Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Guest marbert

mniszek lekarski

Recommended Posts

Pyłek nosiły jak było cieplej. Teraz za zimno i za sucho. Od jutra pokazują w prognozach ICM opady. Może w końcu i na mniszek pokropi ? Klony też kwitną, ale jak zwykle zimno i sucho. Tylko śmieci nasypią na drogę , bez pożytku dla pszczół :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
41 minut temu, manio napisał:

Pyłek nosiły jak było cieplej. Teraz za zimno i za sucho. Od jutra pokazują w prognozach ICM opady. Może w końcu i na mniszek pokropi ? Klony też kwitną, ale jak zwykle zimno i sucho. Tylko śmieci nasypią na drogę , bez pożytku dla pszczół :(

I mam wrażenie, że porządnie popada dopiero jak wszystko przekwitnie, i pszczoły nie zdążą nic zebrać. 

Rzepak i klony kwitną już tydzień u nas. Czyli tydzień w plecy bo sucho.

I jeszcze wyjdzie, że w maju trzeba będzie podkarmiać

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam czasu trochę patrzeć, ale nakrop skądś się chyba pojawia, raczej co odbudują, to ładnie błyszczy albo zaczerwione. Pełnego obrazu nie mam...

Ostatnio głównie mateczników szukam, do tego nie rojowych, trudno potem zapamiętać, jak z tym pożytkiem. 

Edited by michal79

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Krzychu napisał:

I jeszcze wyjdzie, że w maju trzeba będzie podkarmiać

I już się prognozy zmieniły. Teraz pokazują ,że popada weekendowo. I jak tu wierzyć propagandzie rządowej skoro nawet pogodynka łże i ciągle zdanie zmienia?

zajrzałem do paru uli i jakimś cudem nanosiły miody z klonu. Zapasów mają dużo i głów im nie grozi. Nawet próbują już budować dziką zabudowę na trutnia. Nie jest źle, ale bez deszczu i ciepła to nic mi nie przyniosą. Rzepak tragiczny .

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, manio napisał:

I już się prognozy zmieniły. Teraz pokazują ,że popada weekendowo. I jak tu wierzyć propagandzie rządowej skoro nawet pogodynka łże i ciągle zdanie zmienia?

zajrzałem do paru uli i jakimś cudem nanosiły miody z klonu. Zapasów mają dużo i głów im nie grozi. Nawet próbują już budować dziką zabudowę na trutnia. Nie jest źle, ale bez deszczu i ciepła to nic mi nie przyniosą. Rzepak tragiczny .

Też zauważyłem. Wczoraj miał być jeden dzień z przelotnymi opadami a dzisiaj już 9 dni z opadami przelotnymi. 

U mnie już tydzień temu był czerw trutowy i dzikie zabudowy. Głównie tam gdzie ciasto podawałem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, michal79 napisał:

Nie mam czasu trochę patrzeć, ale nakrop skądś się chyba pojawia, raczej co odbudują, to ładnie błyszczy albo zaczerwione. Pełnego obrazu nie mam...

Ostatnio głównie mateczników szukam, do tego nie rojowych, trudno potem zapamiętać, jak z tym pożytkiem. 

Nie wiesz co Ci oblatują Twoje pszczoły tylko szukasz mateczników teraz ?  nie_wiem.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Tadek11 napisał:

Nie wiesz co Ci oblatują Twoje pszczoły tylko szukasz mateczników teraz ?  nie_wiem.gif

 

Mniej więcej... Wiem, że oblatują wszystkiego po trochu (jabłonie, wiśnie, mniszki, bluszczyk kurdybanek), ale na dokładne obserwacje przybytku i wagi uli nie mam głowy, bo ostatnio głównie szukam czego innego ;) 

Poniżej jedna taka, co pozować na bluszczyku się wstydziła.

