Krzychu Opublikowano 3 Marca Opublikowano 3 Marca (edytowane) Jak przebiegła zimowla u Waszych pszczół? Do mnie dochodza słuchy z okolic, że jest słabiutko u nas. EDIT: I jest w tym dużo racji i zbieżności. Bo mimo 8-letniego doświadczenia (taki ze mnie stary wyga, że mógłbym książki pisać ) zimowla przebiegła u mnie słabo i na ten moment mam 30% strat w pasiece co uważam za bardzo słaby wynik. Zakładam, że u wielu z Was może być podobnie ale na ile kto się przyzna?;) Edytowane 3 Marca przez Krzychu Cytuj
michal79 Opublikowano 3 Marca Autor Opublikowano 3 Marca Potwierdzam, u mnie kiepsko. Jeszcze wszystkich toczków nie objechałem, więc mam częściowo dane z początku lutego, że żyje 13 z 23 bezchemicznych. Ale jeszcze się trochę może zdarzyć niestety. Cytuj
Krzychu Opublikowano 3 Marca Opublikowano 3 Marca 1 godzinę temu, michal79 napisał(a): więc mam częściowo dane z początku lutego, że żyje 13 z 23 bezchemicznych. Czyli 10 padło czy nie zajrzałeś do nich? Taka ilość to prawie połowa. Cytuj
michal79 Opublikowano 3 Marca Autor Opublikowano 3 Marca 38 minut temu, Krzychu napisał(a): Czyli 10 padło czy nie zajrzałeś do nich? Taka ilość to prawie połowa. Trzy toczki przeglądałem na początku lutego i żyło 10 rodzin. Jeden toczek przejrzałem przedwczoraj i żyły 3. Razem 13, ale 10 jest z dawnej kontroli. Na początku zimowli na wszystkich toczkach żyło 23 bezchemiczne. Najgorszy rok od początku mej pasieki... Cytuj
hurriway Opublikowano 3 Marca Opublikowano 3 Marca (edytowane) U mnie jest to najlepszy rok od samego początku. Stary kolejny sezon chyba już 4 z rzędu równe 0. Natomiast osypy pszczół na dennicy marginalne po 100-150 sztuk w każdej rodzinie. Objawów nosemozy brak. W tym kontekście: Best sezon ever. No ale ja jestem ten nie postępowy Edytowane 3 Marca przez hurriway Cytuj
Krzychu Opublikowano 3 Marca Opublikowano 3 Marca U mnie ciężko obstawiać przyczynę. W każdym razie w większości przypadków: martwe pszczoły w kłębie, na 5-6 uliczkach. Na bocznych ramkach pokarm, na tych obsiadanych brak pokarmu a pszczoły w komórkach - tutaj pewnie głód (wysokie mrozy w lutym uniemożliwiły skorzystanie z bocznych zapasów). A pewnie też i ręczniczki ułożone między korpusami na jesien spowodowały niekorzystne ułożenie pokarmu. W innych przypadkach ramki w odchodach - może być nosema lub stres. W innym przypadku garstka padłych pszczół. I co ciekawe wszystkie przypadki na ramce 18-tce. Na dużej ramce langstroth w układzie zimowli 2 korpusów brak przypadku upadku rodziny, 1 przypadek upadku na langstroth 1 korpus - tu syndrom pustego ula. Ramki z pokarmem na full. Cytuj
michal79 Opublikowano 3 Marca Autor Opublikowano 3 Marca U mnie również ciężko obstawiać przyczynę. Ale większość padłych rodzin warrozy miało niewiele. Tak na 10 padłych pszczół jedna sztuka może... Nie wiem, czy to coś znaczy, pewnie jakbym chciał wiedzieć to musiałbym wysłać osyp na poszukiwanie Nosemy. I pewnie by znaleźli... Cytuj
