Skocz do zawartości
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Wandal - Lutra


Bohtyn

Rekomendowane odpowiedzi

Kotek tyle nie zeżre :) , kroczek to już kawał ryby. Jeśli staw jest odpływowy i połączony z ciekiem wodnym to stawiam na wydrę , ta wyżre do ostatniej rybki. Jeśli nie , to kuna czy tchórz . Kuna zostawia odchody w postaci charakterystycznych obwarzanków. Co robić ? Postawić pułapkę żywołapkę z rybą jako przynętą . Krzywdy nie zrobi , ale wyjaśni kto zacz. Sprawcę wywieź daleko, teraz nie osieroci dzieci. Warto mieć taką klateczkę , ale może się złapać też ulubiony kot sąsiadki. Polać go dobrze wodą żeby mu się odechciało odwiedzin i wypuścić .

https://allegro.pl/listing?string=żywołapka na kuny&bmatch=baseline-dict43-hou-1-2-1127

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, Bohtyn napisał:

No i mam na działce takiego gościa i robi spustoszenie co noc w sadzawce.

Już trzeci dzień na lodzie po dwie trzy sztuki kroczka karpia zjedzonego od głowy do połowy.

Rence mi opadają.??


No to masz problem.

W pułapkę żywołowną wydra nigdy mi nie weszła .
Ona nadgryza ryby i nie wraca po padlinę , tylko łapie następne .
U mnie wybrała rok temu masę pięknych ryb . Jazi (złote orfy) , tołpyg , amurów, karpii i innych
Głównie tych największych .
7-8 kg. tołpygi potrafiła wyciągnąć na lód . Nadgryzła i kolejne znajdywałem pozabijane w innych miejscach
 

102_5824.JPG

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Robi_Robson napisał:

W pułapkę żywołowną wydra nigdy mi nie weszła .

Klatka musi być dużo większa niż dla kuny , a i przynęta bardziej wymagająca. Mam kolegę , fachowca w odławianiu i twierdzi że każdy drapieżnik skusi się na gołębia. Żadne mięsko ze sklepu nie skusi nikogo , dzikie zwierzęta doskonale wyczuwają co zdrowe i ekologiczne.  Pierś z kurczaka mniej atrakcyjna niż dzika padlina. Moja kotka też nie zeżre nic podejrzanego pochodzenia , a pies już durniejszy , albo bardziej łakomy .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wiem, wiem, że to jest wydra, przecie napisałem -Lutra.

Podejrzewam, że jest nie jedna. Koty i psy sąsiadów,to teraz mają w domach tak dobrze, że na powietrze to chodzą tylko na spacer.

Wszyscy w około co mieli sadzawki to dali już sobie spokój z hodowlą ryb, i nie takie cwaniaki jak ja i mieszkają na miejscu.

Moja sadzawka ogrodzona i dlatego stała się chyba jest przedostatnia pod opieką tej francy.

Jak bym był stale na miejscu to może coś bym poradził, dzisiaj miałem jechać, ale piździ, że nie idzie wytrzymać,

a tam jeszcze latać za wydrą to trza mieć zdrowie. Jak się ociepli to będę może kombinował z pułapką z rury pcv,

choć dokładnie jeszcze nie wiem jak, ani średnicy ani sposobu ustawienia. Wytruć to może by i wytruł, ale sąsiadów koty i psy

i wtedy pewnie nie miałbym już po co tam jeździć.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No to jest ogólnie ciężki temat. Ja wysadziłem 2500 tys krokusów i wszystko mi dziki wyryły  i co zrobisz jak nic nie zrobisz. Wszystko chce żyć. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Bohtyn napisał:

Wiem, wiem, że to jest wydra, przecie napisałem -Lutra.

 A nie wiedziałem ,że  tak się nazywa po łacinie :)  Ale to wodne zwierzę i niechętnie chodzi po lądzie , a i towarzyska nie jest . Masz staw połączony z ciekiem wodnym czy innym zbiornikiem ? Jak się dostaje do stawu ? To bardzo inteligentne zwierzę , nie da się złapać w byle co. Zapytam rybaków jak sobie z nią radzą bo stale toczą wojny z wydrami, bobrami itd. itp. i maja swoje sposoby.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, manio napisał:

  Zapytam rybaków jak sobie z nią radzą bo stale toczą wojny z wydrami, bobrami itd. itp. i maja swoje sposoby.

