Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Recommended Posts

Otóż właśnie, rzepak. Mam nadzieję że wypowiedzą się tutaj doświadczeni 'wędrowcy'. Jakie odmiany rzepaku warto odwiedzać z pszczołami a jakich raczej unikać? Ile rodzin na hektar ustawić? Niby w internetach są informacje, że od 2 do 5, czy to u Was się sprawdza? I pytanie najważniejsze, czy dajecie i ile dajecie miodu dla właściciela pola?

Share this post


Link to post
Share on other sites

I pytanie najważniejsze, czy dajecie i ile dajecie miodu dla właściciela pola?

Czyś Ty oczadział ? Płacić za to że bamber na Tobie zarobi. Przywiezienie pszczół na rzepak to około 30% wzrost plonów.

Średnio jest koło 4t z ha więc rolnik ma dodatkowo 1,2t większy zbiór. Za rzepak płacili u nas w zeszłym roku po 1600zł/t.

To przywożąc pszczoły na 50ha rzepaku dajesz rolnikowi c.a. 100 000zł dodatkowego przychodu. To on powinien odpalić Ci dolę a nie Ty jemu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odmiany po wyglądzie rzepaku nie rozpoznasz , musisz spytać rolnika co posiał jaki rzepak , czy odmianę mieszańcową ( hybrydową) czy odmianę klasyczną populacyjną ? Pierwsza grupa to są odmiany wiatropylne  , które nie nektarują .  Jak nie chcesz , albo nie możesz spytać rolnika jaki posiał rzepak , to szansa że trafisz na odmianę wiatropylną jest mniejsza , ze względów ekonomicznych , bo ceny nasion odmian wiatropylnych są wyższe i trzeba co roku kupować nowy materiał siewny,  bo w następnym roku jak zastosujemy swój uzyskany materiał siewny to plony spadają o połowę ,  więc jest to mniej ekonomicze . Co do płacenia to tak jak napisał Krzyżak .

 

https://www.agrofakt.pl/odmiany-rzepaku-wybrac/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tadek, to że jest wiatropylny nie oznacza, że nie nektaruje.

Być może  :)  nie jestem rolnikiem ? A jak wiesz które  odmiany nie nektarują to napisz :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystkie nektarują.

Ostatnio czytałem gdzieś że nie wszystkie, i to by się zgadzało bo znajomy w 2017 roku pasiekę postawił przy rzepaku i się okazało że nawet słoiczka nie wziął z niego.

 

Co do dzielenia się miodem to zapytałem, w tym roku pierwszy raz będę wywoził.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio czytałem gdzieś że nie wszystkie, i to by się zgadzało bo znajomy w 2017 roku pasiekę postawił przy rzepaku i się okazało że nawet słoiczka nie wziął z niego.

 

Co do dzielenia się miodem to zapytałem, w tym roku pierwszy raz będę wywoził.

 

Rzepak podobno nektaruje przy temperaturze 28st C i przy wilgotnej glebie. Może nie było wtedy takich warunków i dlatego mógł nic nie wziąć miodu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rzepak podobno nektaruje przy temperaturze 28st C i przy wilgotnej glebie. Może nie było wtedy takich warunków i dlatego mógł nic nie wziąć miodu.

Bzdura.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Ostatnio czytałem gdzieś że nie wszystkie, i to by się zgadzało bo znajomy w 2017 roku pasiekę postawił przy rzepaku i się okazało że nawet słoiczka nie wziął z niego.

