Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Kamhkillo

Zalane gniazdo co radzicie???

Recommended Posts

Witajcie. Otóż mam trzy rodzinki na zwykłych ramkach w ulach wielkopolskich i w sobotę podłożyłem im korpusy pod gniazdo plus klika ramek w samo gniazdo. I rzecz polega na tym, że to ramki z czystą węzą ponieważ nie posiadam suszu gdyż to jest mój pierwszy rok pszczelarzenia a dziewczyny naniosły nakropu, że aż się całe ramki świecą. Obawiam się że matule nie będą miały gdzie czerwić i pojawi się rójka. Pszczoły ładnie obsiadają ok 9 ramek na czarno w korpusach gniazdowych. Co radzicie abym uczynił?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak w sobotę dodałeś cały korpus węzy pod spód i kilka ramek węzy do gniazda , to nie ma sprawy braku miejsca do czerwienia  w ulu ? :) Pszczoły aby odbudować taki korpus węzy potrzebują kilka dni do tygodnia w zależności od siły rodziny i pożytku . Ale trzeba mieć rękę na pulsie i obserwować rodzinę i myśleć pomału o nadstawce  :Dżeby ten nakrop był przeniesiony do nadstwaki 

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie sprawa wyglądała podobnie - w gnieździe nie było miejsca ale nie tylko z powodu zalania ramek pokarmem lecz przede wszystkim czerwiem. W poniedziałek pod gniazdo dałem korpus z węzą, na ten dostawiony korpus przełożyłem matkę, a korpusy rozdzieliłem kratą odgrodową. Za jakiś czas zerknę co się tam dzieje. Jeśli wszystko będzie po mojej myśli to będę miał piękne ramki w gnieździe i trochę ramek do przetopienia z byłego gniazda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O pożytki póki co się nie martwię. W pobliżu pasieki mam łąki z mniszkiem a za nią pole z rzepakiem i na deser jakieś klony zaczęły kwitnąć. A gdybym chciał nadstawkę im dać to nie wyziębi się za bardzo gniazdo??? Czy wkładkę w dennice im zamknac??? Tylko znowu gorąco jest, ot i ciągle jakieś watpliwosci i dylematy poczatkujacego pszczelarza.

Edited by Kamhkillo

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie w tej chwili są dwa korpusy wielkopolskie i jeden 1/2. Nie boję się o wyziębienie gniazd bo pszczoły dużo i ciepło jest. A co do węzy pod gniazdem to dzisiaj zerknąłem i w 60% pasieki pięknie odbudowują i matka zaczerwia a w 40% (nieco słabsze rodziny) dopiero się do tego przymierzają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No niestety :D  doświadczenia nie można przekazać przez internet :D  to jest sprawa doświadczenia i oceny wizualnej siły rodziny i tego nie można nijak zmierzyć , pomocą może być własna ocena czy wszystkie ramki są obsiadane gęsto przez pszczoły ??? jeżeli nie ??? to trzeba się wstrzymać z dokładaniem nadstawki , ale to też zależy od pogody i nie możemy Ci dać konkretnej porady :)

Mam nadzieją :)  że wkrótce opanujesz ocenę wizualną i będziesz podejmował właściwe decyzje

Pozdrawiam

Tadek

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temat:

"Zalane gniazdo, co radzicie ???."

Odpowiedź.:

Poczekać, aż pszczoły będą się wylewać z ula. :D

Na zydelku. !!!! ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i w niedzielę poszedłem wymienić słoiki z wodą u moich dziewczyn, uchylam daszek a tu powałka przyklejona woskiem do ramek i dolny korpus odbudowany w 70 procentach a więc dostawiłem po nadstawce w dwóch ulach natomiast w trzecim coś słabo odbudowały dolny korpus. Gdzieś tu na forum pamiętam jak przeczytałem żeby się na zapas nie martwić i teraz w to wierzę i podpisuje się obydwiema rękami.

