Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Recommended Posts

Witam

Czy warto ocieplać ule trzciną ? Jakie ma zalety i wady ?

Proszę o pomoc 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z pewnością bardzo dobra izolacja akustyczna, której styropianowi brak.  Pytanie tylko jak zachowa się ten materiał pomiędzy dwoma deskami? Z dawnych systemów jest jeszcze słoma/sieczka. Uważam, że do drewna nie powinno się stosować styropianu ze względu na skraplanie i brak oddychania. Domy drewniane ociepla się wełną + paroizolacja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ocieplany ul ma swoich zwolenników i przeciwników.

Ja osobiście wad nie widzę. Aczkolwiek uważam, że lepsza jest sieczka, ale ze słomy prostej z młockarni, nie z kombajnu. Problem tylko w tym, gdzie dzisiaj taką zdobyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Można robić z z samej trzciny. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z pewnością bardzo dobra izolacja akustyczna, której styropianowi brak.  Pytanie tylko jak zachowa się ten materiał pomiędzy dwoma deskami? Z dawnych systemów jest jeszcze słoma/sieczka. Uważam, że do drewna nie powinno się stosować styropianu ze względu na skraplanie i brak oddychania. Domy drewniane ociepla się wełną + paroizolacja.

Z tego co się orientuję to w styropianowym ociepleniu folię paroizolacyjną zastępuje sam styropian ,tylko trzeba dobrze obliczyć punkt rosy.Z racjonalnego punktu widzenia w ulu nie da się tego zrobić bo nie ma stałej temperatury wewnątrz,jak np. w domu/mieszkaniu według której można obliczyć taki punkt dla danego materiału z którego ma być wykonana ściana.Nie będę się wypowiadał na brak izolacji akustycznej styropianu szkoda klawiatury ^_^  uwielbiam jak ktoś ma swoja prawdę.Ja buduje korpusy wypełnione pianką są do wglądu w mojej galerii,ale w powałce stosuję pięć pajączków dla wentylacji .

ArCzi

Jeśli masz możliwości stosowania trzciny jak najbardziej dobry materiał izolacyjny.Tylko wtedy konstrukcja korpusu musi być bardzo stabilna.Na pewno pszczoły poradzą sobie ze zbyt dużym przeciągiem kitując szczeliny.Gdy bym potrafił budować korpusy z trzciny na pewno bym budował ale potrafię z drewna i pianki więc dostosowuje je do moich potrzeb i tak aby dziewczyny się dobrze w nich czuły :wub:

Share this post


Link to post
Share on other sites

mariopalmeral

Tak jest świat zbudowany, że każdy ma swoją prawdę. Jeżeli jednak chodzi o kwestie styropianu i jego izolacji akustycznej, to nie tylko moja prawda. To dość powszechna wiedza. Włóż sobie budzik do sześcianu z wełny i styropianu o takiej samej grubości. Opisz na forum jakie wnioski :P Zgodnie z prawem masy - dźwięki niskie lepiej tłumi masa, a wysokie struktura zaburzona. Popraw mnie jeśli się mylę.

 

"O ile w izolacji termicznej można mówić o porównywalnym poziomie skuteczności wełny i styropianu, o tyle do izolacji akustycznej styropian się po prostu nie nadaje - nie tylko nie tłumi, ale wręcz odbija dźwięki i potęguje hałas."

 

http://tiny.pl/gtmql

 

Chyba, że pijesz do specjalnie wyżłobionych płyt z elastycznego styropianu, które są przeznaczone do tłumienia dźwięków, ale nie o takim materiale rozmawiamy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kompromisem mogą być ule z pojedynczej deski ocieplonej zewnętrznie trzciną
Np takie :
100_2921.jpg
100_2923.JPG
100_2930.jpg
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego co się orientuję to w styropianowym ociepleniu folię paroizolacyjną zastępuje sam styropian ,tylko trzeba dobrze obliczyć punkt rosy.Z racjonalnego punktu widzenia w ulu nie da się tego zrobić bo nie ma stałej temperatury wewnątrz,jak np. w domu/mieszkaniu według której można obliczyć taki punkt dla danego materiału z którego ma być wykonana ściana.Nie będę się wypowiadał na brak izolacji akustycznej styropianu szkoda klawiatury ^_^  uwielbiam jak ktoś ma swoja prawdę.Ja buduje korpusy wypełnione pianką są do wglądu w mojej galerii,ale w powałce stosuję pięć pajączków dla wentylacji .

