Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Przewiozłem ul zimą


Recommended Posts

W dniu 25.01.2023 o 19:23, Pawo2023 napisał:

Kilka metrów to nic. Było wtedy około 4-5 stopni na plusie. Przewoziłem w samochodzie w bagażniku i klima była na 20 stopni. Do tej pory nic się nie dzieje. Pszczoły są w kłębie i myślę że jest Ok.

Jeszcze jedna uwaga na temat przewożenia zimą uli i ustawiania na nowym miejscu , ważna sprawa to na czym stawiamy takie ule zimą w nowym miejscu chodzi o stabilność  ula i podłoża na którym stawiamy ule . Miałem taki przypadek niedawno w ubiegłym roku  , że przestawiaem ule w zimie na nowe miejsce kilka metrów na nowym stanowisku i podłoże było w tym miejscu zmarzniete jak stawiałem ule i za miesiąc po zmianie pogody okazało się , że ule te staly się nie stabilne , bo grunt rozmarzł i pomimo ze były na małych płytkach chodnikowych to jak sie okazało grunt sie poddał nierówno cieżarowi uli i ul po prostu bujal się  i stał krzywo  na nowym stanowisku i jak zaczoł wiać silny wiatr około 100 km/h , tak podawali w prognozach  na ten dzień, to jeden ul ten się wywrócił w lutym . Na szczęście było wtedy ciepło około +8 st. I sąsiad zadzwonił do mnie i nic sie nie stało . Ale trzeba zwracać uwagę na stawianie uli zimą na nowe stanowiska nawet na wydawało sie twradych płytkach ale na nie ustabilizowaym stanowisku . 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

W dniu 27.01.2023 o 23:11, gajowy napisał:

  To dobrze, że nie jestem sam. Też mi było szkoda kosztów wysyłki to jeszcze w "Agroświecie" coś o hodowli matek pszczelich domówiłem.?

Widzę że nawet strona ta sama:P Ruch w biznesie im się zrobil:D

Manio powinien dostać od nich jakieś suweniry za to że im kupujących ogarnia ;)

Edited by Sołtys
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Sołtys napisał:

Widzę że nawet strona ta sama:P Ruch w biznesie im się zrobil:D

Manio powinien dostać od nich jakieś suweniry za to że im kupujących ogarnia ;)

Naprawdę wierzysz w to co piszesz ? ? Tutaj nie ma biznesu . Pszczelarstwo uczciwe w Polsce czy literatura pszczelarska nie jest biznesem !!!!! ? To jest margines  ludzi hobbystów dokladajacych do interesu ?Jeżeli się nie zgadzasz tą opinia to wskaż  biznesmena - pszczelarza uczciwego ma się rozumieć który dorobił się na pszczelarstwie ? ? nie jakiegoś mieszalnika miodów czy syropów  niezanaego pochodzenia ? Nawet nasze władze to dostrzegają i dają nam zapomogi po 50 zł do rodziny przezimowanej , i co to za zapomoga  wartości jednego słoika miodu to kpina  , ale  Koledzy cieszą się i juz planują na co przeznacza te pieniądze  , czyli są biedni , cieszą się  że łaskawca dobry Car  ? , który biznesmen by poważnie przyjął taką zapomogę  poważnie 50 zł ? Pomyśl ? Śmiech na sali ? Sobie łaskawcy to dają w prazentach weselnych  najnowsze traktory  John Deere 

 7r_cutaway_08_rs_large_8cbd486684f6986ef

Link to comment
Share on other sites

 

19 godzin temu, Tadek11 napisał:

Naprawdę wierzysz w to co piszesz ? ? Tutaj nie ma biznesu . Pszczelarstwo uczciwe w Polsce czy literatura pszczelarska nie jest biznesem !!!!! ? To jest margines  ludzi hobbystów dokladajacych do interesu ?Jeżeli się nie zgadzasz tą opinia to wskaż  biznesmena - pszczelarza uczciwego ma się rozumieć który dorobił się na pszczelarstwie ? ? nie jakiegoś mieszalnika miodów czy syropów  niezanaego pochodzenia ? Nawet nasze władze to dostrzegają i dają nam zapomogi po 50 zł do rodziny przezimowanej , i co to za zapomoga  wartości jednego słoika miodu to kpina  , ale  Koledzy cieszą się i juz planują na co przeznacza te pieniądze  , czyli są biedni , cieszą się  że łaskawca dobry Car  ? , który biznesmen by poważnie przyjął taką zapomogę  poważnie 50 zł ? Pomyśl ? Śmiech na sali ? Sobie łaskawcy to dają w prazentach weselnych  najnowsze traktory  John Deere 

