Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
hurriway

Langstroth 3/4 uwiązanie kłębu

Recommended Posts

Witam

Mam taki problem mam 3 langstrothy 3/4 na próbę. I mały problem. A mianowicie. Wycentrowałem gniazda, ułożone na dwóch korpusach. Miesiąc temu przełożyłem korpus z czerwiem na spód, i dawałem invert żeby zalały gniazdo. Dzisiaj patrze i tylko 1 na 3 rodziny uwiązała kłąb na spodnim korpusie. Dwie pozostałe są gdzieś wyżej - nie widać ich przez dennice. W tamtym roku miałem to samo, i spadły rodziny.... brakło pokarmu. I teraz pojawia się pytanie, dlaczego nie chcą się uwiązywać te rodziny na spodnim korpusie? co robię źle?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj Robert . 😊 Może najpierw wyjaśnij nam na ilu ramkach zazimowałeś rodziny i rozumiem że zimowałeś każdą rodzinę na dwu korpusach ? Dlaczego miesiąc temu zamieniałeś korpusy i podkarmiałeś rodziny tak późno ? Domyślam się że był na nich czerw w górnym korpusie ?  Wszelkie podręczniki pszczelarskie mówią że w takich przypadkach jak jest czerw to raczej wycofuje się ewentualnie dwie trzy ramki centralne z czerwiem z górnego korpusu i przenosi na dół do dolnego , albo teraz jest praktyka że niszczy się ten czerw z końca października jako niewartościowy i zwierający resztki warrozy i   podmienia na zasklepione wcześniej przygotowane , lub przeniesione z dolnego korpusu ramki z pokarmem  do góry. Dokarmianie tak późno czyli w końcu października to jest błędem dla zdecydowanej większości pszczelarzy . Chociaż czytałem na forum że i tacy są 😕 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiedzą co robią, nie przejmuj się. Różnie się uwiązują, ja już nie zwracam na to uwagi.

Tadzia uwagi właściwe, późno się wziąłeś za te manewry.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. U mnie w miescie zazimowalem 10 rodzin. 20 ramek, 10 deep i dziesiec 3/4.  Calosc bez daszka 65Kg.  8 rodzin zawiazalo piekne kleby na dole (jedno ze zdjac tu zamiescilem) ale dwie sa gdzies w polowie. Od gory tez ich nie widac.  Czyli cos spowodowalo ze tak jest, chodz wszystkie byly traktowane tak samo. Do kwietnia nie bede zagladal do nich bo nie widze takiej potrzeby.   Co do twoich rodzin to troche malo informacji podales. Piszesz ze wycentrowales gniazdo. Czyli zimujesz 2x7-8 ramek?  Jak mocne rodziny to nawet przy pelnych ramkach u mnie padly by z glodu.  Co moge ci doradzic to w styczniu mozesz podac im plyte cukrowa. T. Radziszewski na YT ma film jak to zrobic. Powodzenia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok już rozszerzymy wypowiedź. Są to tegoroczne odkłady w układzie 2x5 i 2x4. Przejrzałem notatki, i podałem trochę jednak mylne informacje. Korpusy przełożyłem dokładnie 30.09. a podkarmianie zakończyłem 30.10. Spowodowane to było tym ze dawałem im po 1l inertu w słoiku co kilka dni, i dokąd chciały brać i było ciepło to dawałem. Korpusy przełożyłem po to, bo widziałem że intensywnie nadbudowują górne ramki z pokarmem, zamiast zacząć zalewać dolny korpus. I też chciałem aby czerw który pozostał znalazł się w dolnym korpusie, a gorę żeby zalały i miały coś na głową. Rodziny znajdują się nad wysokimi dennicami z siatką higieniczną, ale same dennice są zamknięte od spodu. Gniazda wycentrowane, ograniczone zatworami z obu stron. Jedna rodzina uwieszona wzorowa, a dwie gdzieś wysoko - nawet ich nie widać, tylko słychać że są.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, hurriway napisał:

Ok już rozszerzymy wypowiedź. Są to tegoroczne odkłady w układzie 2x5 i 2x4. Przejrzałem notatki, i podałem trochę jednak mylne informacje. Korpusy przełożyłem dokładnie 30.09. a podkarmianie zakończyłem 30.10. Spowodowane to było tym ze dawałem im po 1l inertu w słoiku co kilka dni, i dokąd chciały brać i było ciepło to dawałem. Korpusy przełożyłem po to, bo widziałem że intensywnie nadbudowują górne ramki z pokarmem, zamiast zacząć zalewać dolny korpus. I też chciałem aby czerw który pozostał znalazł się w dolnym korpusie, a gorę żeby zalały i miały coś na głową. Rodziny znajdują się nad wysokimi dennicami z siatką higieniczną, ale same dennice są zamknięte od spodu. Gniazda wycentrowane, ograniczone zatworami z obu stron. Jedna rodzina uwieszona wzorowa, a dwie gdzieś wysoko - nawet ich nie widać, tylko słychać że są.

Wygląda na to że siedzą gdzieś na środku,pewnie tam zrobiły sobie miejsce na kłąb.Na przyszłość musisz wcześniej "zalewać" dużymi dawkami te ramki jedzeniem żeby inwert przerabiały pszczoły letnie,takie późne karmienie jeszcze malutkimi dawkami powoduje nieustawanie matek w czerwieniu i spracowanie pszczół przy wychowywaniu czerwiu.PK

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, hurriway napisał:

Są to tegoroczne odkłady w układzie 2x5 i 2x4.

Nie mam takich uli, ale myślę że:

Należy przeliczyć ile w tym układzie jest wosku, a ile drewna i pustej przestrzeni.

Pszczoły uwiązują kłąb zimowy na swoim wosku, a nie na drewnie, czy innym materiale lub pustej przestrzeni.

Mogły się trafić na dole plastry jaśniejsze i cieńsze i dlatego wybrały te gdzie jest grubiej wosku.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym w tej chwili jeszcze się nie martwił. Jeśli w górnym korpusie mają całe ramki pokarmu to do oblotu im wystarczy. Czasem lepiej jak od razu są na górze, niż mają przechodzić i nie pokonać przerwy w plastrach i paść z głodu na Dolnym korpusie. I może właśnie taki był powód takiego wiązania kłębu. A wiosną najwyżej bd karmił, albo ramki podmieniał żeby bliżej miały pokarm. Na przyszłość, słabe odkład zimuj tylko na jednej kondygnacji. Wtedy przewidzisz gdzie będzie kłąb. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 hours ago, hurriway said:

Ok już rozszerzymy wypowiedź. Są to tegoroczne odkłady w układzie 2x5 i 2x4. Przejrzałem notatki, i podałem trochę jednak mylne informacje. Korpusy przełożyłem dokładnie 30.09. a podkarmianie zakończyłem 30.10. Spowodowane to było tym ze dawałem im po 1l inertu w słoiku co kilka dni, i dokąd chciały brać i było ciepło to dawałem. Korpusy przełożyłem po to, bo widziałem że intensywnie nadbudowują górne ramki z pokarmem, zamiast zacząć zalewać dolny korpus. I też chciałem aby czerw który pozostał znalazł się w dolnym korpusie, a gorę żeby zalały i miały coś na głową. Rodziny znajdują się nad wysokimi dennicami z siatką higieniczną, ale same dennice są zamknięte od spodu. Gniazda wycentrowane, ograniczone zatworami z obu stron. Jedna rodzina uwieszona wzorowa, a dwie gdzieś wysoko - nawet ich nie widać, tylko słychać że są.

OK a możesz napisać kiedy te odkłady się pojawiły w tych korpusach ?? bo zimowanie na 4 czy pięciu ramkach oznacza że są na 3 -4 uliczkach. No chyba, że pszczoły jest na tyle że są na większości obszaru w co nie sądzę. Teraz maż minus więc podnieś delikatnie powałkę i zobaczysz czy są na górze jak są to, płyta cukrowa jak pisał beeMan i może się uda.  Ale co za diabelski pomysł składać rodziny na 2x4-2x5 ramek do zimy. A jak leczyłeś waroze ??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odkłady pojawiły się końcem maja. Dwa z nich zostały utworzone jako zsypańce, jako że moim podstawowym ulem jest warszawski poszerzany. A do 3 trafiła 1 ramka z czerwiem włożona w bok z ula warszawskiego posz. Ta rodzina od samego początku była na dwóch korpusach. Reszta na 1 korpusie. W tych pozostałych dwóch drugi korpus, a właściwie podziału ramek na 2 korpusy dokonałem w połowie września. 

