Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
ikop74

Wentylacja w ulach jednościennych

Recommended Posts

5 minut temu, michal79 napisał:

A co @piotrpodhale powiesz o jakiejś izolacji tego daszka, jeśli już jest bez "poprawek w postaci pajączków" ?

Właśnie doradzam jednemu producentowi Dadantów, co przerobić na polskie warunki. 

A jego ule są takie: dennica osiatkowana, jednościenne, cienka powałka, na to daszek z czystej blachy.

 

Zasugerowałem dodanie izolacji między powałkę a blachę. 

Tak izolacja jest super,w lecie czasem topi się asfalt od nagrzewania więc na pewno ułatwia pszczołom życie taka izolacja.Już dawno,dawno w książkach pisano o pobielaniu daszków uli stojących w pełnym słońcu.PK

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, piotrpodhale napisał:

Już dawno,dawno w książkach pisano o pobielaniu daszków uli stojących w pełnym słońcu.PK

Jak Bozia chce to "postawi " zachwyconego pszczelarza przy nowo zakupionym ulu w południe, jak pszczoły się rozbijają o niego oślepione słońcem odbitym.Wtedy taki pszczelarz  zap ..yla do sklepu i maluje od razu daszki na biało  .Mnie Bozia lubi ;) .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupiłam dziś trzeci ul, niskobudżetowy... nie będę komentować różnić w jakości wykonania, bo też różnica ok 160 zł robi różnicę. W dodatku ten kupiłam 25 km od miejsca gdzie pracuję, więc jeszcze oszczędziłam na kosztach przesyłki. Chcę napisać o różnicy w konstrukcji dennicy w kontekście wentylacji właśnie. Wszystkie moje ule mają osiatkowaną dennice i wkładkę, ale w tych wcześniejszych ta wkładka to zwykła płyta, po włożeniu jej do ula między siatką, a płytą jest może z 2 cm luzu. Zastanawiałam się czy wiosną, kiedy wg książek powinno się ocieplić i zamknąć dennicę, nie będzie to wadą i czy zimno nie będzie tędy "fujać" do ula. Z kolei w nowym ulu wkładka jest oprawiona w listewki, co powoduje, że dosyć ściśle zamyka przestrzeń między siatką. Tu racze fujać nie będzie, ale.... z kolei cyrkulacja powietrza będzie praktycznie tylko przez wylotek, który wiosną powinien być otwarty minimalnie... czy tyle powietrze wystarczy? Dodam jeszcze, że w nowym ulu daszek jest ocieplony z nacięciami wentylacyjnymi, ale nie ma powałki. Mogę ją sobie oczywiście dorobić, czy dokupić, ale kupiłam wcześniej folię powałkową (dosyć sztywną) więc taką wersję chcę używać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, ikop74 napisał:

Kupiłam dziś trzeci ul, niskobudżetowy... nie będę komentować różnić w jakości wykonania, bo też różnica ok 160 zł robi różnicę. W dodatku ten kupiłam 25 km od miejsca gdzie pracuję, więc jeszcze oszczędziłam na kosztach przesyłki. Chcę napisać o różnicy w konstrukcji dennicy w kontekście wentylacji właśnie. Wszystkie moje ule mają osiatkowaną dennice i wkładkę, ale w tych wcześniejszych ta wkładka to zwykła płyta, po włożeniu jej do ula między siatką, a płytą jest może z 2 cm luzu. Zastanawiałam się czy wiosną, kiedy wg książek powinno się ocieplić i zamknąć dennicę, nie będzie to wadą i czy zimno nie będzie tędy "fujać" do ula. Z kolei w nowym ulu wkładka jest oprawiona w listewki, co powoduje, że dosyć ściśle zamyka przestrzeń między siatką. Tu racze fujać nie będzie, ale.... z kolei cyrkulacja powietrza będzie praktycznie tylko przez wylotek, który wiosną powinien być otwarty minimalnie... czy tyle powietrze wystarczy? Dodam jeszcze, że w nowym ulu daszek jest ocieplony z nacięciami wentylacyjnymi, ale nie ma powałki. Mogę ją sobie oczywiście dorobić, czy dokupić, ale kupiłam wcześniej folię powałkową (dosyć sztywną) więc taką wersję chcę używać.

Też mam taką przerwę między siatką a wkładką,można w to miejsce dociąć cienki styropian i wsunąć razem z wkładką.PK

Share this post


Link to post
Share on other sites

A była gdzieś definicja, że 4 lata to taka magiczna granica?

 

Znalazłem pszczoły, które bez człowieka przezimowały w drzewie i na drugi rok wydały potomstwo - rójkę. Drzewo-macierzak po tej rójce lata jak moje najsilniejsze rodziny, nosi pyłek i trutnie stamtąd wylatują. 

 

Bardzo mnie to cieszy, bo daje nadzieję, że pszczoły po 40 latach tej tragedii może już nie są skazane na życie tylko i wyłącznie w tych rozsadnikach zgnilca i warrozy, czyli ulach pudełkowych*. 

 

*[K. Pohorecka, "Pszczelarstwo" 7/2011];

[R. Manning "Surveillance of swarms and feral honey bees (Apis mellifera) for the presence of American foulbrood (Paenibacillus larvae)" 2006];

[T. Schiffer „Natural Bee Husbandary” nr 12]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powinno jeszcze być "pleśni". 

W ulach pudełkowych, rozsadnikach zgnilca (45% uli podczas badań przesiewowych pani Pohoreckiej miało spory zgnilca, a metoda taka sobie, badanie miodu, nie wykrywa kilku %), warrozy i pleśni. Właśnie tak. 

To ostatnie, bo wentylacji większość w kwadracie nie umie ustawić, żeby grzyba w rogach nie było. Zwłaszcza w ulach jednościennych.

I tym sposobem wracamy do wątku. 

Edited by michal79

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.