 7r_cutaway_08_rs_large_8cbd486684f6986ef

 

Biznes pszczelarski to biznes jak każdy inny, ja prowadzę kilka takowych więc różnicy nie widać. Czasy takie jakie mamy obecnie od każdego wymagają ilości ponad możliwości. Mam bydło na przykład... I tam też jest to samo, postaw 10 opasów za stodołą i trzymaj 2 lata dostaniesz za nie powiedzmy 80 tysięcy kupa kasy, policz co zjadły to zostanie może 10 tysiecy czyli 1000 od sztuki:) 

Policz swój czas, i się nie opłaca za cholere.

Ale zainwestuj w wóz paszowy, zainwestuj w 200 takich samych bydlakow i czas pracy się rozłoży, zmaksymalizujesz system karmienia że nie zajmie to więcej czasu a obroty 20 razy wieksze;) Do tego wynegocjujesz lepsze ceny w momencie sprzedaży, i wynegocjujesz niższa cenę komponentów paszowych i zmaksymalizujesz zysk... 

Jak układam kostkę też mogę podać podobny przykład... 

Pszczoły 10 uli się nie opłaca ale największe pasieki w Polsce nawet jakoś cały czas uli dostawiają, hektarowcy ziemię dokupują, budowlańcy też niby nie mają ludzi do pracy a coraz więcej robót robią, a reszta siedzi na stolku i za przeproszeniem pi*****i jak to źle i nie dobrze:) 

Więc takie gadanie że się nie opłaca to sobie można w zad wsadzić. Naród leniwy i wiecznie narzekający wygląda tylko co dadzą szanownie nam urzędujący to i mamy to co mamy... 

Brać się do roboty i tyle;P Bo ja wykładów na temat biznesu nie będę tutaj robił... 

16 godzin temu, gajowy napisał:

 Myślę , że Sołtys żartobliwie to napisał.

Tak właśnie było;) 

Edited by Sołtys
Link to comment
Share on other sites

59 minut temu, Sołtys napisał:

Naród leniwy i wiecznie narzekający wygląda tylko co dadzą szanownie nam urzędujący to i mamy to co mamy... 

To dlaczego Polaków pracowników chwalą UE czy Anglii i mam w rodzinie takich co pracują w Nemczach i chwalą sobie i się nie opierniczają tam , tu są inne przyczyny nie lenistwo jest tam jakaś stabilizacja  , Polki w Anglii rodzą dzieci więcej średnio jak Polki w Polsce ,  a u nas nie chcą i bo dają w szyję ,  bo leniwe i im sie nie chce ?  ? Syn Kolegi pojechał do Anglii parę lat temu  i założył firmę przewozową i papiery urzędowe załatwial w jeden dzień na założenie firmy , zaczynał od zera pojechał bez pienieniędzy ,  dasz radę  tak w Polsce od zera założyć firme przewozową ?  , podatki proste , a u nas musisz prawo skończyc żeby w podatkach się polapać i wiecznie są co roku zmiany przepisów i wina tego co płaci żeby nie dać d....y przy kontroli skarbowej bo wina podatnika jak nie zna co roku zmieniajacego sie prawa ,   sam zresztą wiesz jak prowadzisz interes. ?   Sprawa jest złożona Marcin i takie uogulnianie nie ma sensu ,  na pewno w Polsce jest dużo gorzej , a jeszcze teraz dołożyli takie opłaty na małe firmy , że dużo zamyka działalność. To nie wina gnuśnych Polaków winy trzeba szukać od góry. 

Pozdrawiam 

 

Link to comment
Share on other sites

Można by tu uprawiać dłuższą polemikę na ten temat. Ja osobiście zaczynałem z zerem. 20 dostałem z pośredniaka, i porwałem się na budowy dróg i parkingów. Więc da się tak i w Polsce. 