Edited by Kamhkillo
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i w niedzielę poszedłem wymienić słoiki z wodą u moich dziewczyn, uchylam daszek a tu powałka przyklejona woskiem do ramek i dolny korpus odbudowany w 70 procentach a więc dostawiłem po nadstawce w dwóch ulach natomiast w trzecim coś słabo odbudowały dolny korpus. Gdzieś tu na forum pamiętam jak przeczytałem żeby się na zapas nie martwić i teraz w to wierzę i podpisuje się obydwiema rękami.

Witam. Tak nie ma co sie martwic na zapas, tylko trzeba dzialac na zapas!   Nie wiem skad te ciagle obawy o wyziebienie gniazda?  Chyba to od starych pszczelazy z lat 50-siatych.  Po co jakies dzubanie po jednej ramce. W USA jak juz na dole 7-8 ramek zabudowane to, na gore idzie caly korpus. W wiekszosci Polski to juz pelne lato!.  W pewnych rejonach za 4-6 tygodni bedzie juz po sezonie. A tu ciagle zapytania czy juz czas na nadstawki?  Jak nie teraz to kiedy? Panowie Akacja kwitnie i Lipa juz tuz tuz. Przespicie sezon!. U mnie od wczoraj pojawil sie mniszek a dzis zakwitnie czeresnia. 5 dni temu dolozylem nadstawke bo dwa korpusy pelne pszczoly. Moj blad nie dalem kraty odgrodowej. Raz cala nadstawka zalana(skad to wziely?) a co nie zalane to zaczerwione.  Dlatego moja nauczka, trzeba dzialac na wyrost!.  Powodzenia

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam a ja mam problem gdzieś ponad tydzień temu dołożyłem drugi korpus miodnie(ul wielkopolski 10 ramk.)i włożyłem tam kilka ramek z rodni ,dałem również ramki z suszem i mam ten problem że jak paczałem wczoraj to w rodni jest zalane całe gniazdo nawet miejscami zaczynają sklepić ten miód a czrerw jest tylko w tych ramkach z węzą co odbudowały nawet w ramce pracy było troche miodu zasklepionego . Wydaje mi się że ogółem czerwiu we wszystkich stadiach jest mniej niż przed 2-oma tygodniami. A w miodni jest troche nakropu ale bez szału.

Więc zrobiłem tak że z rodni w tych ramkach co było nawięcej miodu dałem do miodni  a w rodnie dałem jeszcze po 2 ramki węzy 

Czy prócz tego mogę coś jeszcze zrobić żeby zaczeły nosić więcej miodu do miodni a nie do rodni????

Czy może korpusy zamienić bo teraz rodnia jest na dole a miodnia na górze,dać je na odwrót???

Ten problem mam we wszystkich 3 ulach 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja na wszelki wypadek szykował bym drabinę. U mnie wszelkie problemy są powiązane m.inn. z zalaniem gniazda i brakiem miejsca do czerwienia, ale cóż zrobić jak mi się zapasowe korpusy skończyły :-)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj jak zmieniałem wodę zdziwiły mnie dziewczyny, w jednym ulu nadstawka co dałem w niedzielę odbudowały już 6 ramek z czego dwie zalane nakropem, tosz to szok w w ogóle się nie spodziewałem. Postanowiłem więc zajrzeć do gniazda, a w gnieździe jeszcze dwie ramki węzy zostały do odbudowy w górnym korpusie, natomiast w dolnym korpusie ładnie zapchane pyłkiem zaczerwione i mnóstwo nakropu, tylko martwi mnie spora ilość trutni i czerwiu trutowego czy aby nie oznaki nastroju rojowego???? W kolejnym ulu budują ale już wolniej nadstawka ledwo co ruszona, dolny korpus 8 odbudowanych z węzy i coś tam się dzieje na nich głównie nakropu i pyłku. Ale martwi mnie trzeci ul dziś już czasu zbrakło na przegląd ale po uchyleniu powałki że po dodaniu dolnego korpusu strasznie zwolnił rozwój jak siedziały na ośmiu ramkach tak siedzą, tak się zastanawiam czy nie przełożyć że dwie trzy ramki z czerwiem z tego ( jak z małżonką nazywamy) szalonego ula, jak myślicie będzie dobry pomysł??? Jakoś może trochę pszczoły przybędzie. Nie wiem co myśleć na temat tego ula , matula jest z ubiegłego roku, może coś poknociłem w między czasie, nie wiem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj jak zmieniałem wodę zdziwiły mnie dziewczyny, w jednym ulu nadstawka co dałem w niedzielę odbudowały już 6 ramek z czego dwie zalane nakropem, tosz to szok w w ogóle się nie spodziewałem. Postanowiłem więc zajrzeć do gniazda, a w gnieździe jeszcze dwie ramki węzy zostały do odbudowy w górnym korpusie, natomiast w dolnym korpusie ładnie zapchane pyłkiem zaczerwione i mnóstwo nakropu, tylko martwi mnie spora ilość trutni i czerwiu trutowego czy aby nie oznaki nastroju rojowego???? W kolejnym ulu budują ale już wolniej nadstawka ledwo co ruszona, dolny korpus 8 odbudowanych z węzy i coś tam się dzieje na nich głównie nakropu i pyłku. Ale martwi mnie trzeci ul dziś już czasu zbrakło na przegląd ale po uchyleniu powałki że po dodaniu dolnego korpusu strasznie zwolnił rozwój jak siedziały na ośmiu ramkach tak siedzą, tak się zastanawiam czy nie przełożyć że dwie trzy ramki z czerwiem z tego ( jak z małżonką nazywamy) szalonego ula, jak myślicie będzie dobry pomysł??? Jakoś może trochę pszczoły przybędzie. Nie wiem co myśleć na temat tego ula , matula jest z ubiegłego roku, może coś poknociłem w między czasie, nie wiem

