Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Sign in to follow this  
ikop74

Pyłek w życiu pszczoły

Recommended Posts

Czy ktoś z Was ma albo zna jakieś wyczerpujące opracowanie dotyczące wartości pyłków poszczególnych roślin? Wydajność pyłkowa jest wszędzie, ale jaka jest wartość białkowa poszczególnych pyłkiów to trudno znaleźć. Proszę tylko nie polecajcie mi książki Żywienie pszczół miodnych Lipińskiego, bo nigdzie nie można jej znaleźć... :(  Widzę też, że różni wykładowcy podają sprzeczne nieraz informacje, bo np w temacie o słoneczniku ktoś podał cytat Lipińskiego, że pyłek ze słonecznika ma niską wartość białkową, a pamiętam, że któryś z wykładowców na szkolenie zachwalał słonecznik jako źródło bardzo dobrego pyłku.

A tak przechodząc do praktycznych rzeczy, to widzę, że u mnie z lipą kończą się naturalne źródła większych ilości pyłku. Obecnie w ulach coś tam mają, ale szału nie ma, w jednym szczególnie jest na tyle słabo, że zastanawiam się czy im coś nie podrzucić z innego ul. Więc myślę co by tutaj posadzić/wysiać, żeby im w lipcu i sierpniu, a najlepiej też i we wrześniu stołówkę wzbogacić. Wiem, że można wysiać gorczycę na poplon,  czy grykę lub facelie, tudzież inne miododajne. Ale nie wiem czy będę w stanie co rok ziemię uprawiać. Mój Tato już ma swoje lata i jego traktor też, jak mu kiedyś padnie, to juz nowego nie kupi. Wolałabym więc raczej jakieś byliny lub krzewy i drzewa dostarczające dobrej jakości pyłku późnym latem i jesieniom. Proszę, podzielcie się tym, co macie w swoich "stołówkach".

Share this post


Link to post
Share on other sites

A kolejne moje pytanie, to takie, czy mogę np. w okresie bezpyłkowym np. w sierpniu podać im jakoś pyłek, który mogłabym im odebrać wiosną? U mnie jest dużo mniszka, więc przy dobrej pogodzie mogłabym mieć sporo pyłku. Wczesną wiosną to wiem, że z najlepiej zrobić ciasto z pyłkiem, a w lecie, gdy stymuluje się matki do czerwienia? Można im podać do podkarmiaczki suchy pyłek cały lub zmielony?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, ikop74 napisał:

A kolejne moje pytanie, to takie, czy mogę np. w okresie bezpyłkowym np. w sierpniu podać im jakoś pyłek, który mogłabym im odebrać wiosną? U mnie jest dużo mniszka, więc przy dobrej pogodzie mogłabym mieć sporo pyłku. Wczesną wiosną to wiem, że z najlepiej zrobić ciasto z pyłkiem, a w lecie, gdy stymuluje się matki do czerwienia? Można im podać do podkarmiaczki suchy pyłek cały lub zmielony?

Najlepiej podać im pyłek w ten sposób wczesną wiosną, gdy jest brak pyłku w okolicach 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Krzychu said:

odebrać wiosną

Mozesz tez zabrać im wszystkie ramki z miodem, odwirować i podać do podkarmiaczki  

Share this post


Link to post
Share on other sites
42 minuty temu, Beeman napisał:

Mozesz tez zabrać im wszystkie ramki z miodem, odwirować i podać do podkarmiaczki  

🙉🙉🙉 Jak w szkole uczyli czytania ze zrozumieniem, to chyba na wagarach byłeś... 🤣

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 hours ago, ikop74 said:

A kolejne moje pytanie, to takie, czy mogę np. w okresie bezpyłkowym np. w sierpniu podać im jakoś pyłek, który mogłabym im odebrać wiosną? U mnie jest dużo mniszka, więc przy dobrej pogodzie mogłabym mieć sporo pyłku. Wczesną wiosną to wiem, że z najlepiej zrobić ciasto z pyłkiem, a w lecie, gdy stymuluje się matki do czerwienia?