ArCzi

Jeśli masz możliwości stosowania trzciny jak najbardziej dobry materiał izolacyjny.Tylko wtedy konstrukcja korpusu musi być bardzo stabilna.Na pewno pszczoły poradzą sobie ze zbyt dużym przeciągiem kitując szczeliny.Gdy bym potrafił budować korpusy z trzciny na pewno bym budował ale potrafię z drewna i pianki więc dostosowuje je do moich potrzeb i tak aby dziewczyny się dobrze w nich czuły :wub:

Dzięki za odpowiedz , ale zamierzam budować ul WZ pasiekę mam stacjonarną( z zew 2 cm deska trzcina deska 2cm ) . Trochę inne pytanie   o akustykę w ten sylwester zaniemogłem :D  nie dopilnowałem i strzelano fajerwerkami ze 30 m od uli czy nie zaszkodzi to dziewczynom ???, jak się o tym dowiedziałem od brata to się zdenerwowałem :angry:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za odpowiedz , ale zamierzam budować ul WZ pasiekę mam stacjonarną( z zew 2 cm deska trzcina deska 2cm ) . Trochę inne pytanie   o akustykę w ten sylwester zaniemogłem :D  nie dopilnowałem i strzelano fajerwerkami ze 30 m od uli czy nie zaszkodzi to dziewczynom ???, jak się o tym dowiedziałem od brata to się zdenerwowałem :angry:

Raczej nic im nie będzie,ale na pewno nie były zadowolone 0suicide.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam piękną książeczkę z 1929 roku o budowie uli słomianych , co na jedno wychodzi bo z trzciny buduje się podobnie , tylko nie można jej ubijać bo straci swoje właściwości izolacyjne. Książeczka mocno niepoprawna politycznie , autor był antysemitą , ale bardzo zabawna w treściach. Poniżej kilka przykładów uli drewniano-słomianych, które można łatwo zaadoptować jako drewniano-trzcinowe. Można tez wykonać środek z desek ,. czy boazerii , a tylko na zewnątrz trzcinowy. Gdybym tylko miał czas ...

Ale popatrzcie sobie , jakie ule budowano100 lat temu :

 

6c7bfeb13b0db577m.jpg


485ac7f9310ac5eem.jpg



72811c330683a58fm.jpg



9e3c8de68b714478m.jpg
 

zainteresowanym mogę wysłać rozdział o budowie takich uli , albowiem zeskanowałem go i mam w *pdf. Nie ma w tym  żadnego grzechu bo prawa autorskie dawno wygasły . Polecam Pszczelarzom Naturalnym :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ty się z naturalnych nie śmiej :)

Jest w Polsce komercyjna pasieka bodajże na 1200 uli ze słomy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co ma słoma z naturą ? Pszczoła jest zwierzęciem leśnym nie polnym. Mając do wyboru wybiera drewno nie słomę. Słoma wytrzymuje 50 lat .

P.S. dawno temu drewno było cennym materiałem a słomy było pełno na chłopskim podwórzu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ty się z naturalnych nie śmiej :)

Jest w Polsce komercyjna pasieka bodajże na 1200 uli ze słomy.

A gdzie mi tam do śmiechu :)  . Przyznam się nawet że Was podglądam zza pokrzyw i czytałem  , że ktoś się tym interesował . Nawet bym się pokusił o budowę takich uli we współczesnej formie, ale nawet nie planuję , bo jeszcze nie skończyłem wszystkiego co pozaczynałem . Trzciny czy nawet i słomy u mnie całe hektary , więc może kiedyś ? Na razie to deski schną na korpusy 1/2D - bo moja aktualna choroba  :)

Słoma czy trzcina całkiem naturalna , robią z tego ekrany przeciw żyłom wodnym :) U nas na Prusach grubo przed wojna budowano ekologiczne domy : ściany i sufit obity mata trzcinową , a na to tynk piaskowo-wapienny . Bez cymentu Panie . Na podłogi tez dawali maty trzcinowe , a na podłogi na gruncie leli też smołę jako izolację od wilgoci. Może coś w tym jest , choć wtedy robili to z biedy , a dziś ekologia to często głupia rozpusta i wysokoefektywny biznes.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U nas na Prusach grubo przed wojna budowano ekologiczne domy : ściany i sufit obity mata trzcinową , a na to tynk piaskowo-wapienny . Bez cymentu Panie .

