Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Sign in to follow this  
Bohtyn

Wandal - Lutra

Recommended Posts

No i mam na działce takiego gościa i robi spustoszenie co noc w sadzawce.

Już trzeci dzień na lodzie po dwie trzy sztuki kroczka karpia zjedzonego od głowy do połowy.

Rence mi opadają.😖😟

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kotek tyle nie zeżre :) , kroczek to już kawał ryby. Jeśli staw jest odpływowy i połączony z ciekiem wodnym to stawiam na wydrę , ta wyżre do ostatniej rybki. Jeśli nie , to kuna czy tchórz . Kuna zostawia odchody w postaci charakterystycznych obwarzanków. Co robić ? Postawić pułapkę żywołapkę z rybą jako przynętą . Krzywdy nie zrobi , ale wyjaśni kto zacz. Sprawcę wywieź daleko, teraz nie osieroci dzieci. Warto mieć taką klateczkę , ale może się złapać też ulubiony kot sąsiadki. Polać go dobrze wodą żeby mu się odechciało odwiedzin i wypuścić .

https://allegro.pl/listing?string=żywołapka na kuny&bmatch=baseline-dict43-hou-1-2-1127

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, Bohtyn napisał:

No i mam na działce takiego gościa i robi spustoszenie co noc w sadzawce.

Już trzeci dzień na lodzie po dwie trzy sztuki kroczka karpia zjedzonego od głowy do połowy.

Rence mi opadają.😖😟


No to masz problem.

W pułapkę żywołowną wydra nigdy mi nie weszła .
Ona nadgryza ryby i nie wraca po padlinę , tylko łapie następne .
U mnie wybrała rok temu masę pięknych ryb . Jazi (złote orfy) , tołpyg , amurów, karpii i innych
Głównie tych największych .
7-8 kg. tołpygi potrafiła wyciągnąć na lód . Nadgryzła i kolejne znajdywałem pozabijane w innych miejscach
 

102_5824.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie kotki z okolicy całe lato dokonują połowów , tak do 30 cm  rybki im wystarczają 😀, no chyba że wpadnę w złość to jest przerwa w łowach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Robi_Robson napisał:

W pułapkę żywołowną wydra nigdy mi nie weszła .

Klatka musi być dużo większa niż dla kuny , a i przynęta bardziej wymagająca. Mam kolegę , fachowca w odławianiu i twierdzi że każdy drapieżnik skusi się na gołębia. Żadne mięsko ze sklepu nie skusi nikogo , dzikie zwierzęta doskonale wyczuwają co zdrowe i ekologiczne.  Pierś z kurczaka mniej atrakcyjna niż dzika padlina. Moja kotka też nie zeżre nic podejrzanego pochodzenia , a pies już durniejszy , albo bardziej łakomy .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem, wiem, że to jest wydra, przecie napisałem -Lutra.

Podejrzewam, że jest nie jedna. Koty i psy sąsiadów,to teraz mają w domach tak dobrze, że na powietrze to chodzą tylko na spacer.

Wszyscy w około co mieli sadzawki to dali już sobie spokój z hodowlą ryb, i nie takie cwaniaki jak ja i mieszkają na miejscu.

Moja sadzawka ogrodzona i dlatego stała się chyba jest przedostatnia pod opieką tej francy.

Jak bym był stale na miejscu to może coś bym poradził, dzisiaj miałem jechać, ale piździ, że nie idzie wytrzymać,

a tam jeszcze latać za wydrą to trza mieć zdrowie. Jak się ociepli to będę może kombinował z pułapką z rury pcv,

choć dokładnie jeszcze nie wiem jak, ani średnicy ani sposobu ustawienia. Wytruć to może by i wytruł, ale sąsiadów koty i psy

i wtedy pewnie nie miałbym już po co tam jeździć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to jest ogólnie ciężki temat. Ja wysadziłem 2500 tys krokusów i wszystko mi dziki wyryły  i co zrobisz jak nic nie zrobisz. Wszystko chce żyć. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Bohtyn napisał:

Wiem, wiem, że to jest wydra, przecie napisałem -Lutra.

 A nie wiedziałem ,że  tak się nazywa po łacinie :)  Ale to wodne zwierzę i niechętnie chodzi po lądzie , a i towarzyska nie jest . Masz staw połączony z ciekiem wodnym czy innym zbiornikiem ? Jak się dostaje do stawu ? To bardzo inteligentne zwierzę , nie da się złapać w byle co. Zapytam rybaków jak sobie z nią radzą bo stale toczą wojny z wydrami, bobrami itd. itp. i maja swoje sposoby.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, manio napisał:

  Zapytam rybaków jak sobie z nią radzą bo stale toczą wojny z wydrami, bobrami itd. itp. i maja swoje sposoby.

