Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Sign in to follow this  
marcino91

Odkład ze zmianą rasy matki

Recommended Posts

Witam pytanie jak w tytule. Zamierzam zrobić pod koniec tygodnia dwa odkłady z obecnych Buckfastów które posiadam ale matki jakie chcę im podać to Primy. Wyszło tak po pierwsze z dostępności a po drugie z chęci eksperymentowania i porównania zachowań i cech na żywym organiźmie:) I teraz z racji zmiany rasy/linii matkę do odkładu z czerwiem krytym podać wieczorem jak lotna pszczoła wróci do macierzaków od razu "na ciasto" czy lepiej na dzień, dwa "na głucho" żeby zobaczyć reakcję i przychylność dziewczyn?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym podał pod kołpak. Na plastrze, gdzie jest trochę czerwiu zakrytego i nakropu umieszczam matkę ze świtą i nakrywam kołpakiem. Po dwóch trzech dniach matka jest uwolniona przez [pszczoły a jak nie to zdejmuję kołpak i matka jest już przyjęta. U mnie zawsze sprawdza się taka metoda.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lepiej wieczorem jak stara odleci do macierzaków :) Pod kołpak jest najbezpieczniej , i o tej porze roku  (połowa maja)  nie powinno być problemu  :D  Później latem lepiej zrobić odkład na osiem dni przed poddaniem matki z zasklepionego czerwiu na wygryzieniu i obsiadającej go muchy , po uprzednim zniszczeniu ewentualnych mateczników :) i wtedy poddawać matkę.  Ale trzeba uważać na rabunki !!!!! 

Życzę sukcesu.

Pozdrawiam

Tadek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedno sprostowanie ; jakoś drażni mnie nazywanie pszczół " mucha" wiem , że chodzi o pszczołę lotną , ale dość dużo pszczelarzy używa tego słowa i myślę ,że to porównanie jest krzywdzące dla pszczółek .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedno sprostowanie ; jakoś drażni mnie nazywanie pszczół " mucha" wiem , że chodzi o pszczołę lotną , ale dość dużo pszczelarzy używa tego słowa i myślę ,że to porównanie jest krzywdzące dla pszczółek .

Sorry hi.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

/.../ z chęci eksperymentowania i porównania zachowań i cech na żywym organiźmie:) I teraz z racji zmiany rasy/linii matkę do odkładu z czerwiem krytym /.../

.... i może , nie musi , ale może, no może się tak zdarzyć po pewnym czasie , że po 'cichu' będą chciały wymienić .... na 'swoją'

 

PF

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozumiem , matka nieunasienniona .

Ma być czerw kryty, już możesz zrobićodkład  lub przygotować ramki. Sprawdzićprzed poddaniem czy nie ma mateczników , matka czy nie została przełożona :).

Poddać w klateczce , za dzień dwa zobaczyć jak tolerują . Jak nie kitują to wyłamać , jak twarde ciasto to wiertełkiem pomóż  i zostawić , nie zaglądać . Najwyzej sprawdzić czy matka nie leży przed wylotkiem .Później sprawdzić , czy czerwi . Ryzyko niepowodzenia zawsze istnieje .

Pod kołpak też jest bardzo dobrze.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co do nazywania pszczoły lotnej muchą to faktycznie brzmi to raczej lekceważąco o pszczole ale z takim nazewnictwem spotkałem się już w artykułach o pszczołach pisanych grubo ponad 100 lat temu m.in. przez takich pionierów polskiego pszczelarstwa jak p. Lewicki. Chyba nie ma co tego zmieniać skoro pszczelarze "od zawsze" takiego określenia używali.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki po raz kolejny za uwagi i spostrzeżenia :) jeżeli chodzi o kołpak to pewnie kiedyś spróbuję ale na razie nie posiadam i zrobię tak jak pisał kolega lalux5. We wtorek zrobię odkłady a w piątek jak matule przyjadą podam je do nich pod wieczór. Najważniejsze chyba dotrwać do pierwszego wygryzającego się pokolenia :) później jakoś pójdzie:)

 

A jak Wasze doświadczenia ze zmianą linii/rasy? Też kombinowaliście, przynajmniej na początku?:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

We wtorek jak przełożysz jajeczka do odkładu to w piatek mogą pociagnąć mateczniki :)  Miej to na uwadze.

