Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

węza miód podkarpacki


Recommended Posts

Przerabiałem u nich węzę i ją chwalę ,ale są i słowa krytyki na forach za brak autoklawu i przegrzewanie wosku.-cytuję ze strony firmowej-W naszym gospodarstwie wosk pszczeli poddawany jest sterylizacji wysokotemperaturowej, przekraczającej 140°C. Proces sterylizacji jest rejestrowany przez specjalne urządzenie, zapisujące a następnie drukujące przebieg temperaturowy z uwzględnieniem daty jak i czasu przeprowadzania.  i dalej cytuję ----- Do końca roku 2013, sterylizacja wosku w naszym zakładzie polegała na traktowaniu go temperaturą rzędu 130°C w autoklawie ciśnieniowym. Jak już opisywaliśmy powyżej, od początku roku 2014, węza pszczela przez nas produkowana, powstaje na zupełnie nowych maszynach oferujących najwyższą jakość produktu. Wraz ze zmianą parku maszynowego, zmieniły się wymagania w stosunku do samego wosku pszczelego. Aby węza mogła zostać wykonana w sposób poprawny, użyty do jej produkcji wosk nie może zawierać w sobie wody. Wskazówki te dostaliśmy od samego właściciela firmy będącej producentem maszyn do wytwarzania węzy pszczelej. To on udzielił nam informacji jak ma się odbywać ten proces, jednocześnie pokazując nam całą linię produkcyjną i to w czasie jej pracy ze szczególnym odniesieniem do opisanego tutaj zagadnienia. Sterylizacja ma się odbywać w otwartym urządzeniu, zezwalającym na łatwe uwolnienie wody w temperaturze 140°C. Tak wysoka temperatura stanowi gwarancję zabicia wszelkich przetrwalników chorobotwórczych                                                                                                                            Mam pytanie dotyczące węzy z tej firmy czy jest bezpieczna?

Link to comment
Share on other sites

Nie jestem specjalistą, ale robię u Nich węzę od początku (caaałe dwa lata ;) ) i mam jak najlepsze zdanie o tym produkcie, zapach, kolor no i eleganckie komóreczki wedle uznania od najmniejszej po standart. W tym roku mam od nich 15 kg wlkp i 1/2 wlkp ale kupiłem wczoraj 11,5 kg wosku i będę słał do nich jeszcze raz (chcę zrobić na 18-stkę), poza tym Krzysio i Martin za**b.... chłopaki (zawszę dzwonią domykamy szczególiki i jeszcze pogadać można) młodzi z pasją i wydaje mi się że porządni i zasadami (wystarczy poczytać ich stronkę). Osobiście znam dużego pszczelarza w okolicy który wozi do nich co roku kilkadziesiąt kg i nie chce znać innej węzy, nigdy nie narzekał.  

Link to comment
Share on other sites

Tez u nich robie weze i mam do nich 60 km raz wysylalem a teraz woze osobiscie widzialem cała hale produkcyjna oczywiscie przez specjalne okno bo do srodka nie wpuszczaja ,weza bardzo dobrej jakosci komorka w rozmiarach wedle zyczen,pszczolki swietnie odbudowuja 

Link to comment
Share on other sites

 Osobiście znam dużego pszczelarza w okolicy który wozi do nich co roku kilkadziesiąt kg i nie chce znać innej węzy, nigdy nie narzekał.  

Władziu z Twojej okolicy o którym wspominasz wozi tam co rok ok. sto pięćdziesiąt kg.wosku do przerobu  :)

 

Miałem różne węzy od Ukraińskiej po Łysonia , Kasztelewicza , Toruńskiego Bartnika , Apifonię , Miód Podkarpacki , Apis .

Że o węzie od qq z Kwidzyna nie wspomnę . (w tym roku też mi zrobił nietypową do moich ramek 19-tek)

Każdej mogłem coś zarzucić , ale nie Apifonii i węzie z Krosna .

Tych dwóch producentów będę z czystym sercem polecał .

A swój wosk przerabiam już niemal wyłącznie w firmie "Miód Podkarpacki" .