 

Cymentu nie było ale była za to krew bydlęca jako substancją wiążąca :)

Wracając do tematu. Zrobię sobie kiedyś Langstrotha ze słomy. To będzie widok :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Domy super. Podłogę można zmienić ale dach trzcinowy a pod nim kiełbaski na drążku schną że palce lizać. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cementu nie było ale był tras reński .Nie słyszałem o dodawaniu krwi do zapraw chociaż może ?Ale napewno dodawano białko kurze a tras likwiduje wykwity i wiąże zwiąski soli.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cementu nie było ale był tras reński .Nie słyszałem o dodawaniu krwi do zapraw chociaż może ?Ale napewno dodawano białko kurze a tras likwiduje wykwity i wiąże zwiąski soli.

A może były spajane  krowieńcem ? Krowie placki stosowane były zamiast cementu do budowy domów w wielu regionach świata ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krew bydlęcą, białko jaj kurzych, sierść wołową dodawano kiedyś do zapraw w budownictwie, ale i do budowy kortów tenisowych, bieżni. Natomiast tras reński, 'wynalazek' bodajże starożytnych Rzymian, był świetnym komponentem zapraw murarskich i dzięki niemu wiele zabytków zachowało się w oryginalnym stanie.

W moim starym (1929 r.) pruskim domu na Mazurach sufity są wykonane z desek, na to maty trzcinowe, a na to zaprawa tynkarska wapienno-piaskowa, bo cyment szedł na schrony budowane przez Hitlera i był w drodze wyjątku tylko na przydziały. Wiele lat temu miałem okazję jeszcze poznać osobiście i rozmawiać z jednym z budowniczych tego domu i mam dość szczegółową o nim wiedzę.

 

Jest jeszcze mróz, a więc i lód - teraz jest super pora na koszenie trzciny jeziorowej. Miałem do niej specjalną kosę, która konstrukcją i wyglądem w niczym nie przypominała tego, co znamy pod tym pojęciem. Ta konstrukcja gwarantowała zbiór prostej i niepołamanej trzciny dla budownictwa. Kiedyś ją skupowano i w Ełku był nie tylko skup, ale fabryka mat budowlanych.

Trzcina, to super materiał na ule, niemalże wieczny. W swojej strukturze zawiera wiele krzemu, który nadaje jej tę trwałość. A ul, to cacko!

Nie trzeba jej niczym malować, ani smarować żadnym gównem krowim (ups ....zaraz będzie się działo! :unsure:), wystarczy starannie zrobić np. korpus ula w specjalnym prawidle. Jeśli będę miał czas, to cyknę parę fotek z tych operacji, a gotowy taki ul będzie stał w mojej pasiece w przyszłym sezonie, czyli już w tym roku. Jest to bardzo pracochłonne, ale widocznie kiedyś ludzie nie byli takimi leniami, jak dzisiaj i byli zadowoleni z wytwarzania trzcinowych uli. Dzisiaj takie rzeczy robi się raczej na pokaz, dla własnej przyjemności, albo ze snobizmu, np. tak, jak ja. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

gotowy taki ul będzie stał w mojej pasiece w przyszłym sezonie, czyli już w tym roku.

Jest to bardzo pracochłonne, ale widocznie kiedyś ludzie nie byli takimi leniami, jak dzisiaj i byli zadowoleni z wytwarzania trzcinowych uli.

Dzisiaj takie rzeczy robi się raczej na pokaz, dla własnej przyjemności, albo ze snobizmu, np. tak, jak ja. :D

To ja z tych samych przyczyn w tym sezonie postawię u siebie jeszcze jeden ul.