Dzien dobiega konca. Dzieci wolaja: mamo mamo jestesmy glodne a w szafce nie ma chleba.  Matka mysli, ale glupia bylam. Jak bym tego chleba nie dala na sniadanie to teraz by mialy na kolacje.   Znow bede walkowal to samo co napisalem pare miesiecy temu. Chcesz miec pszczoly na jesieni to daj im czas, jedzenie i obszerny ul. Na nic sie nie nada najlepsza matka jak nie bedzie pozytku czy miejsca na rozwój. To samo na nic z najlepszej matki i dobrego pozytku jak juz wrzesien na karku.  Na nic z najlepszej matki jak nie ma jedzenia, a dobre jedzenie to nie tylko weglowodany czyli syrop ale przede wszystkim bialko.  Jezeli w ulu nie ma piezgi a podajemy tylko syrop to stara pszczola karmiac larwy pozbywa sie swojej tkanki tluszczowej co skraca ich zycie. Czyli na dluzsza mete moze to byc nie oplacalne dla nas.  Bialko czyli pierzga to podstawa rozwoju rodziny(czyt. larwy)

5 hours ago, ikop74 said:

gdy stymuluje się matki do czerwienia?

Pszczelarz podajac syrop nie stymuluje bezposrednio matki, bo ona syropem sie nie zywi.  To pszczoly widzac pokarm podkarmiaja chetniej matke.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy teraz mozna podac pylek?  Nie wiem. Moze potraktuja to jak smieci i wyniosa to z ula. Zawsze najpewniejszy sposob to ciasto. Tego nie wyniosa, no chyba ze wyschnie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Beeman napisał:

Czy teraz mozna podac pylek?  Nie wiem. Moze potraktuja to jak smieci i wyniosa to z ula. Zawsze najpewniejszy sposob to ciasto. Tego nie wyniosa, no chyba ze wyschnie. 

Pszczoły w październiku potrafią intensywnie pyłek nosić więc nie po traktują tego raczej jako śmieci 

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Beeman napisał:

Dzien dobiega konca. Dzieci wolaja: mamo mamo jestesmy glodne a w szafce nie ma chleba.  Matka mysli, ale glupia bylam. Jak bym tego chleba nie dala na sniadanie to teraz by mialy na kolacje.   

To nie do końca to samo, bo wiosną jest pyłku dużo więcej niż one potrzebują, taka jest przecież idea zakładania poławiaczy pyłku. Z tego co mnie uczyli odbieranie pyłku nie zuboża rodziny, ale stymuluje do intensywniejszego zbierania. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minutes ago, Krzychu said:

Pszczoły w październiku potrafią intensywnie pyłek nosić więc nie po traktują tego raczej jako śmieci

Nie byl bym tego taki pewny. Wiem ze to inna para kaloszy ale nastepnym razem sypnij na beleczki garstke cukru. Bardzo szybko zobaczysz go na wylotku.  Mysle ze najlepiej namoczyc w wodzie pylek zrobic ciasto i do ula. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A nie prościej wycofać ramkę z pierzgą w okresie obfitości i oddać w czasie posuchy? Nadmiar pierzgi w maju często jest jedną z przyczyn nastroju ronowego. O ile dobrze pamiętam to pyłek z kończyny białej ma najwyższą zawartość białka, natomiast gryka daje słaby pyłek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Nacek napisał:

A nie prościej wycofać ramkę z pierzgą w okresie obfitości i oddać w czasie posuchy? Nadmiar pierzgi w maju często jest jedną z przyczyn nastroju ronowego. O ile dobrze pamiętam to pyłek z kończyny białej ma najwyższą zawartość białka, natomiast gryka daje słaby pyłek.

Masz rację, tak chyba najprościej, pomijając konieczność mrożenia. Nie wiedziałam że za dużo pierzgi też przyczynia się do rojek. 

 I dzięki za wpis o koniczynie, bo tego właśnie próbuję się dowiedzieć. Koniczyny na szczęście u mnie dużo, nawet Tato teraz jeszcze wsiał w łąkę. 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 hours ago, Nacek said:

Nadmiar

Pewnie tak, zwłaszcza jak pszczelarz dokladzcz po jednej ramce się spóźni bo matka nie ma gdzie czerwic. Tylko to nic nie ma wspólnego z nadmiarem pierzgi w. ulu a z brakiem miejsca do rozwoju.  Chociaż może macie racje. Tak mysle ze Jak by mój pracodawca nie płacił by mi przez 10 lat to teraz miał bym sporo kasy. 

