Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Sign in to follow this  
Brzytwiarz

Sprzęt do podkarmiania

Recommended Posts

Witam koledzy, zastanawiam się nad podkarmianiem na jesień (nie piszcie mi proszę że sezon się dobrze nie rozpoczął a ja już myślę o zakarmianiu na zimę). A mianowicie zastanawiam się jak to rozwiązuje się w przypadku 40 uli?? W dużych pasiekach używają czegoś takiego https://www.olx.pl/oferta/dystrybutor-do-zakarmiania-pszczol-pasieki-uli-miodu-syropu-pasiek-cpn-CID757-IDebUol.html#140bbebb08czyli pompa i zbiornik 1000l. zakładając, że dawka podczas podkarmiania to 4-y litry to dla 40 rodzin trzeba 160 litrów więc się zastanawiam jak to przygotować sobie logistycznie. jak to wy rozwiązujecie?? moja pasieka jest oddalona od posiadłości więc przy zakarmianu 16 rodzin nie był to wielki problem ale przy 40 to już może być małe wyzwanie logistyczne- (Zakarmiam syropem cukrowym który przygotowuje w leciwej ale nadal w pełni sprawnej frani) . Na razie myślę nad bańkami 25l i pompą 12/24Vdc to wszystko na wózku http://jjvcela.sweb.cz/rudlik.html. Podkarmiaczki mam powałkowe 4l. Jest kilka problemów bo pompy te są w korpusach stalowych i będą rdzewiały, są też plastikowe ale to jakaś tandeta. Więc się zastanawiam jak wy rozwiązujecie ten temat. Z góry dzięki za pomoc. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W dużych pasiekach używają czegoś takiego ...

W dużych pasiekach mają takie podkarmiaczki

podkarmiaczki.jpg

Zdjęcie zrobione w Pszczelej Woli podczas wykładu Piotra Szyszko

Share this post


Link to post
Share on other sites

W dużych pasiekach mają takie podkarmiaczki

attachicon.gifpodkarmiaczki.jpg

Zdjęcie zrobione w Pszczelej Woli podczas wykładu Piotra Szyszkoz

że co proszę?? co to jest?? żart jakiś?? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Danielu , myślę że w Twoim przypadku , skoro masz podkarmiaczki górne i pasieką masz daleko od miejsca zamieszkania ,  karmienie gotowym inwertem ( ja używam ten Diamanta) było by najlepszym rozwiązaniem. :) Może trochę droższym ale po pierwszym sezonie pozostają Ci wiaderka plastikowe ja kupuję inwert w wiaderkach 12 l l i nawet jak byś chciał zrezygnować na następny rok przejść na pokarm cukier + woda ,  to wiaderka już masz bo Ci pozostały :D . I są one zamykane szczelnie pokrywami i idealnie nadają się do transportu i do przygotowania pokarmu w domu ( cukier + wod + mieszadło i heja) Drugim rozwiązaniem jest duży pojemnik z dystrybutorem , ale wtedy trzeba mieć możliwość podjazdu pod same ule przyczepką czy busem i jeżeli takową możliwość masz to nie ma sprawy :)  

Trzecią opcją jest zakup wiaderek u Robiego :D  stąd ten jego dający do myślenia wpis :D Zobacz ogłoszenia nasze na forum.

Pozdrawiam

Tadek

Share this post


Link to post
Share on other sites

że co proszę?? co to jest?? żart jakiś?? 

To nie żart.

Takie podkarmiaczki stosuje się w Kanadzie w pasiekach towarowych .

To są beczki 200l.

Stawia się takie w ilości 3szt. na jedną pasiekę (tzw jard)  liczącą 40 pni (10 palet po 4 ule)

w Kanadzie nie bierze się miodu z korpusów gniazdowych i nie zmniejsza się liczby ramek w korpusach na zimę .

Minusem takich podkarmiaczek jest , że przyciągają amatorów syropu w postaci szopów praczy .

Rzadziej baribale i grizli.

Z powodu tych ostatnich pasieki grodzone są ogrodzeniem elektrycznym .

Choć misie potrafią je sforsować i zniszczyć 100% pasieki

 

Rabunki nie są problemem.

Silne rodziny dają sobie radę, a słabych nie ma prawa być .

 

Trzecią opcją jest zakup wiaderek u Robiego :D  stąd ten jego dający do myślenia wpis

Nie ma takiej możliwości !

Zarówno ja , jak i moja Żona zlikwidowaliśmy działalność gospodarczą i nie handlujemy już wiadrami , słoikami ,węzą itp.

 

"Partnerzy biznesowi" , a konkretnie firma brokerska Złap Kuriera i kurierska TBA Express skutecznie zniechęcili nas do businessu .

Pół roku pracy dwóch osób (Żona i ja) poszło w piz...u .

A teraz jeszcze kilka razy w roku trzeba robić dodatkową papierologię dla policji , prokuratury itd .