 

94906198_10221821311702965_1001588658349801472_o.jpg

Edited by michal79
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, manio napisał:

Pyłek nosiły jak było cieplej. Teraz za zimno i za sucho. Od jutra pokazują w prognozach ICM opady. Może w końcu i na mniszek pokropi ? Klony też kwitną, ale jak zwykle zimno i sucho. Tylko śmieci nasypią na drogę , bez pożytku dla pszczół :(

 

W zasadzie to aby rośliny poczuły coś z deszczu to musi padać nie mniej jak 5 mm w ciągu doby. A to równa się 5 l/m2/d. Jak pokropi mniej to szybko odparuje, nie zdąży do korzenia dojść

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Krzychu napisał:

5 mm w ciągu doby

tyle to już nie pamiętam kiedy popadało. U mnie tylko prognozy długoterminowe pokazują deszcz , a potem pokazują coraz mniej i końcu nic nie pada. Zgodnie z prawami Murphy'ego zacznie padać jak skoszę siano - to sprawdzony sposób. Tylko , że w takiej suszy nawet trawa nie rośnie. Mniszek  jak stokrotka polna  , kwiatki leżą na ziemi.

Na majowy weekend pokazują zimno i  deszcz. Ja myślę ,że tylko pierwsza część prognozy się spełni. Główną pasiekę mam nad jeziorem, od uli do wody 50 m. Czasem jak jadę do pszczół to deszcz pada. Dojeżdżam do wioski i jakie 50 metrów od brzegu asfalt suchy i to nie raz , ale latami tak jest . Nic nie padało. Czy ja jestem jaki Jonasz ,że zawsze mi pada nie w porę ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, michal79 napisał:

 

Mniej więcej... Wiem, że oblatują wszystkiego po trochu (jabłonie, wiśnie, mniszki, bluszczyk kurdybanek), ale na dokładne obserwacje przybytku i wagi uli nie mam głowy, bo ostatnio głównie szukam czego innego ;) 

Poniżej jedna taka, co pozować na bluszczyku się wstydziła.

 

94906198_10221821311702965_1001588658349801472_o.jpg

Kurdybanek jest mocno oblatywany przez pszczołowate , ale głównie pszczoły samotnice i trzmiele .
Ta na Twojej fotce to raczej murarka .

Też w ostatnich dniach podziwiałem loty pszczołowatych na tym bluszczyku .
I u mnie też nie chciały pozować ;)
102_8513.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam kilka innych ujęć. Taka ciemna pszczoła. Stawiam na przekrzyżowaną krainkę.

Po odwłoku widać, że kurdybanek chyba leje ;). Jak on to robi, zachodzę w głowę. Ale pewnie niektórzy specjaliści bez problemu wiedzieliby kiedy i co im leje naktarem i ile pszczół to w danej chwili oblatuje. Ja to się nie znam... 

WvubfXe.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, manio napisał:

tyle to już nie pamiętam kiedy popadało. U mnie tylko prognozy długoterminowe pokazują deszcz , a potem pokazują coraz mniej i końcu nic nie pada. Zgodnie z prawami Murphy'ego zacznie padać jak skoszę siano - to sprawdzony sposób. Tylko , że w takiej suszy nawet trawa nie rośnie. Mniszek  jak stokrotka polna  , kwiatki leżą na ziemi.

Na majowy weekend pokazują zimno i  deszcz. Ja myślę ,że tylko pierwsza część prognozy się spełni. Główną pasiekę mam nad jeziorem, od uli do wody 50 m. Czasem jak jadę do pszczół to deszcz pada. Dojeżdżam do wioski i jakie 50 metrów od brzegu asfalt suchy i to nie raz , ale latami tak jest . Nic nie padało. Czy ja jestem jaki Jonasz ,że zawsze mi pada nie w porę ?

Też zauważyłem, że długoterminowe obiecują deszcze. Im bliżej tym zanikaja aż w końcu nic nie pada

Share this post


Link to post
Share on other sites

A mnie by interesowało jak poprowadzić pszczoły w ulach jednościennych, żeby mieć szanse na miód mniszkowy. W tym roku wydaje mi się to nieosiągalne, bo mam za słabe rodziny (chyba), a nawet jeśli ta najsilniejsza by się kwalifikowała, to w tym sezonie nie planują poganiać matkę do czerwienia, ale obserwować. No ale sporo łąk mam wokoło, więc w kolejne lata chciałabym próbować. Obejrzałam już kilka razy prawo rozwoju rodziny pszczelej na yt i wyliczyłam, że musiałyby już ok 21 II zacząć czerwić, żeby już na przełom kwietnia/maja mógł być pełen ul pszczół (jak to mówi p. Tombacher). No i ok, można stymulować matkę, można ul ocieplić, ale widzę, że normą się w ostatnich latach staje załamanie pogody i śnieg na przełomie marca/kwietnia. I zastanawiam się co potem z taką rozkręconą rodziną w ulu jednościennym, gdy temperatura spadnie poniżej 0 C. Ocieplenie cudów nie zdziała. Moje pytanie jest takie, czy Waszym zdaniem da się w jednościennych ulach przygotować pszczoły na tak wczesny pożytek nie ryzykując katastrofą w razie załamania pogody?

