Krzychu Opublikowano Poniedziałek o 21:52 Opublikowano Poniedziałek o 21:52 2 godziny temu, Tadek11 napisał(a): bo to trutnie są najgorsze w przekazywaniu i rozsiewaniu genu złośliwości po całej pasiec 4 km od mojej pasieki jest inna pasieka. 160 rodzin na ulach warszawskich poszerzanych, gospodarowane rójkowo od ponad 20 lat. Tam to podobno jest ostra agresja... No ale mając takiego sąsiada ciężko jest utrzymać w pokoleniu dalej jak F2 łagodność. Nawet niekiedy f2 są już wściekle Cytuj
Tadek11 Opublikowano Wtorek o 16:33 Opublikowano Wtorek o 16:33 18 godzin temu, Krzychu napisał(a): 4 km od mojej pasieki jest inna pasieka. 160 rodzin na ulach warszawskich poszerzanych, gospodarowane rójkowo od ponad 20 lat. Tam to podobno jest ostra agresja... No ale mając takiego sąsiada ciężko jest utrzymać w pokoleniu dalej jak F2 łagodność. Nawet niekiedy f2 są już wściekle Może selekcjonuje pszczoły na odporność na warroa jak Michał ? Ja miałem parę lat temu też takiego dziadka starego pszczelarza co też nie bardzo dba , ł chociaż matki wymieniał ale miał zoo w pasiece , też potrafił mieć i złośnice u siebie w pasiece , ale odszedł do przedwiecznego i nie ma już problemu. Nawet nie kupuję już matrk "Prim" od Gębalowej dla podtrzymania czystości linii i bo są jeszcze w miarę łagodne i utrzymuję cechy pierwotne chyba już z 5 lat jak coś kupowałem , a jak któraś rodzinka zacznie fikać to już jesienią zamykam ją .😃 Pozdrawiam Cytuj
lech Opublikowano Wtorek o 18:46 Opublikowano Wtorek o 18:46 2 godziny temu, Tadek11 napisał(a): Może selekcjonuje pszczoły na odporność na warroa jak Michał ? Ja miałem parę lat temu też takiego dziadka starego pszczelarza co też nie bardzo dba , ł chociaż matki wymieniał ale miał zoo w pasiece , też potrafił mieć i złośnice u siebie w pasiece , ale odszedł do przedwiecznego i nie ma już problemu. Nawet nie kupuję już matrk "Prim" od Gębalowej dla podtrzymania czystości linii i bo są jeszcze w miarę łagodne i utrzymuję cechy pierwotne chyba już z 5 lat jak coś kupowałem , a jak któraś rodzinka zacznie fikać to już jesienią zamykam ją .😃 Pozdrawiam Jeżeli uważa Kolega , że pszczoły po matkach reprodukcyjnych od tej pani są łagodne to oznacza , że nie miał Kolega jeszcze łagodnych pszczół. Cytuj
gajowy Opublikowano Wtorek o 19:01 Opublikowano Wtorek o 19:01 12 minut temu, lech napisał(a): Jeżeli uważa Kolega , że pszczoły po matkach reprodukcyjnych od tej pani są łagodne to oznacza , że nie miał Kolega jeszcze łagodnych pszczół. A kolega ma jakieś zastrzeżenia co do łagodności pszczół od tej pani? Mi kiedyś trafiło się kila F2 po matkach od p. Gembalowej i nie wyróżniały się zbytnio agresją na tle innych F2. Ale nie miałem tych rodzin wiele, moze miałem farta... Cytuj
gajowy Opublikowano Wtorek o 19:07 Opublikowano Wtorek o 19:07 Dziś zebrałem dwie rójki z żywopłotu sąsiada. Siedziały na tujach 30cm nad gruntem. Takie pszczoły przygruntowe. W jednej nawet widziałem matkę. Logika by wskazywała że to ode mnie coś wyszło. Ale mam jedną rodzinę co weszła w nastrój rojowy i nawet zdążyła się wyroić zanim zauważyłem. Teoretycznie może to być drużak i trzeciak ale wątpię. Jak zauważyłem że się wyroiły to zabrałem sporo pozostałej pszczoły wraz z matecznikami do dwóch innych uli celem pozyskania matek. Cytuj