Bo obecnie rzepaki nektarują na raz i krótko . Jak się ma  pszczoły nieprzygotowane  w np. warszawiaku to można sobie polizać wieczka od słoików. Dlatego mam dadanta i nawet jak kiepski pogodowo rok to 12 l z rzepaku min.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Daro, nie jest tak źle z tymi warszawiakami, w tamtym roku u mnie pszczoły zaczynały wychodzić z ula pod koniec marca/początek kwietnia, rzepak zaczął kwitnąć w drugim tygodniu maja, było go mało bo bardzo dużo wymarzło przez zimę gdzie były mrozy a śniegu nie było. A pomimo to zebrałem średnio 14 kg z ula rzepaku razem z wielokwiatem. W tym roku obok pasieki będzie 60 ha rzepaku, jeśli nie wytruja I pogoda będzie dobra to powinny dobrze zebrać z tego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja miałem warszawiaki przez ćwierć wieku i jak się odpowiednio steruje rozwojem wiosennym to można je przygotować na rzepak . Bo cały problem że starymi warszawiakami polega na tym że to są ule o grubych podwójnych ścianach drewnianych z ociepleniem pomiędzy tymi ściankami i jeszcze jak pszczelarz na powałkę położy  grubą poduchę z sieczką słomianą to pszczoły  w takim ulu mają jak w piwnicy i nawet jak się zrobi ciepło na zewnątrz , to w takiej piwniczce upłynie kilka dni zanim pszczoły zorientują się że już się ociepliło na zewnątrz i można się oblatywać, druga sprawa to ogrzanie wnętrza takiego ula , też upłynie jakiś czas po oblocie zanim ogrzeją wnętrze takiej "piwniczki" i tu leży cały problem. Więc należy jak się zrobi ciepło przy słonecznej pogodzie otwierać takie ule , żeby promienie słoneczne ogrzewały wnętrze ula i poduchy z sieczką nagrzeją się promieniami słonecznymi i na wieczór zakładamy je do uli i wtedy trzymają one to ciepło w nocy .  Ale teraz mamy już cieplejsze wiosny niż kiedyś bywało . Ule jedno ścienne szybciej nagrzeją się od promieni słonecznych nie mówiąc już o ulach ciepłych poliuretanowych czy styrodurowych , które są o wiele lepsze na wczesne pożytki bo wiosną łatwiej je jest rodzinom pszczelim ogrzać i następuje szybszy rozwój wiosenny :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja miałem warszawiaki przez ćwierć wieku i jak się odpowiednio steruje rozwojem wiosennym to można je przygotować na rzepak . Bo cały problem że starymi warszawiakami polega na tym że to są ule o grubych podwójnych ścianach drewnianych z ociepleniem pomiędzy tymi ściankami i jeszcze jak pszczelarz na powałkę położy  grubą poduchę z sieczką słomianą to pszczoły  w takim ulu mają jak w piwnicy i nawet jak się zrobi ciepło na zewnątrz , to w takiej piwniczce upłynie kilka dni zanim pszczoły zorientują się że już się ociepliło na zewnątrz i można się oblatywać, druga sprawa to ogrzanie wnętrza takiego ula , też upłynie jakiś czas po oblocie zanim ogrzeją wnętrze takiej "piwniczki" i tu leży cały problem. Więc należy jak się zrobi ciepło przy słonecznej pogodzie otwierać takie ule , żeby promienie słoneczne ogrzewały wnętrze ula i poduchy z sieczką nagrzeją się promieniami słonecznymi i na wieczór zakładamy je do uli i wtedy trzymają one to ciepło w nocy .  Ale teraz mamy już cieplejsze wiosny niż kiedyś bywało . Ule jedno ścienne szybciej nagrzeją się od promieni słonecznych nie mówiąc już o ulach ciepłych poliuretanowych czy styrodurowych , które są o wiele lepsze na wczesne pożytki bo wiosną łatwiej je jest rodzinom pszczelim ogrzać i następuje szybszy rozwój wiosenny :)

 

Powiem Ci Tadek, że jest to ciekawa a zarazem słuszna teoria, i odzwierciedlenie jej mam właśnie u siebie w pasiece

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warszawiaki porozdawałem . W rozwoju 14 dni w plecy od dadanta . Co będzie jak oblot był 1 kwietnia a rzepak zakwitnie normalnie 01. 05 ?

Nie ważę miodu a leje w słoiki i to moja miarka .

