Turqs Opublikowano 10 Marca Opublikowano 10 Marca 19 godzin temu, Marco napisał(a): Podawałem wodę, gdy matki zaczynały czerwienie, a pogoda nie nadążała za rozwojem tzn. temperatura była jeszcze niska, wiec wiele pszczół krzepło po wylocie. Żal było patrzeć. Jak byłem blisko uli i zbierałem skrzepnięte, które ożywały po rozgrzaniu w dłoniach. Próbowałem zwracać do uli, daremne działanie. Co będzie dalej to sie okaże 🤓 a w rodzinach gdzie była woda nie było tego zjawiska? rodzina z podaną wodą rozwijały się lepiej i przyniosły więcej? Cytuj
Krzychu Opublikowano 11 Marca Opublikowano 11 Marca Dziś zdałem sobie sprawę, że obowiązuje w tym roku biały opalitek na nowych matkach. Przeraziło mnie to, wydaje mi się że to było kilka miesięcy temu jak miałem matki z białymi opalitkami... Zbyt szybko ten czas przemija 1 Cytuj
Madzin Opublikowano 11 Marca Opublikowano 11 Marca (edytowane) Właśnie taki kolor miały moje zaznaczone matki gdy kupiłam moje pierwsze rodziny czas leci jak szalony . Myślicie ze 7 ramek czerwiu na dzień dzisiejszy to wystarczająca siła by doszły na rzepak 😂 . Nie wiem skąd w nich tyle pary ale rodziny już się rozbuchały na dobre . Te w których matki przeszły na sama górę maja po 6-7 ramek czerwiu(1/2 dd) i to nie jakieś tam ilości 5 złotówki ale większa połowa ramki. Nawet pojedynczych komórek trutniowych nie pomijają przy dole ramek . Pyłku nagromadzone . Jedzenie jest nad czerwiem plus te ramki których jeszcze matka nie zaczerwila zapowiadają ochłodzenie do 10 stopni tak dla mnie to ochłodzenie bo aktualnie w samochodzie pokazuje 21 . Profilaktycznie niektóre dostały ciasto , te które dopiero pooowoli gramolą się w górny korpus nie dostały nic . Dennice zamknięte . Edytowane 11 Marca przez Madzin 1 Cytuj
Tadek11 Opublikowano 11 Marca Opublikowano 11 Marca 13 godzin temu, Krzychu napisał(a): Zbyt szybko ten czas przemija Zanim się spostrzeżesz a będzie zima znowu . 🫠 Cytuj
Tadek11 Opublikowano 11 Marca Opublikowano 11 Marca 7 godzin temu, Madzin napisał(a): Myślicie ze 7 ramek czerwiu na dzień dzisiejszy to wystarczająca siła by doszły na rzepak 😂 A na kiedy masz zaplanowany rzepak ? Cytuj
Tadek11 Opublikowano 11 Marca Opublikowano 11 Marca W dniu 9.03.2026 o 21:21, Marco napisał(a): Co będzie dalej to sie okaże 🤓 Czyli dobrze , że nie dawałeś wody do uli , bo zrobiło się ciepło i nie zachodziła potrzeba podawania wody. 😄 Ja przyznam się , że jak miałem 5 uli kiedyś na początku pszczelarzenia to parę razy podawałem wodę takimi specjalnymi poidełkami i miałem wtedy inne ule . Teraz ustawiam tylko poidło na zewnątrz duży pojemnik plastikowy z kranikiem i deską do ociekania wody i też jak zaobserwuję , że jest problem z wodą i jest sucho , ale u mnie do rzeczki z wodą jest około 50 mb. Cytuj
Madzin Opublikowano 12 Marca Opublikowano 12 Marca 9 godzin temu, Tadek11 napisał(a): A na kiedy masz zaplanowany rzepak ? To tylko żart , na fb sporo osób właśnie robi przeglądy i pyta czy tyle i tyle ramek to wystarczająca siła na rzepak . Nie zależy mi na tym rzepaku, nawet nie wiem czy mam go gdzieś w pobliżu w tym sezonie . Pszczoły pójdą swoim tempem albo przyniosą albo nie . Byle były zdrowe i pięknie się rozwijały mogą i przynieść dopiero akacje . Wierzba zaczęła pylić , pojawiły się trzmiele i motyle . Wegetacja pięknie ruszyła a w pogodzie nie widać narazie żadnego większego załamania . Walczę z ramkami i wytopem wosku . Co wieczór siedzę pod altanka i wytapiam porcje suszu albo klaruje przetopione rok temu krążki . Cytuj
