Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
boddan

Zimowla pasieki- zabezpieczenia.

Recommended Posts

Dzisiaj dostałem pytanie, od początkującego pszczelarza. Czy owinąć ule, czarną folią, bo mróz? A, twierdzi, że gdzieś to widział.   Ule, nowe zakupione, dennice ocieplone. Macie zdanie na ten temat? Bo ja mu pokazałem moje,  które nie zabezpieczam. Ja odradziłem, jestem przeciwny choćby ze względu na  niepokojenie pszczół. Tylko się boję jak się osypią , żeby nie było na mnie.

...............................................................................................................
Jan Dzierżoń - Ślązak - Ojciec współczesnego pszczelarstwa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Boddan, to przybliż jeszcze nam wszystkim jakieś szczegóły tych uli, w których twój kolega gospodaruje.

Niedługo podają znowu ocieplenie pogody, więc zostawiłbym pszczoły i nie niepokoił ich. 

 

Pozdrawiam,

Daniel

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj dostałem pytanie, od początkującego pszczelarza. Czy owinąć ule, czarną folią, bo mróz? A, twierdzi, że gdzieś to widział.   Ule, nowe zakupione, dennice ocieplone. Macie zdanie na ten temat? Bo ja mu pokazałem moje,  które nie zabezpieczam. Ja odradziłem, jestem przeciwny choćby ze względu na  niepokojenie pszczół. Tylko się boję jak się osypią , żeby nie było na mnie.

...............................................................................................................

Jan Dzierżoń - Ślązak - Ojciec współczesnego pszczelarstwa

Bardzo dobrze doradziłeś pszczołom nic nie będzie. :rolleyes: 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja takie coś widziałem gdzieś w artykule o pasiekach w Kanadzie, gdzie owijali czarną folią ule po cztery razem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj dostałem pytanie, od początkującego pszczelarza. Czy owinąć ule, czarną folią, bo mróz? A, twierdzi, że gdzieś to widział.   Ule, nowe zakupione, dennice ocieplone. Macie zdanie na ten temat? Bo ja mu pokazałem moje,  które nie zabezpieczam. Ja odradziłem, jestem przeciwny choćby ze względu na  niepokojenie pszczół. Tylko się boję jak się osypią , żeby nie było na mnie.

...............................................................................................................

Jan Dzierżoń - Ślązak - Ojciec współczesnego pszczelarstwa

Moze widzial to we Francji, bo niektorzy tu tak robia , owijaja strechem - no wiecie ta folia z rolki do pakowania. Ja wole dac kilo cukru wiecej i dobrze wyleczyc na jesieni.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś sprawdzałem stare zapiski.

Luty 2012 na pasiece -38 pszczoły przezimowały w komplecie!

Rok 2006 na pasiece -35 pszczoły również przeżyły i miały się ok

Dlatego jestem pewien jeśli zdrowe i mają papu takie mrozy przeżyją.

Lepiej na ten trudny czas zapewnić im spokój,a nie łazić i lepić folię.0wacko2.gif

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Imker

jeszcze dzisiaj taki ostry mróz w nocy i już będzie ok bez paniki ;)

 

pewnie ule ma jeszcze ocieplane...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do owijania uli czarną folią albo streczem, to owszem w Kanadzie tak często robią, ale dlaczego? Otóż zimy tam są długie, mroźne i śnieżne. Ule malują najczęściej na biało, a to taka wtedy lodówka i latem można w takim białym ulu nawet piwo schładzać.

Wczesną wiosną natomiast, kiedy tam słońce świeci już dość ostro, tak owinięte ule dostają jakby 'wczesną wiosnę', bo dzięki temu w dzień się ogrzewają, bo kolor czarny pochłania maksymalne ilości podczerwieni, co oznacza, że matki wcześniej, niż normalnie, budzą się do czerwienia i im głównie o to chodzi, a nie, że pszczoły zmarzną w zimie. O to oni już się nie boją i nikt z nas nie powinien także się obawiać. Dla nas takie owijanie czarną folią naprawdę nie jest potrzebne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Folia nie jest najlepszym rozwiązaniem, blokuje oddychanie drewna.

Dobrym rozwiązaniem, jeżeli ktoś takiego szuka, zdaje się być "folia kubełkowa".

Folią jest tylko z nazwy. Jest to "mata" plastikowa o przekroju poprzecznym coś na wzór

wytłaczanki do jajek. Powoduje to powstanie między ulem a folią przestrzeni do oddychania

i tworzy się coś na wzór nagrzewającego się z zewnątrz podgrzewacza. Folia jest czarna więc

dobrze łapie promienie. Kształt foli pozwala owinąć ul i "zapiąć" go na w/w wytłoczenia.