Share this post


Link to post
Share on other sites

O lot już był ale nie wiem w jakim stopniu efektywny, w każdym bądź razie w 16 marca ma być u nas 14 stopni więc napewno wyjdą, a sam ro, woj i tak jest chyba bardziej uzależniony od długości dnia niż temperatury na zewnątrz?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Daro, nie jest tak źle z tymi warszawiakami, w tamtym roku u mnie pszczoły zaczynały wychodzić z ula pod koniec marca/początek kwietnia, rzepak zaczął kwitnąć w drugim tygodniu maja, było go mało bo bardzo dużo wymarzło przez zimę gdzie były mrozy a śniegu nie było. A pomimo to zebrałem średnio 14 kg z ula rzepaku razem z wielokwiatem. W tym roku obok pasieki będzie 60 ha rzepaku, jeśli nie wytruja I pogoda będzie dobra to powinny dobrze zebrać z tego.

Oczywiście że nie jest tak źle  :D przecież w swoich ulach masz taką samą ramkę jak w dadancie tylko odwruconą,a poza tym stare powiedzenie pszczelarzy mówi że to nie ul nosi miód.Za każdym typem ula musi stać fachowiec to wtedy będzie dobrze.

Edited by gkruk

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

przecież w swoich ulach masz taką samą ramkę jak w dadancie tylko odwruconą,a poza tym stare powiedzenie pszczelarzy mówi że to nie ul nosi miód.Za każdym typem ula musi stać fachowiec to wtedy będzie dobrze.

I o te tylko chodzi bo chłop na nogach i przewrócony , niby ten sam ale co ten drugi może ?  O drugie też , ul miodu nie nosi ale pszczelarz musi go odebrać . Jak ma się 10 bez znaczenia jakim wysiłkiem no przy większej ilości ma to ogromne znaczenie. Jak ma się nadstawkę  na sucho ważącą 10 kg  i drugą 3 kg to przy 10 ulach różnica 70 kg no przy 100 robi się 700 kg . Jest różnica ? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

100 x 7 kg różnicy w wadze  nadstawek.

 

Jak ma się nadstawkę  na sucho ważącą 10 kg  i drugą 3 kg to przy 10 ulach różnica 70 kg no przy 100 robi się 700 kg

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to w końcu udało się zabrać rolnikowi trochę czasu na rozmowę i w między czasie przejażdżka na jego pole, miejscówka ładna bo nad lasem obok pola jest kawałek nieużytków zarośniętych drzewkami, jedyny właściciel rzepaku w promieniu 5 kilometrów co prawda w kilku działkach ale jeden rolnik uprawia, rzepak populacyjny bo hybryd się gościu wystrzega bo mały plon miał na hybrydach, jak musi to dopiero pryska ale po 18 najwcześniej bo zna rolę zapylaczy w uprawie rzepaku. Póki co to wszystko idzie na dobrej drodze oby tylko pogoda dopisała. Aha i mam do dyspozycji 7 hektarów rzepaku tylko dla moich dziewczyn. I daleko nie mam bo ok 10 km a w linii prostej od obecnego miejsca stacjonowania pasieki 6 km. Tylko się obawiam żeby nikt mi nie zapierniczył uli, chociaż miejscówka jest dość mocno oddalona od dróg głównych. Za tydzień góra za dwa, desant na rzepak.

Edited by Kamhkillo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko za wcześnie nie wywieź pszczół na pole z rzepakiem , chodzi o to żeby stanowisko cały czas  dostarczało różnorodnego pożytku pyłkowego i nektarowego i dopóki pierwsze kwiaty na rzepaku się nie pokażą  to może tam być pustynia dla pszczół na takim polu z monokulturą :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja swoje dwa no może trzy ule wywiozę we wtorkowy wieczór. Co prawda rzepak zaczyna już kwitnąć pełną gębą ale te kilka dni chyba nie zaważy jakoś specjalnie? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.