Jestem zadowolony i z węzy i z kontaktu i z zabezpieczenia przesyłek.

Jedyne co mnie odrobinkę boli  ;)  , to trochę wysokie moim zdaniem koszty pakowania .

Ale to jest mały minusik przy całej masie dużych plusów :)

Link to comment
Share on other sites

Guest Imker

ludzie nie chcieli ukraińskiej węzy to teraz będą kupować "polską" węzę z ukraińskiego wosku... do tego polska pieczątka i wszyscy są w skowronkach

większość ludzi co sprzedawało masowo węzę z Ukrainy nagle zaczęli sprzedawać węzę z Miodów Podkarpackich... przypadek? nie sądzę 

Link to comment
Share on other sites

ludzie nie chcieli ukraińskiej węzy to teraz będą kupować "polską" węzę z ukraińskiego wosku... do tego polska pieczątka i wszyscy są w skowronkach

większość ludzi co sprzedawało masowo węzę z Ukrainy nagle zaczęli sprzedawać węzę z Miodów Podkarpackich... przypadek? nie sądzę 

Przyczyna jest prostsza niż by Ci się kolego wydawało . . .

 

Jak zamawiasz towar na poniedziałek , to chcesz go mieć w poniedziałek , a nie w sobotę .

Ja miałem  jedną partię węzy z Ukrainy i sprzedała się na pniu jak ciepłe bułeczki .

Do dziś ludzie dzwonią i chcą taką samą  jak tamta .

Ale . . .  Jak w pierwszej połowie stycznia zamówiłem kolejną partię węzy tak do dziś jej nie otrzymałem !

Kilka kolejnych terminów dostawy nie zostało zrealizowanych .

Z Ukraińcami tak się robi interesy . Są kompletnie nieodpowiedzialni . Chcesz w styczniu a dostaniesz może w kwietniu , a może w sierpniu .

Z tym towarem ja na taki układ nie idę . Węza MUSI być na czas .

Klient który ją zamawia MUSI ją dostać przed sezonem .

Dlatego zrezygnowałem z usług dostawcy ze wschodu .

 

Najpierw przerobiłem swój własny wosk w Krośnie .

Wymieniając węzę na wosk kolegom z koła i na imprezach typu forum w Przysieku  pozyskiwałem kolejny nasz Polski wosk prosto od pszczelarzy ,

który znów trafia do przerobu .

Jak się uda , to wosk też kupuję , ale od pszczelarzy , a nie podejrzanych pośredników z internetu .

Jeśli komuś to nie odpowiada niech nie kupuje . Nikt nikogo nie zmusza . 

Choć bardzo  nie lubię czosnku , to nie robię awantury , że w moim osiedlowym sklepiku czosnek jest wyeksponowany przy samych drzwiach .

Nie lubię więc nie kupuję i to bez względu na to czy czosnek jest Polski , czy Chiński !

 

I proszę nie szukać tutaj podtekstów i nie sugerować nieuczciwości .

Jak ktoś chce niech kupi u tych znanych polskich producentów , którzy w standardzie maja 44% parafiny .

Nazwy nie podam , ale każdy wie . Dudi chyba nawet widział wyniki badać próbek które zlecał kolega  znany jako Skorpion

 

 

większość ludzi co sprzedawało masowo węzę z Ukrainy nagle zaczęli sprzedawać węzę z Miodów Podkarpackich... przypadek? nie sądzę 

Nie . Nie przypadek .

Ten producent jest solidny i cenę za przerób ma bardzo uczciwą i dzięki temu cena węzy również może być przystępna .

 

Można zlecić przerób wosku na węzę w innej firmie (np u Adama Jakubowskiego - Adamjaku)  za kilkanaście złotych plus koszt pakowania + dwie przesyłki (z woskiem i węzą ) .

Można wtedy sprzedawać taką węzę z tego samego wosku po 50-60zł./kg.

Ale czy takiej ceny pszczelarze oczekują ?

