkowo aura tegorocznego lata (w okresie 5 VI - 3 VIII wystąpił w moim rejonie zupełny brak opadów) sprawiła, że byliny płytko korzeniące się, odczuwały znaczący deficyt wody w zasięgu korzeni. Choć starałem się je podlewać w okresie wspomnianej suszy.

Mam taką możliwość, że opisane gatunki obserwowałem praktycznie codziennie w rożnych porach dnia i fazach kwitnienia. Metodyka obserwacji nie miała cech naukowego opracowania, a wnioski mają charakter czysto amatorski (oparte o subiektywne spostrzeżenia).

 

Wnioski;

  • część gatunków (odmian) opisywanych jak „pewniaki” co do intensywności oblotów, w moim terenie zakwalifikowałbym do kategorii „przeciętniak” (np. hyzop, lawenda, szałwia, wernonia),

  • część rzadko wymieniana w literaturze (rodgersja, pluskwica, piwonia bylinowa) była chętnie i licznie oblatywana przez pszczoły,

  • tylko miodownik melisowaty nie spełnił moich oczekiwań (na usprawiedliwienie - to tegoroczny nabytek, więc nie zdążył się jeszcze zadomowić),

  • w przypadku ostatnich 7 gatunków nie mogę jeszcze wyciągnąć jakichkolwiek wniosków - z powodu braku kwiatów.

Jedno wiem, że nie należy bezkrytycznie podchodzić do wiadomości wyczytanych w sieci czy opisach roślin znajdujących się na stronach szkółek, zajmujących się produkcją bylin (szczególnie te z działu Miododajne).

Najczęściej obowiązujący schemat czerpania informacji to „Ctrl+C” - „Ctrl+V”.

Mam nadzieję, że moje obserwacje będą przydatne tym ambitniejszym pszczelarzom, którzy noszą się z zamiarem wzbogacania swojej bazy pożytkowej. Cały czas należy mieć na uwadze to, że jest to zazwyczaj działanie w skali mikro. Wychodzę jednak z założenia, że warto jest robić cokolwiek w tym zakresie niż czekać na łaskawość lokalnej flory.

Na koniec jeszcze jedna konkluzja;

w moim terenie i na glebach jakie tu występują (gliniaste, żyzne) opisane gatunki bylin, prezentowały opisane cechy dotyczące intensywności oblotów. Wziąć należy również pod uwagę preferencje pożytkowe danej rasy pszczół (w moim przypadku Krainka NN i Hetmanka). W innych rejonach Polski i przy innych rasach pszczół, byliny które zakwalifikowałem do „przeciętniaków”, mogą zaliczać się do grupy „wybitne”.

 

Zdjęcia i opisy większości przedstawionych bylin zamieszczę sukcesywnie w kolejnych postach.

 

Legenda intensywności oblotu:

0 – brak zainteresowania

1 – słaby (sporadycznie zaobserwowane pojedyncze pszczoły)

2 – zadowalający (kilka pszczół na kwiatach)

3 – wybitny (jednocześnie kilkanaście osobników na jednym kwiatostanie)

- brak kwiatów

 

1

Rodgersja (gatunki/odmiany) Rodgersia sp.

2

2

Pluskwica prosta (Cimicifuga simplex)

2

3

Nawłoć (gatunki/odmiany ogrodowe) Solidago sp.

1

4

Lebiodka gładka (Origanum laevigatum 'Rosenkuppel')

3

5

Lawenda wąskolistna (odmiany) Lavandula angustifolia cv.

1

6

Szałwia (gatunki/odmiany) Salvia sp.

1

7

Przegorzan (gatunki/odmiany) Echinops sp.

3

8

Miodownik melisowaty (Melittis melissophyllum 'Royal velvet distinction')

0

9

Wernonia włosista (Vernonia crinita 'Mammuth' )

1

10

Trojeść (gatunki) Asclepias sp.

3

11

Mięta (gatunki/odmiany) Mentha sp.

2

12

Języczka (gatunki) Ligularia sp.

1

13

Hyzop lekarski (Hyssopus officinalis )

1

14

Ożota zwyczajna (Galatella linosyris )

1

15

Przetacznik (gatunki/odmiany) Veronica sp.

2

16

Przetacznikowiec (gatunki/odmiany) Veronicastrum sp.

3

17

Chaber białawy (Centaurea dealbata )

1

18

Kłosowiec (gatunki/odmiany) Agastache sp.

3

19

Werbena krzaczasta (odmiany) Verbena hastata

2

20

Rozchodnikowiec okazały (Hylotelephium spectabile )

2

21

Sadziec purpurowy (Eupatorium purpureum)

3

22

Żywokost lekarski (Symphytum officinale )

1

23

Piwonia kaukaska (Paeonia caucasica)

3 (pyłek)

24

Kocimiętka (Nepeta sp.)