Tadek11 Opublikowano 12 Marca Opublikowano 12 Marca 7 godzin temu, Madzin napisał(a): Wegetacja pięknie ruszyła a w pogodzie nie widać narazie żadnego większego załamania Ale od 15 marca zapowiadają ochłodzenie w dzień +4 st.C a nocami do minus - 3 ;4 st. C przymrozki . 8 godzin temu, Madzin napisał(a): Walczę z ramkami i wytopem wosku . Co wieczór siedzę pod altanka i wytapiam porcje suszu albo klaruje przetopione rok temu krążki . Kiedyś i ja tak robiłem , 😛 wszystko prace przy pszczołach zostawiałem na wiosnę i pamiętam wiśnie i jabłonie kwitły a ja zamiast cieszyć się przyrodą i wiosną , musiałem zbijać i drutować ramki i wtapiać węzę i jeszcze dochodziły przeglądy pszczół i się nie wyrabiałem , bo wtedy jeszcze pracowałem zawodowo , ale nauczył mnie stary pszczelarz , on wszystko robił jesienią i zimą , czyli jesienią wytapiał stare ramki i wosk topił i klarował a zimą w styczniu lutym drutował ramki i wtapiał węzę i mówił że 20 ramek co dziennie drutował i zaciągał węzą (a miał kilkadziesiąt uli) i na wiosnę w kwietniu maju mógł się cieszyć kwitnącymi łąkami i sadami i doglądać bez stresu swoje pszczółki. Polecam 😄 1 Cytuj
Turqs Opublikowano 12 Marca Opublikowano 12 Marca Tylko, że jesienią po sezonie już ma się dość pszczół i miodek trzeba handlować ja wole odpocząć i zająć się czymś innym dla odskoczni. Przez zimę można odpocząć aby razem z przyroda ruszyć z kopyta na wiosnę Zbijanie i drutowanie to nie tragedia. Dobra organizacja pracy to w jeden dzień 8h można zadrutować 300-350 ramek a zbijanie raz wiecej. Bez marudzenia, cieszymy się wiosną 1 Cytuj
Madzin Opublikowano 12 Marca Opublikowano 12 Marca Dobrze ze nie mieszkam na Mazowszu a na Śląsku 😂 u mnie żadnych przymrozków nie przewidują a temperaturowo owszem ma się trochę ochłodzić ale nadal ma to być powyżej 9 stopni i słonecznie , pszczoły spokojnie sobie poradzą . Są osłonięte z 3 stron wiec wiatry im tam nie dują , na szczęście nie stoją na totalnym wypiz… i dookoła mam sąsiadów przed nimi ostatnie kilka dni ciepła powyżej 15 ,korzystają jak mogą ,uwijają się jak mrówki ,na wylotku jeden wielki brzęk ,wyglada to trochę jak całodzienny oblot z tym ze jedne wracają a drugie wypryskują jak z procy . Piękny widok , dzisiaj mogłam poobserwować je trochę dłużej niż rzut oka czy wszystko lata ,widać jak stara pszczoła nie dolatuje z ładunkiem , pada ze starości i przepracowania w pobliżu ula wykonując swoją ostatnia prace . Na jesień to już mam pszczół po całym sezonie serdecznie dosyć . Wiosna aż chce się wyjść z domu , jeszcze przy takiej pogodzie jaka jest obecnie. Po południami loty się zmniejszają a ja na spokojnie mogę pracować z woskiem czy ramkami nawet ich nie kusząc zapachem. Moja pasieka jest hobbystyczna 10 Uli wiec nie ma tego nie wiadomo ile do roboty ,codziennie popołudniami po trochę i będzie nawet z zapasem gotowych na weze ramek . Weze wtapiam na bierząco . W tym roku będą musiały odrobić z ogonkiem ,myszy wpierdzielily mi w piwnicy 60 ramek … teraz jestem mądrzejsza ,trzymam ramki w lodowce typu icebox w koszykach po warzywach . Pszczoły tam nie wejdą ani myszy, jedynie pająki i jakieś małe robactwo przez wentylacje . Barciak mokrych po miodzie , nieprzeczerwionych bez pyłku się u mnie nie lapie . 2 Cytuj