 

Miałem kiedyś vigor. Jak robiłem odkłady to trza było pilnować , bo bardzo chętnie wymieniały poddaną matkę-(nie vigor.) , ale da się!

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Jedno sprostowanie ; jakoś drażni mnie nazywanie pszczół " mucha" wiem , że chodzi o pszczołę lotną

To tak jak moją prababcie mówienie jej męża że ma zegarek z ku ta se m. :D

Staropolskie określenie , to że chcemy być światowi. O.K. Ale jak ktoś lubi inaczej. :D

Każdy wie o co chodzi i to najważniejsze.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kutas_(element_ozdobny)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tam wiem jedno pszczoły jedzą miód a muchy g....no, to taka mała różnica :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się, że termin "mucha" jest używany jako synonim owada latającego tak samo jak adidasy to nie tylko buty produkowane przez firmę Adidas a chińszczyzna to nie tylko dania kuchni chińskiej.

Edited by vincent vega

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się, że termin "mucha" jest używany jako synonim owada latającego tak samo jak adidasy to nie tylko buty produkowane przez firmę Adidas a chińszczyzna to nie tylko dania kuchni chińskiej.

Dobre :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest nowy1312

Witam ja też chciałbym się dołączyć a mianowicie zrobiłem odkład po 3 dniach dałem tam matkę w klateczce i zerwałem wszystkie mateczniki po 3 dniach od podania matki zaglądam do ula z myślą wypuszczenia matki a tam znowu pełno mateczników więc matki nie wypóściłem I moje pytanie to kiedy ją w końcu wypuścić?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nowy1312 - jak już nie będzie czerwiu odkrytego wtedy zerwij ewentualne mateczniki i wypuść matkę. Powiem jeszcze raz - lepszym rozwiązaniem jest kołpak niż trzymanie jej w klateczce. Ja kołpak zrobiłem z kawałka siatki alu (takiej jak do dennic osiatkowanych) to minuta roboty.

 

Dzisiaj wypuściłem mateczkę z pod kołpaka. Pszczółki bardzo ładnie zachowały się względem niej. Jeśli powróci z "godów" to w ciągu tygodnia powinny pojawić się pierwsze jajeczka od niej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Ja tam wiem jedno pszczoły jedzą miód a muchy g....no, to taka mała różnica

I tyle wiesz co jesz  . Bo muchy gówna nie jedzą podobnie jak bocian żab.  :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj zrobilem odklady z dwoch uli. Pogoda srednio sprzyjajaca ale co zrobic. Lekki deszcz. W jednej silnej rodzinie juz gotowośc rojkowa mateczniki i niektore z jajem. Jutro z rana przy lepszej pogodzie pozmiatam jeszcze wiecej pszczolo- much do utworzonych odkladow:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

pszczolo- much

:D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzeba Darku szukać kompromisów ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja tak w podobnym temacie się podepnę. Doszły dzisiaj do mnie zamówione matki czerwiące. Odebrałem przesyłkę, wszystkie pszczoły żyły. Rano zrobiłem odkłady i przed samym osadzeniem matek w ulach uważniej się im przypatrzyłem. Okazało się, że jedna matka ma uszkodzoną jedną nogę z przedniej pary odnóży a druga jedną ze środkowej pary. Czy ma to jakiś wpływ na czerwienie? Uszkodzona środkowa noga wydaje mi się, że nie, ale coś kiedyś słyszałem, że pierwsza para obnóży służy matce do rozpoznawania komórki w której ma złożyć jajeczko.

