Skocz do zawartości
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Godzinę temu, Krzychu napisał(a):

 

Jeśli coś sie wydarzy w 2026 - to nie drogi cukier wtedy będzie  problemem 

Cukier już był drogi i cena dochodziła niedawno do 5-8 zł/kg jakoś nikt tego nie pamięta już ,  za czyją to było sprawką 😜

A jak u Ciebie Krzysztof z zapasami miodu ? Rosną czy już nie masz ? 

Opublikowano
W dniu 18.12.2025 o 18:43, Tadek11 napisał(a):

A jak u Ciebie Krzysztof z zapasami miodu ? Rosną czy już nie masz ? 

 

W zasadzie od miesiąca już prawie nic nie mam. Złożyło się to głównie dlatego, że przez pierwszą część sezonu naciskałem na sprzedaż świeżego miodu rozlanego do słoików jak i również do wiader w hurcie. Potem reszta poszła w detalu. W tym roku hitem był u mnie miód chabrowy zachwalany przez każdego kto próbował. Szkoda, że że to taka rzadkość. 

Szkoda również, że następny sezon sprzedaży będzie przypominał te ostatnie poprzednie. Ponownie przywrócono pozwolenie na sprowadzenie miodu od sąsiadów. 

Opublikowano
4 godziny temu, Krzychu napisał(a):

W tym roku hitem był u mnie miód chabrowy zachwalany przez każdego kto próbował. Szkoda, że że to taka rzadkość. 

To prawda miód z przewagą nektaru z chabrów jest rzadkością . 

 

4 godziny temu, Krzychu napisał(a):

Ponownie przywrócono pozwolenie na sprowadzenie miodu od sąsiadów. 

A czy było zatrzymanie importu , skoro piszesz o przywróceniu ? Cały czas jest import miodów rok do roku ,  25 tyś. ton  - 37 tyś. ton rocznie dane  wg. GUS za rok 2023 i zarządza tym doradczo i autoryzuje skale importu  " Polska Izba Miodu " czyli nasi spekulanci pszczelarze , nazwiska ich podawaliśmy w temacie poświęconym imporcie miodu z Ukrainy , a PSL które rządzi rolnictwem gó**o robi w tej materii kontynuując zachowawczo  politykę rolną pisiorów .

https://izbamiodu.org.pl/import-miodu-to-koniecznosc/

Czyli tyle ile się produkuje w Polsce miodu tyle samo lub z górką się sprowadza z zagranicy  niestety.

Lepiej to już było.🫣

Pozdrawiam

Opublikowano (edytowane)
6 godzin temu, Tadek11 napisał(a):

To prawda miód z przewagą nektaru z chabrów jest rzadkością . 

 

A czy było zatrzymanie importu , skoro piszesz o przywróceniu ? Cały czas jest import miodów rok do roku ,  25 tyś. ton  - 37 tyś. ton rocznie dane  wg. GUS za rok 2023 i zarządza tym doradczo i autoryzuje skale importu  " Polska Izba Miodu " czyli nasi spekulanci pszczelarze , nazwiska ich podawaliśmy w temacie poświęconym imporcie miodu z Ukrainy , a PSL które rządzi rolnictwem gó**o robi w tej materii kontynuując zachowawczo  politykę rolną pisiorów .

https://izbamiodu.org.pl/import-miodu-to-koniecznosc/

Czyli tyle ile się produkuje w Polsce miodu tyle samo lub z górką się sprowadza z zagranicy  niestety.

Lepiej to już było.🫣

Pozdrawiam

Mi chodzi o bezcłowy limit kontynentu. 

 

Dla przykładu przed wojną bezcłowo obowiązywał limit 6000 ton. 

 

Po wybuchu wojny limity zostały zawieszone. I sami wiecie co się działo. Będziecie mówić że to dla innego klienta bo do marketu to idzie poprzez PIM. Ale jak zauważyliście na bazarach handluje dużo osób miodem, że którzy nie są pszczelarzami i często oni mają też ten miód a klient myśli, że że to pszczelarz sprzedaje lub tłumaczy się, że że ma od znajomego pszczelarza.