Tadek11 Opublikowano Wtorek o 20:08 Opublikowano Wtorek o 20:08 Godzinę temu, lech napisał(a): Jeżeli uważa Kolega , że pszczoły po matkach reprodukcyjnych od tej pani są łagodne to oznacza , że nie miał Kolega jeszcze łagodnych pszczół. Ale ja nigdy nie kupowałem reprodukcyjnych matek od Gębali , tylko jednodniówki i kupowałem od razu 10 szt i w połowie pasieki podmieniałem w ciągu jednego sezonu a na następny rok znowu drugą połowę wymieniałem na te same matki i wszystkie na Primy i unasieniały się moimi trutniami w okolicy pasieki. 😁 Teraz to mam już pokolenie pewnie F7 - F12 i dalej robiłem selekcję we własnym zakresie. Na "Primy" nie narzekałem , ale już z 5 lat minęło jak ostatnio kupowałem 2 szt z ciekawości czy moje skundliły się czy nie , i teraz nie wiem jakie ma matki Gębala , chociaż niektórzy koledzy z Koła chwalili a niektórzy narzekali , więc pewnie loteria , co się komu trafi. A najłagodniejszą pszczołę to miałem jak kupiłem matkę z Instytutu Celle z linii Carnica z rodowodu Troyseck , była praktycznie zero agresji i czerwiła tak równe kółeczka na węzie jak by cyrklem odrysowane , miałem tylko jeden sezon i na koniec sezonu podmieniły sobie w cichej wymianie na nowszy model . Zresztą Prima to też krzyżówka linii Carnica oraz linii Sklenar , u mnie są bardzo łagodne i na moje tereny i wczesne pożytki rzepak , mniszek , idealna i sprawdza się u mnie dlatego cały czas jestem fanem linii Carnica . Cytuj
lech Opublikowano Środa o 04:10 Opublikowano Środa o 04:10 7 godzin temu, Tadek11 napisał(a): Ale ja nigdy nie kupowałem reprodukcyjnych matek od Gębali , tylko jednodniówki i kupowałem od razu 10 szt i w połowie pasieki podmieniałem w ciągu jednego sezonu a na następny rok znowu drugą połowę wymieniałem na te same matki i wszystkie na Primy i unasieniały się moimi trutniami w okolicy pasieki. 😁 Teraz to mam już pokolenie pewnie F7 - F12 i dalej robiłem selekcję we własnym zakresie. Na "Primy" nie narzekałem , ale już z 5 lat minęło jak ostatnio kupowałem 2 szt z ciekawości czy moje skundliły się czy nie , i teraz nie wiem jakie ma matki Gębala , chociaż niektórzy koledzy z Koła chwalili a niektórzy narzekali , więc pewnie loteria , co się komu trafi. A najłagodniejszą pszczołę to miałem jak kupiłem matkę z Instytutu Celle z linii Carnica z rodowodu Troyseck , była praktycznie zero agresji i czerwiła tak równe kółeczka na węzie jak by cyrklem odrysowane , miałem tylko jeden sezon i na koniec sezonu podmieniły sobie w cichej wymianie na nowszy model . Zresztą Prima to też krzyżówka linii Carnica oraz linii Sklenar , u mnie są bardzo łagodne i na moje tereny i wczesne pożytki rzepak , mniszek , idealna i sprawdza się u mnie dlatego cały czas jestem fanem linii Carnica . Troszkę Kolega myli słownictwo. Carnica to jest rasa tylko linia. W Carnice są różne linie , w tym takie jak Sklenar , Troyseck i jeszcze kilka innych. Z instytutu Celle kiedyś pszczoły były dość łagodne , ale później się zepsuły. Z Celle można było kupić jeszcze inne pszczoły od pana Pohlitza / pewnie zrobiłem literówkę/ i to były z Niemiec jedyne pszczoły bardzo łagodne jakie miałem. Czysty Troyseck nie nadawał się na rzepak , bo miał opóźnienie w wiosennym rozwoju. W Celle w trakcie prac hodowlanych cechę tę naprawiono. Cytuj