Ja pytałem.
Mają psy ...
Te jak wyczują , to wydra już bezkarnie ze stawu nie wyjdzie .
Znam takiego , co psy mu w 2 tyg. 5 wydr na stawach wyeliminowały .

Niektórzy stawiaja też pastuchy elektryczne dookoła stawu na wysokości 10-15cm. od gruntu .

A kotki , to co najwyżej drobne rybki odławiają .
Czasem zachodzę w głowę jak im się to udaje na brzegu bardzo stromo opadającym nad wodę !?
Ten potrafi po kilkadziesiąt minut przesiadywać w sumakach i wpatrywać się w wodę :)
102_7754.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, manio napisał:

 A nie wiedziałem ,że  tak się nazywa po łacinie :)  Ale to wodne zwierzę i niechętnie chodzi po lądzie , a i towarzyska nie jest . Masz staw połączony z ciekiem wodnym czy innym zbiornikiem ? Jak się dostaje do stawu ? To bardzo inteligentne zwierzę , nie da się złapać w byle co. Zapytam rybaków jak sobie z nią radzą bo stale toczą wojny z wydrami, bobrami itd. itp. i maja swoje sposoby.

Byłem dzisiaj. Tej nocy nie było śladów jej bytności.

Wydra w sumie odwiedziła trzy razy moją sadzawkę o pow. ~ 700m2.

Sąsiedzi i ja to 3 sadzawki obok siebie, moja w środku, ciek ze źródła 100m wyżej i z opadów z górek.

Sąsiad wyżej ma nie ogrodzoną i dał sobie spokój zapuścił na dzicz, ale ja wszystkie przepływy z tej strony uszczelniłem siatkami.

Pierwszy raz weszła przepustem od sąsiada niżej i u niego też była, pomimo ogrodzenia betonowego u niego.

Po uszczelnieniu tego betonowego przepustu siatką, drugi i trzeci raz weszła podkopując się pod panelem ogrodzeniowym od pola.

Dziś uszczelniłem te podkopy kładąc na płask, kawałki siatki metalowej w ramach, przy samym płocie panelowym.

W sumie po tych odwiedzinach było na cienkim lodzie 7 szt dużego kroczka karpia.

Zobaczymy co będzie dalej. Psy byłyby dobre, ale odpadają bo w zimę byłyby bez codziennego nadzoru.

Sąsiedzi mają po jednym psie niby wilczury, ale takie gudłaje tylko leżą w kojcach,

jak czasami wezmą wolno biegającego kundelka to go zaraz samochód rozmaści..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na wydry w stawie proponuję pastuch elektryczny. Szczegóły szukaj w internecie. Wiem że daje rade. Widziałem u pewnego Pana i mówi że działa. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Sołtys napisał:

Na wydry w stawie proponuję pastuch elektryczny. Szczegóły szukaj w internecie. Wiem że daje rade. Widziałem u pewnego Pana i mówi że działa. 

Pastuch, wiem że najlepszy, ale mnie tam w zimę nie ma, i kosztuje.

Jak mieszkałbym na stale na miejscu to bym sobie poradził. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

trzeba dobrze zabezpieczyć ogrodzenie : jedynym sposobem to wkopanie siatki nierdzewnej na głębokość co najmniej 50 cm. Wydra się nie wspina , więc wysokie ogrodzenie nie jest niezbędne. Pastuch elektryczny to tylko za ogrodzeniem , żeby kogoś postronnego nie poraziło. Rybacy stawiają żywołówki. W zasadzie zawsze stoją gotowe przy stawach na ewentualnej drodze wydry, nawet w wodzie . Ale to bardzo inteligentne, pamiętliwe i przebiegłe zwierzę. Wszystko trzeba robić w rękawicach bo ślad zapachu człowieka wzbudzi jej  nieufność. Klatkę trzeba też zamaskować , zakryć . Często najpierw tresują wydrę przyzwyczajając ją do klatki . Rozkładają wokół niej przynętę ,żeby zasmakowała i  polubiła darmowe żarcie, nie czuła lęku przed pułapką . W sumie to zajęcie dla psychopaty z dużą ilością czasu i zacięciem cyrkowego tresera. To faktycznie zwierzę , które najtrudniej złapać . W tym przypadku tylko dobre zabezpieczenie stawu i wkopana siatka uniemożliwiająca podkop. Zabija również dla zabawy całkiem jak człowiek , a jak jest z młodymi to robi im instruktażową pokazówkę. Obgryzione łby to jej znak firmowy Ilość zabitych ryb nie wynika tylko z dużego apetytu.