 

Miałem mnóstwo zapytań od takich handlowców o ofertę hurtową ale wg nich 20-25 zł za duży słoik to za dużo przy 100 słoikach. 

Także możecie domyślać się skąd brali wcześniej jeszcze tańszy miód. 

Poniżej 25 zł jednak nie sprzedałem w hurcie wielokwiatu za duży. 

W wiadrach po 16 za minimum 65 kg. 

W tym roku limit obowiązywał do 18000 ton i poczułem to tym, że sprzedałem cały swój miód po nie najgorszej cenie. 

No a w 2026 ma obowiązywać limit bezcłowy 35000 ton

 

Lepiej już było. 

 

Te ceny co są teraz były satysfakcjonujące 10 lat temu. 

Edytowane przez Krzychu
Opublikowano
Godzinę temu, Krzychu napisał(a):

Mi chodzi o bezcłowy limit kontynentu. 

Nie bardzo rozumiem co masz na myśli z tym kontynentem czy UE masz na myśli czy Polskę  i skąd zaczerpnąłeś te kwoty limitu bezcłowego na miód  i z jakich krajów z Chin czy z Ukrainy ,  czyli krajów merkosur ?  A poza tym jest jeszcze tak zwany czarny rynek handlu  miodem i syropem ryżowym z Chin poza wszelkimi limitami bezcłowymi. 

Ale zgoda Świat zalewa nas tymi produktami bo są tańsze w produkcji w krajach o bardzie sprzyjającej aurze do produkcji i tańszej sile roboczej.  My Polscy pszczelarze możemy tylko bazować na naszej marce handlowej czyli na "Miodzie Polskim" czyli wyprodukowanym w Polsce i ta marka powinna mieć wyższą cenę uwzględniającą nasze realia ekonomiczne produkcji miodu w Polsce. Cały problem jest w normach i odpowiednik etykietowaniu słoików skąd ten miód pochodzi i   że markety nie przestrzegają tych norm bo nikt tego nie kontroluje w Polsce , a lewe świadectwa tych niby miodów mieszanych,  niewiadomo  jakiej produkcji  ,  każda sieć handlowa sobie umie załatwić bo mają na to duże pieniądze.

Pozdrawiam

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Widzę,że cisza na forum...🤐

mój post nie należy do tych aby je (to Forum) rozruszać, ale w rzeczywistości chciałbym poznać wieści od innych Użytkowników w temacie „schyłku polskiego pszczelarstwa”.

Jestem po długiej rozmowie z zaprzyjaźnionym pszczelarzem (z ponad 50-letnim stażem).

Potwierdza zauważalny trend w polskim pszczelarstwie dotyczący licznych sytuacji (w swoim kole - Opolszczyzna), że przeważająca większość hobbystów zrzeszonych w jego kole – czyli takich dla których pszczelarstwo jest dodatkiem do podstawowej pensji - ogranicza liczebność stanu pasieki o 50% ( w skrajnych przypadkach o prawie 99%). Niewielu całkowicie rezygnuje z prowadzenia pasiek (najczęściej decyzja powodowana względami zdrowotnymi). Młodych adeptów – brak lub są wyjątkami.

Próbowaliśmy dojść do jakichkolwiek konkluzji dotyczących przyczyn tego stanu.

Względy ekonomiczne (np. koszty prowadzenia pasieki),

walka z chorobami pszczół,

powszechnym marketingiem w reklamach na którym miód zawsze przedstawiany jest w postaci płynnej,

dostępnością taniego produktu tzw.„miodów”,

brakiem następców (wyrosłe pokolenie „roszczeniowców” dla których praca fizyczna jest ostatnim (czytaj najgorszym) etapem rozwoju,

starzenie się starej klasy pszczelarzy (naturalny proces),

ubożenie bazy pokarmowej z postępującą chemizacją środowiska,

I tu moje pytanie;

czy podobne tendencje widać w innych kołach na terenie Polski do których należą Użytkownicy tego forum i czy można coś jeszcze dopisać do przedstawionej wyżej listy bolączek pszczelarstwa ?