Marco Opublikowano 13 Marca Opublikowano 13 Marca W dniu 10.03.2026 o 16:28, Turqs napisał(a): a w rodzinach gdzie była woda nie było tego zjawiska? rodzina z podaną wodą rozwijały się lepiej i przyniosły więcej? Podana woda znikała, nie widziałem by wynosiły ja z ula. Odpoczęły sobie trochę 🤓. Nie wiem dlaczego, ale wodę która podaje na pasieczysku nie pobierają Cytuj
manio Opublikowano 14 Marca Opublikowano 14 Marca (edytowane) 13 godzin temu, Marco napisał(a): Podana woda znikała, nie widziałem by wynosiły ja z ula. Odpoczęły sobie trochę 🤓. Nie wiem dlaczego, ale wodę która podaje na pasieczysku nie pobierają Kluczowa dla pszczół jest temperatura wody , zawsze wybierają cieplejszą . Wolą więc wysychające błotko , czy rozścieloną czarną folię budowlaną , niż perfekcyjnie dopracowane poidło. Podawanie wody do uli ma sens , bo wtedy nie latają na pole , a tam duże ryzyko skrzepnięcia. Mam pszczoły nad brzegiem jeziora i one nigdy nie lecą tam po wodę. Kiedyś latem zawołał mnie sąsiad z daczą nad brzegiem jeziora , że na jego domku osiadł zapewne mój rój. Z lekką nawet pretensją w głosie. Poszedłem zobaczyć. Okazało się że rynna była zapchana liśćmi , stała w niej woda , a w zasadzie herbatka z liści. Całość na grubo obsiadały pszczoły i to sądząc po kolorze z mojej pasieki. Poszedłem po drabinę i wygarnąłem liście, pszczoły odleciały jak zabrakło herbatki. Sąsiad się zdziwił dlaczego mając całe jezioro czystej wody , leciały masowo na brudną w rynnie. Spytałem go ile wypije szklanek wody prosto ze studni , a ile ciepłej . Zrozumiał mądrość pszczół. A było w czerwcu , nie zimną wiosną. Nie obawiają się bakterii zawartych w wodzie ( niestraszna im nawet gnojówka) bo wszystko co pobierają jest cedzone z bakterii i zanieczyszczeń , które wychodzą "drugą stroną" przewodu pokarmowego. Stąd też dorosłe pszczoły nie zapadają np. na zgnilec , ale z kałem go niestety roznoszą. W mnie ledwie pierwsze przebiśniegi się wybiły , ale jeszcze nie pylą i nie są oblatywane. Pszczółki nieśmiało noszą pyłek jasno żółty ( iwa ?) i szary ( leszczyna ?) Rzepaki bardzo słabe , pola brązowe , ale nie widać żeby były orane , więc chyba się odbiją . Ale rzepak to nie jest to co manie lubią najbardziej. Edytowane 14 Marca przez manio Cytuj
Krzychu Opublikowano 14 Marca Opublikowano 14 Marca W dniu 11.03.2026 o 22:05, Tadek11 napisał(a): Zanim się spostrzeżesz a będzie zima znowu . 🫠 No i właśnie tak to ostatnimi laty postrzegam niestety, wolny czas przy pszczołach i ten sam schemat 1 Cytuj