1

25

Czosnek białawy (Krzysztofa) Allium cristophii

3

26

Czosnek cuchnący (Allium ramosum )

-

27

Kozłek lekarski (Valeriana officinalis)

-

28

Lubczyk ogrodowy (Levisticum officinale )

-

29

Smotrawa okazała (Telekia speciosa )

-

30

Trybula leśna (Anthriscus sylvestris 'Ravenswing' )

-

31

Tojeść orszelinowata (Lysimachia clethroides )

-

32

Arcydzięgiel litwor (Angelica archangelica )

-

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Na przestrzeni ostatnich dwóch lat, przyglądając się mojej bazie pokarmowej wokół pasieki, zauważyłem znaczący brak bylin. Postanowiłem więc wzbogacić tę grupę roślin (studiując literaturę, fora i inne publikacje znalezione w internecie) „zakupiłem-dostałem-zdobyłem” kilkanaście gatunków i odmian wymienionych niżej roślin.

Główne pożytki pszczele - w moim przypadku - ograniczały się głównie do drzew i krzewów (poza monokulturami typu rzepak, kukurydza czy gorczyca, gryka, facelia i nostrzyk – siane jako poplon).

Dosadzając byliny, starałem się dobierać miejsca zgodne z wymaganiami roślin (nasłonecznienie, wilgotność, pH i żyzność podłoża).

Wspomniane dwa lata obserwacji, skłoniły mnie do podzielenia się moimi spostrzeżeniami w tym zakresie. Domyślam się, że nie są i nie będą one miarodajne, choćby ze względu na krótki okres obserwacji. Dodatkowo aura tegorocznego lata (w okresie 5 VI - 3 VIII wystąpił w moim rejonie zupełny brak opadów) sprawiła, że byliny płytko korzeniące się, odczuwały znaczący deficyt wody w zasięgu korzeni. Choć starałem się je podlewać w okresie wspomnianej suszy.

Mam taką możliwość, że opisane gatunki obserwowałem praktycznie codziennie w rożnych porach dnia i fazach kwitnienia. Metodyka obserwacji nie miała cech naukowego opracowania, a wnioski mają charakter czysto amatorski (oparty o subiektywne spostrzeżenia).

 

Wnioski;

  • część gatunków (odmian) opisywanych jak „pewniaki” co do intensywności oblotów, w moim terenie zakwalifikowałbym do kategorii „przeciętniak” (np. hyzop, lawenda, szałwia, wernonia),

  • część rzadko wymieniana w literaturze (rodgersja, pluskwica, piwonia bylinowa) była chętnie i licznie oblatywana przez pszczoły,

  • tylko miodownik melisowaty nie spełnił moich oczekiwań (na usprawiedliwienie - to tegoroczny nabytek, więc nie zdążył się jeszcze zadomowić),

  • w przypadku ostatnich 7 gatunków nie mogę jeszcze wyciągnąć jakichkolwiek wniosków - z powodu braku kwiatów.

Jedno wiem, że nie należy bezkrytycznie podchodzić do wiadomości wyczytanych w sieci czy opisach roślin znajdujących się na stronach szkółek, zajmujących się produkcją bylin (szczególnie te z działu Miododajne).

Najczęściej obowiązujący schemat czerpania informacji to „Ctrl+C” - „Ctrl+V”.

Mam nadzieję, że moje obserwacje będą przydatne tym ambitniejszym pszczelarzom, którzy noszą się z zamiarem wzbogacania swojej bazy pożytkowej. Cały czas należy mieć na uwadze to, że jest to zazwyczaj działanie w skali mikro. Wychodzę jednak z założenia, że warto jest robić cokolwiek w tym zakresie niż czekać na łaskawość lokalnej flory.

Na koniec jeszcze jedna konkluzja;

w moim terenie i na glebach jakie tu występują (gliniaste, żyzne) opisane gatunki bylin, prezentowały opisane cechy dotyczące intensywności oblotów. Wziąć należy również pod uwagę preferencje pożytkowe danej rasy pszczół (w moim przypadku Krainka NN i Hetmanka). W innych rejonach Polski i przy innych rasach pszczół, byliny które zakwalifikowałem do „przeciętniaków”, mogą zaliczać się do grupy „wybitne”.

 

Zdjęcia i opisy większości przedstawionych bylin zamieszczę sukcesywnie w kolejnych postach.

 

Legenda intensywności oblotu:

0 – brak zainteresowania

1 – słaby (sporadycznie zaobserwowane pojedyncze pszczoły)

2 – zadowalający (kilka pszczół na kwiatach)

3 – wybitny (jednocześnie kilkanaście osobników na jednym kwiatostanie)

- brak kwiatów

 

1

Rodgersja (gatunki/odmiany) Rodgersia sp.