Nigdy nie stosowałem, opinia zasłyszana od Staszka Targosza vel Kudłaty. Stosował.

Stosujemy tylko na wiosnę przy ulach jednościennych. Przy izolowanych nie ma sensu.

Folia wygląda tak:

http://www.tape.pl/wp-content/uploads/2013/12/Folia-kubełkowa.jpg

 

Tak można łączyć na zakładkę:

http://cdn3.muratorplus.smcloud.net/t/image/thumbnails/20832/image/d389e1ce585fd9d732adca9802974fcceb338a1e_500x0_rozmiar-niestandardowy.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie przejmowałbym się tym za bardzo. Przeważnie daszek zachodzi na korpus więc "rurę" można dociąć

pod daszek i powinno być ok. Tak jest to folia do pionowej izolacji przeciwwilgociowej fundamentów.

Można dostać w każdym składzie budowlanym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ule nowe, wielkopolskie 4szt. zakupił u producenta. Ule, ustawione w sadzie na skłonie, trochę  na wydmuchowie. Zabezpieczone z jednej  strony krzakami porzeczek.

Ja się  boję, że mógł po swojemu leczyć i zakarmiać . Roje zakupił u mnie w czerwcu.

Moje pszczoły zimują na poduszce powietrznej (95%). Pięć dni temu założyłem szufladki .

Wasze wypowiedzi będą mu przekazane. Pozdrawiam.

...............................................................................................................
Jan Dzierżoń - Ślązak - Ojciec współczesnego pszczelarstwa

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Imker

ja tam mówię że nic im nie bedzie... z calówki zimują na otwartych dennicach i nic się nie dzieje. Jak nie dostały mniej jak 10kg to dociągną, najwyżej z wiosny je wspomoże.a co do leczenia no to już trzeba się go dopytac co robił i jak się sypało ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja tam mówię że nic im nie bedzie... z calówki zimują na otwartych dennicach i nic się nie dzieje. Jak nie dostały mniej jak 10kg to dociągną, najwyżej z wiosny je wspomoże.a co do leczenia no to już trzeba się go dopytac co robił i jak się sypało ;)

 

Dokładnie, nic złego im się nie stanie. Deska 25 mm jest naprawdę wystarczająca, mam to od paru już lat i pszczoły żyją.

Share this post


Link to post
Share on other sites

kilka lat temu dzik wywrócił mi ul, Dokładnie wtedy kiedy na zewnątrz było ponad -20 w dzień i w nocy. Najdziwniejsze było to, iż mimo przesunięcia się mocnego ramek w ulu i zmiany z pionowej na poziomą, pszczoły nadal trwały w kłębie i niewiele im to robiło. Ul nakryłam starą pierzyną, bo ruszenie ich w te mrozy było by dla nich zabójcze i tak sobie przetrwały przez kilka dni, do nadejscia cieplejszej pogody. Innym razem zwiało mi daszek, miałam jeszcze powałki i zalało ul, mimo braku mrozu rodzina się posypała. Wniosek, Pszczoły przetrwają nawet niosłonięte silne mrozy a zabije je wilgoć w chłodne dni. Owijanie folią tworzy po pierwsze złudne odczucie warunków na zewnątrz i zawilgocenie ula, co przyczynia się tylko do osłabiania rodziny

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Mi zwiało kilka dni temu blaszany daszek z ula z beczki .
Nie wiem ile dni wiało i padało zanim to zauważyłem ...
W każdym razie nie zaglądałem do wnętrza tylko nałożyłem daszek i przycisnąłem go dwiema cegłami .
Na wiosnę będzie wiadomo...
 

Pięć dni temu założyłem szufladki .

Czemu tak wcześnie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jasny gwint ludzie nie dajcie sie zwariować jak można .W tym roku pierwszy mróz a wy panikę siejecie .Co byście zrobili gdyby mróz chwycił  w listopadzie i trzymał do lutego ?Pszczoły do domu byście brali.Nasi dziadkowie w grobach się przewracają jak to słyszą.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi zwiało kilka dni temu blaszany daszek z ula z beczki .

Nie wiem ile dni wiało i padało zanim to zauważyłem ...

W każdym razie nie zaglądałem do wnętrza tylko nałożyłem daszek i przycisnąłem go dwiema cegłami .

Na wiosnę będzie wiadomo...

 

Czemu tak wcześnie ?

 

Jasny gwint ludzie nie dajcie sie zwariować jak można .W tym roku pierwszy mróz a wy panikę siejecie .Co byście zrobili gdyby mróz chwycił  w listopadzie i trzymał do lutego ?Pszczoły do domu byście brali.Nasi dziadkowie w grobach się przewracają jak to słyszą.