Madzin Opublikowano Środa o 04:59 Opublikowano Środa o 04:59 Ja w krainki się nie bawię , Mam z nimi dość przykre doświadczenia . Albo były wredne w połowie sezonu albo chciały się roić z marszu zaraz początkiem maja g10, nieska i hinderhofer . Mam bf i sobie chwale . W zeszłym roku jedna un i reszta jednodniówek . W tym roku są super zero agresji . Żadnych anomalii nadal brak chęci rojenia . W jednym odkladzie ścięły mi matkę ,narobiły na jakiś starych larwach mateczników i zadowolone . Trudno podam z ulika następna ale najpierw muszę zabrać ja dzisiaj na wycieczke do przedszkola córki w uliku pokazowym . W weekend wygryza się nastepne kilka szt , te kilka z ulikow już unasienionych pójdzie na rozdanie dla znajomych. Dla macierzakow matki przygotuje gdzieś w czerwcu , podam do odkladow i połączę późnym latem z macierzakami . 2 Cytuj
hurriway Opublikowano Środa o 12:46 Opublikowano Środa o 12:46 Takie pytanie. Czy rójka może wyjść z ula i lecieć bezpośrednio do drugiego np. pustego ula z pominięciem tworzenia kuli ? czy zawsze wpierw tworzą kulę np. gdzieś na gałęzi a potem lecą do wybranego miejsca. Cytuj
Krzychu Opublikowano Środa o 14:05 Opublikowano Środa o 14:05 Dziś Jak jechałem po syna do przedszkola to coś mnie natchnęło żeby zajechać na pasiekę. Podjechałem kawałek dalej żeby zobaczyć kwiat bzu bo tam zawsze lubią roje wisieć. Okazało się, że miałem nosa. Wisiała średnia rójka. Obsadzilem ją a niedługo usunę u niej matkę i podam nową. Przejrzałem rodziny i okazało się, że mam nastroje rojowe w rodzinach wytypowanych na facelię. Zrobiłem kilka odkładów, w tym tam gdzie było po 14 ramek czerwiu to robiłem dość agresywnie. Co ciekawe powtórzyło się zjawisko sprzed roku. Na zmagzynowanym na paletach na pasiece korpusach z ramkami z węzą i suszem wprowadziła się rójka. Miodnie ciężkie, gniazda zalane nektarem 1 Cytuj
Tadek11 Opublikowano Środa o 18:48 Opublikowano Środa o 18:48 5 godzin temu, hurriway napisał(a): Takie pytanie. Czy rójka może wyjść z ula i lecieć bezpośrednio do drugiego np. pustego ula z pominięciem tworzenia kuli ? czy zawsze wpierw tworzą kulę np. gdzieś na gałęzi a potem lecą do wybranego miejsca. Czytałem że możliwa jest taka sytuacja , sam nie obserwowałem takiej próby , chociaż raz mi rójka siadła na zewnętrznym boku ula warszawiaka w którym był w środku młody odkład kilku ramkowy , zrobiony dwa dni wcześniej , pozostałe przypadki u mnie to zawsze zbierałem rójki z okolicznych młodych drzewek , krzewów raz z siatki ogrodzeniowej i raz tylko na niezbyt wysokiej sośnie gdzie musiałem używać drabiny. 😁 Cytuj