 

  • Lubię 1
Opublikowano (edytowane)

Dopisałbym nie wymienione tu a obstawiam najistotniejsze pt.: zmęczenie materiału. Pszczoły powyżej 5 uli stają się dość pracochłonnym zajęciem, które zabiera sporo czasu. Do tego dochodzi ogólna depresja społeczeństwa tej właśnie główie młodszej warstwy przez wszelkiego rodzaju media społecznościowe. Powoduje to ogólny spadek chęci do czegokolwiek. Jakichkolwiek hobby oprócz komórki.

 

Kolejna troche starsza grupa:Masz pracę na etacie, w wolnym czasie hobby, dzieci jeśli ktoś ma. I ludzie stwierdzają że mają dość, bo nie ma czasu na du**e sobie siąść. Do tego ogólnie średni stan psychiczny społeczeństwa - ludzie się już po pracy rzadko spotykają, głównie siedzą na komórkach - funkcjonują żeby funkcjonować. (Tu już się trochę powtórzyłem z górą)

 

Poza tym tak jak mówiłem kiedyś Tadkowi. Hobby jest po to żeby cieszyło, kiedy przeradza się w obowiązek to już coś nie tak. I stąd bardzo bliska droga do rezygnacji całkowitej. Z pszczołami jest tak samo. Masz 5 uli nawet tego nie czujesz. Samemu chcesz tam iść i zobaczyć. Mija kilka lat, to się roi pasieka przyrasta do powiedzmy 15 rodzin i więcej. I zanim się obejrzałeś to tylko myślisz co tam masz  jeszcze przy tym zrobić. Wytrzymasz tak z 5 lat i masz dość. Już nie mówię że miód ludziom zostaje. Trzeba się prosić. I większość decyduje się na ograniczenie pasieki.

 

Dla mnie trend jest jak najbardziej okey. W Polsce mamy przepszczelenie. Niech każdy zostawi sobie tyle rodzin z jaką dobrze się czuje. I liczba litrów z ula wzrośnie i obowiązków spadnie 😉

Edytowane przez hurriway
  • Lubię 4
Opublikowano
3 godziny temu, hurriway napisał(a):

W Polsce mamy przepszczelenie

 

Rzeczywiście - to trafne spostrzeżenie.

Może ta tendencja spadkowa przyniesie więcej korzyści.

W mojej wiosce już dwóch młodzieńców zaczęło i po sezonie skończyło przygodę z pszczelarzeniem.

W jednym przypadku - na prośbę jego ojca i pod nieobecność syna, który wyjechał do Irlandii "za chlebem" - sprzątałem wiosną pięć padłych rodzin po zimowli - smutny widok. Ale nowa miodarka stała już w szopce...

Opublikowano

  Jest tak jak piszą koledzy - etat , po etacie piwko , ewentualnie czas z dziećmi jeśli ktoś ma . Brak motywacji do jakiegokolwiek  hobby ,  piszę tu o tych którzy liczą że im samo się zrobi . Znam takiego zapaleńca  {były inkasent Enei } gdy dowiedział się że będzie inna forma rozliczania rachunków , zobaczył u mnie pszczoły i mówi - ja też biorę się za ten interes , bo gdzieś trzeba dorobić .Mówi teraz kupiłem 15 uli na drugi rok 15 i wystarczy żeby spokojnie żyć . Na drugi rok już nie dokupił  nowych  15 uli i nie widziałem żeby kręcił się po pasiece . Inny delikwent - pytam czy zakarmił już pszczoły , zdziwiony on myślał że same się zakarmią .