Edited by Beeman

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 9.09.2020 o 16:09, ikop74 napisał:

Czy ktoś z Was ma albo zna jakieś wyczerpujące opracowanie dotyczące wartości pyłków poszczególnych roślin? Wydajność pyłkowa jest wszędzie, ale jaka jest wartość białkowa poszczególnych pyłkiów to trudno znaleźć. Proszę tylko nie polecajcie mi książki Żywienie pszczół miodnych Lipińskiego, bo nigdzie nie można jej znaleźć... :(  Widzę też, że różni wykładowcy podają sprzeczne nieraz informacje, bo np w temacie o słoneczniku ktoś podał cytat Lipińskiego, że pyłek ze słonecznika ma niską wartość białkową, a pamiętam, że któryś z wykładowców na szkolenie zachwalał słonecznik jako źródło bardzo dobrego pyłku.

A tak przechodząc do praktycznych rzeczy, to widzę, że u mnie z lipą kończą się naturalne źródła większych ilości pyłku. Obecnie w ulach coś tam mają, ale szału nie ma, w jednym szczególnie jest na tyle słabo, że zastanawiam się czy im coś nie podrzucić z innego ul. Więc myślę co by tutaj posadzić/wysiać, żeby im w lipcu i sierpniu, a najlepiej też i we wrześniu stołówkę wzbogacić. Wiem, że można wysiać gorczycę na poplon,  czy grykę lub facelie, tudzież inne miododajne. Ale nie wiem czy będę w stanie co rok ziemię uprawiać. Mój Tato już ma swoje lata i jego traktor też, jak mu kiedyś padnie, to juz nowego nie kupi. Wolałabym więc raczej jakieś byliny lub krzewy i drzewa dostarczające dobrej jakości pyłku późnym latem i jesieniom. Proszę, podzielcie się tym, co macie w swoich "stołówkach".

Nasadzenia ewodii. Z bylin niecierpek na mokrych terenach, ma b. dużo pyłku i nektaru, w naturalnych warunkach kwitnie do mrozów. W uprawie ogrodowej wcześniej kończy kwitnienie. Tulia kalifornijska kwitnie w sierpniu. Trędownik bulwiasty, uwielbiany przez pszczoły też na mokrych terenach. Niezastąpiona jest jednak facelia , późniejszy siew w czerwcu, jeżeli nie będzie suszy. Nostrzyk 2 letni. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proponował bym gorczycę posianą później tak żeby okres kwitnienia odpowiadał Twoim pszczołom. Żadne kwiatuszki w przydomowym ogródku czy pojedyncze krzaczki czy byliny nie dadzą odpowiedniej ilości pyłku  i w grę wchodziły by tylko rośliny uprawne posiane na większym areale które dostarczą dużej ilości pyłku.

Poza tym poczytaj sobie:

 

https://pasieka24.pl/index.php/pl-pl/biblioteczka-pszczelarza-z-pasja-ksiazki-pasieki/200-k182-rosliny-pozytkowe/2388-8-tytulem-wstepu-klasyfikacja-pozytkow-2

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 hours ago, harcerz1020 said:

Niezastąpiona jest jednak facelia , późniejszy siew w czerwcu, jeżeli nie będzie suszy.

Bardzo dobry wbor. Jednak wysial bym wczesna wiosna. Koncem lipca mozna skosic gdzie po 2-3 tygodniach odrosnie i znow pieknie zakwitnie dajac nektar i pylek na zime. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Iwono, rośliną, która da pyłek przez cały sezon jest śnieguliczka. Pszczoły od rana do wieczora będą z niej brać. Nie są to wielkie ilości, ale wystarczające, by uzupełnić bazę pożytkową. Pszczoły biorą z niej nektar i pyłek codziennie. Śnieguliczkę przesadza się banalnie, jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby coś się nie przyjęło. Taki krzaczek na nieużytku nikomu nie przeszkadza a pszczoły się najedzą, kuropatwa się schowa i wróble będą miały co jeść.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 9.09.2020 o 16:09, ikop74 napisał:

Czy ktoś z Was

Bardzo fajnie że zainteresowałaś się tymi pyłkami,bo to bardzo ważny temat tak samo jak nektar-cukier.Od białka z pyłków zależy odporność na choroby,plenność czy zimotrwałość.