 

Z jednej strony reklamować, ale z drugiej jak już odkład zrobiłem to nie bardzo pozbawiać by go matki na kolejne kilka dni. Filmiki z matkami z defektami zrobiłem na wszelki wypadek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Decyzja należy do Ciebie :D  Ja bym reklamował jak masz to udokumentowane filmikiem w czasie otwierania przesyłki :D  Nogi raczej matce nie odrosną a felerną matkę pszczoły mogą odrzucić . A odkład może poczekać ,  najwyżej zerwiesz po kilku dniach mateczniki ratunkowe i poddasz nowe matki, A tą uszkodzoną oczywiście obsadź w innym odkładzie i obserwuj jaki będzie finał  i gdyby ją odrzuciły to połączysz odkłady :D  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Problem w tym, że uszkodzone matki sprzedawcy chcą do zwrotu (żeby nie było, że ktoś chce wyłudzić drugą gratisową matkę). Zobaczę na dniach czy je przyjmą. Jeśli sprzedawcy wystarczy film to fajnie. Zobaczę jak to się rozwinie, bo nie mam już skąd czerwiu wytrzasnąć za specjalnie nawet do osadzenia wadliwej matki jak by mi miała przypadkiem zostać. Chociaż najlepszym dla mnie rozwiązaniem byłoby odesłanie ich jak tylko dostanę nową matkę na wymianę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja tak w podobnym temacie się podepnę. Doszły dzisiaj do mnie zamówione matki czerwiące. Odebrałem przesyłkę, wszystkie pszczoły żyły. Rano zrobiłem odkłady i przed samym osadzeniem matek w ulach uważniej się im przypatrzyłem. Okazało się, że jedna matka ma uszkodzoną jedną nogę z przedniej pary odnóży a druga jedną ze środkowej pary. Czy ma to jakiś wpływ na czerwienie? Uszkodzona środkowa noga wydaje mi się, że nie, ale coś kiedyś słyszałem, że pierwsza para obnóży służy matce do rozpoznawania komórki w której ma złożyć jajeczko.

 

Z jednej strony reklamować, ale z drugiej jak już odkład zrobiłem to nie bardzo pozbawiać by go matki na kolejne kilka dni. Filmiki z matkami z defektami zrobiłem na wszelki wypadek.

Do mnie przyjechały kurierem NU wczoraj do odkładów i przy otwieraniu kurier powiedział, że nie ma czasu na takie pierdoły i pojechał (nigdy więcej usług tej firmy) i jedna z matek była w potrzasku wlazła do ciasta i cała się ukleiła, nie mogła wyjść. Telefon do kuriera że chcę reklamować i protokół piszemy a on że nie ma po drodze teraz do mnie to mu parę słów powiedziałem i się rozłączyłem, a matulce pomogłem delikatnie się oswobodzić i całe szczęście wyszła bez szwanku.  Podane na głucho i po kilku godzinach obserwacja i otwarcie klateczki na ciasto według zaleceń sprzedawcy, ciasto i woda podane na powałkę, zobaczymy pierwszy raz w życiu wykonane wszystko, aha jak robiłem zsypańca, składańca pryskałem naparem z mięty i melisy pszczoły nie walczyły było spokojnie i tak dwa odkłady po 5 ramek każdy i na skraj węza w jednym jak matule dawałem to już zaczynały budować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kurier ma obowiązek być przy otwieraniu paczki, jeśli klient sobie tego życzy. Jeśli odmawia, to miej przygotowane pismo, żeby podpisał, że odmówiłeś odbioru przesyłki gdyż kurier odmówił obecności przy otwieraniu paczki. Skargę napisz do firmy kurierskiej i zobaczysz, że drugi raz to się nawet zapyta czy przypadkiem nie ma poczekać. Ja bym od razu na infolinię dzwonił do centrali z opisem sytuacji. Nawet jeśli wyjdzie od ciebie, a ty paczkę otworzysz i okaże się, że coś jest nie tak, a chciałeś żeby poczekał, to już go centrala tak przyciśnie, że grzecznie do ciebie wróci i spisze protokół. 

 

Co do poddawania matek to ja do tej pory poddawałem unasienione naturalnie 13 sztuk w zasadzie w sposób dość olewczy porównując do niektórych sposobów poddawania (rano odkład, wieczorem klateczka z matką z od razu otworzonym dostępem do ciasta) i była jedna wtopa ale w zasadzie matkę przyjęły.

 

Tak czy siak napisz na maila reklamację do firmy kurierskiej na wykonaną usługę wraz z opisem sytuacji, kto, gdzie, kiedy, żeby inni nie mieli takiej sytuacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.