Link to comment
Share on other sites

Guest Imker

 Rob ja nie pisze tutaj o Tobie i do węzy ukraińskiej nic nie mam bo sam ją kupiłem i też się zastanawiałem nad handlem i mogłem ją dostać w styczniu ale odpuściłem

 

wiem że dobrze Ci się sprzedawała bo pisałeś 

 

chodzi mi o tych co nią tak gardzą, że nie kupią ukraińskiej, więc i na nich sposób znajdą

 

wiem dobrze że jest sprowadzany wosk z ukrainy bo tez miałem od nich propozycje a tam gdzie odbierałem węzę to gość miał pełne worki wosku od nich

 

nawet mając działalność i chcąc sprzedawać węzę od nich legalnie to niby jak? gdzie faktura od nich itd? a tak masz wosk "niby swój" przetapiasz masz kwitek z przetopu i nara nie mówiąc o większej ilości klientów no bo teraz produkt jest polski 

Link to comment
Share on other sites

Artur Ukraina podpisała umowę stowrzyszeniową z UE . Trzeba się polubić z Ukraińcami.

Robert nie słowni bo narazie to przemyt ,choć to bracia słowianie i lubią słowo -szczas  , nauczymy innych.

Zacznie się legalny import bedzie gwarancja dostaw. Straszą handlujących węzą US więc też może zmienil taktyke.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

W mojej opinii ktoś tu myli sterylizację z dezynfekcją. Temperatura 140C nie gwarantuje zabicie wszelkich przetrwalników, od tego jest sterylizacja, której tam nie ma, bo opisany jest proces dezynfekcji.  Biologii od nowa nie ma co pisać. Znalazłem coś takiego jeszcze na ich stronie

 

http://www.miodpodkarpacki.pl/aktualno%C5%9Bci.php

 

Co o tym myślicie?

Link to comment
Share on other sites

Kolego Xpand sterylizacja to ,,wyczyszczenie ,, biologiczne produktu.

Jest jej wiele metod wynikiem tych procesów jest produkt bez domieszek mikrobiologcznych ( zarazków, przetrwalników).

W procesie sterylizacji para wodna przyspiecza czas i zmniejsza konieczne do jej przeprowadzenia.

tu masz cycat

 

 

Sterylizacja, wyjaławianie – jednostkowy proces technologiczny polegający na zniszczeniu wszystkich, zarówno wegetatywnych, jak i przetrwalnikowych oraz zarodnikowych form mikroorganizmów. Sterylizacji można dokonać mechanicznie, fizycznie, bądź chemicznie, najczęściej używa się metod fizycznych. Prawidłowo wysterylizowany materiał jest jałowy – nie zawiera żadnych żywych drobnoustrojów (także wirusów) oraz ich form przetrwalnikowych..

Link to comment
Share on other sites

Mi chodzi o to, że opis procesu z pierwszego postu nie jest sterylizacją. Brak tam podstawowych informacji. Sama temperatura nie gwarantuje sterylności, tutaj rozchodzi się o rentowność całego przedsięwzięcia. Nie twierdzę, że tam nie przeprowadzają poprawnej sterylizacji, twierdzę, że opis nie jest jednoznaczny, a pisanie, że 140C stanowi "gwarancję" jest, w mojej opinii, błędne i niezgodne z wiedzą medyczną.

Link to comment
Share on other sites

Opis jest opisem sterylizacji , jak napisałem obecność pary wodnej skraca czas potrzebny .Do sterylizacji  nie jest niezbędny autoklaw. Wosk poddany parowej sterylizacji i tak  do wyrobu węzy trzeba odwodnić, czyli ponownie podgrzać.. Fakt prawidłowego procesu  potwierdzić mozna badaniem. Do węzy dostajesz wydruk przebiegu ,czas , temperatura,dokument o przerobie , nie sprawdzałem ale podobno jest grawer wśrodku komórek .

Nie warto trzepać piany ,produkt spełnia wymagania pszczół , masz dokument , zostawiam zawsze parę arkuszy na jakby co .

Jak zaczynali ostrożnie wysłałem parę kilo bo na FM psy zaczeli wieszać na nich. Przechodziłem z warszawiaków na dadanty potrzebna mi była bardzo gruba . Od tych pór nie wysyłam do innych i od innych nie kupię. Miałem od wszystkich oprócz qq bo akurat nie miał jak potrzebowałem. Nie narzekam na koszty pakowania mi i tak tanio.