Krzychu Opublikowano 3 Marca Opublikowano 3 Marca 5 godzin temu, michal79 napisał(a): U mnie również ciężko obstawiać przyczynę. Ale większość padłych rodzin warrozy miało niewiele. Tak na 10 padłych pszczół jedna sztuka może... Nie wiem, czy to coś znaczy, pewnie jakbym chciał wiedzieć to musiałbym wysłać osyp na poszukiwanie Nosemy. I pewnie by znaleźli... Pasożyta trudno znaleźć na pszczole. Zazwyczaj chowa się pod tergitem. Jak widać gdzieś luzem tzn , że rodzina jest już mocno porażona Cytuj
michal79 Opublikowano 3 Marca Autor Opublikowano 3 Marca 17 minut temu, Krzychu napisał(a): Pasożyta trudno znaleźć na pszczole. Zazwyczaj chowa się pod tergitem. Jak widać gdzieś luzem tzn , że rodzina jest już mocno porażona Wiem. Biorę kilkanaście pszczół z osypu do ręki i patrzę. Tak wygląda na przykład osyp z rodziny, która na pewno padła z powodu warrozy. 1 1 Cytuj
gajowy Opublikowano 3 Marca Opublikowano 3 Marca U mnie nie jest źle. Te co przeżyły to miały bardzo mały , wręcz rekordowo mały osyp. Żałuję, bo padły mi dwa z trzech zakupionych późnym latem odkładów. Ciekawe, czy klasycznie kupiłem z nimi warrozę ? Startuję z dużą ilością rodzin w tym sezonie, jak będzie czas to możliwe że połączę w silniejsze. Zostało czekać na mniszek i rzepak... Cytuj
gajowy Opublikowano 4 Marca Opublikowano 4 Marca 14 godzin temu, michal79 napisał(a): Nie wiem, czy to coś znaczy, pewnie jakbym chciał wiedzieć to musiałbym wysłać osyp na poszukiwanie Nosemy. I pewnie by znaleźli... Jak masz dostęp do mikroskopu to sam możesz sprawdzić czy to nosema. Nie jest to trudne... Cytuj
mirek. Opublikowano 4 Marca Opublikowano 4 Marca nie ma się czym chwalić ale co tam padły 3 rodziny ale niestety na 5 zazimowanych jedna jak by z głodu mimo że na około pokarm był a te 2 to cały pokarm został a pszczoły nie było w zeszłym roku było lepiej bo na 7 padło 2 Cytuj
Marco Opublikowano 4 Marca Opublikowano 4 Marca (edytowane) Jestem po przeglądzie, 2 rodziny nie przeżyło, zostało 10. Cześć „rodzin” to odklady które zrobiłem po lipie zabiegiem Leibiega: Podziel i Lecz. Rodziny po podziale całkiem nieźle się rozwinęły i „żal” było łączyć. Przyjąłem strategię decyzją na wiosnę. Chciałem mieć 10 rodzin i wyszło na moje. Ilosciowo straciłem tyle co w ubiegłym roku: 1 rodzina padła na przedwiośniu - osłabiona warozą jeszcze na jesieni, w drugiej rodzinie matka strutowiala. Zobaczymy co będzie dalej, bo to jeszcze nie koniec okresu zimowego. Pszczoły zostały między ramkami w komórkach, więc raczej padły z głodu - co mnie dziwi bo wydawało mi się, że równo wszystkie dokarmiłem. Podejrzewam że z jakiegoś powodu zwiększyły swoje spożycie / nie przeszły na sąsiednie ramki, na których był jeszcze pokarm. W pozostałych rodzinach dość duży osyp, znacznie większy niż kilka pszczół widzianych na internetowych relacjach 😀 Edytowane 4 Marca przez Marco Cytuj
Marco Opublikowano 4 Marca Opublikowano 4 Marca 11 godzin temu, gajowy napisał(a): Jak masz dostęp do mikroskopu to sam możesz sprawdzić czy to nosema Jakie powiększenie mikroskopu jest potrzebne i na co patrzeć by sprawdzić czy to nosema. Możesz rozjaśnić / odesłać gdzie szukać? Cytuj