Madzin Opublikowano 14 Marca Opublikowano 14 Marca (edytowane) Nie wiem jak u was ale jedna z moich rodzin złapała się za weze i w tydzień odrobiła 5 ramek 1/2dd podłożonych tydzień temu w sobotę co jest dla mnie jakaś totalna abstrakcja , agrest dopiero puszcza paczki z listkami , nie miałam juz czasu wtedy usuwać dolnych korpusów . Dziś miałam więcej czasu wiec zabrałam się za ustawianie już na sezon wg sposobu mania , mam nadzieje ze mając 3 korpusy na gniazdo nie będą uciekać i jednak nie będą się roic . Wierzba chyba nektaruje bo dziwny zapach z Uli ,a z ramek kapie po trząchnięciu. Dwie rodziny których nie było widać od góry zabite pokarmem prawie dwa korpusy , nie rozumiem , wszystkie dostały tyle samo . Jedne maja dość skromnie z pokarmem inne tak w sam raz a dwie zatkane ,musiałam zrobić trochę roszad tu i tam z pokarmem bo matki czerwily w środkowym i nawet dolnym a w górnym sam pokarm nie mogłam zabrać tych dolnych korpusów przez ten czerw , trudno . Te dwie rodziny są tak samo silne jak inne, wiec nie wiem co tam się porobiło . Może gdzie rabowały jeszcze na jesień i dlatego tyle tego tam miały . Wszystkie matki zaczerwiaja tez komórki trutowe przy dolnych czy górnych beleczkach gdzie sobie dorobiły kilka kilkanaście komórek . Mam nadzieje ze pozbędę się tego pokarmu teraz przez to nadchodzące ochłodzenie , nie chce go przechowywać. Pszczoły spokojne zajęte swoją robota . Wszystko ustawione jak powinno . Czekam do kwietnia az zacznie się jakiś pożytek , zostanie nałożyć kraty i nadstawki . Najgorsza robota zrobiona , jeszcze włożyć gdzieś tam ramki pracy zeby mi ramek nie przerabiały i mam nadzieje ze to koniec grzebania w gniazdach .. Urobiłam się jak głupia . Edytowane 14 Marca przez Madzin 2 Cytuj
Tadek11 Opublikowano 14 Marca Opublikowano 14 Marca 3 godziny temu, Madzin napisał(a): mam nadzieje ze mając 3 korpusy na gniazdo nie będą uciekać i jednak nie będą się roic Na rojenie to nawet zbyt obszerne gniazdo też nie zatrzyma instynktu do rozmnażania się. I jeszcze jedno jak wyczytałem , na trzy korpusy gniazdowe Ostrowskiej jeszcze zakładasz nadstawki ? To masz bogate pożytki 🤑 Cytuj
Madzin Opublikowano 14 Marca Opublikowano 14 Marca Tadek przeszłam na 1/2 Dadant jednoscienne już zaraz po 1 sezonie z pszczołami . Nie użytkuje tamtych Uli bo są toporne ciężkie i nieporęczne. Ciężko na nich gospodarzyć ale gdybym miała na nich teraz pracować to gniazdo conajmniej na dwóch korpusach . Cytuj
manio Opublikowano 15 Marca Opublikowano 15 Marca (edytowane) 14 godzin temu, Madzin napisał(a): Dziś miałam więcej czasu wiec zabrałam się za ustawianie już na sezon wg sposobu mania , mam nadzieje ze mając 3 korpusy na gniazdo nie będą uciekać i jednak nie będą się roic . Gwarancji nie udzielam , ale jeśli matki młode , nie starsze jak drugi sezon , to u mnie działa . Jak przegapię lub zaniedbam wymianę matek to się wyroją na każdej wielkości gniazda , choć zdarza się dość często cicha wymiana , o której manio dowiaduje się przypadkowo bo "nima casu" na regularną inwigilację , a gniazda nigdy nie rozkopuje . Literatura podaje ,że zbyt duże gniazdo może być też powodem rójki bo matka nie wszędzie dociera z substancją mateczną , ale to pisali o leżakach z miodnią w jednym brzegu i gniazdem w drugim , no i pszczoły były wtedy mniej plenne. Choć z drugiej strony filmiki Polbarta pokazują ogromne ule stojaki . Ale on ma bogate pożytki i takie wieże stawiał tam gdzie pszczoły się samozakarmiają . No i robił to dla zabawy , a nie jako metodę profesjonalizacji pasieki. U mnie rodziny na 3 korpusach 1/2 dd , ale pracują tylko