Link to comment
Share on other sites

Do sterylizacji nie jest potrzebny autoklaw, ale bez autkolawu zastanawiam się jak to się opłaca. Do procesu sterylizacji potrzebne jest ciśnienie i para wodna i czas (autoklaw). O ten czas mi się właśnie rozchodzi. Ile trwa taki proces i czym on się różni od gotowania na gazie w garnku?

Link to comment
Share on other sites

Tak naprawdę to nie wiem o co Ci chodzi. Opłaca się skoro nie splajtowali. Jak sądzisz że po sterylizacji z parą wodną od raz zrobisz węzę lub choć świecę to powodzenia zyczę . Od gotowania w garnku niczym się nie różni . Trzeba tylko odpowiednią temperaturę utrzymać przez odpowiedni czas.

Link to comment
Share on other sites

Napisz konkretnie ile czasu zajmuje doprowadzenie wosku do sterylności w temp 140C i bez podciśnienia. Wtedy może zrozumiesz o co mi chodzi. Te kwestie regulowane są przez prawo (Dz.U. 2005, Nr 187 poz. 1574) i nie można sobie tym tak dowolnie operować. Tam jest napisane jak byk:

 

"Unieszkodliwienie bakterii wywołujących chorobę, a zwłaszcza ich przetrwalników znajdujących się w produktach pszczelich pochodzących od chorych rodzin pszczelich może być przeprowadzane w autoklawie przy temperaturze 121°C, ciśnieniu 0,1 MPa w ciągu 30 minut."

 

 

Można sobie chałupniczo gotować/podgrzewać wosk, ale ten wosk nie będzie sterylny, ale odkażony, a to jest zasadnicza różnica. No chyba, że masz bardzo dużo czasu i nie szkoda Ci energii ...

Link to comment
Share on other sites

Mylisz się cytując ustawę o zwalczaniu chorób . Ustawa ta nie reguluje produkcji węzy. Zważ słowo - może.

Naprawdę nie rozumiem Twojego problemu wyslij wosk zapłać i zbadaj w Puławach , tam dadzą Ci papier jak wosk wysterylizowano. Dobrze czy źle. Uważasz że ktoś przy takiej skali może pozwolić sobie na ryzyko ?

Nie wiem ile więcej zużyje energi bo po autoklawie z parą i tak wosk trzeba jeszcze raz podgrzać do 140 stopni i potrzymać w tej temperaturze do godziny. Piszesz to co się Ci wydaje.

Link to comment
Share on other sites

Ale ja czytam ze zrozumieniem, widziałem "może" i wiem, że są różne metody sterylizacji, włącznie z chemiczną. Wyżej pisałem, że sterylność można osiągnąć bez autoklawu. Pytanie jest proste i dalej aktualne. Ile potrzeba czasu, aby przeprowadzić sterylizację wosku w temperaturze 140C bez zwiększonego ciśnienia i pary wodnej? Dziwi mnie, czemu jest problem, aby odpowiedzieć na to pytanie? Po co tak kluczyć? Pisałeś wyraźnie, że dostaje się wydruk z czasem sterylizacji, więc ile ten czas wynosi?  

 

Jak chcesz, to mogę milczeć i nie odzywać się w tym temacie, bo to nie moja brożka. Z natury jestem nieufny, bo wiem jakie błędy popełniane są w laboratoriach akademickich, a co dopiero na takim poziomie. Dlatego chciałem rozwiać swoje wątpliwości, ale chyba się nie uda :)

Link to comment
Share on other sites

 

Jak chcesz, to mogę milczeć i nie odzywać się w tym temacie

Ja nie Carewicz, poszukam i Ci napiszę. Ja napisałem jak najprościej rozwiać wątpliwości. Ma nie być czegokolwiek po sterylizacji, materiał 100% czysty mikrobiologicznie.To nie małamazja, jam też taki upierdliwy i przed oddaniem szukałem . Nie jestem głupi i nie sądzę żeby była akurat z mego wosku ale wszystko mi pasuje.