Share this post


Link to post
Share on other sites
39 minut temu, ikop74 napisał:

prawo rozwoju rodziny pszczelej

 to piękna bajka , ale tylko bajka. Nie wiem jak u p. Tombachera , ale u mnie nie da się tak precyzyjnie zaplanować nawet rzepaku. Wiosna jest bardzo kapryśna, nie ma typowego przedwiośnia ,  potrafi zaskoczyć nagłym załamaniem pogody nawet w maju - ogrodnicy u mnie nadal obowiązują.

Mniszek kwitnie przed rzepakiem , więc jeszcze bardziej kapryśny okres. Moim zdaniem nie da się zastosować owego bajecznego prawa , metoda wydumana i nieprzydatna - choć ładnie się sprzedaje na konferencji  czy youtube - to jedyna zaleta . Czy zatem nic nie robić ? Nie , zawsze warto zimować silne rodziny , ale ja się zdaję na instynkt pszczół. To one czują czy warto się czaić na wczesny pożytek i same wiedzą kiedy rozpocząć intensywne czerwienie , a sama przyroda podpowiada im regulując tempo czerwienia podażą pyłku . One też chcą się jak najszybciej rozmnożyć i wyroić bo to zwiększa szanse na sukces , mają to zapisane w genach.  Kiedy zadbać o siłę rodziny ? W sierpniu najpóźniej , ale już wcześniej mieć na to plan , kiedy i z czego. Na łapu capu można łączyć lotne pszczoły z dwóch rodzin : z dwu rodzin tworzących parę , zabieramy jeden ul i pszczoły lotne nalecą na jeden ul. To jednak też nie gwarantuje pozyskania miodu mniszkowego bo o jego nektarowaniu decyduje pogoda. Pożądany jest mokry i upalny maj. Nie pamiętam kiedy było jak w powiedzeniu : suchy kwieceń mokry maj , będzie zboże niby gaj. Tak i mój przepis na miód mniszkowy. U mnie raz na parę lat. 

Typ ula nie ma żadnego znaczenia. W tych z pojedynczej deski łatwiej pokonać bezwładność i ogrzać ul, izolowane mają swoje zalety głównie w letnie upały - czyli odwrotnie niż zakładają ich zwolennicy. Izolowany ul niczego nie grzeje , a masę izolacyjną trzeba ogrzać po zimie bo kłąb nie ogrzewa ula całą zimę .  Mam drewnianą altankę i w niej wystarczy trochę słońca i jest cieplutko , ale latem już piekarnik.

Edited by manio
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, ikop74 said:

gdy temperatura spadnie poniżej 0 C. Ocieplenie cudów nie zdziała.

Podzielam zdanie Mania co do ula.  Popatrz w lutym, marcu pszczol jeszcze malo.  Na polu -15C i pszczoly sobie radza. Problem polega ze pszczoly maga padnac z glodu.  Na wiosne spozycie pylku i miodu jest ogromne. Trudno przewidziec co pogoda splata. Jak liczysz na wczesny miod to dobrze by bylo pozbyc sie zimowego pokarmu a i dokarmiac tez nie bedziesz bo chcesz uzyskac dobrej jakosci miod. Pszczoly tez przenosza zapasy aby robic miejsce na czerw, czyli jak byly dokarmiane na jesieni to miodek bedzie mieszany.  Nie mowie ze to nie mozliwe ale bardzo ryzykowne prawie na kazdym poziomie wiedzy i doswiadczenia.  W zeszlym roku pozyskalem miod z wyraznym posmakiem mniszka. Byc moze pomogla pogoda albo korona. Wiele biznesow bylo zamknietych i nikt nie kosil trawnikow. Trawa wygladala jak pole rzepaku.  

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, ikop74 napisał:

A mnie by interesowało jak poprowadzić pszczoły w ulach jednościennych, żeby mieć szanse na miód mniszkowy.