Do zsypańców od razu przy utworzeniu poleciała tabletka apiwarolu. Potem we wszystkich końcem września była jeszcze jedna tabletka. W tym momencie w ulu w którym była ramka z z czerwiem z warszawskiego, nie było już czerwiu zakrytego - spadło 200 sztuk warrozy (jak dla mnie całkiem w porządku). W pozostałych spadło też umiarkowanie nie wiele coś koło 100 sztuk, ale tam był czerw. Druga tabletka poszła 10 dni później. I 3 ostatnia teraz pod koniec listopada, w ostatni cieplejszy dzień w moim rejonie.

 

A skąd pomysł składania w układzie 2x5 i 2x4? Tak się ponoć zaleca, aby zimować ze względu na niska wysokość ramki na dwóch korpusach. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, hurriway napisał:

Odkłady pojawiły się końcem maja

Jak na majowe odkłady to ( nie obraź się  tylko) straszne zdechlaki. Coś robisz nie tak . U mnie takie odkłady niczym się nie różnią we wrześniu od silnych macierzaków. Tym bardziej nie rozumiem dlaczego zwlekałeś z zakarmianiem . Jeśli rodzina nie jest przeznaczona na późne pożytki ( nawłoć , wrzos) to należy ją zakarmić po 20 sierpnia - nie ma na co czekać - dasz do oporu to i matka zejdzie z czerwieniem na dół i szybciej przestanie czerwić jak się ochłodzi. Gniazdo ułożyć wcześnie , przed zakarmianiem żeby sobie ułożyły zapasy wedle swojego pomysłu , a nie wyobrażeń pszczelarza. Dbać też należy aby odkłady były zawsze bogate w zapasy pokarmu - podkarmić bo same mogą być za słabe do dynamicznego rozwoju. To inwestycja na przyszłość. Również takie późne układanie gniazda i przekładanie odkładów to drastyczny błąd. Pszczoły same wiedzą jak ułożyć pokarm , wystarczy dać im na to czas. Błędów aż nadto. Zostało liczyć ,że pszczoły zdrowe i wystarczająco napasione aby przeżyć zimowlę. Nie zaglądaj i nie płosz bo już nie pora. Dasz ciasto na ramki jak zobaczysz ,że brakuje pokarmu , ale zajrzyj dopiero po nowym roku.

Ja zimuję na korpusach pełnych ramek , ale odkłady zawsze są na bogato i dużo jeszcze doniosą sobie. Podkarmianie mobilizuje je do pracy i rozwoju. Głód wstrzymuje rozwój i grozi chorobami czerwiu. Pamiętaj o tym że trzeba dać ,żeby i pszczoły dały . Inwestycja w następny sezon zaczyna się od 1 lipca . W październiku już się nie karmi pszczół. Kto żałuje na pszczoły , za wodę zapłaci :)

Jeśli czerwią do późna to albo chore , albo niewłaściwa linia na Twoje warunki. Ja takie rodziny rozwiązuję, wiosną dzielę na odkłady . Jeśli przeżyją. Powodzenia i nie grzesz więcej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, manio napisał:

. Powodzenia i nie grzesz więcej :)

Ja rozumiem młodego  😊 Ale to właśnie młodzi najwięcej grzeszą , dlatego bo są młodzi , krew im inaczej krąży w żyłach  girl2.gif i nie mają możliwości wszystkiego ogarnąć , a pszczoły są tak na dodatek.

Ale myślę że Robert weźmiesz sobie uwagi mania i popracujesz w przyszłym sezonie nad poprawą hodowli  ,  czego Ci życzę thumbsup.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sam nadal jestem młody :) i popełniam błędy jak każdy człowiek grzeszny :). Warto jednak nie popełniać ciągle tych samych i wyciągać wnioski chociaż ze swoich , mimo że  najlepiej by było uczyć się na cudzych . Każdy musi wypełnić swój bilans pomyłek i zaniedbań bo na tym też ( niestety) polega nauka. Naprawdę nie chciałem dokuczać ,ale jakoś ten maj mnie ruszył. U mnie z 3 ramek w takim czasie powstaje mega rodzina , ale trzeba ją popychać palcem do rozwoju bo sama będzie się telepać pomiędzy z życiem i śmiercią. Nie robię żadnych cudów , ot słoiczek syropu 1:1 od czasu do czasu , albo jak pogoda gorsza żeby miały paliwo do czerwienia bo resztę chlebka sobie bez problemu doniosą .

