Guest Imker Posted October 28, 2016 Posted October 28, 2016 dziękuje Panie darohtynie za wyczerpującą odp! nie każdy jest taki oczytany jak TY i nie każdy też tak musi robić mimo że czyta. Quote
MAZI Posted October 28, 2016 Author Posted October 28, 2016 Dzielenie na pół lotu. Imker .Żeby się pytać trzeba trochę poczytać. Masz wtedy 2 normalne rodziny z jednej . Odkłady są więcej pracochłonne . Po głównym pożytku dzielisz wszystko na dwa . Podkarmiasz . Masz ? Bez chuchania dmuchania . P.S . Ja robię odkłady bo lubię chuchać i dmuchać. LUBIĘ. A co gdy trzeba walczyć z nastrojem rojowym na początku lub podczas pożytku? Quote
daro Posted October 28, 2016 Posted October 28, 2016 ale ja zadaje je Panu.... jak powiększyć pasiekę o 20 rodzin bez robienia odkładów To gdzie te - nie doczytał ? Napisałem Ci ? To taki wynalazek - forum , nie chce mi się szukać to się zapytam. A co gdy trzeba walczyć z nastrojem rojowym na początku lub podczas pożytku? A no trzeba wyjąć rękę z nocnika bo rójka w trakcie a już na początku, to ewidentne gawroństwo pszczelarza. Metoda zwalczanie rójki to podział raczej a nie wyjęcie 2 ramek z czerwiem . Bardziej opłacalne jest wzmacnianie rodzin słabych. No ale po co się uczyć nie lepiej się powymądrzać. ? Quote
Guest Imker Posted October 28, 2016 Posted October 28, 2016 daro nie martw się mądrzejszym od Ciebie na tym forum nie będzie Quote
Bohtyn Posted November 6, 2016 Posted November 6, 2016 Ostatnio oprócz tych wymienionych przez Kolegów powodów robienia odkładów dochodzi jeszcze jeden powód , a mianowicie robienie odkładu aby przerwać łańcuch rozmnażania się warozy , kiedy rodzina pozostaje bez czerwiu , łatwo można przerwać ciąg geometryczny rozmnażania się warozy, z zastosowaniem w tym czasie leków przeciwko waroa . Zresztą to samo można osiągnąć metodą zydelkową , ale na to trzeba mieć czas i długą drabinę Ale tak czy siak to drabina i zydelek zawsze się przydaje w pasiece. Metodą zydelkową , żeby zwalczyć warrozę nie ma nawet potrzeby stosowania chemii. Wystarczy do osadzonej rójki podać w pierwszych dniach wyjętą z innej rodziny ramkę pracy z samymi larwami niezasklepionego czerwiu trutowego i wywalić ją po tygodniu po zasklepieniu razem z warrozą która była na pszczołach rojowych. To samo można zrobić w macierzaku, zaraz po unasiennieniu się młodej matki, ale tu już trzeba policzyć i zgrać dni czerwiu z rozpoczęciem składania jaj przez nową matkę. Natomiast odkładem uważam, że nie przerywa sie łańcucha rozmnażania warrozy tylko się ją rozwleka w nowe środowisko, stwarzając dodatkowo inne sprzyjające warunki do powstawania chorób i rabunków. Ale Tak czy siak, każdy powinien przyjąć metodę, która jest dla niego najwygodniejsza i najbardziej jemu znana i pewna. Bo pszczoły to z każdą metodą muszą sobie jakoś poradzić, ważne żeby im za bardzo nie szkodzić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.