2

2

Pluskwica prosta (Cimicifuga simplex)

2

3

Nawłoć (gatunki/odmiany ogrodowe) Solidago sp.

1

4

Lebiodka gładka (Origanum laevigatum 'Rosenkuppel')

3

5

Lawenda wąskolistna (odmiany) Lavandula angustifolia cv.

1

6

Szałwia (gatunki/odmiany) Salvia sp.

1

7

Przegorzan (gatunki/odmiany) Echinops sp.

3

8

Miodownik melisowaty (Melittis melissophyllum 'Royal velvet distinction')

0

9

Wernonia włosista (Vernonia crinita 'Mammuth' )

1

10

Trojeść (gatunki) Asclepias sp.

3

11

Mięta (gatunki/odmiany) Mentha sp.

2

12

Języczka (gatunki) Ligularia sp.

1

13

Hyzop lekarski (Hyssopus officinalis )

1

14

Ożota zwyczajna (Galatella linosyris )

1

15

Przetacznik (gatunki/odmiany) Veronica sp.

2

16

Przetacznikowiec (gatunki/odmiany) Veronicastrum sp.

3

17

Chaber białawy (Centaurea dealbata )

1

18

Kłosowiec (gatunki/odmiany) Agastache sp.

3

19

Werbena krzaczasta (odmiany) Verbena hastata

2

20

Rozchodnikowiec okazały (Hylotelephium spectabile )

2

21

Sadziec purpurowy (Eupatorium purpureum)

3

22

Żywokost lekarski (Symphytum officinale )

1

23

Piwonia kaukaska (Paeonia caucasica)

3 (pyłek)

24

Kocimiętka (Nepeta sp.)

1

25

Czosnek białawy (Krzysztofa) Allium cristophii

3

26

Czosnek cuchnący (Allium ramosum )

-

27

Kozłek lekarski (Valeriana officinalis)

-

28

Lubczyk ogrodowy (Levisticum officinale )

-

29

Smotrawa okazała (Telekia speciosa )

-

30

Trybula leśna (Anthriscus sylvestris 'Ravenswing' )

-

31

Tojeść orszelinowata (Lysimachia clethroides )

-

32

Arcydzięgiel litwor (Angelica archangelica )

-

 

Mam podobnie, bo od  4 lat obserwuję w sieci w sąsiedniej gminie stowarzyszenie Ochrona dzikich pszczół i trzmieli które zawiązało się w roku 2007, pewne wioski weszły w ten temat i posiewają nektarodajne rośliny, budki dla tychże. Moja przygoda z tymi owadami zaczęła sie własnie od dzikich. Posiewałem im różne roslinki i budki lęgowe z rurkami trzciny dla murarki, aż w końcu dlaczego nie pszczoły przy okazji. Tak naprawdę dzikie są niesamowite, oblecą każdy nawet pojedynczy kwiatek, jaki by niebył. Natomiast szlachcianki pszczoły muszą mieć dużą powierzchnię upraw, to może. Jedyną niezastąpioną roślinką dla pszczół jest królowa facelia siana w marcu nawet  na małych poletkach 

Uważam, że gdyby nie katastrofalna susza (sterowana HAARPEM i opryskami Chemtralis) było by inaczej.

W tym roku u mnie to:

1. Lebiodka w tym roku i ub. r. - bez zainteresowania pszczół, natomiast dzikich to mnogo.

2. Chabry - białawy, górski, bławatek I ląkowy - bez zainteresowania

3. Szanta - średnio

4. Kocimiętka zwykła - pojedyncze pszczoły

5. Ogórecznik- w ubieglym roku i w tym roku - słabiutko

6. Werbena patagońska - w ub.r. tylko motyle i fruczak gołąbek, w tym roku fruczaka nie było wszystko spalone.

7.  Szałwia - zero

8. Trojeść amerykańska, jesienią wsadzone korzonki, trochę było - zero

9. Trojeść krwista w ub.r. było - OK a  w tym roku - zero

10 Trojeść bulwiasta - zero

11. Przegorzan węgierski - zero

12. Przegorzan kulisty - w pierwszym momencie kwitnięcia było zainteresowanie, ale zauważyłem jak rozkwitał i siadła pszczółka to na nią sidła osa i w moment pszcólka wydał ostatnie tchnienie. - poźniej nie było zainteresowania.

13. Kłosowiec fenkułowy - zero

14. Ok. 10 krzaczków tuli kalifornijskiej i dzielżanu - tulia - zero - trochę dzielżan

15. Sprowadzone z łąk na rzeczką - macierzanka, głowienka i wyszła mi jedna nazwa - zero - tylko trochę na rdesowcu węzowniku.