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 hours ago, hurriway said:

Odkłady pojawiły się końcem maja. Dwa z nich zostały utworzone jako zsypańce, jako że moim podstawowym ulem jest warszawski poszerzany. A do 3 trafiła 1 ramka z czerwiem włożona w bok z ula warszawskiego posz. Ta rodzina od samego początku była na dwóch korpusach. Reszta na 1 korpusie. W tych pozostałych dwóch drugi korpus, a właściwie podziału ramek na 2 korpusy dokonałem w połowie września. 

Do zsypańców od razu przy utworzeniu poleciała tabletka apiwarolu. Potem we wszystkich końcem września była jeszcze jedna tabletka. W tym momencie w ulu w którym była ramka z z czerwiem z warszawskiego, nie było już czerwiu zakrytego - spadło 200 sztuk warrozy (jak dla mnie całkiem w porządku). W pozostałych spadło też umiarkowanie nie wiele coś koło 100 sztuk, ale tam był czerw. Druga tabletka poszła 10 dni później. I 3 ostatnia teraz pod koniec listopada, w ostatni cieplejszy dzień w moim rejonie.

 

A skąd pomysł składania w układzie 2x5 i 2x4? Tak się ponoć zaleca, aby zimować ze względu na niska wysokość ramki na dwóch korpusach. 

Manoio już napisał i powiem więcej co to się stało, że takie zdechlaki!! Sorry ale to jest jakieś max niechlujstwo, bo jak byś karmił to by poszły jak tra lala do zimy. A tak masz na 4 czy 5 ramkach na korpus. Sorry ale to moim zdaniem padną te rodziny!! Bo wszystkie znaki na to wskazują a mianowicie mała ilość pszczół i pokarmu, jak i cienki ich rozwój do września, tak samo to karmienie. Co to quw....a jest 1l i jeszcze kiedy (no jakiś dramat!!), kto coś takiego wymyślił?? po co tak je katować?? przeca jasne jest że jak dajesz 1l i przerwa to pobudzisz je i pobudzisz i co dalej  kolejna przerwa??  Nie chcę być złośliwy ale własnie tego boję się najbardziej, że spotkam taką rodzinę na rzepaku lub innym pożytku, takiego pszczelarza co ma max zdechlaki. I w gratisie dostanę parcha!!. Kolega mieszka blisko mnie i może się zdarzyć, że będziemy na pożytku i ja za takie coś serdecznie ale jop twoja mać dziękuje. Zajmij może się,  nie wiem bierkami albo czymś innym bo to co robisz to jakieś kwadratowe jaja. Masz pszczoły i zimujesz 4 ramki czyli trzy uliczki pszczoły i powiedz mi na co ty q....a liczysz no na co ?? na rzepak w maju, i silne rodziny wiosną ??

Co do 2x5 czy 2x4 to mnie normalnie zatkało. I czytam to i czytam kila razy bo nie wierzę - Ktoś kto tak doradził to delikatnie jakiś "czarodziej" i powiem więcej jak będziesz go słuchał co oczywiście możesz robić, to za wczas kontaktuj się z Piotrem_Podhale, bo  dla forumowiczów ma zniżkę na odkłady, ale spiesz się bo nie jesteś jedyny - a to argument pocieszający Cię !! A jak pisał o takich przypadkach, że to złoci klienci i się nie targują to ciężko mi było wierzyć. 

 

ps? czy kolega subskrybuje Kwasiarza Stańczuka z pod M1 w czeladzi ??

 

 

PS2 - OTO PROSZĘ PAŃSTWA WZOROWY PRZYKŁAD  BCM !!! ZAPOZNAĆ SIĘ I NIE NAŚLADOWAĆ A NIKT WIĘCEJ NIE UCIERPI!! - choć tyle dobrego można wyciągnąć z tego beznadziejnego przypadku/przykładu.