Tutaj na stronie nr 129 są wykłady Pani Renaty Olesiejuk

http://apis-polonia.eu/wp-content/uploads/downloads/2015/05/IV-LKP-2013-Materialy-konferencyjne.pdf

 Można też coś wybrać z książek co siać dla pszczół,warto zainteresować się roślinami dającymi pyłek w sierpniu.

https://allegro.pl/oferta/rosliny-miododajne-marek-pogorzelec-9446183888

https://allegro.pl/oferta/pozytki-pszczele-m-lipinski-9562873598

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko jak książki mają się do tego roku? W moim rejonie wegetacja jakoś dziwnie się rozciągnęła i jak marcinki kilka lat z rzędu zakwitały początkiem sierpnia, tak w tym roku dopiero pąki zawiązują. Podobnie z topinamburem. W weekend pszczoły masowo latały na nawłoć, która w ubiegłych latach o tej porze już była wspomnieniem. Kwitną jeszcze obficie dziewanny, czy pojedyncze przegorzany. Dynia, cukinia i patison cały czas wypuszczają nowe kwiaty, podobnie pomidory. W książkach takich anomalii nie spotkałem a nie pozostaje to bez wpływu na rodziny pszczele, bo matule sadzą jajami aż miło i nie widać końca. Na szczęście przeleczone z warrozy paskami z kwasem szczawiowym wyprodukują kolejne zdrowe pokolenie. Mam nadzieję...

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 hours ago, Michał said:

Tylko jak książki mają się do tego roku?

Michal myslisz ze pszczoly czytaly te książki?  Albo jak piszesz ze marcinki jeszcze nie zakwitly to pszczoly z tego nie skorzystaja? Na wszystko przyjdzie czas i pszczoly wiedza lepiej jak my, ale i one popelniaja bledy.  Niestety to my pszczelarze komplikujemy im zycie, choc czesto maja je dzieki nas. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Beeman napisał:

Michal myslisz ze pszczoly czytaly te książki?  Albo jak piszesz ze marcinki jeszcze nie zakwitly to pszczoly z tego nie skorzystaja? Na wszystko przyjdzie czas i pszczoly wiedza lepiej jak my, ale i one popelniaja bledy.  Niestety to my pszczelarze komplikujemy im zycie, choc czesto maja je dzieki nas. 

Dzięki nam, nie dzięki nas.

 

Nie pszczoły mają czytać te książki, tylko Iwona z polecenia Piotra, czyż nie? Nie czepiam się, tylko zastanawiam się jak coś planować skoro książki tak sztywno podają terminy kwitnienia roślin a sam od lat obserwuję kolosalne odchylenia od tych terminów. Bywało, że marcinki zakwitały już końcem lipca, w tym roku mamy 14.09 i jeszcze dużo im brakuje.

Rośliny uprawne mają jakieś swoje okresy wegetacji, ale dziko rosnące mogą mocno pszczelarza zaskoczyć. Tylko i aż tyle chciałem przekazać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 9/9/2020 at 4:16 PM, ikop74 said:

Z tego co mnie uczyli odbieranie pyłku nie zuboża rodziny, ale stymuluje do intensywniejszego zbierania. 

Mysle ze to nie jest takie proste. To przez nasze dzialanie zmuszamy pszczoly do przekwalifikowania sie np. z ze zbieraczek nektaru na zbieraczki pylku.  Zawsze jest cos za cos. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzieki za korekte. Nie napisalem ze sie czepiasz, tylko zwróciłem uwage ze informacje w ksiazkach sa bazowane na podstawie tego co bylo a nie na przyszlosci. Nawet najlepsza ksiazka nie zastapi bacznego oka pszczelarza. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, Beeman napisał:

Mysle ze to nie jest takie proste. To przez nasze dzialanie zmuszamy pszczoly do przekwalifikowania sie np. z ze zbieraczek nektaru na zbieraczki pylku.  Zawsze jest cos za cos. 

Bzdury waść wypisujesz nikt nic nie przekwalifikowuje.Pszczoły z poławiaczami pyłków kombinują jak dostarczyć pyłek aż nauczą się robić mniejsze obnóża pyłkowe.Braki pyłku w początkowej fazie po założeniu poławiaczy stymulują pszczoły potem tak,że często te z poławiaczami mają więcej pierzgi jak te bez poławiaczy.PK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.