Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
ikop74

Wentylacja w ulach jednościennych

Recommended Posts

Bardzo proszę o pomoc i Wasze opinie na temat wentylacji w ulach z pojedynczej deski, bo widzę, że są dwie szkoły. Moje ule (tak mam już 2 ;) mają wentylację tylko od dołu, dennica osiatkowana. Daszek to sama blacha nakładany na powałkę w którą jest ściśle wsadzony kawałek styropianu 5 cm grubości. Są pajączki w powałce, ale wydaje mi się, że przez ten styropian to zupełnie swojej funkcji nie spełniają. Chłopak od którego kupiłam mówił, że ma cały rok na powałce styropian, więc też tak mam. Ale ponieważ kolejne 2 ule chcę kupić 10-ramkowe (mam 12-stki) to rozglądam się za innymi producentami i ten, którego wstępnie wybrałam ma też osiatkowaną dennicę i ocieplony daszek, ale inny, na drewnianych listwach w których są nacięcia wentylacyjne. Ma też otwory wentylacyjne w korpusach (zamykane zasuwką). Więc w nim wentylacja będzie jak mi się wydaje "na przewiew", od dołu do góry.

No i zastanawiam się:

1. Która wentylacja lepsza?

2. Która lepsza latem, a która zimą, czy to ma znaczenie?

3. W innym temacie pytałam co zrobić, jeśli nie mam jeszcze ramek z suszem i ktoś podpowiedział, że podawać pod dwie ramki z czerwiem do miodni. Ktoś inny stwierdził, że przy spadku temperatury czerw może się wyziębić. Zastanawiam się czy rodzaj wentylacji będzie miał znaczenie? Czy przy wentylacji od dołu ryzyko wyziębienie będzie mniejsze niż przy wentylacji na przewiew?

Jakie są Wasze doświadczenia?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jam tylko od dołu przez siatkę w dennicy, daszek z styropianem 2 cm szczelny i to wystarcza latem oraz zimą. Ten styropian wklejałem w daszek głównie po to aby latem słońce nie przegrżewało.

Mam też dennice pełne, to przy tych stosuje wentylację górną.

 

Edited by Nacek

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, ikop74 napisał:

Bardzo proszę o pomoc i Wasze opinie na temat wentylacji w ulach z pojedynczej deski, bo widzę, że są dwie szkoły. Moje ule (tak mam już 2 ;) mają wentylację tylko od dołu, dennica osiatkowana. Daszek to sama blacha nakładany na powałkę w którą jest ściśle wsadzony kawałek styropianu 5 cm grubości. Są pajączki w powałce, ale wydaje mi się, że przez ten styropian to zupełnie swojej funkcji nie spełniają. Chłopak od którego kupiłam mówił, że ma cały rok na powałce styropian, więc też tak mam. Ale ponieważ kolejne 2 ule chcę kupić 10-ramkowe (mam 12-stki) to rozglądam się za innymi producentami i ten, którego wstępnie wybrałam ma też osiatkowaną dennicę i ocieplony daszek, ale inny, na drewnianych listwach w których są nacięcia wentylacyjne. Ma też otwory wentylacyjne w korpusach (zamykane zasuwką). Więc w nim wentylacja będzie jak mi się wydaje "na przewiew", od dołu do góry.

No i zastanawiam się:

1. Która wentylacja lepsza?

2. Która lepsza latem, a która zimą, czy to ma znaczenie?

3. W innym temacie pytałam co zrobić, jeśli nie mam jeszcze ramek z suszem i ktoś podpowiedział, że podawać pod dwie ramki z czerwiem do miodni. Ktoś inny stwierdził, że przy spadku temperatury czerw może się wyziębić. Zastanawiam się czy rodzaj wentylacji będzie miał znaczenie? Czy przy wentylacji od dołu ryzyko wyziębienie będzie mniejsze niż przy wentylacji na przewiew?

Jakie są Wasze doświadczenia?

 

Iwonko pytało o to samo mnie już kilku Kolegów na PW jaki jest mój pogląd w sprawie wentylacji w ulach na siatce ( bo materiał decha czy coś innego ma ty mniejsze znaczenie) I pisałem już o tym i na ogólnym , ale widocznie nie trafiłaś na te posty więc pozwól że z oszczędności czasu przekopuję Ci jedną odpowiedź z PW jaką udzieliłem Koledze

Cytat

Wielu pszczelarzy pisze , że jak się pszczoły trzyma na siatce zamiast pełnej dennicy to powinno się górę zamknąć całkowicie  , ale to wszystko zależy od własnych obserwacji pszczół , bo każdy ma inne ule inne wielkości korpusów , bardziej wietrzne stanowisko lub osłonięte od wiatru i być może w bardzo szerokich korpusach wentylacja jest inna jak na przykład w Wlp.