Dlaczego? A no dlatego, że jeszcze tydzień temu miałem 14°C  pod ulem i wszystkie pszczoły były aktywne. :angry:

A poza tym, może coś  dna szufladek mi powiedzą? ;)  W niedzielę ma być 9°C to znów szufladki zabiorę i będą miały rześko. :)

 

Mój dziadek to zimował pszczoły w stebniku. :P  Ale, wszystko się zmienia. :)

...............................................................................................................

Jan Dzierżoń - Ślązak - Ojciec współczesnego pszczelarstwa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacytuję Wam fragment z Poradnika Pszczelarskiego z roku 1967.

 

"Ule o cieńszych ścianach (poniżej 5-7 cm) lub narażone na działanie wiatrów można późną jesienią opakować papierem silosowym (lub matami i papierem), tak jednak, aby pozostawić wolny dostęp powietrza do wylotu. Ten sposób stosowany jest szeroko przy zabezpieczeniu na zimę uli cienkościennych rozpowszechnionych w USA."

 

No, ale od tamtego czasu zmieniły się nie tylko pory roku, ale również cała filozofia o pszczole miodnej.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A Leonard Weber już w 1920 r. pisał tak o zimnych ulach jednościennych i zimowaniu w nich pszczół,

ganiąc krytykantów tego rozwiązania czyli zwolenników ciepłych "grubych" uli :)

 

"Nauka idzie w każdym kierunku naprzód, więc wszelaka dziedzina przemysłu czy gospodarki nie może pozostać w tyle,

lecz stosować się musi co ogólnie panującego prądu. Starej daty pszczelarze, tamujący postęp w gospodarce pasiecznej,

albo umyślnie wprowadzający w błąd szerokie warstwy pszczelarzy, starając się możliwie jak najdłużej ukryć coraz

więcej u nas rozpowszechniające się ile szroko-niskie czyli amerykańskie, albo bezkrytycznie ganią je, wyszukując

wszelkie nieuzasadnione wady. Niżej krytyki są zdania tych, którzy utrzymują, iż ule te, jako stworzone w innych

warunkach klimatycznych, nie mogą znaleźć zastosowania u nas; więc czymże różni się klimat np.Kanady lub środkowej i

północnej Rosji i Syberii północnej od naszego - chyba tym, że jest zimniejszy, a więc przemawia to tem więcej na naszą korzyść,

bo ule te wymienionych okolicach są bardzo rozpowszechnione i okazały się dobre"

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A Leonard Weber już w 1920 r. pisał tak o zimnych ulach jednościennych i zimowaniu w nich pszczół,

ganiąc krytykantów tego rozwiązania czyli zwolenników ciepłych "grubych" uli :)

 

"Nauka idzie w każdym kierunku naprzód, więc wszelaka dziedzina przemysłu czy gospodarki nie może pozostać w tyle,

lecz stosować się musi co ogólnie panującego prądu. Starej daty pszczelarze, tamujący postęp w gospodarce pasiecznej,

albo umyślnie wprowadzający w błąd szerokie warstwy pszczelarzy, starając się możliwie jak najdłużej ukryć coraz

więcej u nas rozpowszechniające się ile szroko-niskie czyli amerykańskie, albo bezkrytycznie ganią je, wyszukując

wszelkie nieuzasadnione wady. Niżej krytyki są zdania tych, którzy utrzymują, iż ule te, jako stworzone w innych

warunkach klimatycznych, nie mogą znaleźć zastosowania u nas; więc czymże różni się klimat np.Kanady lub środkowej i

północnej Rosji i Syberii północnej od naszego - chyba tym, że jest zimniejszy, a więc przemawia to tem więcej na naszą korzyść,

bo ule te wymienionych okolicach są bardzo rozpowszechnione i okazały się dobre"

 Różnica jest zasadnicza - w ilości śniegu, a niekiedy i jego braku jak dzisiaj. :o

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Leonard Weber a to ciekawe. Dzierżoniem to On nie był, ale najciekawsze jego prace były(podobnie jak Dzierżonia), związane z Opolszczyzną a nawet z moim miastem.

...............................................................................................................
Jan Dzierżoń - Ślązak - Ojciec współczesnego pszczelarstwa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Johann'a Dzierżonia /jak zwykł się podpisywać/ nie czytam, bo nie znam niemieckiego ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jasny gwint ludzie nie dajcie sie zwariować jak można .W tym roku pierwszy mróz a wy panikę siejecie .Co byście zrobili gdyby mróz chwycił  w listopadzie i trzymał do lutego ?Pszczoły do domu byście brali.Nasi dziadkowie w grobach się przewracają jak to słyszą.

Szum taki bo ostatnia zima odzwyczaiła nas od mrozów :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaraz pewnie doczekamy się sloganu że pszczoły nie boją się zimna. dziadek.gif

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.