Tadek11 Opublikowano Środa o 19:24 Opublikowano Środa o 19:24 14 godzin temu, Madzin napisał(a): Ja w krainki się nie bawię , Mam z nimi dość przykre doświadczenia . Albo były wredne w połowie sezonu albo chciały się roić z marszu zaraz początkiem maja g10, nieska i hinderhofer To masz bogate doświadczenie jak na młodą pszczelarkę . 😁 Ja testowałem BF ale to pszczoły u mnie na jeden -dwa pożytki w roku , później trzeba było je karmić bo lipy u mnie nie ma a na nawłoć nie dawało rady bo byłby miód nawłociowy z syropem cukrowym po dokarmianiu , co było by fałszerstwem , i dalej karmienie do zimy, ale coś tam nawłoci dla siebie do zjedzenia zebrały owszem , a kranika u mnie na moich pożytkach, to pewne trzy zbiory odmianowe , a przy sprzyjającej pogodzie i cztery miałem , z wyjątkiem ubiegłego sezonu bo przez suszę miałem tylko dwa różne miody . Cytuj
Krzychu Opublikowano Środa o 19:51 Opublikowano Środa o 19:51 7 godzin temu, hurriway napisał(a): Takie pytanie. Czy rójka może wyjść z ula i lecieć bezpośrednio do drugiego np. pustego ula z pominięciem tworzenia kuli ? czy zawsze wpierw tworzą kulę np. gdzieś na gałęzi a potem lecą do wybranego miejsca. Na gałęzi jest to możliwe, że w kilku miejscach się uwiążą i będzie to ten sam rój który wyszedł. Do ula - też możliwe. Musi być susz przeczerwiony. Cytuj
Wugiwugi Opublikowano Środa o 21:53 Opublikowano Środa o 21:53 Krainka Prima od Pani Gembalowej to dobra pszczoła jak na krainkę, ale zdecydowanie wolę buckfasta - ale podkreślam sprawdzonego i konkretnego a nie z pierwszego lepszego ogłoszenia OLX. Tylko dlatego biorę krainke bo czasami mam takich klientów na rodziny pszczele że mają w głowie tylko krainke i nie chcą nic innego. Zaletą dla mnie jeszcze jest bliskość do pani Gembalowej, najczęściej kupuje mateczniki - przyjęcia 90% i właściwie na 3 dzień od zrobienia odkłady, bo przy matkach „kupczych jednodniówkach” to jednak trzeba poczekać te 8-9 dni… 1 Cytuj
Madzin Opublikowano wczoraj o 07:53 Opublikowano wczoraj o 07:53 Lubiłam i nadal lubię mieć zoo w pasiece 🤣 u mnie dookoła sama krainka Karolinka u sąsiadów i jakieś tam z murcek z trutowiska . Jakoś moim pszczoła to nie przeszkadza . Wiec mam mix krainka bf z moich matek . A nie mnie oceniać kto z kim kopuluje . Najważniejsze to maja być nie agresywne . Cała reszta jest później . Nie zauważyłam zeby były jakieś mega plenne . Nawet te oryginalne kupione już unasienione . Wiosna do czerwca są duże a nawet bardzo duże rodziny . Ale później zwalniają . Nie wiem jakieś inne pszczoły mam . Ja po Lipie zabieram nadstawki robię ostatnie wglądy zostawiam je na samym gnieździe i odrazu wstawiam podkarmiaczki dostają dwie duże dawki syropu 1:1 i zabieram się za leczenie . W sierpniu łącze i zaczynam zakarmianie końcem sierpnia . 1 Cytuj
Beeman Opublikowano 16 godzin temu Opublikowano 16 godzin temu W dniu 20.05.2026 o 10:05, Krzychu napisał(a): Dziś Jak jechałem po syna do przedszkola to coś mnie natchnęło żeby zajechać na pasiekę. A syna pewnie wieczorem odebrales co cię sloik miodu kosztowalo.😂 1 Cytuj