na najwyższym. Idzie ochłodzenie to i to marne tempo jeszcze się zatrzyma . Po dwa korpusy miodni postawię 1 maja i tak do końca sezonu , co u mnie jest koniec lipca najpóźniej. Późno się zaczyna i bardzo wcześnie się kończy. Muszę dokupić kur dla wypełnienia czasu , a piszą internety że silki też zwalczają ślimaki . Więc może bez kaczek ? Żona już puka się w czoło , i protestuje "nie rób tego dzieciom" . Nie mam pojęcia co mają do tego dzieci? Nie mam w niej wsparcia , choć pszczoły ograniczyłem do minimum i główne zajęcie teraz to palenie zbędnych , starych warszawiaków . Edytowane 15 Marca przez manio 1 Cytuj
Tadek11 Opublikowano 15 Marca Opublikowano 15 Marca 15 godzin temu, Madzin napisał(a): Tadek przeszłam na 1/2 Dadant jednoscienne już zaraz po 1 sezonie z pszczołami . Nie użytkuje tamtych Uli bo są toporne ciężkie i nieporęczne. Ciężko na nich gospodarzyć ale gdybym miała na nich teraz pracować to gniazdo conajmniej na dwóch korpusach . To wyjaśnia sprawę , bo ja kiedyś też miałem ule Ostrowskiej i nie wyobrażałem sobie gniazda na trzech korpusach Ostrowskiej i jeżeli 1/2 D to wszystko jasne . 😀 I w ogóle ule Ostrowskiej u mnie też się nie sprawdzały . 5 godzin temu, manio napisał(a): Choć z drugiej strony filmiki Polbarta pokazują ogromne ule stojaki . Widziałem te filmiki i nawet na forum dyskutowaliśmy o nich , i mnie się wydaje , że Polbart zrobił sobie taką sesję z tymi wieżami na potrzeby filmowe YT 😁nie wiem z jakich powodów , może reklamy matek , a nie że tak gospodaruje , chociaż na upartego w takich wysokich wieżach z 8 korpusów 3/4LG to można było i trzymać kilka rodzin jedna nad drugą w pionie , i kto bogatemu zabroni wystarczy dać przekładki pomiędzy rodzinami i spoko z drabiny sięgnie i nawet w wieżach takich jest cieplej na wiosnę bo chyba wczesną wiosną robił ten film , bo rodziny te się nawzajem ogrzewają. Cytuj
manio Opublikowano 15 Marca Opublikowano 15 Marca (edytowane) 2 godziny temu, Tadek11 napisał(a): I w ogóle ule Ostrowskiej u mnie też się nie sprawdzały . i wcale nie dziwne , bo takie ule opracowała dr Wanda Ostrowska w swojej pasiece w Siejniku k. Olecka , czyli jeszcze 20 km na północ od mojej lokalizacji. Do tego selekcjonowała w nich pszczołę lokalną w typie augustowskiej i nawet nazwała ją Mazurka. Polbart w swoim stylu nazwał ją pszczoła myślącą : siedzi na wylotku i myśli - wylecieć dziś czy nie. 2 godziny temu, Tadek11 napisał(a): Polbart zrobił sobie taką sesję z tymi wieżami na potrzeby filmowe YT 😁nie wiem z jakich powodów , może reklamy matek Polbart jest człowiekiem bardzo dowcipnym i niesamowicie towarzyskim , ma ogromną wiedzę i doświadczenie , ale nadal lubi się bawić z pszczołami . Pewnie ,że to doskonała reklama plenności matek , bo co innego gadać czy pisać na forum , a co innego rozebrać takie wieże na filmiku. Zawsze też znajdą się niedowiarkowie czy zawistnicy , którzy napiszą że zestawił do kupy 4 rodziny. To nie tylko matki , ale i warunki pożytkowe umożliwiają taką zabawę. Miałem ule korpusowe warszawskie poszerzane 10R i kiedyś ustawiłem dwa takie korpusy i zasiedliłem silną rodziną BF i nic to nie dało , ani więcej pszczół, ani więcej miodu. Pszczoły jak mają za dużo miejsca to i tak dostosują się do lokalnych warunków pożytkowo- klimatycznych i kijem ich nie nagonisz Z tych uli zrezygnowałem bo jeden korpus 10R było za mało , a dwa za dużo , czy może za wysoko ? Mam jeszcze te ule "w składzie za stodołą" to może jeszcze spróbuję jak kury jednak żona wybije mi z głowy ? Edytowane 15 Marca przez manio Cytuj