Nie twierdzę że w Anglia czy gdziekolwiek indziej nie jest lepiej jak u nas... Ale znam milion osób pracujących w Polsce, BA nawet które miały działalności w Pl i tutaj nie wychodzili na swoje bo bardzo słabo wykonywali swoją pracę, pili, o 10 jak schodzili z dachu to po przerwie byli tak pijani, że nie byli w stanie wejść na dach i dwuspadowy dach robili w ten sposób 3 tygodnie, a powinni 3 dni. Ten sam człowiek pojechał do Szwecji, przestał chlać i mówi że tam jest lepiej, że ma pieniadze:D I większość właśnie tak samo kozaczy jaki to tam dobrobyt, a tam w 10 pierdzą w jednym pokoju na pryczach jedząc kocie jedzenie a wracają wielkimi panami,z paroma tysiącami w kieszeni które to zawsze mają spięte gumką recepturka, żeby kazdy widział że jest bogaty jak kupuje słupek zapałek wyciągając pieniądz z takiego pliku;) nie ogolnikuje wszystkich, ale jak się chce co wszędzie można żyć na poziomie a nie wracać 3 razy w roku na tydzień i udawać kogoś kim się jest tylko przez te 3 tygodnie. 

Są jeszcze tacy co wyjeżdżają i po prostu tam sobie żyją, to inny temat bo oni po prostu chcieli żyć tam i tu nie ma ale.  

Fakt w Polsce coraz trudniej prowadzić mała działalność, ale nie ma że się nie da, czasy się zmieniają a człowiek w prowadzeniu działalności musi być elastyczny i się dostosowywać, często trzeba zamknąć żeby pójść do przodu, ale wcale nie znaczy to że nie można zmienić profilu działalności i otworzyć 2;) 

Kiedyś był booom na pozeczki, wszyscy sadzili pozeczki, z 4 zł za kg zrobiło się 20 groszy. Więc ci mądrzejsi poszli w borowki, reszta handlowała ponizej granicy opłacalności, aż w końcu wyrwali to z pola, i ci sezonowy poszli w borówe:) To teraz znowu pozeczka jest na świeczniku cenowym. więc na każdy biznes jest czas i lata tłuste i chude, nie ma tak że zawsze jest źle, no może z wyjątkiem rolników z wywiadów, tym to zawsze źle.. :D

I jakie jest rozwiązanie? Mała łyżeczka po trochu czyli z pozeczki trochę z borowki trochę a miód da i to i to czyli już 3 biznes;) i zawsze na którymś wyjdzie się lepiej, na drugim gorzej, ale liczy się opłacalność całości jako gospodarstwa;) 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

15 minut temu, Sołtys napisał:

na każdy biznes jest czas i lata tłuste i chude, nie ma tak że zawsze jest źle, no może z wyjątkiem rolników z wywiadów, tym to zawsze źle.. :D

I jakie jest rozwiązanie? Mała łyżeczka po trochu czyli z pozeczki trochę z borowki trochę a miód da i to i to czyli już 3 biznes;) i zawsze na którymś wyjdzie się lepiej, na drugim gorzej, ale liczy się opłacalność całości jako gospodarstwa;) 

I dlatego Polacy dają sobie radę wszędzie i wcale nie są gorsi , ale masz rację że dużo jest takich nauczonych do brania pieniędzy  jak dają i nie zastanawia skąd te pieniądze tylko że władza dzieli się z nimi nawet "ukradzionymi" w cudzysłowie  pieniędzmi  ,bo  muszą je najpierw komuś zabrać żeby komuś innemu dołożyć  i nie promuje się tych co uczciwie  ciężką pracą wyrabjają zyski i w tym jest cały problem , że gdzie indziej  jest troche lepiej niż u nas ,  bo mają mądrzejszych na górze . ?

Link to comment
Share on other sites

Nastawiłem się na hodowlę pszczół bo liczę że może coś jeszcze dodatkowo z tego będzie. Jeśli chodzi o mnie i Anglie to nie polecam. Miałem tam wypadek w pracy - uszkodziłem poważnie oko (pęknięta siatkówka, podwichnięta i naderwana soczewka, krwotok do komory oka, jaska pourazowa itp.) tam 5 dni w szpitalu i 8 tygodni jeżdżenia na kontrolę 2-3 razy w tygodniu i co?? I według angielskich doktorów jestem zdrowy, tam do pracy nie mogę wrócić bo mogę zerwać soczewkę. 3.5 roku udokumentowanej pracy i tam nic mi się nie należy gdzie skubali co miesiąc około 2tys podatku i ubezpieczenia. 5 lat przepychanek i odpuściłem. Powinno wystarczyć w praktyce 1 rok po za granicą żeby dostać dodatek do renty chorobowej a tu wypieli tyłek. Polak mądry po szkodzie bo nie byłem nigdzie dodatkowo ubezpieczony. W Polsce obojętnie co się stanie jak ktoś ubezpieczony to komisja i % uszczerbku a tam trzeba udowodnić pracodawcy że to z jego winy był wypadek i być może bym udowodnił ale adwokat, tam badania itp. i nie wiadomo ile bym musiał wydać żeby cokolwiek otrzymać. Także jeśli ktoś zakłada sobie małą pasiekę bo chce małym wkładem się ustawić to pewnie powinien się puknąć w czoło ale jeśli poświęci trochę czasu i liczy na dodatkowy dochód to moim zdaniem świetna sprawa do tego trzeba to lubić bo inaczej szkoda się męczyć :) i ciągnąć to latami twierdząc co roku że nic z tego nie ma.