Jak najszybciej wymień matkę :) Jeżeli o tej porze roku około 10 maja , jest stagnacja w ulu to znaczy że albo mają już nastrój rojowy i nie " myślą " o pracy ,  albo matka niedomaga i jest do wymiany . Podobno są matki już  do sprzedaży , ewentualnie możesz sobie sam wychować matkę ? :)  Ale na początek radził bym jakąś z zakupu  , dla poprawienia genów w pasiece :D Żadne zasilanie nie da efektu a przedłuży Twój okres frustracji z tą rodzinką . Oczywiście możesz zasilić tą rodzinkę ramkami z innych uli ale łącznie z wymianą matki :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Ja na wszelki wypadek szykował bym drabinę

I zydelek. :D

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ludzie !!! - nie panikujcie i nie przejmujcie się tym zalewaniem ramek gniazdowych.
Taka jest natura pszczela, że dla szybszego odparowania pszczoły najpierw składają nektar

do wolnych komórek między czerw i Wam się wydaje, że zalewają gniazdo.

Przeważnie po nocy, lub po kilkunastu godzinach bez przybytku

miód jest już poukładany wyżej i matka ma miejsce do czerwienia.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

cóż zrobić jak mi się zapasowe korpusy skończyły :-)

Dorobić ;)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

, ale cóż zrobić jak mi się zapasowe korpusy skończyły :-)

Sprzedawać odkłady :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ludzie !!! - nie panikujcie i nie przejmujcie się tym zalewaniem ramek gniazdowych.

Taka jest natura pszczela, że dla szybszego odparowania pszczoły najpierw składają nektar

do wolnych komórek między czerw i Wam się wydaje, że zalewają gniazdo.

Przeważnie po nocy, lub po kilkunastu godzinach bez przybytku

miód jest już poukładany wyżej i matka ma miejsce do czerwienia.

Dlatego gniazdo powinno mieć odpowiednią wielkość aby było w nim miejsce na czerw pierzgę i czasowe przechowywanie nakropu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Dorobić ;)

 

Takie na 500 + , ale nie same korpusy ! ;):P

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego gniazdo powinno mieć odpowiednią wielkość aby było w nim miejsce na czerw pierzgę i czasowe przechowywanie nakropu.

Dlatego każdy pszczelarz powinien umieć obliczyć, ile ramek, ba komórek na czerw i zapasy rodzina pszczela

powinna mieć, by matka nawet w szczytowym okresie mogła czerwić przy umiarkowanym pożytku na okrągło po 21 dniach.