Nadziei na odzyskanie kasy (i ukradzionego nam towaru) nie ma , bo długi bankruta znacznie przekraczają wartość ich majątku .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam koledzy, zastanawiam się nad podkarmianiem na jesień (nie piszcie mi proszę że sezon się dobrze nie rozpoczął a ja już myślę o zakarmianiu na zimę). A mianowicie zastanawiam się jak to rozwiązuje się w przypadku 40 uli?? W dużych pasiekach używają czegoś takiego https://www.olx.pl/oferta/dystrybutor-do-zakarmiania-pszczol-pasieki-uli-miodu-syropu-pasiek-cpn-CID757-IDebUol.html#140bbebb08czyli pompa i zbiornik 1000l. zakładając, że dawka podczas podkarmiania to 4-y litry to dla 40 rodzin trzeba 160 litrów więc się zastanawiam jak to przygotować sobie logistycznie. jak to wy rozwiązujecie??

 

Pompa na 12V - 200zł

Wąż 50m 3/4" - 100zł

Pistolet/nalewak - 80zł

Beczka plastik 200l - 30 zł

Zawór do beczki 40zł

Czyli za 450 zł masz profesjonalny zestaw.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja karmię gotowym inwwertem workami na śmieci - kupuje je w Biedronce. Trochę czasu potrzeba na rozlewanie do worków (30 worków to ok 2 godz - 2 osoby)  ale później podanie tego do uli to 30 minut. W ostatnim sezonie wykombinowałem, że można do worka nalać nawet 7 kg więc całe karmienie to 2 podejścia.

Zalety:

  • nic nie muszę przechowywać,
  • nic nie muszę myć,
  • worki z syropem cukrowym można przygotować z dala od pasieki (inwert można rozlewać w pasiece - zero zainteresowania)

Wady:

  • worek może się rozedrzeć (dlatego nalane worki kłade do wiader i tak transportuje wózkiem do pasieki)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Danielu , myślę że w Twoim przypadku , skoro masz podkarmiaczki górne i pasieką masz daleko od miejsca zamieszkania ,  karmienie gotowym inwertem ( ja używam ten Diamanta) było by najlepszym rozwiązaniem. :) Może trochę droższym ale po pierwszym sezonie pozostają Ci wiaderka plastikowe ja kupuję inwert w wiaderkach 12 l l i nawet jak byś chciał zrezygnować na następny rok przejść na pokarm cukier + woda ,  to wiaderka już masz bo Ci pozostały :D . I są one zamykane szczelnie pokrywami i idealnie nadają się do transportu i do przygotowania pokarmu w domu ( cukier + wod + mieszadło i heja) Drugim rozwiązaniem jest duży pojemnik z dystrybutorem , ale wtedy trzeba mieć możliwość podjazdu pod same ule przyczepką czy busem i jeżeli takową możliwość masz to nie ma sprawy :)  

Trzecią opcją jest zakup wiaderek u Robiego :D  stąd ten jego dający do myślenia wpis :D Zobacz ogłoszenia nasze na forum.

Pozdrawiam

Tadek

Tadku właśnie mam możliwość podjechania pod ule. Ale wiadomo nie pod każdy ul ale jak by był wąż 50m to prosta sprawa. Co do wiaderek inwert też jest brany pod uwagę ale czas pokaże czy to się dobrze dolewa do tej okrągłej podkarmiaczki.

 

Pompa na 12V - 200zł

Wąż 50m 3/4" - 100zł

Pistolet/nalewak - 80zł

Beczka plastik 200l - 30 zł

Zawór do beczki 40zł

Czyli za 450 zł masz profesjonalny zestaw.

 

Dokładnie właśnie nad czymś takim myślałem ale zastanawiam się czy ktoś takiego ustrojstwa używa?. Myślę tylko jak to przemywać i jak opróżniać tego 50m węża z syropu. Czy ktoś mam takie rozwiązanie ?? Bo może to strzelanie do muchy z działa.

Dlatego myślałem nad krótkim wężem i mniejszą beczką np. 60l (wejdzie tam śmiało 50kg - a tyle to się dźwiga samemu. Krótki wąż z pompą na 12vdc i nalewakiem)  

 

A ja karmię gotowym inwwertem workami na śmieci - kupuje je w Biedronce. Trochę czasu potrzeba na rozlewanie do worków (30 worków to ok 2 godz - 2 osoby)  ale później podanie tego do uli to 30 minut. W ostatnim sezonie wykombinowałem, że można do worka nalać nawet 7 kg więc całe karmienie to 2 podejścia.

Zalety:

  • nic nie muszę przechowywać,
  • nic nie muszę myć,
  • worki z syropem cukrowym można przygotować z dala od pasieki (inwert można rozlewać w pasiece - zero zainteresowania)
Wady:
  • worek może się rozedrzeć (dlatego nalane worki kłade do wiader i tak transportuje wózkiem do pasieki)

Stosowałem w tym roku worki na śmieci i nie było to najgorsze rozwiązanie choć miało parę minusów. I dla 20 rodzin to chyba najlepsze rozwiązanie ale przy 40-u to już logistyczna zabawa). Ja rozlewałem na pasiece worek do wiadra i wiązanie w nim razem z wiadrem do ula i przy ulu wyjmowałem z niego i było ok.