mirek. Opublikowano Niedziela o 19:56 Opublikowano Niedziela o 19:56 ech jak sobie lubicie utrudniać życie ja jestem leń zimuje na pełnych 3 korsach 2 Cytuj
Tadek11 Opublikowano Środa o 16:53 Opublikowano Środa o 16:53 W dniu 15.03.2026 o 20:56, mirek. napisał(a): ech jak sobie lubicie utrudniać życie ja jestem leń zimuje na pełnych 3 korsach To po co Ci w ogóle korpusy ? A leżaki sobie kup , będziesz miał mniej ramek i mniej roboty i mniej utrudnienia . 😃 Cytuj
Madzin Opublikowano Środa o 20:00 Opublikowano Środa o 20:00 No i się ochłodziło poidła wróciły do łask !!! Oblężenie na całego . Dzisiaj słońce i 13 stopni ale wiatr , zapracowane mocno , kursowały na pyłek i poidła. To jednak wierzba musiała nektarować bo w te ciepło poidła miały gleboko w poszanowaniu włącznie z pryzma gnoju . A dzisiaj ruch i tłok jak na lotnisku . Manio może jednak przekonasz kobite na te silki . U mnie pierwsza partia właśnie się skończyła kluć. Takie o wielkanocne kurczaczki w wielu barwach . 1 1 Cytuj
manio Opublikowano Czwartek o 15:20 Opublikowano Czwartek o 15:20 22 godziny temu, Tadek11 napisał(a): To po co Ci w ogóle korpusy ? A leżaki sobie kup , będziesz miał mniej ramek i mniej roboty i mniej utrudnienia . 😃 posiadanie korpusów pozwala na gospodarkę korpusową. Jeśli są 3 korpusy to gospodaruję jak na 3 ramkach. Nie grzebię w korpusach , nie rozkopuję gniazda . Zimuję gniazdo na 3 korpusach 1/2 DD , identycznie jak przez cały rok. Śmieszy mnie ,że wielu orędowników uli korpusowych nadal gospodaruje jak na starożytnych leżakach : ścieśniają czy poszerzają gniazda , układają na zimę wiedząc lepiej niż pszczoły , budują kominki wentylacyjne i ciągle mają pomysł jak to dokuczyć pszczołom w celu poprawy własnego samopoczucia i podbudowania ego. Cytuj
hurriway Opublikowano wczoraj o 12:49 Opublikowano wczoraj o 12:49 W tym roku nad morzem zostawiłem tamtejsze ule w konfiguracji na zime 3 korpusy ln3/4. Z tego względu że mnie tam nie ma. Pojawiam się w maju a wtedy przy konfiguracji 2 korpusy już są rójki. W tym roku zostawiłem na 3, i z tego co widzę na obecną chwilę przezimowały 1 Cytuj
Tadek11 Opublikowano 3 godziny temu Opublikowano 3 godziny temu W dniu 20.03.2026 o 13:49, hurriway napisał(a): W tym roku nad morzem zostawiłem tamtejsze ule w konfiguracji na zime 3 korpusy ln3/4. No i o to chodzi , analizuje się wszystkie parametry zimowli i ustawia tak żeby było dobrze w opinii pszczelarza , a życie później zweryfikuje czy dobrze zrobiliśmy. Ja nieraz też zostawiam na zimę bardzo silne rodziny jesienią na trzech korpusach 18 takach na zimę, ale tylko dlatego żeby kłąb zimowy uwiązał się niżej w najniższym korpusie i nad głową miał więcej cm . do góry zapasu i od dołu miał jakąś poduszką powietrzną chroniącą przed podmuchami wiatru i śniegu od dołu przy dennicach siatkowych otwartych zimą. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.