P.S. No znalazałem temperatura 140 przez 1 h. Tu masz jak produkuje Łysoń i jego ,,autoklaw ,,- http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl/artykuly/2008_18/artykul_2008_18.html

zdjęcie pierwsze i powyżej metoda sterylizacji.

Mozesz mi nie wierzyć ale wiem że agregaty do węzy lanej bazują na takiej sterylizacji. Zawsze mozna kupić gdzie indziej. Nie mogę znaleźć tabelki co miałem z rokładem czas - temperatura.

albo napisać do Pana Przemysława Grobelnego z Pasieki on wszystko wie. ;):P

Link to comment
Share on other sites

Jak myślicie ? ten autoklaw pewnie jest płaszczowy i olej jak element grzejny .

Żeby nie przypalić . Do ilu stopni można podgrzewać olej ?

Link to comment
Share on other sites

Panowie ja w poniedziałek klarowałem ten kupny wosk, cena bardzo dobra ale śmieci kupa będzie coś z tego ??

 

cb661c8583ed99b7med.jpg

 

Krążki wyszły tak trochę ciemne  :unsure:

 

d4cb7d6195001826med.jpg

 

Tyle odskrobałem z ok 12 kg odpadło 1,5 kg ale jeszcze jest sporo brudu w nim, będę go jeszcze raz klarował bo Krzysio z podkarpackich kuriera przyśle dopiero w poniedziałek

 

 

a7a898f6c665ee84med.jpg

 

Trzy krążki są po klarowaniu od dziadka z koła czwarty mój, od razu widać który to  :P  ;)

Link to comment
Share on other sites

Żaden płaszczowy , gar z izolacją termiczną. Wosk do 150 mozna bez problemu podgrzewać . Powyżej zmienia kolor . Zapłon 300 . Wosk powyżej 100 zaczyna się pienić. Po oddaniu wody się uspokaja.

Link to comment
Share on other sites

To  jeszcze jedno pytanie ile trzeba mieć wolnego miejsca na pianę ,przy takim mocnym  podgrzewaniu ,żeby nie wykipiał .

Nie bawiłem się nigdy w takie wysokie temp.

Link to comment
Share on other sites

Moje najświeższe wydruki ze sterylizacji .

Widać czas i temperaturę sterylizacji .

attachicon.gifSterylizacja wosku.jpg

 

Z tego co dał  Robi_Robson widać już wszystko. Tam jest od lewej 131C do 146C ~24minuty. Temperatur poniżej 100C nie liczę, bo to ~dni, a może tygodnie? Bez wysokiego ciśnienia i pary wodnej, przy 150C potrzeba kilku dobrych godzin na wysterylizowanie wosku.

 

W mojej opinii, wosk, który został poddany w/w obróbce termicznej nie można zdecydowanie nazwać sterylnym. Uważam, że endospory mogą w nim smigać bez skrupułów.

 

Nasycona para wodna gra dużą rolę i drastycznie skraca czas całego procesu jałowienia (denaturacja, koagulacja).

 

Z racji tego, że jestem tylko prostym człowiekiem i posiadam nikłą wiedzę w tej materii, proponuję daro abyś zadzwonił jutro do laboratorium w Puławach i tam podpytał o te kwestie. Napisz nam jakie uzyskałeś informację i od kogo.  

 

 

P.S. Żeby już całkiem zabić ćwieka i wywrócić system, to poprawnie przeprowadzona sterylizacja w autoklawie daje nam prawdopodobieństwo na "niesterylność" jak 1 do 1000000.

 

 

baru wydaje mi się, że musisz pozbyć się wody najpierw, a potem próbować podnosić temp. Wtedy nie powinien wykipieć.

 

 

Niestety moja pierwsza węza też jest niesterylna, bo nie spodziewałem się, że ktoś może nie stosować autoklawu sprzedając węzę :) Początkowo wydawało mi się to tak oczywiste, że popełniłem błąd. Sam też się zastanawiam jak ten proces w domu przeprowadzić i mam kilka pomysłów. Jednym z nich jest np. tyndalizacja.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.