To trzeba w dorodne obserwacji wybadać albo pójść po rozum do głowy i zostawić ten wybór pszczołom , tak jak pisałem wyżej , zostawić jeden pajączek w powałce otwarty i gwarantuje Ci , że pszczoły będą wiedziały co z nim zrobić i jak im będzie wiało to go częściowo zakitują i zostawią tylko takie szczeliny żeby im było ciepło ,  albo zakitują całkowicie ten pajączek . A pszczelarz jaką ma wiedzę czy im wieje czy nie , bo jak mają duchotę , to widać wentylujące pszczoły na wylotku, albo część z nich wylegnie na ścianę przednią ula i pomost.  Zapewniam Cię , że nie przesadzisz z wentylacją przy dennicach siatkowych jak je będziesz otwierał całkowicie na początku maja , albo po pierwszym tygodniu kwitnienia rzepaku , gdyż wtedy jest wystarczająca ilość pszczół żeby zablokować u dołu uliczki własnymi ciałami i nie dopuścić do zaziębienia czerwiu i tu znowu kłania się szerokość korpusów, w szerszych jest większa powierzchnia do zablokowania i na to trzeba wziąć poprawkę.  W kwietniu lepiej nie otwierać całkowicie dennicy i patrzeć na termometr i prognozy pogody. Drugim argumentem przeciw całkowitego zamknięcia jest to że jak nie na wentylacji górą to pszczoły muszą wymusić tą wentylację dołem poprzez pracę części pszczół , które zamiast latać w pole muszą wentylować gniazdo. Po co im utrudniać życie?

Pozdrawiam

 

 

Oczywiście to jest mój punkt widzenia i nie odmawiam innym pszczelarzom ich sposobów postępowania z wentylacją uli skoro się to u nich sprawdza  więc wszystko powinno być OK., Pszczoły są w stanie dużo znieść pomysłów pszczelarza jak chociażby dwu dniowy pobyt w zimnej piwnicy w rojnicy jaką im fundują w imię zdrowotności rzekomo  i Ty zrobisz tak jak Ci rozum podpowie i tylko tyle. I zawsze kieruj się swoim rozumem.

Pozdrawiam

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Innymi słowy:

- jak masz dennicę osiatkowaną otwartą, to zostawiasz pszczołom decyzję co mają zrobić z górą. Ważne żeby np. nie wstawić w połowie października pięciu otwartych pajączków. Ale jak wstawisz na koniec sierpnia - to pszczoły mają czas to odpowiednio przytkać jak chcą.

 

- jak masz dennicę pełną, to już się przy jednościankach sprawa komplikuje i doktoraty można pisać. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 14.05.2020 o 23:47, ikop74 napisał:

Bardzo proszę o pomoc i Wasze opinie na temat wentylacji w ulach z pojedynczej deski, bo widzę, że są dwie szkoły. Moje ule (tak mam już 2 ;) mają wentylację tylko od dołu, dennica osiatkowana. Daszek to sama blacha nakładany na powałkę w którą jest ściśle wsadzony kawałek styropianu 5 cm grubości. Są pajączki w powałce, ale wydaje mi się, że przez ten styropian to zupełnie swojej funkcji nie spełniają. Chłopak od którego kupiłam mówił, że ma cały rok na powałce styropian, więc też tak mam. Ale ponieważ kolejne 2 ule chcę kupić 10-ramkowe (mam 12-stki) to rozglądam się za innymi producentami i ten, którego wstępnie wybrałam ma też osiatkowaną dennicę i ocieplony daszek, ale inny, na drewnianych listwach w których są nacięcia wentylacyjne. Ma też otwory wentylacyjne w korpusach (zamykane zasuwką). Więc w nim wentylacja będzie jak mi się wydaje "na przewiew", od dołu do góry.