manio Opublikowano 4 godziny temu Opublikowano 4 godziny temu (edytowane) W dniu 20.05.2026 o 23:53, Wugiwugi napisał(a): Krainka Prima od Pani Gembalowej to dobra pszczoła jak na krainkę, ale zdecydowanie wolę buckfasta - ale podkreślam sprawdzonego i konkretnego a nie z pierwszego lepszego ogłoszenia OLX. Niektórzy krytykują buckfasta dla zasady bo tak wypada żeby nie wyjść na laika w pszczelarstwie. Uparł się na jedną czy drugą linię krainki i nie ma dyskusji bo miał buckfasta i nic dobrego z tego nie wynikło . Krainek taż próbował kilka linii i po iluś tam niepowodzeniach jest zadowolniony. Jeden niesławnej pamięci moderator z amnezji dostał kiedyś unasiennione matki buckfasta , jedną zgubił , drugą zadusił i potem pisał eleboraty jakie te buckfasty gooowniane. Kolejni szamani bronią genetyki pszczoły jakby krainki były mniej obce nam niż buckfasty. W tym sensie nie ma różnicy to czysty marketing. Identycznie jak krainki , buckfasty też mają setki czy tysiące linii . Kupisz w typie pszczoły włoskiej to porażka gwarantowana , dużo mięsa , powolny rozwój wiosenny , marna zimowla z czerwieniem cały rok często. Mam od wielu lat buckfasty i mimo ,że mam w bliskiej okolicy uznane hodowle krainki to ich nie chcę. Jak miałem pierwsze rodziny to myślałem , że pszczoły jakieś chore bo nie właziły mi na głowę jak zdjąłem powałkę , tylko spokojnie patrzyły prosto w oczy Oczywiście buckfasty są bardziej plenne , tworzą większe rodziny i gniazdo u mnie musi być z 3 korpusów 1/2 DD. Mniej się nie da bo nawet nierojliwe w końcu się wyroją. Nie ma więc prostej zamiany krainki na buckfasta. Trzeba dołożyć do gniazda co najmniej do końca czerwca , ale ja nawet zimuję na 3 korpusach , 3x po 10 ramek 1/2DD. Mimo dużej odległości dzielącej mnie i Madzin , gospodarujemy podobnie z podobnymi terminami i metodyką. Po lipie u mnie już susza i dziadostwo spowodowane suszą. Karmię dużą dawką żeby poleciały sobie zebrać resztki pyłku i nektaru , poprawiając strukturę zapasów i utuczyć białkiem pokolenie zimujące. Tak samo robiłem z krainkami czy lokalnymi piekielnicami z Augustowa rodem. Tak więc ta metodyka sprawdza się w skrajnie różnych warunkach , tak klimatycznych jak i pożytkowych. Nie straszcie buckfastem . W dniu 20.05.2026 o 14:46, hurriway napisał(a): Takie pytanie. Czy rójka może wyjść z ula i lecieć bezpośrednio do drugiego np. pustego ula z pominięciem tworzenia kuli ? czy zawsze wpierw tworzą kulę np. gdzieś na gałęzi a potem lecą do wybranego miejsca. nie widziałem nigdy takiej sytuacji , ale to możliwe jeśli ul nowego mieszkanka jest blisko i zintegrują się na ścianie ula. Mam natomiast inną zabawną sytuacje : już trzeci raz kolejnego dnia, na tej samej gałęzi uwiązał się rój. Nie mój , przyleciał ze świata. Każdy następny mniejszy, Dziś wielkości pomarańczy . Nie wiem po co , ale je zdejmuję . Myślę ,że to drużak i trzeciak ,choć może zbieg okoliczności . Taka gałąź pachnie substancją mateczną i dlatego jest atrakcyjna . Nie chcę takich rojliwych pszczół. Jak się ogarnę z rzepakiem ( zalały mnie miodem , a końca nie widać bo rzepak w pełni rozkwitu ) to połączę te cudaki co się wszystkie uparły na tą samą śliwkę i tą samą gałąź. Edytowane 4 godziny temu przez manio Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.