  • Haha 1
Opublikowano

Pszczelarstwo jest trudnym hobby i czytałem gdzieś że szacuje się że aż 80% pszczelarzy porzuca pszczelarstwo w  ciągu kilku pierwszych lat do 5 lat . Czyli obrazowo na 10 nowicjuszy pszczelarskich 8 osób  porzuca prowadzenie pasieki a tylko 2 osoby są w stanie dalej trwać z pszczołami i prowadzić pasieki. 

Ja bym dodał jeszcze dwa elementy takiego stanu  opisu pszczelarstwa , oprócz motywów tych ekonomicznych wymienionych wcześniej przez Kolegów  ,  to jest też powodem  że pszczelarstwo jest jedną z najtrudniejszych hodowli wymagającej dłuższej nauki , perspektywy planowania rozwoju swojej pasieki  i trudności w opanowaniu walki z chorobami i pasożytami pszczół . Przeważnie młodym pszczelarzom rzadko kiedy udaje się utrzymać w zdrowiu pasiekę bez większych upadków dłużej niż dwa lata , później się zniechęcają spadkami i porzucają pszczoły . 

Opublikowano

Z perspektywy mojego koła pszczelarskiego od jakiegoś czasu nic się nie zmienia jedni odchodzą z różnych przyczyn drudzy przychodzą, ilość rodzin w kole w granicach 1100-1200 rodzin pszczelich. Trwa moda na pszczelarstwo i to się pewnie nie zmieni również z przyczyn ekonomicznych, miód z gór jest drogi są dopłaty do rodzin pszczelich itd... Do tego szykuje się w Polsce  wysyp tysięcy czterdziestoletnich emerytów z pomysłem bycia pszczelarzem. Tak więc ja nie widzę w górach żadnego upadającego pszczelarstwa.    

Opublikowano

Może watro posłuchać jednego z pszczelarzy jak on ocenia ze swojego punktu widzenia problemy hodowlane dzisiejszego pszczelarza w tym przypadku pszczelarza z Rybnika . 

To jest oczywiście jego subiektywna ocena i co Waszym zdaniem  się potwierdza wg. Waszych własnych obserwacji i na co należało by zwrócić uwagę , a co nie ma większego znaczenia ? 

 

Opublikowano (edytowane)

Rad nie należy udzielać bo głupi nie słucha , a mądry wie co robić . 

 

 

 

a temacie to po pierwsze coraz trudniej o bezpieczną i bezkonfliktową lokalizacją dla pasieki, a czasy i zainteresowania na tyle się zmieniły ,że w naturalny sposób ubywa chętnych , a nowi nie mają chęci i wcale nie uważają że miód ma jakieś szczególnie pozytywne właściwości   - cukier w tym połowa niekoniecznie zdrowej fruktozy , a dyskutowane ostatnio właściwości enzymatyczne to margines marginesu.

Podobnie jest z działkowiczami. Atakujący moją lokalizację letnicy niczego nie uprawiają , nawet kwiatów  . Ich ambicje rolnicze zadowala koszony coweekendowo trawnik i pi*******e tuje wzdłuż płotów. Też można zapytać dlaczego ?  A bo tak im się podoba i kto im zabroni ?

Jeśli ktoś mnie pyta o pszczoły to zawsze w kontekście ile z tego wyciągam . Można umrzeć ze śmiechu :)   

Podobnym pytaniem jest : czy robicie jakieś przetwory domowe ? Wina , soki , dżemy czy choćby mrożonki ?  Albo czy piecze się w waszych domach ciasta ? Przygotowuje różne praochłonne potrawy ?  Po prostu zmieniamy się jako społeczeństwo i pszczelarstwo zniknie do unikalnego poziomu normalnych inaczej . 

Nawet kiełbasa na patyku , upieczona w ognisku wypierana jest przez grile gazowe lub elektryczne bo nawet węgla nie chce się rozpalać.