 

Edited by Brzytwiarz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak subskrybuje T. Stańczuka, ale co to ma do rzeczy?

 

Dostawały 1l inwertu, a nie syropu. I nie było przerwy żadnej. Skończyły pobierać szedł drugi słoik, Co złego w tym zakarmianiu? 1 z langów który był utworzony na mojej matce ten co dostał ramkę czerwiu, już we wrześniu nie miał czerwiu i cały górny korpus był zalany pokarmem. Wiec jak zakarmianie ma się do zwiększonego czerwienia w moim przypadku?. Dwa pozostałe langi to były matki regine z białegostoku, i tu był czerw.

 

I kolega się myli, rodziny od utworzenia dostawały systematycznie syrop 1:1. Ale jedyne co uzyskałem to zalewanie gniazda  a nie zwiększone czerwienie. Jak sobie to kolega wyobraża, ze ja miałem iść czerwić za te matki? 

Edited by hurriway

Share this post


Link to post
Share on other sites

Daniel nie dołuj Kolegi plask.gifBo się załamie i zniechęci . Raczej trzeba pomóc Koledze , wskazać na błędy i zachęcić do lektury książek pszczelarskich w zimę , a czas pokaże co będzie i najwyżej sprzedasz mu odkłady w przyszłym roku .  Trzeba wykazać się profesjonalizmem i dbać o potencjalnych  klientów  luz.gif

Tak robi sporo starych wyg pszczelarskich na naszym forum ?  Na przykład Bohtyn co roku sprzedaje  połowę pasieki i ciągle ma tyle samo rodzin . Pozdrawiam Bohtyna 😊

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minutes ago, hurriway said:

Tak subskrybuje T. Stańczuka, ale co to ma do rzeczy?

 

Dostawały 1l inwertu, a nie syropu. I nie było przerwy żadnej. Skończyły pobierać szedł drugi słoik, Co złego w tym zakarmianiu? 1 z langów który był utworzony na mojej matce ten co dostał ramkę czerwiu, już we wrześniu nie miał czerwiu i cały górny korpus był zalany pokarmem. Wiec jak zakarmianie ma się do zwiększonego czerwienia w moim przypadku?. Dwa pozostałe langi to były matki regine z białegostoku, i tu był czerw.

 

I kolega się myli, rodziny od utworzenia dostawały systematycznie syrop 1:1. Ale jedyne co uzyskałem to zalewanie gniazda  a nie zwiększone czerwienie. Jak sobie to kolega wyobraża, ze ja miałem iść czerwić za te matki? 

stary koniec maja jest sypaniec - TAK ! a we wrześniu masz gniazdo na 2x4 czy 2x5 !!!!! Matka ratuje bo chce przeżyć !! Pszczoły jak każdy organizm żywy ma instynkt przetrwania!! Jak Ci to padnie i będziesz chciał jeszcze raz odpalić pakiet to Ci pomogę - kompletnie za free i dla fanu - mieszkasz blisko więc znajdę czas i pomogę - by żyło się nam lepiej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minutes ago, Tadek11 said:

Daniel nie dołuj Kolegi plask.gifBo się załamie i zniechęci . Raczej trzeba pomóc Koledze , wskazać na błędy i zachęcić do lektury książek pszczelarskich w zimę , a czas pokaże co będzie i najwyżej sprzedasz mu odkłady w przyszłym roku .  Trzeba wykazać się profesjonalizmem i dbać o potencjalnych  klientów  luz.gif

Tak robi sporo starych wyg pszczelarskich na naszym forum ?  Na przykład Bohtyn co roku sprzedaje  połowę pasieki i ciągle ma tyle samo rodzin . Pozdrawiam Bohtyna 😊

Tadek wiem, szanuję i podziwiam choć w pewnych wypadkach dla mnie to głupota. Bo jak sąsiad chwyci syfa to nic nie sprzeda i to nikomu bo będzie w obszarze zapowietrzonym! Dwa waroza dla mnie nie jest tak groźna jak "pasjonat pszczół" groźna w znaczeniu jako sąsiad. Możemy dyskutować o kwasach czy amitrazie itd ale jak ktoś zalewa gniazdo - i niedaje matce szans na czerwienie bo to węza jest to nic tylko siąść i płakać albo zająć się bierkami albo grą w szachy - gdyby trzeba koniecznie coś robić. Nie chodzi mi o zrażanie tylko niema co mówić , że jest dobrze jak kompletnie nie jest dobrze! Postęp nie jest następstwem ewolucji tylko rewolucji więc ani przez chwilę nie wątpię że kolega będzie dobrym pszczelarzem w przyszłości ale ktoś musi mu powiedzieć STOP BASTA robisz źle. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Brzytwiarz napisał:

 Postęp nie jest następstwem ewolucji tylko rewolucji więc ani przez chwilę nie wątpię że kolega będzie dobrym pszczelarzem w przyszłości ale ktoś musi mu powiedzieć STOP BASTA robisz źle. 

No i tego się trzymajmy  thumbup.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam.  Panowie spokojnie, bez podniety. Dobrze ze kolega Robert pyta o porady i pisze jak jest.  Ja sam obecnie zazimowalem 8 rodzin w Nucach piecio ramkowych. 4 rodziny 2x5 (deep,deep)   3 rodziny 3x5 (deep, 3/4, 3/4)   i jedna rodzina 3x5 (3/4, 3/4, 3/4).   I o te rodziny sie nie matrtwie, gdyz jeszcze nie stracilem zadnej.  Z zimy zawsze wychodza najlepiej. Nie wiem jak by sie mialy w korpusach dziesiecio ramkowych?  Ale ja zimuje na komplecie ramek i jakies centrowania i odejmowania nie praktykuje. Juz wiele razy pisalem o inestycji czyli odpowiednim karmieniu. I nie tylko cukier ale bialko przyde wszystkim. Tak jak Daniel pisze odklad z 15 maja nawet jedno ramkowy do jesieni powinien wygladac jak super rodzina. Moim zdaniem nie powinno byc mowy o "jesiennym zakarmianiu" takiego odkladu.  Z takich odkladow ja zabieram nadmiar ramek (syrop z miodem) do rodzin z nawloci.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minutes ago, Beeman said:

Witam.  Panowie spokojnie, bez podniety. Dobrze ze kolega Robert pyta o porady i pisze jak jest.  Ja sam obecnie zazimowalem 8 rodzin w Nucach piecio ramkowych. 4 rodziny 2x5 (deep,deep)   3 rodziny 3x5 (deep, 3/4, 3/4)   i jedna rodzina 3x5 (3/4, 3/4, 3/4).   I o te rodziny sie nie matrtwie, gdyz jeszcze nie stracilem zadnej.  Z zimy zawsze wychodza najlepiej. Nie wiem jak by sie mialy w korpusach dziesiecio ramkowych?  Ale ja zimuje na komplecie ramek i jakies centrowania i odejmowania nie praktykuje. Juz wiele razy pisalem o inestycji czyli odpowiednim karmieniu. I nie tylko cukier ale bialko przyde wszystkim. Tak jak Daniel pisze odklad z 15 maja nawet jedno ramkowy do jesieni powinien wygladac jak super rodzina. Moim zdaniem nie powinno byc mowy o "jesiennym zakarmianiu" takiego odkladu.  Z takich odkladow ja zabieram nadmiar ramek (syrop z miodem) do rodzin z nawloci.  

ooo too too too. Bo odkłady to takie konie pociągowe co nadmiarem się podzielą z innymi, tym syropem z miodem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hehe taki dobry to ja nie jestem🤑.  Syrop ode mnie a miodek to z pola. 🤭🤭

Edited by Beeman

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale to chyba tylko w Małopolsce z pola bo gdzie indziej się mówi z dworu :P No chyba że chodzi o pole w sensie połaci np wrzosu czy nawłoci to zmienia całkowicie koncepcje myślenia :D 

Edited by Brzytwiarz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, ale wiecie co, ja rozumiem wszystko ale trochę mi jest wpierany inny stan rzeczy niż był. Przykładowo Brzytwiarz twierdzi (i jego głównie mam na myśli) , że nie dałem matce czerwić, ani im papu nie dawałem co jest totalnie bzdurą. Zsypańce były tworzone w połowie na suszu a nie na czystej węzie. Dostawały pokarm, jak przy kontroli widziałem że zalewają gniazdo, to przestawałem dawać. Ostatecznie było 10 ramek, matka chodziło po 5. Na każdej ramce był od góry wianek miodu około 4-5 cm. Miała miejsce. Mogła wejść na pełne 10 ramek ale tego nie chciała robić.