Ja np. wiem, że w moim typie ula  8 ramek gniazdowych plus ramka pracy i nadstawki,

wystarczy nawet najplenniejszej (Polbartowej) matce do czerwienia na okrągło.

No chyba, że wziątek taki ,że załadują w kilka dnia na ful nadstawki,

ale przy mojej ciekawości i chytrości na miód to się raczej rzadko zdarza. :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie zakładam nowego wątku bo moje pytanie dotyczy założonego tematu. Otóż po wczorajszym przeglądzie zobaczyłem sporą ilość miodu w gnieździe już zasklepionego, nad czerwiem w ramkach gniazdowych i skrajne ramki zapchane miodem nawet ramkę pracy zalały, pszczółki mają jeszcze nadstawki bo po miodobraniu dostały do osuszenia a nie zdążyłem odebrać (pogoda) ale niewiele noszą do nadstawek natomiast do gniazd pchają, nawet matki zeszły do dolnych korpusów bo na górnych nie ma miejsca. Ul wielkopolski ułożony na dwóch korpusach gniazdowych i jedna nadstawka 1/2. I teraz się zastanawiam jak im ten miód zabrać bo do zimy raczej nie powinien tam zostać, chyba że same jeszcze zdążą to wszamać bo pszczoły to jest multum, rzekłbym że się wylewają z ula.

Edited by Kamhkillo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwsze wężykiem  :D  - "chytry pszczelarz nigdy nie będzie dobrym pszczelarzem"  - tak mawiał mój nieżyjący już nauczyciel pszczelarstwa !!!!!!!!!

A niby dlaczego masz im z gniazda wszystko zabrać ?????? :rolleyes:  a co z czerwiem ?????? A pamiętasz o żelaznym zapasie w gnieździe i co to znaczy i jaki ma wpływ na kondycję rodziny i jej rozwój późnym latem na wychów pszczoły zimowej ????????

Poza tym każdy ul ma swoją specyfikę i trzeba to opanować i nauczyć się postępować racjonalnie w swoim ulu :)  Wiadomo,  że w drugiej połowie lata pszczoły będą nosiły zapasy raczej do gniazda , a nie do nadstawki  :)  jedne linie w większym stopniu inne  w mniejszym , ale tak to już jest .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwsze wężykiem :D - "chytry pszczelarz nigdy nie będzie dobrym pszczelarzem" - tak mawiał mój nieżyjący już nauczyciel pszczelarstwa !!!!!!!!!

A niby dlaczego masz im z gniazda wszystko zabrać ?????? :rolleyes: a co z czerwiem ?????? A pamiętasz o żelaznym zapasie w gnieździe i co to znaczy i jaki ma wpływ na kondycję rodziny i jej rozwój późnym latem na wychów pszczoły zimowej ????????

Poza tym każdy ul ma swoją specyfikę i trzeba to opanować i nauczyć się postępować racjonalnie w swoim ulu :) Wiadomo, że w drugiej połowie lata pszczoły będą nosiły zapasy raczej do gniazda , a nie do nadstawki :) jedne linie w większym stopniu inne w mniejszym , ale tak to już jest .

To że chytry dwa razy więcej traci to ja wiem, tylko tutaj rozchodzi się o to że naczytałem się że miodu powinno jak najmniej zostać w ulu na zimę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miodu spadziowego powinno zostać jak najmniej bo ponoć gorzej na nim zimuja. Poza tym pszczoły "nie ulowe" bez człowieka sobie radziły i radzą dalej i nikt im inwertu czy cukru nie daje przed zimą ;) a sam miód to pszczoły zbierają dla siebie na zimę a nie dla człowieka:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miodu spadziowego powinno zostać jak najmniej bo ponoć gorzej na nim zimuja. Poza tym pszczoły "nie ulowe" bez człowieka sobie radziły i radzą dalej i nikt im inwertu czy cukru nie daje przed zimą ;) a sam miód to pszczoły zbierają dla siebie na zimę a nie dla człowieka:)

No tak mi się zdawało że miód to chyba najlepszy pokarm na zimę ale wolałem zapytać, za dużo sprzecznych teorii wyczytałem i wysłyszałem, więc wolałem zapytać niż coś sknocić, znowu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.