 

Edytowane przez manio
  • Lubię 1
  • Dziękuję 1
Opublikowano
5 godzin temu, manio napisał(a):

Podobnym pytaniem jest : czy robicie jakieś przetwory domowe ? Wina , soki , dżemy czy choćby mrożonki ?  Albo czy piecze się w waszych domach ciasta ? Przygotowuje różne praochłonne potrawy ?  Po prostu zmieniamy się jako społeczeństwo i pszczelarstwo zniknie do unikalnego poziomu normalnych inaczej . 

Tu wkraczamy w obszar wartości i modelu życia jakie nam proponują dzisiejsze współczesne środki przekazu  , media , politycy i kościół , którym ulegamy w dużej mierze  bezrefleksyjnie akceptujemy dużo z tego modelu i będzie jeszcze gorzej przypuszczam , bo niedługa zadba o to jeszcze i sztuczna inteligencja  AI , która zrobi z nas niewolników bez myślnych , wyrobników kontrolowanych przez AI  na każdym kroku  , przeciętny człowiek nie jest w stanie zrozumieć dzisiejszego Świata . Co innym szkodzi robić coś co mu sprawia przyjemność , przy tm się relaksując i odpoczywając . Hodowla pszczół jest takim przykładem jak wiele innych hobby kultywowanych żeby cieszyć się życiem i odnaleźć w nich jakiś sens życia. 🙂

 

 

Opublikowano
W dniu 31.12.2025 o 12:22, manio napisał(a):

Rad nie należy udzielać bo głupi nie słucha , a mądry wie co robić . 

No bo głupi to słucha tylko kazania w kościele i tam gdzie się nie może odszczeknąć , a mądremu się nie chce po prostu . Poza tym  😀 kto  wie ,  kto jest mądry , a kto głupi . Często głupi zyskuje sławę najmądrzejszego bo ma charyzmę  i płynną gadkę  czyli tak zwany bajer dla maluczkich   , i jest uważany za mądrego dlatego tylko bo nikt nie wie o co naprawdę mu chodzi ?  

Przykład mamy mędrca z Żoliborza  któremu wierzy pół Polski  i 3/4 pszczelarzy niestety i rolnicy na wypasionych traktorach niemieckich którzy chcą wyjść z UE  . 😁 a pszczelarze też przechodzą na niemieckie ule LG i niemieckie matki pszczele.   😁

W całym kraju odbywają się protesty rolnicze

Opublikowano
W dniu 30.12.2025 o 12:05, piotrpodhale napisał(a):

Z perspektywy mojego koła pszczelarskiego od jakiegoś czasu nic się nie zmienia jedni odchodzą z różnych przyczyn drudzy przychodzą, ilość rodzin w kole w granicach 1100-1200 rodzin pszczelich. Trwa moda na pszczelarstwo i to się pewnie nie zmieni również z przyczyn ekonomicznych, miód z gór jest drogi są dopłaty do rodzin pszczelich itd... Do tego szykuje się w Polsce  wysyp tysięcy czterdziestoletnich emerytów z pomysłem bycia pszczelarzem. Tak więc ja nie widzę w górach żadnego upadającego pszczelarstwa.    

 

Tym bardziej, że w ARIMR są programy gdzie dodatkowe punkty zdobywa się za posiadanie terenów górskich (tak w skrócie - aby nikt ogólnikowego przekazu i się nie uczepił). 

 

W naszym kole nie wiem jak, ale z czego się orientuję to w powiecie w 2024 roku  zgłaszało się 260 pszczelarzy z wnioskiem o  dofinansowanie do przezimowanych rodzin. W roku 2025 już tylko 160...

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano
W dniu 2.01.2026 o 23:50, Krzychu napisał(a):

W naszym kole nie wiem jak, ale z czego się orientuję to w powiecie w 2024 roku  zgłaszało się 260 pszczelarzy z wnioskiem o  dofinansowanie do przezimowanych rodzin. W roku 2025 już tylko 160...

