Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Sign in to follow this  
Lysy85

Za zimno na podanie matki...?

Recommended Posts

Witam.

Jak w temacie.

Tydzien temy w jednym ulu nie znalazlem starej mamuski, a za to 6 matecznikow i jeszcze jeden ale juz wygryziony.

Zamowilem matke czerwiaca i dzis przyszla.

Ale troche zimno jest chyba na przegladanie ula i szukanie matki i usuwanie matecznikow.

Co zrobic?

Jak dlugo matka moze byc w klatce?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Unasieniona tydzień nawet więcej miałem i to kilka sztuk i nic sie nie stało, wszystkie przyjęte i ładnie czerwia/czerwiły bo juz zima dla nich praktycznie. Jak tylko ma pokarm w klatce i w miarę młodą świtę żeby szybko nie padały to bedzie ok, tylko faktycznie nie masz za bardzo warunków żeby tą matkę poddać    

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co zrobic?

 

Nic, czekać wiosny.

A jak się uprzesz, to możesz podać nową matkę, ale dopiero wtedy jak temperatura podniesie się co najmniej do 15 stopni. Nie chcę być pesymistą, ale nikłe szanse, aby została przyjęta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pszczelarz musi być przezorny i być w każdej chwili przygotowany na to że coś mu może spaść i nie rozpaczać z tego powodu  mur3.giftylko przyjąć to ze stoickim spokojem . To jest po prostu ryzyko statystyczne związane z hodowlą pszczół , z  drugiej strony trzeba mieć świadomość z drugiego ryzyka jakim jest poddawanie matki o tej porze roku. Nie mówię że to jest nie realne ,  ale ryzyko jest bardzo duże , nawet nie umiem tego określić w % nigdy tego nie robiłem o tej porze roku , ale pomyśl , jak pszczoły teraz bronią się przed rabunkami  i obcymi pszczołami , a Ty im chcesz teraz zafundować obcą matkę ??? Sam ciekawy jestem czy Ci przyjmą matkę I jaki będziesz miał pożytek z tej rodziny w przyszłym roku. W każdym razie skoro już kupiłeś matkę to życzę Ci powodzenia.

Jak długo matkę w klateczce ? A nie lepiej pod kołpak ? Nie wykluczone że sobie wyhodują trutówkę , a Twojej nowej matki nie przyjmą.

Pozdrawiam

Tadek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest PawelKS3

Nie czekaj tylko poddaj tą matkę, szybki przegląd gniazda i będzie OK na 99%. Temperatury są plusowe, jak nie leje to możesz działać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koledzy ale Krzysztofowi chodziło pewnie ile ma trzymać matkę w ulu przed uwolnieniem jej z klateczki , a nie ile ma trzymać w domu w oczekiwaniu na lepszą pogodę . Chyba że się mylę ? Niech wyjaśni to sam.

Pozdrawiam

Tadek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chodzilo mi o to ile mozna matke trzymac w domu.

Zaryzykuje i jutro poloze ja na dziurze po pajaku na powalce.

A jak bedzie cos cieplej to posprzatam w ulu i odbezpiecze klateczke.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak z tego widać i od młodszych stażem pszczelarzy też się czegoś możemy nauczyć to jest poddawania matek w październiku.

I jak Bohtyn pisze sercowi powinni uważać na heart.gif

Pozdrawiam

Tadek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest PawelKS3

Tadziu, w ubiegłym roku na jesieni strutowiała mi matka, nową UN zorganizowałem na początku listopada i tak ją poddawałem. Operacja się powiodła. Matka na wiosnę pięknie czerwiła. Uważam, że lepiej teraz wymienić niż zimmować bezmatek lub zmatką trutową

Share this post


Link to post
Share on other sites

Paweł oczywiście czemu nie , wiem że to jest realne , ale jakoś tak jak tyle lat gospodarzę , to jeszcze w październiku matki nie poddawałem bo nigdy nie miałem zapasowej na luzie , co najwyżej łączyłem bezmatki z silniejszymi rodzinami.

Pozdrawiam

Tadek

Share this post


Link to post
Share on other sites

W pierwszej kolejności to trzeba zastanowić się dlaczego nagle nie ma matki w rodzinie. Jeżeli w celu doświadczeń to co innego.

Przeważnie z winy pszczelarza. Niepotrzebne przeglądy, matka spłoszona lub potrącona, pozbawiona świty, pszczoły sterroryzowane w obronie matki rzucają się na nią , okłębiają i matka dusi się i ginie.

Mnie też zdarzyło się, że przy wkładaniu ramki z miodem do wirówki zobaczyłem na tej ramce matkę i ani jednej pszczoły. :angry:

i co najważniejsze nie wiedziałem z którego ula, ale to był czerwiec, więc inna sprawa.

Ale nie  spotkałem się z tym, że do ula nie zaglądałem 2 miesiące i nagle w październiku tam nie ma matki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest PawelKS3

Bohtyn, są czasem takie sytuacje w życiu, że czasem nie ma możliwości i przez dwa miesiące zajrzeć do uli. Życie pisze różne scenariusze. Pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bohtyn, są czasem takie sytuacje w życiu, że czasem nie ma możliwości i przez dwa miesiące zajrzeć do uli. Życie pisze różne scenariusze. Pozdr

No i o to chodzi, żeby jak najrzadziej zaglądać to wtedy nie będzie niespodzianek z brakiem matki,

bo mniej okazji do narobienia bigosu w ulu i zrobienia jej krzywdy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Choć w lutym zgarniam śnieg a tam u wylotu matka nieżywa ........... Bywa, ale  Wasze małpy Wasz cyrk .Ja kupiłem dziś kalesony i tylko tam bedę grzebał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest PawelKS3

No i o to chodzi, żeby jak najrzadziej zaglądać to wtedy nie będzie niespodzianek z brakiem matki,

bo mniej okazji do narobienia bigosu w ulu i zrobienia jej krzywdy.

Nie rozumiesz mnie, ja nic nie pisze o częstym grzebaniu w ulu. Tylko o tym, że są takie przypadki, że trzeba. Jak Ci się ul wypierniczy w zimę to go nie poskładasz bo zima???

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawy sezon - 12.10, 5 stopni . Chyba na mrożone mintaje bo na pewno nie na pszczoły.

Powiedzcie po co o tę porę zaglądać do ula ?/

Ja nie mam najmniejszego powodu. Większe ryzyko narobić bigosu niż coś naprawić. Pewnie wszystko można tylko po co ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam zasadę - po co ?

Bierzesz daszek do ręki i musisz znać na to pytanie odpowiedź . Nie raz jest to - pogrzebać , pooddychać , popatrzeć.

Ale ma być odpowiedź. Ja tę rodzinę łączyłem a raczej dołączałem pod koniec lutego, trafił się ciepły dzień. Było 0 pokarmu . skrzepło trochę ale większość ocalała.Ja od sierpnia zajrzałem raz do rodzin co do których miałem jakieś halou.Gniazdo ułożone ocenione ile mam dodać , dodane i co mam patrzeć ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.