Link to comment
Share on other sites

Cieszę się Tadku, że rozumiesz i podzielasz moje zdanie;) 

Paweł dzięki za dopełnienie dyskusji:D 

Mała pasieka to hobby, więc tu nie ma co nastawiać się na duży zysk, do hobby ludzie często pakują ogromne pieniądze i nie zwraca im się nic, pszczelarstwo pozwala czasem coś dorobić więc jest ok;) A zawodowe pszczelarstwo to praca jak każda inna i bez maksymalizacji opłaca się tak jak wszystko. Czy to w Pl czy poza Pl i tyle, w Stanach czy farmer czy pszczelarz jeden ciort, jak nie jest mega to nie ma go wcale i tyle:D

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Sołtys napisał:

Kiedyś był booom na pozeczki, wszyscy sadzili pozeczki, z 4 zł za kg zrobiło się 20 groszy. Więc ci mądrzejsi poszli w borowki, reszta handlowała ponizej granicy opłacalności, aż w końcu wyrwali to z pola, i ci sezonowy poszli w borówe:) To teraz znowu pozeczka jest na świeczniku cenowym. więc na każdy biznes jest czas i lata tłuste i chude, nie ma tak że zawsze jest źle, no może z wyjątkiem rolników z wywiadów, tym to zawsze źle.. :D

  ech ja wśród sąsiadów mojej babci obserwowałem ze 20 lat temu coś nieco innego. Były w cenie truskawki- większość zaorała maliny i posadziła truskawki. Wtedy truskawki spadły z ceny, więc je zaorali i posadzili maliny.  I tak w kółko, mało który dał szansę swojej plantacji.

Link to comment
Share on other sites

35 minut temu, gajowy napisał:

  ech ja wśród sąsiadów mojej babci obserwowałem ze 20 lat temu coś nieco innego. Były w cenie truskawki- większość zaorała maliny i posadziła truskawki. Wtedy truskawki spadły z ceny, więc je zaorali i posadzili maliny.  I tak w kółko, mało który dał szansę swojej plantacji.

A chodzi o to właśnie żeby wyczuć efekt tej fali i robić odwrotnie jak cały tlum;) albo mieć to i to;) 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, gajowy napisał:

ech ja wśród sąsiadów mojej babci obserwowałem ze 20 lat temu coś nieco innego. Były w cenie truskawki- większość zaorała maliny i posadziła truskawki. Wtedy truskawki spadły z ceny, więc je zaorali i posadzili maliny.  I tak w kółko, mało który dał szansę swojej plantacji.

 

Teraz jest w modzie borówka amerykańska. 

Link to comment
Share on other sites

14 godzin temu, Pawo2023 napisał:

Nastawiłem się na hodowlę pszczół bo liczę że może coś jeszcze dodatkowo z tego będzie.
... 
jeśli ktoś zakłada sobie małą pasiekę bo chce małym wkładem się ustawić to pewnie powinien się puknąć w czoło
ale jeśli poświęci trochę czasu i liczy na dodatkowy dochód to moim zdaniem świetna sprawa
do tego trzeba to lubić bo inaczej szkoda się męczyć :) i ciągnąć to latami twierdząc co roku że nic z tego nie ma.

I tak do tego podchodź , bo inaczej prędzej czy później odechce ci się robić ...
 