.....................................................................................................................................................................................

. Moje pytanie jest takie, czy Waszym zdaniem da się w jednościennych ulach przygotować pszczoły na tak wczesny pożytek nie ryzykując katastrofą w razie załamania pogody?

Ul ma mniejsze znaczenie , ale ma ,  ja oceniam różnice u mnie w na około 1 tydzień porównując ule styrodurowe do jednościennych bo mam jedne i drugie w pasiece.

Sedno rzeczy z miodem mniszkowym to stanowisko i areał pola ,  temperatura podczas kwitnienia i siła rodziny i na czwartym miejscu ul .

Pole musi mieć odpowiednią powierzchnie  u mnie na przykład 

pi79NqS0ZBUcH9kIdb2TP_lVlw4V8GW7crjq8UHb

Temperatura  podczas kwitnienia około i powyżej +20 st. C

Siła rodziny odpowiednia , ale to rzecz niewymierna jak operujemy innymi ulami to trudno porównać i określić ale musi być silna rodzina u mnie na trzech korpusach a Ciebie nie wiem , bo nie mam Twojego ula.

No i na czwartym miejscu ciepły ul bardzie sprzyja , bo noce są w maju jeszcze chłodne i są różnice pomiędzy regionami w Polsce też dosyć istotne przy miodzie mniszkowym no i to co napisałem na początku. 

I miód mniszkowy taki prawdziwy na dobrą sprawę jest dostępny co kilka lat , bo czynnik pogodowy jest tu bardzo istotny. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, manio napisał:

Mam drewnianą altankę i w niej wystarczy trochę słońca i jest cieplutko , ale latem już piekarnik.

Pomaluj na biało ,miałem tak z pracownią na jednej pasiece ,teraz ok.

2 godziny temu, ikop74 napisał:

Moje pytanie jest takie, czy Waszym zdaniem da się w jednościennych ulach przygotować pszczoły na tak wczesny pożytek nie ryzykując katastrofą w razie załamania pogody?

Możesz nic nie robić ,to bezpieczne .

A w razie  prawdopodobieństwa klęski urodzaju połączyć po prostu ,z drugiego zrobić odkład z matką na jednej ramce  .

I tutaj przyda się  wiedza z wykładu.

 

3 minuty temu, Tadek11 napisał:

Sedno rzeczy z miodem mniszkowym to stanowisko i areał pola ,  temperatura podczas kwitnienia i siła rodziny i na

czwartym miejscu ul .

 

 

I wilgoć w tamtym roku kwitł jak marzenie ale sucho i kicha.

Edited by baru
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozwoj rodziny to wektor wielu czynnikow. Nie koniecznie trermosy to cieplejsze ule. Lokalizacja ula, ilosc dni slonecznych, rodzaj drewna i milion innych czynnikow i kombinacji da inne efekty.  Iwona chcesz pomoc pszczolom na wiosne to pomaluj dwa boki ula na bialo a dwa boki na ciemniejszy kolor. Wiosna oczywiscie ciemniejsza strona do slonca. 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, ikop74 napisał:

Moje pytanie jest takie, czy Waszym zdaniem da się w jednościennych ulach przygotować pszczoły na tak wczesny pożytek nie ryzykując katastrofą w razie załamania pogody?

Pewnie że się da, na terenach podgórskich i górach mniszek kwitnie z opóźnieniem w stosunku do pozostałych części kraju. W normalnych latach na 1 maja rodziny są przeważnie gotowe na zakładanie nadstawek. Inna sprawa że pszczoły na wczesne pożytki szykujemy w sierpniu.

Jeszcze inny temat to gospodarka na mniszku tu również powinno się mieć głowę na karku wystarczy w trakcie zbiorów atak chłodów i pszczoły zejdą z miodni grzać czerw do gniazda. Pozostawiony miód mniszkowy w miodni szybko skrystalizuje w plastrach.

W innym temacie napisałem że pszczoły z wiosny trzymam ciasno i ciepło oczywiście bez przesady żeby ich nie wkurzyć, tego się trzymam jako leśny dziadek i wapniak itd.... 

 

Ps. Pozyskiwanie wczesnych pożytków obszerny temat, to nie jest hop nakłaść korpusów i gotowe.    

  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.