Wydra dokucza tylko rybakom na stawach, na jeziorach nie lubią głównie kormoranów :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 6.01.2020 o 22:30, manio napisał:

trzeba dobrze zabezpieczyć ogrodzenie : jedynym sposobem to wkopanie siatki nierdzewnej na głębokość co najmniej 50 cm. Wydra się nie wspina ,

Tak właśnie mam zamiar zrobić, ale to w lato żeby można było się opalać w ruchu przy robocie i przy okazji pilnować rujek pszczół.

Mam nadzieję, że się odbije i przeniesie gdzie indziej i nie wybierze wszystkich ryb do tego czasu.

Będzie 26 przęseł w ogrodzeniu do wkopania siatki, no i tą siatkę trza kupić.

Ale czy aby na pewno wydra nie wspina się po ogrodzeniu, ????

bo inni mówią że też wejdzie górą przez ogrodzenie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Bohtyn napisał:

bo inni mówią że też wejdzie górą przez ogrodzenie.

Nie , z całą pewnością się nie wspina , jest dość niezgrabna na lądzie i ma błony pomiędzy palcami. Niechętnie szuka pokarmu poza wodą. Normalne ogrodzenie wystarczy , ale kuna wlezie wszędzie , więc nie ma sposobu na wszystko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Ja tez miedzy ulami widzialem jakies tropy. W Kanadzie czesta zmora w pasiece sa skunksy. Podjadaja pszczoly. Dla tego postanowilem zakupic fotopulapke. Tak z ciekawosci zobacze co sie dzieje w pasiece pod moja nieobecnosc. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, manio napisał:

Nie , z całą pewnością się nie wspina , jest dość niezgrabna na lądzie i ma błony pomiędzy palcami. Niechętnie szuka pokarmu poza wodą. Normalne ogrodzenie wystarczy , ale kuna wlezie wszędzie , więc nie ma sposobu na wszystko.

Toż siedzi na drzewie . Sami nie wsadzili . Link do zoo . Z reguły się nie wspina , podobnie jak i ja nie biegam ale jak bym był głodny to pobiegłbym do sklepu . Nie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, Beeman napisał:

Witam. Ja tez miedzy ulami widzialem jakies tropy. W Kanadzie czesta zmora w pasiece sa skunksy. Podjadaja pszczoly. Dla tego postanowilem zakupic fotopulapke. Tak z ciekawosci zobacze co sie dzieje w pasiece pod moja nieobecnosc. 

Kup strzelbę i teściowej futro zrobisz . 😊

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 9.01.2020 o 11:23, daro napisał:

Toż siedzi na drzewie .

w niewoli każdy by zdurniał :) , podpis pod zdjęciem : " Wspinaczka, to nietypowe zachowanie dla wydr. "

W niewoli to i słoń by latał z nudów. W naturze wydra się nie wspina . Chyba ,że musi  :)  , ale chyba drut kolczasty górą  ją zniechęci ?

U mnie jezioro nieogrodzone i wydry nie pływają. Wolą chyba iść do stawu . Choć to jakby iść na polowanie do obory czy chlewni ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

To zwierzaki które lubią zabijać . Z głodu nie takie rzeczy się robi. Słonie nie latają w zoo a jak ogrodzisz staw i zobaczysz że durnia robota bo zołzy łażą po siatce . Widziałem jedną zabitą dla mnie śmierdziała jak skunks . ☠️

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz rację . Zamiast się narobić lepiej dać na mszę  i czekać że się samo zrobi. Albo wydra zdechnie z przeżarcia :)

Edited by manio

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie tak . Głupia robota to żadna robota . Pomijam wiek bohtyna i koszty . Jedynie płot jak zasieki wywinięty na zewnątrz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak wszystkie ryby wymorduje , to sama odejdzie . Problem sam się rozwiąże ;)

Zauważyłem (może to zbieg okoliczności) , ale wydra największe szkody robiła zwykle  jak wyjeżdżam pod koniec zimy na kilka dni .
Po moim powrocie po 2-3 razy dziennie obchodzę staw dookoła i zostawiam "swoją ścieżkę zapachową" .  Wydra przestaje wtedy wracać .
Chyba odstrasza ją zapach człowieka .
Bohtyna staw nie jest duży . (Sam go obchodziłem dookoła ), więc można spróbować ...
Pod nieobecność zaprzyjaźniony sąsiad może sobie zrobić spacerek (może nawet z pieskiem)  .

Nie żebym namawiał (wręcz odradzam  bo grozi za to zdaje się do trzech lat ), ale gdzieś usłyszałem  ...
Wydra chodzi swoją ścieżką , którą łatwo wytropić w trawach.
Odpowiednia pętla na tej ścieżce tuż przy ziemi może rozwiązać problem .
Najlepiej widać miejsca w których szkodnik zsuwa się do wody i z niej wychodzi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.