 

Szukam jakiegoś ergonomicznego rozwiązania i w miarę budżetowego. Rozwiązanie za 450 zł jest ok W szczególności że mam soecjalne kegi 100l idealnie nadające się między innymi do tego jak i jako odstojniki na miód.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie właśnie nad czymś takim myślałem ale zastanawiam się czy ktoś takiego ustrojstwa używa?. Myślę tylko jak to przemywać i jak opróżniać tego 50m węża z syropu. Czy ktoś mam takie rozwiązanie ?? Bo może to strzelanie do muchy z działa.

Dlatego myślałem nad krótkim wężem i mniejszą beczką np. 60l (wejdzie tam śmiało 50kg - a tyle to się dźwiga samemu. Krótki wąż z pompą na 12vdc i nalewakiem)  

 

 

Pół świata ma takie rozwiązania :)

 

https://www.youtube.com/watch?v=yXVSuAhBdH4

 

Na pojedynczą beczkę można też zastosować kompresor samochodowy 12V

 

https://www.youtube.com/watch?v=GJWTL5ZmIfo

 

Tu masz polskiego pszczelarza:

 

https://www.youtube.com/watch?v=6sFi4S_Gg8Q

Edited by Krzyżak

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przekonałeś mnie :D Dzięki za info. 

połowa  świata ma będę miał i ja :D

 

Ja Cię do niczego nie namawiałem, pokazałem tylko, że się da ;)

Sam planuję w ten sposób karmić od tego roku, bo bieganie z wiadrami, workami itp. już mi się znudziło. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno jest to krok w kierunku nowoczesności i wygodzie pszczelarza :D Ja sam gdybym miał możliwość podjechania pod same ule , to bym tak podkarmiał :)

Ale mnie jeszcze przeszkadzało by bełtanie wody z cukrem o przelewanie tego w jakieś kontenery czy beczki.  

Pozdrawiam

Tadek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno jest to krok w kierunku nowoczesności i wygodzie pszczelarza :D Ja sam gdybym miał możliwość podjechania pod same ule , to bym tak podkarmiał :)

Ale mnie jeszcze przeszkadzało by bełtanie wody z cukrem o przelewanie tego w jakieś kontenery czy beczki.  

Pozdrawiam

Tadek

 

Tadziu mieszasz od razu w beczce na samochodzie/przyczepce za pomocą mieszadła lub pompy szlamowej. Nic nie przelewasz :)

 

https://www.youtube.com/watch?v=z0QYE1YTgAU

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jak jest przy przygotowywaniu już większych ilości syropu? Lejecie zimną wodę, czy macie przygotowane jakieś baniaki większe z grzałkami w celu podgrzania? Bo jakoś nie widzę podgrzewania 200 litrów wody domowymi sposobami do sporządzenia syropu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I właśnie temat wody też mnie interesuje. Mam przy pasiece strumyk wody gruntowej - chyba nawet czysty bo nawet jakieś ryby tam pływają. Czy ta woda by się nadawała do mieszania syropu ?? Plan mam takowy by rano zalać beczkę pozostawić na słońcu do wieczora i wieczorem użyć, tej że wody do syropu cukrowego. Zaczynam zastanawiać się nad pompą do wody ale spalinową i tej że użyć do mieszania i zakarmiania zimowego (gęsty syrop) jak i podczas podkarmiania rozwojowego (rzadki syrop). 

myślę czy takie coś mi się by sprawdziło będę cały sezon testował pompę 12dv bo takową już zakupiłem ale coś mi się wydaje, że może się mi do końca nie sprawdzić. Myślę nad czymś takim - może w sezonie pożyczę takie coś i przetestuję i dam znać.  

 

mowa o takiej pompie. 

http://allegro.pl/nac-spalinowa-pompa-wody-pp163-4-l-5-5-km-15000l-h-i7160428184.html#thumb/3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak się sam napijesz  to tak.

OK to sprawa jasna. Kranówy też nie pijam choć wiem że jest ok. Ale też wiem że z poidła korzystają a tam właśnie woda gruntowa. Zaleje kranówą co bym miał święty spokój trochę więcej roboty z tym ale faktycznie warta świętego spokoju. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz rację w poniedziałek lub ostatki to tylko krowy piją wodę. ;)

Zalecają gotować i niby pszczoły biorą gruntową  ale trudno radzić jak nie widać. Koniec końców to woda ale ma być czysta i zdatna do picia . Sam z jezior i strumieni  nie raz piłem . Jak czysta że sam się możesz napić to nie ma problemu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W słoikach do podkarmiania otwory robimy wiertłem fi 2? Jak w zeszłym roku dawałem słoiki na pajączka bez sitka, to dość ładnie szło, teraz położyłem na sitko i biorą słoik litrowy w jakieś 3 dni i zastanawiam się czy pszczoły nie mają chęci czy to ja coś kaszanię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.