Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Recommended Posts

Witam koledzy i koleżanki,

 

Mam pytanko do doświadczonej braci pszczelarskiej :D Mam jedną rodzinkę która zaraz po otwarciu daszka witam mnie serdecznie rzucając się na mnie jakbym chciał im zrobić krzywdę. Jak sądzicie czy likwidacja teraz matki i połączenie tej rodziny z inną będzie lepszym rozwiązaniem niż czekanie na maj i wymiana matki w maju czerwcu. 

Rodzina ma jeszcze czerw kryty i siedzi obecnie na 7 ramkach wlkp.

 

Pozdrawiam,

Daniel

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam ten sam problem. Radźcie co czynić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz to daj sobie spokój , bo łączenie  agresywnych pszczół teraz nie ma sensu. Matkę trzeba wymienić w przyszłym roku.

Pozdrawiam

Tadek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Imker

a nie lepiej poddać im teraz matkę?przecież na jesieni niby najlepsze przyjęcia... a w sezonie oby nie było jak u mnie że 3 matki skasowały i tak odchowały swoją, już nie mówie jakie pokolenie trutni w pasiece zostawiły

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie jest jesień a ten okres nie jest do końca miarodajny jeżeli chodzi o agresję. Sprawdźcie to w sezonie. Teraz to i co niektórym moim odbija gdzie w sezonie były to albo "normalne" rodziny, albo lekko ostrzejsze.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Choć jeszcze niedawno tu pisałam że jesień to najlepszy czas na łączenie , to i 100% pewności nie ma, tak jak to zawsze z pszczołami. sama miałam mocno agresywną rodzinę, cały sezon były coraz bardziej agresywne, więc je osierociłam, poczekałam aż zniknie ostatni czerw i połączyłam i .....Zabiły matkę, kolejny raz pokazały mi że bardzo mało o nich wiem :( . Teraz mam dopiero problem , bo rodzina na 12 ramkach kipi z ula i są bez matki a podejrzewam, że nawet podłożenie kolejnej zaskutkuje podobnym efektem

Share this post


Link to post
Share on other sites

a nie lepiej poddać im teraz matkę?przecież na jesieni niby najlepsze przyjęcia... a w sezonie oby nie było jak u mnie że 3 matki skasowały i tak odchowały swoją, już nie mówie jakie pokolenie trutni w pasiece zostawiły

 

Tylko chyba teraz ciężko dostać matkę unasiennioną, a nieunasienniona chyba nie za bardzo ma szansę na unasiennienie.... Jeśli się mylę proszę o poprawienie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Choć jeszcze niedawno tu pisałam że jesień to najlepszy czas na łączenie , to i 100% pewności nie ma, tak jak to zawsze z pszczołami. sama miałam mocno agresywną rodzinę, cały sezon były coraz bardziej agresywne, więc je osierociłam, poczekałam aż zniknie ostatni czerw i połączyłam i .....Zabiły matkę, kolejny raz pokazały mi że bardzo mało o nich wiem :( . Teraz mam dopiero problem , bo rodzina na 12 ramkach kipi z ula i są bez matki a podejrzewam, że nawet podłożenie kolejnej za skutkuje podobnym efektem

Tym bardziej że to nie sezon na kupno matki. Ale dudi ma tu trochę racji , teraz ocena pod kątem agresywności nie jest miarodajna. Agresywne pszczoły z trudem przyjmują obce matki i to trzeba wziąć pod rozwagę decydując się teraz na wymianę matki , dlatego polecam wiosenny termin wymiany matek w takich rodzinach. Joasiu , poza tym jaka to agresywna rodzina  ? jak można w niej wyszukać matkę pod but. Ja jak miałem kiedyś agresywne pszczoły to w ogóle nie było to możliwe żeby odszukać matki , wszystkie pszczoły z ula były na mnie. Rodzinę tą zostawiłem nie podkarmioną na zimę i wraz przeżyła. Ale były to czasy kiedy jeszcze nie było warozy.

Pozdrawiam

Tadek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Agresja o tej porze = rabunki. Na 99 % . Teraz i te najzjadliwsze łagodne. Zimno , wietrzno , komu by się tyłek chciało ruszać , jedynie obrona papu działa mobilizująco. Podobnie brak pokarmu rodzina podrabowana po cichu a tu zimno się robi. Głodny widomo zły.

Podawanie matki do rodziny złych zawsze unasienione i zawsze w izolatorze. Lub matecznik.Na wiosnę z takiej agresywnej odkłady jedno, dwu ramkowe puki trutni nie wychowa. Matka znajdzie się raz dwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tadek, ja sobie nie mogę pozwolić na agresywne pszczoły, mam pasiekę 100 metrów od domu a na podwórku u sąsiada 5 małych dzieci, które wciąż biegają do sadu, tuż przed wylotki . A co agresywności to mi nie musisz mówić, pamiętam jakie miała moja mama pszczoły, od dymu było siwo a w rękawicach roboczych podwójnie wzmacnianych skórą  kilkadziesiąt żądeł.50 metrów od ula nie można było przejść bo atakowały i to wszystko co żyło i się ruszało To była adrenalina :)  :) choć faktem jest że miodne były bardzo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko chyba teraz ciężko dostać matkę unasiennioną, a nieunasienniona chyba nie za bardzo ma szansę na unasiennienie.... Jeśli się mylę proszę o poprawienie.