16 . I jeszcze inne - zero

17. Mięta długolistna - zero 

18. Tylko trędownik bulwiasty - pomimo, ze go nie wiele jest niezastąpiony. A w ogóle jest niesamowity, kwitnie od czerwca do obecnie, ale musi mieć w miarę dobry grunt i przede wszystkim  wodę. Jedne kwiatostany przekwitną, odrastają następne od łodygi  i od ziemi.

A podawane wydajności dla wyżej wskazanych od 400 - do 700- 800 kg. z ha.

 Wody wylane - ho, ho a może i wiecej, rachunki za energię 2x. W ub. r. oblatywały dalie a obecnie sporadycznie.

W czasach ostatnich w których żyjemy te uprawy to nie mają sensu, chociaż dzikie są zapewne wdzięczne, ale co roku ich mniej.

A szczególnie podpadłem sąsiadowi, ze zablokowałem mu spalarnię odpadów z prowadzonych sklepów, namówił znajomego i zgotowali mi słodka zemstę, tj. załozył pasiekę ok. 200 m -powiedziałem mu, ze nie będę karmił jego pszczół. Tak, że mam dosyć upraw. To na tyle.

Wszystkie które kwitna w okresie kwitnięcia lipy są nie atrakcyjne. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziwi mnie to co piszesz ,bo  na sporej części tych roślin o których piszesz  , że nie było zainteresowania u mnie widać było pszczoły

A już zupełnie nie wiem co miałeś na myśli pisząc to "

Przegorzan kulisty - w pierwszym momencie kwitnięcia było zainteresowanie, ale zauważyłem jak rozkwitał i siadła pszczółka to na nią sidła osa i w moment pszcólka wydał ostatnie tchnienie. - poźniej nie było zainteresowania

Możesz mi jakoś prościej ...łopatologicznie ?
....  bo ja prosty chłop jestem ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chciałem zwrócić uwagę na to że oblot oblotowi nie równy  jeżeli chodzi o korzyść dla pszczół i pszczelarza w postaci zbioru nektaru i nie ma co się sugerować samą liczba oblotów , może dla rolników czy sadowników oblot i liczba odwiedzin w celu zapylania rośliny jest tam jakimś faktem wartym odnotowania , bo pszczoła odwiedziła kwiatek i przypadkowo go zapyliła :D

My pszczelarze wiemy przecież  że niektóre rośliny ( np. gryka) nektarują w określonych godzinach rano i później już nie i pszczoła dalej lata i szuka nektaru a nektaru już nie ma , a licznik bije :D

Więc z umiarkowaniem podchodźmy  takich wyliczeń i ze zrozumieniem , pszczoły odwiedzając kwiatek tez moga trafić na taki który już inna pszczoła lub trzmiel  odwiedziła wcześniej i spiła cały nektar :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzisz, dla mnie kryterium intensywności oblotów jest jednym z ważniejszych w celu ustalenia czy roślinę możemy określać mianem pożytek.

W jaki inny sposób (poza laboratorium) możemy określić czy kwiat jest atrakcyjny dla min. pszczół ?.

Rośliny kwiatowe w drodze ewolucji musiały przyjąć liczne strategie uzależniając się od owadów je zapylających.

Jedne przyjęły wąską specjalizację wytwarzając kwiaty, które swoją budową umożliwiają zapylenie przez owady z odpowiednio zbudowanym aparatem gębowym np. motyle, trzmiele.

Inne zaś wytworzyły kwiat „uniwersalny”, przystosowany do zapylania przez liczniejszą rzeszę gatunków owadów. Te właśnie są w ekspansji.

Wąska specjalizacja w walce o przetrwanie gatunku nie jest drogą, która zapewnia „spokojną przyszłość”. Popatrz na świat rodzimych gatunków drzew. Te które w drodze ewolucji wytworzyły liczne i opatrzone aparatem lotnym nasiona (lekkonasienne – brzoza, topola, wierzba itp.) kosztem masy samych nasion (dąb, buk itp.) są w ekspansji. Tą samą analogię można przenieść w odniesieniu do budowy kwiatów w celu zapylania przez owady. Stojące wyżej w hierarchii rozwoju, wytwarzają je masowo (liczniej), przedłużają czas kwitnienia, wytwarzają więcej nektaru od tych, które swoją budową stają się dostępne węższej grupie owadów. Rośliny takie wytwarzają tym sposobem olbrzymią liczbę drobnych nasion (pod względem masy), dzięki czemu mogą się rozprzestrzeniać szybciej i zajmować nowe tereny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każdego roku jest inaczej w niektóre lata jedne rośliny są oblatywane intensywnie a w inne w ogóle czy prawie w ogóle. Co ma na to wpływ, nie wiem, może pogoda a może pszczoły w tym samym czasie mają coś bardziej atrakcyjnego? 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.