gajowy Opublikowano 4 Marca Opublikowano 4 Marca Powiększenie ok 400x. Bierzesz garść pszczół do moździerza kuchennego/aptekarskiego i robisz rozcier z wodą. Następnie nakładasz trochę na szkiełko i pod mikroskop. Szukasz czegoś co przypomina tic-tac. Jeden czy nawet kilka znalezionych z trudem nie przesądza że rodzina była porażona ale jak jest dużo to znaczy że nosema zrobiła swoje. W ten sposób nie odróżnisz która to nosema a jedynie stwierdzisz że któraś z dwóch. Co do szukania tych tik-taków, czy jak to się nazywa, ciężko opisać słowami. Ja miałem szczęście mieć to objaśnione na żywo przez p. Macieja, asystenta p. prof. Stracheckiej. Jak raz ktoś pokaże , to potem już samemu łatwo... Cytuj
gajowy Opublikowano 4 Marca Opublikowano 4 Marca 4 godziny temu, Marco napisał(a): Pszczoły zostały między ramkami w komórkach, więc raczej padły z głodu - co mnie dziwi bo wydawało mi się, że równo wszystkie dokarmiłem. Podejrzewam że z jakiegoś powodu zwiększyły swoje spożycie / Dziś oglądając ul po osypanym odkładzie zauważyłem za zatworem pełno pociętej pszczoły, w ramkach pszczoły doszły do samej góry i też siedziały w komórkach, choć na tych samych ramkach po bokach pełno jedzenia. Zużyły jakieś1/4 tego co miały do dyspozycji. Byłaby to druga rodzina w tej zimie załatwiona przez myszy. Cytuj
Robi_Robson Opublikowano 5 Marca Opublikowano 5 Marca 7 godzin temu, gajowy napisał(a): Powiększenie ok 400x. Bierzesz garść pszczół do moździerza kuchennego/aptekarskiego i robisz rozcier z wodą. Następnie nakładasz trochę na szkiełko i pod mikroskop. Szukasz czegoś co przypomina tic-tac. Jeden czy nawet kilka znalezionych z trudem nie przesądza że rodzina była porażona ale jak jest dużo to znaczy że nosema zrobiła swoje. W ten sposób nie odróżnisz która to nosema a jedynie stwierdzisz że któraś z dwóch. Co do szukania tych tik-taków, czy jak to się nazywa, ciężko opisać słowami. Ja miałem szczęście mieć to objaśnione na żywo przez p. Macieja, asystenta p. prof. Stracheckiej. Jak raz ktoś pokaże , to potem już samemu łatwo... Dr Beata Bąk u której miałem przyjemność brać udział we wspomnianych badaniach - kilkanaście lat temu jako pierwsza na świecie zauważyła różnicę pomiędzy sporami nosema apis i nosema cerana . Ponieważ było to dawno temu a moja skleroza postępuje , to już nie pamiętam dokładnie szczegółów . Ale w wielkim skrócie apis cerana ma spory bardziej "świecące" . Takie jakby z poświatą . Kiedy miałem to pokazane palcem na monitorze , to widziałem różnicę . Ale trzeba mieć naprawdę dobre oko i wprawę żeby je rozróżnić . Dr Beata Bąk została niedawno dyrektorką Katedry Pszczelnictwa i Drobiarstwa UWM w Olsztynie po odejściu na emeryturę profesora Jerzego Wilde . Jest też inspektorem w Wojewódzkim Inspektoracie Weterynarii Jest bardzo zapracowaną kobietą, ale w ważnych sprawach dotyczących zdrowotności pszczół w woj. warm.-maz. można spróbować się z Nią skontaktować : beciabak@wp.pl 1 2 Cytuj