Ja pytałem.
Mają psy ...
Te jak wyczują , to wydra już bezkarnie ze stawu nie wyjdzie .
Znam takiego , co psy mu w 2 tyg. 5 wydr na stawach wyeliminowały .

Niektórzy stawiaja też pastuchy elektryczne dookoła stawu na wysokości 10-15cm. od gruntu .

A kotki , to co najwyżej drobne rybki odławiają .
Czasem zachodzę w głowę jak im się to udaje na brzegu bardzo stromo opadającym nad wodę !?
Ten potrafi po kilkadziesiąt minut przesiadywać w sumakach i wpatrywać się w wodę :)
102_7754.JPG

  • Lubię 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, manio napisał:

 A nie wiedziałem ,że  tak się nazywa po łacinie :)  Ale to wodne zwierzę i niechętnie chodzi po lądzie , a i towarzyska nie jest . Masz staw połączony z ciekiem wodnym czy innym zbiornikiem ? Jak się dostaje do stawu ? To bardzo inteligentne zwierzę , nie da się złapać w byle co. Zapytam rybaków jak sobie z nią radzą bo stale toczą wojny z wydrami, bobrami itd. itp. i maja swoje sposoby.

Byłem dzisiaj. Tej nocy nie było śladów jej bytności.

Wydra w sumie odwiedziła trzy razy moją sadzawkę o pow. ~ 700m2.

Sąsiedzi i ja to 3 sadzawki obok siebie, moja w środku, ciek ze źródła 100m wyżej i z opadów z górek.

Sąsiad wyżej ma nie ogrodzoną i dał sobie spokój zapuścił na dzicz, ale ja wszystkie przepływy z tej strony uszczelniłem siatkami.

Pierwszy raz weszła przepustem od sąsiada niżej i u niego też była, pomimo ogrodzenia betonowego u niego.

Po uszczelnieniu tego betonowego przepustu siatką, drugi i trzeci raz weszła podkopując się pod panelem ogrodzeniowym od pola.

Dziś uszczelniłem te podkopy kładąc na płask, kawałki siatki metalowej w ramach, przy samym płocie panelowym.

W sumie po tych odwiedzinach było na cienkim lodzie 7 szt dużego kroczka karpia.

Zobaczymy co będzie dalej. Psy byłyby dobre, ale odpadają bo w zimę byłyby bez codziennego nadzoru.

Sąsiedzi mają po jednym psie niby wilczury, ale takie gudłaje tylko leżą w kojcach,

jak czasami wezmą wolno biegającego kundelka to go zaraz samochód rozmaści..

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Sołtys napisał:

Na wydry w stawie proponuję pastuch elektryczny. Szczegóły szukaj w internecie. Wiem że daje rade. Widziałem u pewnego Pana i mówi że działa. 

Pastuch, wiem że najlepszy, ale mnie tam w zimę nie ma, i kosztuje.

Jak mieszkałbym na stale na miejscu to bym sobie poradził. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

trzeba dobrze zabezpieczyć ogrodzenie : jedynym sposobem to wkopanie siatki nierdzewnej na głębokość co najmniej 50 cm. Wydra się nie wspina , więc wysokie ogrodzenie nie jest niezbędne. Pastuch elektryczny to tylko za ogrodzeniem , żeby kogoś postronnego nie poraziło. Rybacy stawiają żywołówki. W zasadzie zawsze stoją gotowe przy stawach na ewentualnej drodze wydry, nawet w wodzie . Ale to bardzo inteligentne, pamiętliwe i przebiegłe zwierzę. Wszystko trzeba robić w rękawicach bo ślad zapachu człowieka wzbudzi jej  nieufność. Klatkę trzeba też zamaskować , zakryć . Często najpierw tresują wydrę przyzwyczajając ją do klatki . Rozkładają wokół niej przynętę ,żeby zasmakowała i  polubiła darmowe żarcie, nie czuła lęku przed pułapką . W sumie to zajęcie dla psychopaty z dużą ilością czasu i zacięciem cyrkowego tresera. To faktycznie zwierzę , które najtrudniej złapać . W tym przypadku tylko dobre zabezpieczenie stawu i wkopana siatka uniemożliwiająca podkop. Zabija również dla zabawy całkiem jak człowiek , a jak jest z młodymi to robi im instruktażową pokazówkę. Obgryzione łby to jej znak firmowy Ilość zabitych ryb nie wynika tylko z dużego apetytu.