 

 

Do uzupełnienia może jeszcze jedno dodam , że pomiędzy powałką z pajączkiem a ociepleniem daszka powinna być wolna przestrzeń wentylacyjna minimum 1-2 cm i na tej samej wysokości otwory wentylacyjne w daszku , żeby była możliwa wymiana powietrza na zewnątrz 😊 Ja u siebie mam dwa otwory w ściankach bocznych daszku o średnicy fi 16 mm , które w razie potrzeby można zatkać korkiem i całkowicie zamknąć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Tadek11 napisał:

 

Do uzupełnienia może jeszcze jedno dodam , że pomiędzy powałką z pajączkiem a ociepleniem daszka powinna być wolna przestrzeń wentylacyjna minimum 1-2 cm i na tej samej wysokości otwory wentylacyjne w daszku , żeby była możliwa wymiana powietrza na zewnątrz 😊 Ja u siebie mam dwa otwory w ściankach bocznych daszku o średnicy fi 16 mm , które w razie potrzeby można zatkać korkiem i całkowicie zamknąć.

Widzę właśnie, że niektórzy producenci tak robią, daszek jest ocieplony, są nacięcia i domyślałam się, ze jest w nich ta przestrzeń 1-2 cm o której piszesz. Mój daszek to sama blacha więc mam styropian położony za powałce, od razu na pajączkach, nie da się inaczej. Więc u mnie mogą wentylować tylko przez dennice. Wydaje mi się, że przy takiej zmiennej wiosennej pogodzie jak ostatnio to może być nawet zaleta, ale gdy przyjdą letnie upały, to może być wada... ale nie wiem czy dobrze myślę?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, ikop74 napisał:

Widzę właśnie, że niektórzy producenci tak robią, daszek jest ocieplony, są nacięcia i domyślałam się, ze jest w nich ta przestrzeń 1-2 cm o której piszesz. Mój daszek to sama blacha więc mam styropian położony za powałce, od razu na pajączkach, nie da się inaczej. Więc u mnie mogą wentylować tylko przez dennice. Wydaje mi się, że przy takiej zmiennej wiosennej pogodzie jak ostatnio to może być nawet zaleta, ale gdy przyjdą letnie upały, to może być wada... ale nie wiem czy dobrze myślę?

Da się inaczej:) trzeba z listewek dorobić pierścień dystansowy i przykleić od spodu styropianu. Wtedy uzyskasz ostręp. A wystarczy do teko piłka do drewna, klej i listewki:) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Sołtys napisał:

Da się inaczej:) trzeba z listewek dorobić pierścień dystansowy i przykleić od spodu styropianu. Wtedy uzyskasz ostręp. A wystarczy do teko piłka do drewna, klej i listewki:) 

No widzisz... takie proste, a nie wpadłam na to... ;) Ale czy jest sens to robić, jeśli nie ma wentylacji w daszku? Bo nawet gdybym wycięła otwory w powałce, to i tak daszek to przykrywa.

ul.webp

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Tak wygląda z bliska, widać że daszek przykrywa cała powałkę i jeszcze cześć korpusu. Gdybym miała styropian na powałce cieńszy to wchodził by jeszcze głębiej. 

IMG_20200516_114058.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najgorzej jak amatorzy biorą się za produkcje Uli. To takie buble powstają. Boki nie powinny być wyższe jak 2 cm. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Beeman napisał:

Najgorzej jak amatorzy biorą się za produkcje Uli. To takie buble powstają. Boki nie powinny być wyższe jak 2 cm. 

Boki daszku? Wtedy wiatr by go mógł zrzucić...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Beeman napisał:

Najgorzej jak amatorzy biorą się za produkcje Uli. To takie buble powstają. Boki nie powinny być wyższe jak 2 cm. 

No to ja jestem amator , bo mam tylko wentylację dołem : dennica osiatkowana , siatka z amelinium gr.1 mm , oczko 3x5 mm. Wylotek na całą szerokość ula . Od góry żadnej wentylacji , ale powałka ze sklejki leży 10 mm nad ramkami. Na to daszek drewniany obity blachą,  bez żadnej wentylacji , za to ocieplony 2-3 cm styroduru - żeby nie przygrzewało latem. Komplet to 5 korpusów 1/2 Dadant .

Zimą też na siatce najczęściej , a nawet jeśli włożę blachę od dołu to i tak jest prześwit 2 cm pomiędzy blachą i siatką. Blacha chroni tylko od zawiewania wiatru bo u mnie nad jeziorem to ... jak w Kielcach na dworcu.

W mieście mam siatkę cały rok i nigdy nic nie wkładam , bo nie mam gdzie gratów trzymać i tam nie zawiewa bo to teren złomowiska ogrodzony betonowym płotem - warunki idealne.