A ja zostawiłam te swoje ancykrysy, mają już zamknięte mateczniki a i trutni jeszcze widziałam na ramkach tu i tam,koniec miesiąca zapowiadają ładny, może zrobią , jak nie to wtedy będę łączyć do podwójnego ula ze stałą ścianką

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Imker

Tylko chyba teraz ciężko dostać matkę unasiennioną, a nieunasienniona chyba nie za bardzo ma szansę na unasiennienie.... Jeśli się mylę proszę o poprawienie.

spokojnie można dostać UN

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuje za wszystkie rady. Postanowiłem posłuchać rad Tadka, bo dobrze mu z oczy patrzy i poczekam do wiosny :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuje za wszystkie rady. Postanowiłem posłuchać rad Tadka, bo dobrze mu z oczy patrzy i poczekam do wiosny :D

A ja miałem nadzieję że zrozumiałeś a nie uwierzyłeś. naughty.gif

Pozdrawiam

Tadek

uklon.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuje za wszystkie rady. Postanowiłem posłuchać rad Tadka, bo dobrze mu z oczy patrzy i poczekam do wiosny :D

A szkoda bo miałbyś na wiosnę spokój,a będziesz miał Sajgon w ogniu. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam takie spostrzeżenia , że jak rodzina w danym dniu przeglądu odbiega pod względem łagodności od pozostałych, to już lepiej nie będzie, może być tylko gorzej. Nie ma się co litować nad agresorami, bo można sobie pasiekę spaskudzić.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A szkoda bo miałbyś na wiosnę spokój,a będziesz miał Sajgon w ogniu. :D

Piotr  ale będzie miał mniej rodzin ma wiosnę i mniej miodku. A Sajgon to będzie jak teraz połączy , bo jest okres rabunkowy i w ulach jest dużo pszczół obrończyń , broniących wylotków i pszczoły będą się mocno zwalczały zanim zapanuje konsensus i spokój w łączonych rodzinach. A wiosną wszystko można naprawić , nie tracą teraz rodzinki i pokarmu zimowego , bo jak przypuszczam obie rodziny są już zakarmione na zimę , chyba że nie ? tego nie wiem.

 

Mam takie spostrzeżenia , że jak rodzina w danym dniu przeglądu odbiega pod względem łagodności od pozostałych, to już lepiej nie będzie, może być tylko gorzej. Nie ma się co litować nad agresorami, bo można sobie pasiekę spaskudzić.

Jeżeli rodzina jest mocno agresywna to pewnie że tak , do oceny wg pszczelarza , ale jak można w niej odszukać matkę pod but , to chyba nie jest tak źle z agresywnością , żeby nie można było tego naprawić wiosną  , jak pojawią się w sprzedaży pierwsze matki hodowlane. Zawsze to jedna rodzina więcej w pasiece. A jeszcze nie wiadomo jakie mogą być starty w zimowli ?

Pozdrawiam

Tadek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Imker

ja tam wolę mniej miodu jak mieć taką rodzinę...na jednej jeszcze nikt się nie wzbogacił... od takich agresorów podczas przeglądu w pasiece 10 innych rodzin się nakręca i jest po robocie... jeszcze Cię odprowadzą ze 100m w kierunku domu.... a niech jeszcze matka jest nie znakowana to powodzenia i wytrwałości życzę (w bólu i w szukaniu).... i poda do nich jednodniówkę o ile ją przyjmą... unasienni się z trutniami z tej rodziny i dalej powtórka z rozrywki... ja taką rodzinę w tym roku przerabiałem... to nie jest 5-10 pszczół które wali po siatce... tylko z 50 a jeszcze dobrze sie pierwszej ramki nie wyciągnie... rąbią przez bluzę rękawiczki spodnie, cisną się do butów do najmniejszej szczeliny... jak sobie przypomne to kur..  :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

A rozumiesz - jak tylko pokażą się matki ? O tę porę nie będzie lub trzeba się postarać aby nie było trutniów. Ja rozwalam na odkłady . Może i nie mam rodziny ale mam odkłady i trutnie  no bo w odkładach nie prędko nie spaskudzą niczego.

I tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piotr  ale będzie miał mniej rodzin ma wiosnę i mniej miodku. A Sajgon to będzie jak teraz połączy , bo jest okres rabunkowy i w ulach jest dużo pszczół obrończyń , broniących wylotków i pszczoły będą się mocno zwalczały zanim zapanuje konsensus i spokój w łączonych rodzinach. A wiosną wszystko można naprawić , nie tracą teraz rodzinki i pokarmu zimowego , bo jak przypuszczam obie rodziny są już zakarmione na zimę , chyba że nie ? tego nie wiem.