Krzychu Opublikowano 5 Marca Opublikowano 5 Marca 3 godziny temu, Robi_Robson napisał(a): sporami nosema apis i nosema cerana Ciekawe czy te różnice wynikają z faktu, że zarażonym jest inny podgatunek nosiciela (apis i cerana) czy może na obu podgatunkach inaczej on mutuje? W sensie - czy pszczoła apis melifera mogłaby hipopetycznie zarazić się od apis cerana nosemą - a efekt mutacji w innych organizmach byłby inny - tudzież jak wspomniałeś są bardziej świecące? Cytuj
MAQ Opublikowano 6 Marca Opublikowano 6 Marca W dniu 5.03.2025 o 07:39, Robi_Robson napisał(a): kilkanaście lat temu jako pierwsza na świecie zauważyła różnicę pomiędzy sporami nosema apis i nosema cerana . To kto ma rację? Cytuj
Tadek11 Opublikowano 6 Marca Opublikowano 6 Marca 7 godzin temu, MAQ napisał(a): To kto ma rację? Nieważne kto był pierwszy ? 😁 Wśród naukowców mogą być robione jakieś jednoczesne badania na jakiś temat równolegle , w sąsiednich katedrach naukowych , czy to Olsztyn czy Warszawa , i konia z rzędem kto coś pierwszy zauważył i na dodatek jeszcze zdążył to opublikować w prasie fachowej naukowej . Tak że to nie ma większego znaczenia. U mnie w Stowarzyszeniu Pszczelarskim była na dwugodzinnej prelekcji Pani Anna Gajda , nawet już dwukrotnie i mam nawet nagrany jej cały ostatni wykład na temat chorób pszczół powiązany z warrozą i wirusami jakie przenosi warroza i jest ich dwadzieścia parę różnych wirusów. Cytuj
Tadek11 Opublikowano 6 Marca Opublikowano 6 Marca Co do zimowli to u mnie 50/50% 😏 . Ale byłem tak sfrustrowany ubiegłym sezonem i tym , że mam miód z dwu lat nie sprzedany , że odpuściłem sobie pszczoły i trochę zaniedbałem pszczoły 🙂 Ale trochę zrobiłem to celowo z wyrachowania , bo miodu Chińskiego z naszych rodzimych mieszalni w marketach pełno , los zgotowany przez naszych łaskawców z poprzednich rządów , wiecie których 😁 😏 i po co sobie robić zapas miodu w domu , jak mam chyba z 500 kg na zapasie z ubiegłych lat i co z nim robić , po ryneczkach ja nie będę stał , bo to nie jest moje źródło utrzymania rodziny i mam swoje lata 👫 Miód pitny zacząłem robić , ale kto to wypije ? 😁 Tak że dla mnie to zmiana celowa i mniej roboty . Pozdrawiam Cytuj
hurriway Opublikowano 6 Marca Opublikowano 6 Marca 3 godziny temu, Tadek11 napisał(a): Co do zimowli to u mnie 50/50% 😏 Mówisz że masz 50% strat? Czy że tak średnio Cytuj
michal79 Opublikowano 7 Marca Autor Opublikowano 7 Marca Przezimowały te, co biotechnicznie im zwalczałem warrozę. Przezimowały też te, co stoją obok nich. Wchodzą jako populacja w siódmy sezon bez zwalczania warrozy na mojej pasiece. A wliczając pasiekę sprzedawcy, to w trzynasty. Cytuj
Krzychu Opublikowano 7 Marca Opublikowano 7 Marca Oficjalnie mogę powiedzieć, że sezon zaczynam z 26 rodzinami z czego 23 w porządnej sile, zapasów mają tyle jakby dopiero co zima się rozpoczęła, matki są obecne - roczne i dwuletnie i co ciekawe - jakiegokolwiek czerwiu brak. Dociepliłem powałki i jeszcze skorzystam z braku czerwiu w celach przeciwpasożytniczych. 1/3 strat. Z czego się zorientowałem, to w okolicy pewna norma to jest. 2 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.