14 godzin temu, Pawo2023 napisał:

 Jeśli chodzi o mnie i Anglie to nie polecam. Miałem tam wypadek w pracy - uszkodziłem poważnie oko (pęknięta siatkówka, podwichnięta i naderwana soczewka, krwotok do komory oka, jaska pourazowa itp.) tam 5 dni w szpitalu i 8 tygodni jeżdżenia na kontrolę 2-3 razy w tygodniu i co?? I według angielskich doktorów jestem zdrowy, tam do pracy nie mogę wrócić bo mogę zerwać soczewkę. 3.5 roku udokumentowanej pracy i tam nic mi się nie należy gdzie skubali co miesiąc około 2tys podatku i ubezpieczenia. 5 lat przepychanek i odpuściłem. Powinno wystarczyć w praktyce 1 rok po za granicą żeby dostać dodatek do renty chorobowej a tu wypieli tyłek. Polak mądry po szkodzie bo nie byłem nigdzie dodatkowo ubezpieczony. W Polsce obojętnie co się stanie jak ktoś ubezpieczony to komisja i % uszczerbku a tam trzeba udowodnić pracodawcy że to z jego winy był wypadek i być może bym udowodnił ale adwokat, tam badania itp. i nie wiadomo ile bym musiał wydać żeby cokolwiek otrzymać.

Jeśli chodzi o wypadki w UK , to mam inne doświadczenia .
Znam kilka osób, które "dorobiły się" niezłej kasy z powodu wypadku.
Jeden przykład .
Moja siostra z rodzinką (2+4) na rondzie zostali puknięci przez inne auto .
Mimo , że fizycznie nie ucierpieli , to sam "uszczerbek na psychice" został wyceniony na naprawdę dużą kasę .
Ile przy okazji zarobili terapeuci (przez telefon) nawet nie wspomnę !

Drugi przykład.
Koleżanka miała kilka stłuczek . Głównie pod marketami.
Wszystkie z nie swojej winy . Wszystkie skończyły się trwałymi uszczerbkami ... na psychice .
Pobudowała z odszkodowań i wyposażyła dom . Kupiła nowe auto . Lata rekreacyjni co 2-3 tyg. do Polski i do egzotycznych krajów .
Wciąż jeżdżąc autem rozgląda się , czy nie da się coś jeszcze "upolować" . ?

Przypadek trzeci  gdzie uszczerbek był większy (koleś "wpadł" (wszedł)  pod autobus) i uszczerbek fizyczny tutaj był poważniejszy .
Były złamania . Wyszedł z tego . Dziś gdyby nie kasa , to by całkiem zapomniał ...
A kasę dostał  taką , że od kilku lat z tego nieźle żyje .
I jeszcze stać go na sponsorowanie z odszkodowania pewnego klubu piłkarskiego w Polsce.
Że o wyjazdach na mecze ligowe po całej Europie nie wspomnę  .
Da się ...

Z lekarzami pierwszego kontaktu sprawa trudniejsza .
Co by się tam nie działo , to tylko paracetamol i ... paracetamol.
Uniwersalny lek na wszystkie choroby .
Do specjalisty np dentysty trzeba latać ... do Polski !

Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, Robi_Robson napisał:

Jeśli chodzi o wypadki w UK , to mam inne doświadczenia .
Znam kilka osób, które "dorobiły się" niezłej kasy z powodu wypadku.
 

Sam znam kilka przypadków gdzie ktoś zwichnął palec czy potłukł rękę i dostawał kilka tysięcy funtów. U mnie lipa. 5 lat starania i odpuściłem. Czułem się jakby nikt nie czytał moich listów bo ciągle zapytania z ich strony co mi się stało a zwracając im uwagę że większość dokumentów jest u nich w szpitalu gdzie podawałem dokładny adres placówki to nadal pisali co mi się stało. Angielski HMRC odpisywał na moje listy po 6-11 miesiącach! W Polsce KRUS ponaglał ale nic to nie dawało. Wszystkim którzy pracują za granicą radzę się ubezpieczać dodatkowo. W tej chwili to ciągłe kontrole oka i czekanie bo może kiedyś uda się przywrócić widzenie w tym oku a do tego czasu unikanie wysiłku fizycznego, odpada mi praca na wysokościach, zawodowym kierowcą już nie mogę być i ukończony kurs operatora koparko-ładowarki mogę sobie wyrzucić do kosza.

Coś się kończy coś zaczyna

Już nie mogę się doczekać wiosny żeby móc popatrzeć na pszczoły i stworzyć im najlepsze warunki a przy tym mieć satysfakcję i odetchnąć od cyfrowego świata.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.