 

Jeżeli rodzina jest mocno agresywna to pewnie że tak , do oceny wg pszczelarza , ale jak można w niej odszukać matkę pod but , to chyba nie jest tak źle z agresywnością , żeby nie można było tego naprawić wiosną  , jak pojawią się w sprzedaży pierwsze matki hodowlane. Zawsze to jedna rodzina więcej w pasiece. A jeszcze nie wiadomo jakie mogą być starty w zimowli ?

Pozdrawiam

Tadek

Mógłby bez problemu wymienić matkę teraz(awaryjnie),tak robi wielu pszczelarzy.Jak coś pójdzie nie ok połączy tę rodzinę.Wiosną pewnie się ulituje nad nimi i zostawi wymianę na potem.Jakie są przeciwwskazania do wymiany matki teraz jeśli jest pewny jej wymiany???Ja może mam specyficzne podejście do tematu ,ale wolę nie mieć rodziny,miodu jak mieć agresorki i robić w pasiece jak kosmonauta.

W sadzie mam różne jabłonie,niektóre mają byle jakie czasem chore jabłka,ale wolę mieć takie jak pryskać chemią.Pryskane są w sklepie do wyboru do koloru.Takie porównanie. :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mógłby bez problemu wymienić matkę teraz(awaryjnie),tak robi wielu pszczelarzy.Jak coś pójdzie nie ok połączy tę rodzinę.Wiosną pewnie się ulituje nad nimi i zostawi wymianę na potem.Jakie są przeciwwskazania do wymiany matki teraz jeśli jest pewny jej wymiany???Ja może mam specyficzne podejście do tematu ,ale wolę nie mieć rodziny,miodu jak mieć agresorki i robić w pasiece jak kosmonauta.

W sadzie mam różne jabłonie,niektóre mają byle jakie czasem chore jabłka,ale wolę mieć takie jak pryskać chemią.Pryskane są w sklepie do wyboru do koloru.Takie porównanie. :)

Nic dodać , nic ująć :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uważam że trochę wkradło się nieporozumienie w ocenie agresywności , bo tego nie można zmierzyć i to są tylko odczucia pszczelarza . Bo czym innym jest lekko złośliwa pszczoła , dla której wystarczy tylko założyć kapelusz i trochę więcej dymu i bez problemu można odszukać matkę , a czym innym rodzina do której trzeba się ubierać jak kosmonauta w której matki nie da rady odszukać i taką pewnie ma na myśli Piotr , a ja mam na myśli lekko agresywną rodzinę dla której wystarczy tylko kapelusz i trochę więcej dymu. To jest nie mierzalne i każdy zabierając głos będzie na myśli miał co innego i wtedy będzie jego racja. Przy lekko złośliwej rodzinie nie trzeba jej siarkować wystarczy korekta wiosną i zmiana matki , natomiast przy bardzo agresywnej to można ją spisać na straty i nie zakarmić na zimę , mam nadzieją że takich już kundelków , jak 20 lat temu u nas nie ma i nie trzeba się uciekać do zabiegu likwidacji rodziny.

Poza tym inaczej się patrzy na temat łączenia rodziny  jak ktoś ma 30 uli , a czym innym jak ktoś ma 5 uli i jest na dorobku i powiększa pasiekę. Ja u siebie mam tylko mało agresywne rodziny i jak zauważę że któraś w wyniku krzyżówek odbiega agresywnością od normy to na wiosnę wymieniam matki bez  litości o jakiej pisze Piotr - trzeba być konsekwentnym w hodowli. Tak postępuje od lat i w wyniku tego nie mam agresywnych rodzin w pasiece i takie zabiegi wg mnie wystarczą aby pasiece utrzymać odpowiedni stan bez konieczności likwidacji rodzin jesienią.

Pozdrawiam

Tadek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nikt tutaj nie pisze o likwidacji pszczół,a jedynie o wymianie matki kiedy jest na to czas i są wszystkie warunki do takiego zabiegu.

Wiosną gdzie dostanie matkę?,a do maja może być już wojna że hej.

Odnośnie samej wymiany napisałem że trzeba być pewnym tej wymiany jest przecież wiele czynników innych niż geny powodujących agresywność.

Tadek puknij się w czoło!! z takimi barbarzyńskimi metodami uśmiercania pszczół jak nie karmienie na zimę,ja jestem pszczelarzem ,a nie sadystą.

Odnośnie samej metody późnej wymiany matek warto troszkę poczytać i popytać.Trzeba iść z postępem jato powiedział mnie jeden początkujący pszczelarz.

Pozdrawiam Piotr.   

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za ożywioną dyskusje. Rodzina jest już podkarmiona i jeśli uda mi się znaleźć kogoś kto ma matkę UN to postaram się wymienić ją teraz. Jeśli nie to czekam do wiosny i bezwarunkowo wymienię matkę w agresywnej rodzinie. Jest to jedyna rodzina w jakiej nie udało mi się wymienić matki w tym roku dlatego jest agresywna.

Pozdrawiam,

Daniel

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.