Druga matka z początku zaczęła czerwić super, potem przestała i widziałem mateczniki cichej wymiany, zostawiłem żeby wymieniły. 

 

Pomimo karmienia stymulującego nie następował wzrost czerwienia. Mastka trzymała się przez długi czas tylko jednego ramka albo dwóch i koniec. Potem było 5 ramek, ale tylko w połowie zaczerwionych. I był pokarm i było miejsce. I tyczy się to kilku uli które miałem a nie tylko langów. W warszawskich też miałem takie matki które nie chciały przejść na ramkę obok. Trzymały się tylko jednej ramki. Choć na głowie stawałem, dawałem syrop, podsuwałem ramki z suszem przy czerwiu, i to wielki ch***. Pytam się dlaczego?

 

W tym roku dostałem jedną matkę ze związku- unasiennioną karolinkę. Trafiła do ula gdzie była matka 3 letnia. Ul super rozwinięty, i du*a. Tamta chodziła po 5 ramkach cały czas - czerw ubity, a nowa tylko na dwie wchodziła i to ledwo, i z mocnej rodziny zrobił się słaby ul na jesień. Why ? 

 

No i temat tego kwaska? jakie błedy popełnia ? bo takie pytanie padło czy go subskrybuje. To chciałbym wiedzieć o co z nim chodzi.

 

No i jak już okwasku, to co z tym kwasem mrówkowym|? Jak na razie stosuje amitraze, i przeszło mi przez głowe chęć zastosowanie kw mrówkowego, ale tego jeszcze nie robiłem - jakoś nie do końca jestem przekonany 

Edited by hurriway

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 hours ago, hurriway said:

Panowie, ale wiecie co, ja rozumiem wszystko ale trochę mi jest wpierany inny stan rzeczy niż był. Przykładowo Brzytwiarz twierdzi (i jego głównie mam na myśli) , że nie dałem matce czerwić, ani im papu nie dawałem co jest totalnie bzdurą. Zsypańce były tworzone w połowie na suszu a nie na czystej węzie. Dostawały pokarm, jak przy kontroli widziałem że zalewają gniazdo, to przestawałem dawać. Ostatecznie było 10 ramek, matka chodziło po 5. Na każdej ramce był od góry wianek miodu około 4-5 cm. Miała miejsce. Mogła wejść na pełne 10 ramek ale tego nie chciała robić.

Druga matka z początku zaczęła czerwić super, potem przestała i widziałem mateczniki cichej wymiany, zostawiłem żeby wymieniły. 

 

Pomimo karmienia stymulującego nie następował wzrost czerwienia. Mastka trzymała się przez długi czas tylko jednego ramka albo dwóch i koniec. Potem było 5 ramek, ale tylko w połowie zaczerwionych. I był pokarm i było miejsce. I tyczy się to kilku uli które miałem a nie tylko langów. W warszawskich też miałem takie matki które nie chciały przejść na ramkę obok. Trzymały się tylko jednej ramki. Choć na głowie stawałem, dawałem syrop, podsuwałem ramki z suszem przy czerwiu, i to wielki ch***. Pytam się dlaczego?

 

W tym roku dostałem jedną matkę ze związku- unasiennioną karolinkę. Trafiła do ula gdzie była matka 3 letnia. Ul super rozwinięty, i du*a. Tamta chodziła po 5 ramkach cały czas - czerw ubity, a nowa tylko na dwie wchodziła i to ledwo, i z mocnej rodziny zrobił się słaby ul na jesień. Why ? 

 

No i temat tego kwaska? jakie błedy popełnia ? bo takie pytanie padło czy go subskrybuje. To chciałbym wiedzieć o co z nim chodzi.

 

No i jak już okwasku, to co z tym kwasem mrówkowym|? Jak na razie stosuje amitraze, i przeszło mi przez głowe chęć zastosowanie kw mrówkowego, ale tego jeszcze nie robiłem - jakoś nie do końca jestem przekonany 

Mało pszczół i pewno ul za duży i mają problem z dogrzewaniem czerwiu. A zawory używałeś?? Czy od razu heja na całą pojemność ??

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.