Ul z zapałek . No może nie z samych , ale ul z zapałek będzie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krew bydlęcą, białko jaj kurzych, sierść wołową dodawano kiedyś do zapraw w budownictwie, ale i do budowy kortów tenisowych, bieżni. Natomiast tras reński, 'wynalazek' bodajże starożytnych Rzymian, był świetnym komponentem zapraw murarskich i dzięki niemu wiele zabytków zachowało się w oryginalnym stanie.

W moim starym (1929 r.) pruskim domu na Mazurach sufity są wykonane z desek, na to maty trzcinowe, a na to zaprawa tynkarska wapienno-piaskowa, bo cyment szedł na schrony budowane przez Hitlera i był w drodze wyjątku tylko na przydziały. Wiele lat temu miałem okazję jeszcze poznać osobiście i rozmawiać z jednym z budowniczych tego domu i mam dość szczegółową o nim wiedzę.

 

Jest jeszcze mróz, a więc i lód - teraz jest super pora na koszenie trzciny jeziorowej. Miałem do niej specjalną kosę, która konstrukcją i wyglądem w niczym nie przypominała tego, co znamy pod tym pojęciem. Ta konstrukcja gwarantowała zbiór prostej i niepołamanej trzciny dla budownictwa. Kiedyś ją skupowano i w Ełku był nie tylko skup, ale fabryka mat budowlanych.

Trzcina, to super materiał na ule, niemalże wieczny. W swojej strukturze zawiera wiele krzemu, który nadaje jej tę trwałość. A ul, to cacko!

Nie trzeba jej niczym malować, ani smarować żadnym gównem krowim (ups ....zaraz będzie się działo! :unsure:), wystarczy starannie zrobić np. korpus ula w specjalnym prawidle. Jeśli będę miał czas, to cyknę parę fotek z tych operacji, a gotowy taki ul będzie stał w mojej pasiece w przyszłym sezonie, czyli już w tym roku. Jest to bardzo pracochłonne, ale widocznie kiedyś ludzie nie byli takimi leniami, jak dzisiaj i byli zadowoleni z wytwarzania trzcinowych uli. Dzisiaj takie rzeczy robi się raczej na pokaz, dla własnej przyjemności, albo ze snobizmu, np. tak, jak ja. :D

Śledzę temat budowy uli z trzciny od dłuższego czasu. Zająłem się nawet budową takich uli na własny użytek. Do tej pory do koszenia trzciny używałem sierpa, który znacznie lepiej nadaje się od zwykłej kosy. Zaciekawiła mnie pańska wiadomość o specjalnej kosie. Czy można byłoby prosić o więcej informacji? Może jakiś rysunek?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zwykła kosa powyszczerbia się, nawet jak ją wyklepiesz na grubo. nie nadaje się. Natomiast taka kosa, o jakiej wspomniałem, jest dobra do koszenia na lodzie, a tej zimy lodu nie ma i sierp jest ostatecznością, ale może być skuteczny. Będę miał chwilkę czasu, to podrzucę ten szkic, bardzo proste.

Jeszcze parę dni i może tu zajrzę, albo i nie, bo kalendarz i inne moje projekty wymuszają na mnie zmianę kursu, jak wiatr w żeglarstwie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zwykła kosa powyszczerbia się, nawet jak ją wyklepiesz na grubo. nie nadaje się. Natomiast taka kosa, o jakiej wspomniałem, jest dobra do koszenia na lodzie, a tej zimy lodu nie ma i sierp jest ostatecznością, ale może być skuteczny. Będę miał chwilkę czasu, to podrzucę ten szkic, bardzo proste.

Jeszcze parę dni i może tu zajrzę, albo i nie, bo kalendarz i inne moje projekty wymuszają na mnie zmianę kursu, jak wiatr w żeglarstwie.

Idzie zima, trzeba by się przygotować do trzcinokosów. Z tego, co udało mi się "zżąć" w sezonie zimowym 2015/2016 starczyło ledwie na pięć uli, choć wyglądało, że uda się zrobić więcej. Jednak ścinanie trzciny sierpem to żmudna robota. Mam nadzieję, Jerzy, że Twoje wiatry były pomyślne. Chciałbym się nieśmiało przypomnieć i jeszcze raz poprosić o wiadomy szkic. Załączam zdjęcie mojego trzciniaka.

post-147-0-97815500-1475220127_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.