Daszek drewniany , a boczki zachodzą na powałkę i  2 cm na górny korpus ,żeby nie zwiewał ich wiatr. Nigdy nie miałem żadnych pajączków , nacięć czy innych pomysłów. Moje ule to jak dziupla wypróchniała od dołu , albo jak kto woli odwrócone wiadro. Nie zamierzam nic zmieniać w tym zakresie. Pszczoły zniosą każdy pomysł pszczelarza , byle tego nie zmieniać co chwila, a już szczególnie przed zimowlą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, manio napisał:

Moje ule to jak dziupla wypróchniała od dołu , albo jak kto woli odwrócone wiadro.

 No właśnie, tak na logikę wentylacja tylko od dołu wydaje się być bardziej naturalna, skoro w dziupli sobie radziły, to czemu w ulu miałyby sobie nie poradzić. Różnica jedynie taka, że dziuple najczęściej bywają w lesie, a mój ul z pojedynczej deski będzie stał na łące bez zacienienia. I w upały może w nim być wyższa temperatura niż w dziupli.... Natomiast czy to coś zmieni dla pszczół w te upały, jeśli będą w ulu który będzie miał jeszcze górną wentylację? Jeśli tak to napiszcie. Bo mnie ten patent z daszkiem z blachy się podoba, bo nie muszę niczego kłaść na górę, żeby go wiatr nie zdmuchnął. Kolejne ule też bym takie chciałam, ale wśród producentów 10-ramkowych jeszcze takiego nie znalazłam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wentylacja idzie dołem . Te nacięcia w górze po to aby w zimę wilgoć ulatywała ta która przedostanie się poprzez ocieplenie . I tyle . Jest to jest , nima to też nie jest źle . Góra gniazda ma być szczelna po to pszczoły kitują wszelkie szczeliny .

Manio ma rację.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Beeman napisał:

Najgorzej jak amatorzy biorą się za produkcje Uli. To takie buble powstają.

Te jak sądzę nie od amatora a od Sułkowskiego . Czy się mylę ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, ikop74 napisał:

No widzisz... takie proste, a nie wpadłam na to... ;) Ale czy jest sens to robić, jeśli nie ma wentylacji w daszku? Bo nawet gdybym wycięła otwory w powałce, to i tak daszek to przykrywa.

ul.webp 2 kB · 3 pobrania

Dokładnie tak jak określił Bogumił. Sama siatka nie rozwiąże wentylacji jeżeli nie będzie ujścia do góry. Na wiosnę zobaczysz w ulu zieloną pleśń a zapewne jeszcze gorzej przy tym ulu. U mnie po zimowym eksperymencie jest OK. tj. dorobieniu w rogach otworków w powałce. 

Ale u mnie jest tak: Powałka wysoka 12 cm, 5 pajączków pełnych i w każdym rogu otwory 2 cm. Daszek dwuspadowy od góry 1cm sklejka wodoodporna, 2 cm styrodur i 0,5 cm sklejka, wysokość w zewnętrznej kalenicy 20 cm. Po 3 otwory 2 cm z przodu i z tyłu daszku. Korpusy jak i daszek obite świerkową boazerią z wypustem daszku na powałkę, żaden wiatr nie zdmuchnie. Możesz włożyć każdą podkarmiaczkę. Przez 5 pajączków podejrzeć wiele spraw. Na zimę dennica (17,5 cm) otwarta i w rogach cały czas otworki na wiosnę również, w daszku nigdy nie zamykam otworów, plus jakiś sweter wełniany. Przezimowały zdechlaki bez problemu. A co będzie jak będą temperatury jak w ub. r.  35 st. . Spłynie węza z ramek. A u mnie nawet brody nie wisiały, trochę wylegały już przy wysokich temp. przy zachodzie słońca  na mostek zrelaksować się. Wymień powałki i daszki.    