Krzychu nawet gdyby wziąć tę mniejszą liczbę i przemnożyć przez ilość powiatów wychodzi że mamy w Polsce około 60000 pasiek. Do tego pszczelarze nie wnioskujący o dofinansowanie ?  To razem jest taka liczba pszczelarzy że raczej nie czułbym jakiegoś zagrożenia o wyginięcie  zwodu pszczelarza. Moim zdaniem nie ma nawet zalążka jakiegoś kryzysu....   

Opublikowano

Pszczelarze nie wyginą , nie ma takiej opcji , żyją i będą żyli , ale co to za życie . 😀

Strzyżenie  męskie u fryzjera ,   normalne bez żadnych bajerów czy mycia głowy itd.  ,    kosztuje teraz 70,- zł  od łepka ,  za 10 minut roboty !!!!  🤑

Opublikowano

U nas przed wprowadzeniem systemu dopłat było w kole 20 pszczelarzy. Obecnie jest około 70.

Opublikowano

Ilość rodzin pszczelich w wszelkich organizacjach pszczelarskich w tym roku jeszcze bardziej się obniży. Wszystko co związane z ARiMR można załatwić z pominięciem organizacji. Po co opłacać wszytskie rodziny skoro nie ma to wymiernej korzyści. 
Ja uważam, to za korzystne zmiany dla organizacji. Koła oczyszczą się z "interesownych" członków. Jednocześnie prezesi będą zmuszeni zmienić podejście. 

Opublikowano
Godzinę temu, Turqs napisał(a):

Ilość rodzin pszczelich w wszelkich organizacjach pszczelarskich w tym roku jeszcze bardziej się obniży. Wszystko co związane z ARiMR można załatwić z pominięciem organizacji. Po co opłacać wszytskie rodziny skoro nie ma to wymiernej korzyści. 
Ja uważam, to za korzystne zmiany dla organizacji. Koła oczyszczą się z "interesownych" członków. Jednocześnie prezesi będą zmuszeni zmienić podejście. 

To jest racja i pewnie skorzystają z tego większe pasieki a stracą małe hobbystyczne z racji limitów uzależniających dotację od wielkości pasieki . Zresztą małym nie będzie się chciało tej biurokracji i oleją dotacje na sprzęt ,  bo większość już i tak ma potrzebny sprzęt pasieczny, i chyba że podniosą dopłatę ulową znacząco od przezimowanych rodzin , ale też i jest dla mniej uczciwych obawa , że AMiR  jaki i PLW może kontrolować pasieki . U mnie PLW kontroluje z powietrza chyba dronami , czy w danej miejscowości stoją ule deklarowane pod wskazanym adresem  oraz mogą również przyjechać na kontrole  osobiście i sprawdzić ilość rodzin przezimowanych .😁

Opublikowano
44 minuty temu, Tadek11 napisał(a):

U mnie PLW kontroluje z powietrza chyba dronami , czy w danej miejscowości stoją ule deklarowane pod wskazanym adresem  oraz mogą również przyjechać na kontrole  osobiście i sprawdzić ilość rodzin przezimowanych .

Tadek ale teorie wymyśliłeś o dronach :D PLW w ma na głowie ASF, pryszczyce, ptasią grypę i kto wie co jeszcze a tu kontrola z drona pasiek :D Kontrolować zawsze mogą ale czy mają na to środki to inna sprawa :D 
W zdecydowanej większości powiatów liczenie się odbywa fizycznie. W nielicznych na oświadczenie znajomości konsekwencji poświadczenia nieprawdy.
 

Opublikowano
W dniu 13.01.2026 o 13:13, Turqs napisał(a):

Tadek ale teorie wymyśliłeś o dronach :D PLW w ma na głowie ASF, pryszczyce, ptasią grypę i kto wie co jeszcze a tu kontrola z drona pasiek :D Kontrolować zawsze mogą ale czy mają na to środki to inna sprawa :D 
W zdecydowanej większości powiatów liczenie się odbywa fizycznie. W nielicznych na oświadczenie znajomości konsekwencji poświadczenia nieprawdy.

