Skocz do zawartości
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Kradzieże uli-sezon rozpoczęty


Tomzo

Rekomendowane odpowiedzi

Obawiam się , że będzie więcej.
Po zimie wiele pasiek przestało istnieć .
Jak pijus moczymorda usłyszy przy kieliszku wynalazku , że pszczelarz stracił x rodzin wartych 400-500zł./szt. i chciałby okazyjnie kupić ,
to cień pada na okoliczne pasieki .
Ja już to przerabiałem.
Od 4 lat nie ma sezonu bez kradzieży .
Jak nie miód w ramkach , czy pszczoły z ramkami , to całe ule z pszczołami i z miodem znikały .
Złodzieje są coraz bardziej zuchwali .
Pilnują pszczelarza i wystarczy krótki wyjazd do innej pasieki , czy przerwa w nocy ,  żeby w tym czasie w środku wioski ule opustoszały, ub wręcz zniknęły  .

Zaprawdę powiadam Wam. . . . , że przyjdzie dzień , że na tym polu dojdzie do samosądu !
 

  • Lubię 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hm.... Wilcze doły to by nie, co by się nie zabił, ale taki "wykopek" wysokości 3 metrów 2x2 to byłoby w sam raz. Fotopułapka, ale z nim różnie i nie oglądać się na policję. Jest ciężko, ale jeśli ktoś wyciąga rękę po cudze i nic mu się z tą ręką nie stanie, to na bank można być pewien, że za rok wyciągnie drugi raz. Nie mówię, że ma być jak w starożytności oko za oko, ale należy mieć na uwadze, że policja du*a nawet z mocnymi dowodami i złodziejom w większości wypadków nic nie zrobią, bo przecież oni tylko od wlepiania mandatów są, ale w drugą stronę to też dobrze działa, jeśli złodziejowi nic bardzo poważnego się nie stanie, tym bardziej, że takie złodziejaszki najczęściej nie są kumate, tylko jak Robert zauważył, takie przeciętne moczymordy. Jak taki wleciałby w taką dziurę, to po wyciągnięciu go nie wiedziałby co zrobić, a nawet jeśli, to zanim policja by przyjechała, to dziurkę można zakopać. Nie ma złotej metody, ale w naszym "państwie prawa" obywatel musi sam sobie radzić na różne sposoby, bo "państwo" o interesy przeciętnego obywatela się nie troszczy.

  • Lubię 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No niestety ale zabezpieczenie uli przed kradzieżą czy wandalizmem musimy wkalkulować w ryzyko prowadzenia pasieki . Kradzieże są prawie wszędzie na Świecie szczególnie w biednych regionach , gdzie nawet statki oceaniczne porywają dla okupu.

Co możemy zrobić to oczywiście zabezpieczać się , pisaliśmy trochę o tym w wątkach dotyczących  zabezpieczenia pasiek.

W każdym razie lekkomyślnością jest zostawienie uli na pasieczysku bez zabezpieczenia ich , ale jak ? To zależy od okolicy , znajomości półświatka przestępczego i niestety ale trzeba też sypnąć trochę grosza z kieszeni  na ten cel. Albo nic nie sypać tylko zaoszczędzone na ten cel pieniądze przeznaczyć na dokupienie nowych uli w miejsce ukradzionych. Zależy jaką kto ma strategię postępowania ze złodziejami ?  No i oczywiście nagłaśniać fakty kradzieży , robić zdjęcia swoich uli , żeby w razie czego można było pokazać jak wyglądały przed kradzieżą , żeby ktoś mógł zidentyfikować .

  • Lubię 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czy ma ktoś foto pułapkę ? Poczytaj trochę co pisaliśmy na naszym forum o zabezpieczeniu uli przed kradzieżą . Na pewno to jest w dobrym kierunku , ale tu trzeba przewidzieć cały zespół środków przeciwdziałających kradzieży żeby to było skuteczne.

Pozdrawiam

Tadek

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ma ktoś z Was może fotopułapki na swojej pasiece?

 

Karol

Znajomy zamontował jak mu ule zaczęły dostawać nóg i złapał kolesia :-) Sprawa w sądzie bo wycenił straty odpowiednio i koleś dostał wyrok. Do tego wstyd na pół powiatu - rozpoznali go ludzie na zdjęciach z fotopułapki :-) Dodam, że pszczelarz...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Znajomy zamontował jak mu ule zaczęły dostawać nóg i złapał kolesia :-) Sprawa w sądzie bo wycenił straty odpowiednio i koleś dostał wyrok. Do tego wstyd na pół powiatu - rozpoznali go ludzie na zdjęciach z fotopułapki :-) Dodam, że pszczelarz...

Kradzieży w 99,9% dokonują ludzie mający doczynienia z pszczołami, nie obrażając nikogo - pszczelarze

Nie tak daleko ode mnie już miesiąc temu w środku zimy pare uli powędrowało , fakt nie rozważnie były ustawione przy ruchliwej drodze z dala od domostwa..

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie do końca?

Jak ktoś nie jest złodziejem , to i okazja go nie rusza! Popatrzy , poogląda , nacieszy wzrok i pójdzie w swoją stronę. Mnie nawet do uli czasem zerknięto .i   ......tyle.

Jak ktoś ma ciągotki, to okazji nie przepuści i ogląda pasiekę pod kątem ,, jak i co zap........!

I racja , takim nie należy stwarzać okazji .

  • Lubię 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

ludzie mający doczynienia z pszczołami, nie obrażając nikogo - pszczelarze

U mnie jak ktoś coś kradnie , w tym pszczoły to się nazywa ZŁODZIEJ , a nie pszczelarz.Bez względu na umiejętności. 

Pszczelarz to ktoś kto hoduje pszczoły a nie je kradnie. Nie czuję się obrażany ale uściślam definicje. :)

  • Lubię 5
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

U mnie jak ktoś coś kradnie , w tym pszczoły to się nazywa ZŁODZIEJ , a nie pszczelarz.Bez względu na umiejętności. 

Pszczelarz to ktoś kto hoduje pszczoły a nie je kradnie. Nie czuję się obrażany ale uściślam definicje. :)

 

 

Może pszczełodziej? :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.