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to ten p.Sulkowski niech sie dobrze zastanowi kogo chce kopiowac? Czy amerykanow?  Jak tak to, wysokosc blachy na daszku(bo o tym cala dyskusja) jest 3 razy za wysoka. Cala wilgoc bedzie siedziec pod ta kopuła. W ulu moze byc sucho ale juz na zewnatrz powalki bedzie plesn.  Chce kopiowac niemcow, oni takie używają.  Tylko maly szczegół zostal pominiety.  Zagiecie blachy nie ma byc 90st. (moze 45*?)  Zreszta co tu udowadniac? Wielu z nas ma takie daszki z drewna, i wlasnie dla tego ze sa za glebokie aby nie powstawala wilgoc sa poziome naciecia, lub nawiercone otwory. Nie po to aby to ladnie wygladalo ale to jest wlasnie do odprowadzenia wilgoci.   Podam inny analogiczny przyklad. Jak ktos jest z malej miejscowosci to niech wygladnie teraz przez okno to moze zobaczy wieże koscielna. Na wierzy sa otwory wentylacyjne. Tak wygladaja jak okna z okiennicami. hehe.. tam nikt nie mieszka to po co te okna?  I dla tego taki dach z dobra wentylacja bedzie stal setki lat.  Wilgoc nie tylko pochodzi z ula, moze byc z powietrza na zewnatrz. W ciagu dnia cieplejsze powietrze (czyt. duzo wilgoci) bedzie zlapane przez takiego grzyba a wieczorem oziebi sie i wilgoc sie skropli pod blacha. Także dużym bledem jest obijanie blachy zbyt wieloma zszywkami. Dwie na bok w zupelnosci wystarczy. Chodzi o przewiew miedzy blacha a drewnem.  Manio ja nic nie wspominalem o wentylacji przez dennice. (takie posiadam) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, harcerz1020 napisał:

Dokładnie tak jak określił Bogumił. Sama siatka nie rozwiąże wentylacji jeżeli nie będzie ujścia do góry.

Tak ujście będzie  do czasu zakitowania . Ja tam nie wiem ale moje za cholerę nie lubią cugu .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdzislaw masz racje. Daszki dwu spadowe daja najlepsza wentylacje w ulu. Mam ich chyba 8 szt.  Ladnie wygladaja, niestety sa nie poreczne. Nie mozna na nich nic postawic. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, ikop74 napisał:

 No właśnie, tak na logikę wentylacja tylko od dołu wydaje się być bardziej naturalna, skoro w dziupli sobie radziły, to czemu w ulu miałyby sobie nie poradzić. Różnica jedynie taka, że dziuple najczęściej bywają w lesie, a mój ul z pojedynczej deski będzie stał na łące bez zacienienia. I w upały może w nim być wyższa temperatura niż w dziupli.... Natomiast czy to coś zmieni dla pszczół w te upały, jeśli będą w ulu który będzie miał jeszcze górną wentylację? Jeśli tak to napiszcie. Bo mnie ten patent z daszkiem z blachy się podoba, bo nie muszę niczego kłaść na górę, żeby go wiatr nie zdmuchnął. Kolejne ule też bym takie chciałam, ale wśród producentów 10-ramkowych jeszcze takiego nie znalazłam.

To chyba nie na serio, porównujesz dziuplę w żywym drzewie w staropolskim lesie o średnicy ok. 1 m do twojej kompozycji C-dur. Dziupla to żywy organizm w nim pszczoły mają wszystko co im do życia przez mln. było potrzebne. I tej dziupli nie zastąpi żaden ul, nawet mój.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, daro napisał:

Tak ujście będzie  do czasu zakitowania . Ja tam nie wiem ale moje za cholerę nie lubią cugu .

Otworki w rogach powałki oczyszczam późno i już nie zakitują, dopiero teraz zauważyłem pierwsze ślady kitowania siatki w otworkach.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, harcerz1020 napisał:

dziupli nie zastąpi żaden ul, nawet mój.

Twój ul całkiem do doopy i dziwne ,że pszczoły jeszcze nie uciekły  :)  . Dziupli z pszczołami w życiu nie widziałeś . Żadne żywe stworzenie nie lubi przeciągu i choruje w takich warunkach. Pszczoły nie są wyjątkiem. Wystarczy im dennica osiatkowana , a reszta to wymysły szkodliwe lub tylko zbędne. Zimą żadne swetry , czy ocieplenia nie są potrzebne bo tylko akumulują wilgoć. Pszczoły doskonale znają fizykę i umieją wentylować ul o ile im się nie przeszkadza. Potrafią wtedy również na wiele sposobów regulować temperaturę i wilgotność . To dużo bardziej skomplikowane niż się wydaje "pajączkowcom".

Najgorsze co może spotkać pszczoły to nadgorliwy pszczelarz .

Jak to robią Amerykanie ? Bez wentylacji górą oczywiście , tak jak pisałem wcześniej :

https://www.beesource.com/wordpress/wp-content/uploads/10frlang.pdf

i bez żadnych pajączków , a pszczoły mają się dobrze . Czyżby i Amerykanów trzeba nauczyć pszczelarstwa jak Francuzów posługiwania się widelcem ?

Edited by manio

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.