Mirek nie wiem jak jest w całej Polsce , ale u mnie w Mazowieckim pod Warszawą to wiem że to prawda , bo moja sąsiadka pracuje w takiej komórce czy firemce prywatnej wykonującej usługi obserwacji dronowych stanów zasiewów i kontroli upraw rolniczych  też objętych  dotacjami AMiR czy są wykonywane i nie oszukują  agencji . Co do PLW to opowiem Ci że niedawno odnawiałem sobie u PLW  Świadectwo że pasiekę mam zarejestrowaną w rejestrze od chorób zakażnych , bo stare świadectwo było nieaktualne już i potrzebowałem nowe , i dzwoniła do mnie moja Kierowniczka PLW i pytała , a Panie Tadeuszu  bo znam ja osobiście , a gdzie ma Pan te ule bo w miejscowości w której Pan je zadeklarował nie widzę żadnych uli , i dopiero wytłumaczyłem jej gdzie dokładnie mam te ule , bo były na obrzeżach miejscowości i  jak jej tłumaczyłem dokładnie miejsce pasieki ,  to dopiero zauważyła - a to teraz widzę , rzeczywiście jest tam te dwadzieścia parę uli , -  To co ma pani podgląd z góry , - a tak się skalda że mam podgląd.   😀 I na drugi dzień miałem już świadectwo podpisane.  

Pozdrawiam

Opublikowano (edytowane)
37 minut temu, Tadek11 napisał(a):

Mirek nie wiem jak jest w całej Polsce , ale u mnie w Mazowieckim pod Warszawą to wiem że to prawda , bo moja sąsiadka pracuje w takiej komórce czy firemce prywatnej wykonującej usługi obserwacji dronowych stanów zasiewów i kontroli upraw rolniczych  też objętych  dotacjami ARiM  czy są wykonywane i nie oszukują  agencji . Co do PLW to opowiem Ci że niedawno odnawiałem sobie u PLW  Świadectwo że pasiekę mam zarejestrowaną w rejestrze od chorób zakażnych , bo stare świadectwo było nieaktualne już i potrzebowałem nowe , i dzwoniła do mnie moja Kierowniczka PLW i pytała , a Panie Tadeuszu  bo znam ja osobiście , a gdzie ma Pan te ule bo w miejscowości w której Pan je zadeklarował nie widzę żadnych uli , i dopiero wytłumaczyłem jej gdzie dokładnie mam te ule , bo były na obrzeżach miejscowości i  jak jej tłumaczyłem dokładnie miejsce pasieki ,  to dopiero zauważyła - a to teraz widzę , rzeczywiście jest tam te dwadzieścia parę uli , -  To co ma pani podgląd z góry , - a tak się skalda że mam podgląd.   😀 I na drugi dzień miałem już świadectwo podpisane.  

Pozdrawiam

To u nas w wielkopolce nie ma funduszy na takie pierdoły. Naprawdę pierwsze słyszę aby PLW miała wgląd w system ARiMR. Jaki konkretnie PIW ma w to wgląd? 

Edytowane przez Turqs
Opublikowano
8 minut temu, Turqs napisał(a):

Naprawdę pierwsze słyszę aby PLW miała wgląd w system ARiMR 

Ale ja nie wiem jaki miała podgląd czy z AMiR  czy swój inny  ?  Tym bardziej że siedzibę terenową AMiR mam w Siedlcach , a PLW w Mińsku Maz .

Może miała jakiś swój podgląd nie wiem jaki i skąd  i tego nie napisałem wyżej że to ten sam podgląd ?

Mirek musisz się liczyć że niedługo wszystko będzie na podglądzie .

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.