Wydra dokucza tylko rybakom na stawach, na jeziorach nie lubią głównie kormoranów :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 6.01.2020 o 22:30, manio napisał:

trzeba dobrze zabezpieczyć ogrodzenie : jedynym sposobem to wkopanie siatki nierdzewnej na głębokość co najmniej 50 cm. Wydra się nie wspina ,

Tak właśnie mam zamiar zrobić, ale to w lato żeby można było się opalać w ruchu przy robocie i przy okazji pilnować rujek pszczół.

Mam nadzieję, że się odbije i przeniesie gdzie indziej i nie wybierze wszystkich ryb do tego czasu.

Będzie 26 przęseł w ogrodzeniu do wkopania siatki, no i tą siatkę trza kupić.

Ale czy aby na pewno wydra nie wspina się po ogrodzeniu, ????

bo inni mówią że też wejdzie górą przez ogrodzenie.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, Bohtyn napisał:

bo inni mówią że też wejdzie górą przez ogrodzenie.

Nie , z całą pewnością się nie wspina , jest dość niezgrabna na lądzie i ma błony pomiędzy palcami. Niechętnie szuka pokarmu poza wodą. Normalne ogrodzenie wystarczy , ale kuna wlezie wszędzie , więc nie ma sposobu na wszystko.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

14 godzin temu, manio napisał:

Nie , z całą pewnością się nie wspina , jest dość niezgrabna na lądzie i ma błony pomiędzy palcami. Niechętnie szuka pokarmu poza wodą. Normalne ogrodzenie wystarczy , ale kuna wlezie wszędzie , więc nie ma sposobu na wszystko.

Toż siedzi na drzewie . Sami nie wsadzili . Link do zoo . Z reguły się nie wspina , podobnie jak i ja nie biegam ale jak bym był głodny to pobiegłbym do sklepu . Nie ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, Beeman napisał:

Witam. Ja tez miedzy ulami widzialem jakies tropy. W Kanadzie czesta zmora w pasiece sa skunksy. Podjadaja pszczoly. Dla tego postanowilem zakupic fotopulapke. Tak z ciekawosci zobacze co sie dzieje w pasiece pod moja nieobecnosc. 

Kup strzelbę i teściowej futro zrobisz . ?

  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 9.01.2020 o 11:23, daro napisał:

Toż siedzi na drzewie .

w niewoli każdy by zdurniał :) , podpis pod zdjęciem : " Wspinaczka, to nietypowe zachowanie dla wydr. "

W niewoli to i słoń by latał z nudów. W naturze wydra się nie wspina . Chyba ,że musi  :)  , ale chyba drut kolczasty górą  ją zniechęci ?

U mnie jezioro nieogrodzone i wydry nie pływają. Wolą chyba iść do stawu . Choć to jakby iść na polowanie do obory czy chlewni ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To zwierzaki które lubią zabijać . Z głodu nie takie rzeczy się robi. Słonie nie latają w zoo a jak ogrodzisz staw i zobaczysz że durnia robota bo zołzy łażą po siatce . Widziałem jedną zabitą dla mnie śmierdziała jak skunks . ☠️

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak wszystkie ryby wymorduje , to sama odejdzie . Problem sam się rozwiąże ;)

Zauważyłem (może to zbieg okoliczności) , ale wydra największe szkody robiła zwykle  jak wyjeżdżam pod koniec zimy na kilka dni .
Po moim powrocie po 2-3 razy dziennie obchodzę staw dookoła i zostawiam "swoją ścieżkę zapachową" .  Wydra przestaje wtedy wracać .
Chyba odstrasza ją zapach człowieka .
Bohtyna staw nie jest duży . (Sam go obchodziłem dookoła ), więc można spróbować ...
Pod nieobecność zaprzyjaźniony sąsiad może sobie zrobić spacerek (może nawet z pieskiem)  .

Nie żebym namawiał (wręcz odradzam  bo grozi za to zdaje się do trzech lat ), ale gdzieś usłyszałem  ...
Wydra chodzi swoją ścieżką , którą łatwo wytropić w trawach.
Odpowiednia pętla na tej ścieżce tuż przy ziemi może rozwiązać problem .
Najlepiej widać miejsca w których szkodnik zsuwa się do wody i z niej wychodzi

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.