Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Słaba rodzina, jak uratować na wiosnę?


Recommended Posts

Jedna z rodzin jest bardzo słaba, jest matka, dziś widziałem jajka. Pszczół jest bardzo mało- źle się uwiązały i znaczna część skrzepła po dojściu do sufitu, nie przeszły w bok, ul wz. Zostało może szklanka pszczół. Ograniczyłem wylotek, czasami zupełnie go zamykam by ich nie rabowały. Pokarmu jest dużo. Zależy mi na tej rodzinie, jak ją uratować? 
1. zostawić dadzą radę- wątpię, szklanka pszczół

2. przełożyć z innej silnej rodziny /  rodzin pszczołę, jaką pszczołę z czerwień czy samą lotną

3. inne zabiegi?

teoretycznie żadna strata bo to jedna z 10-ciu moich rodzin, ale to cenna matka z cichej wymiany, krainka z rodziny od której zaczynałem 1 odkładem, wiec sentyment pozostał

Proszę o radę co robić?

Link to comment
Share on other sites

Ok. Szanuję Twoją opinię. Nie przeczę słuszności Twojej rady. Jeśli ją połączę nic nie zyskuję, a tracę „rodzinę”, z wydaje mi się dobrą matką - czerwi, w ubiegłym roku 40 kg miodu itp. Lepiej już nic nie robić i obserwować. Rodzina mocno ocieplona, dennica oczywiście zamknięta. Nie wygląda na schorowaną, przemęczona jesienią, jeśli nic nie zrobię raczej nie przeżyje.

Link to comment
Share on other sites

to jak przeżyje to potem zasilisz czerwiem krytym z innych rodzin i szybko rodzinę wzmocnisz ,tylko możesz w ten sposób zwiększyć ilość warozy 

Link to comment
Share on other sites

2 hours ago, mirek. said:

jak przeżyje to potem zasilisz czerwiem krytym z innych rodzin

Tak zrobię jeśli przeżyje. Dzisiejszej nocy był przymrozek u mnie -3 st.C, od jutra coraz cieplej w nocy - marne szanse ale są. Myślałem że już po matce, a tu proszę jajka były, co świadczy że walczą. 

Link to comment
Share on other sites

 Przy takiej ilości pszczół matka czerwi to moim zdaniem zły prognostyk , matka chce uratować rodzinę ale to ponad jej siły i siły całej   " rodziny " .  Zwłaszcza przy takich chłodnych  nockach jak teraz mamy .

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, Marco napisał(a):

Pszczół jest bardzo mało-

To enigmatyczne . Mierzy się ramkami  czerw na dcm . Nie żałuj . Przyroda cały czas dopasowując się do świata . To jak się wiążą to genetyka . A zrobisz jak zechcesz . Zawsze później problemy , jeśli oczywiście złe uwiązanie to nie wina pszczelarza ( zły odstęp )

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, Marco napisał(a):

Jeśli ją połączę nic nie zyskuję, a tracę „rodzinę”,

Źle myślisz. 

Zyskujesz silniejszą rodzinę, a tracisz zdechlaka.

 

6 godzin temu, Marco napisał(a):

z wydaje mi się dobrą matką - czerwi, w ubiegłym roku 40 kg miodu itp.

Ubiegły rok to fenomen, u mnie średnia z ula to 47 kg. 

 

Obejrzyj sobie prawo rozwoju rodziny pszczelej pod kątem ilości czerwiu w danym okresie czasu. Jeśli teraz masz dosłownie szklankę pszczół to zapomnij. Do kwietnia może nie być w ogóle, a jak połączysz z inną rodziną to wspomogą w rozwoju ją i da to efekt na miód.

Pamiętaj, że dwie rodziny po 20 tys pszczół nie przyniosą tyle miodu razem wzięte co jedna rodzina 40 tys pszczół... to tak tylko w odniesieniu do ratowania zdechlaków, które tylko dojdą do siły w sierpniu.

Przerabiałem to z sentymentów.

Odkąd zmieniłem podejście to i efekty znacznie lepsze. 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

28 minut temu, hurriway napisał(a):

Jak chcesz na siłę ją ratować to zainteresuj się Siudalskim i zrób grzałkę

Można też inaczej.

Użyć silnej rodziny jako grzejnika.

 

Dać powałkę na nią, uchylić jeden pajączek i postawić na nią tego słabiaka.
To ramka wz więc wymagane kombinacje, no i jakis wylot tez potrzebny.
Jest też wariant ze zamiast powałki daje się kratę, ale jest ryzyko ze pszczoly opuszcza matke jak jest cienko.

Ja takiego manewru nigdy nie probowalem, opisuje co teoretycznie mozliwe.

Link to comment
Share on other sites

Wez po ramce pszczol z dwoch rodzin i dodaj do tego słabego. Postaw ten korpus na silną rodzinę na powalke. W powalce powinien byc pajaczek. Mozesz dolozyc jeszcze jedna siatke na pajaczek tak aby pszczoly nie mialy kontaktu. Tak aby tylko korzystaly z ciepla mocnej rodziny. Trzeba wywiercic wylotek w korpusie (bo brak dennicy). Wylotek oczywiscie o 180 stopni (do tylu). Tak mala liczba pszczol nie dotrwa do wiosny. Powodzenia

Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Beeman napisał(a):

Wez po ramce pszczol z dwoch rodzin i dodaj do tego słabego

W Polsce takim zabiegiem można przyczynić się do słabego rozwoju tych rodzin z których się pobierze 

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za Wasze trafne rady. Nic nie zrobiłem - był bardzo silny wiatr u mnie i zimno. Zaczekam do przyszłego weekendu, ma być cieplej. 

Link to comment
Share on other sites

Nie ma co żałować matki. To że dala dużo miodu nie znaczy że teraz też tak będzie. Moja rada to zlikwidować matkę. Pozostałe pszczoly rozsypać niech się rozlecą po pasiece skoro jest ich tylko szklanka. W sezonie zrobisz sobie nowy odklad i tyle

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, Krzychu napisał(a):

W Polsce takim zabiegiem można przyczynić się do słabego rozwoju tych rodzin z których się pobierze 

No widzisz w zyciu jest juz tak ze nie da sie "zjesc ciastko i miec ciastko".  

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Beeman napisał(a):

No widzisz w zyciu jest juz tak ze nie da sie "zjesc ciastko i miec ciastko".  

Chyba ze masz dwa ciastka

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

20 godzin temu, hurriway napisał(a):

Chyba ze masz dwa ciastka

A jeszcze lepiej całe pudełko ciastek, czyli sporo rodzin w pasiece. I te dwie ramki pszczol nic nie zmieni a pszczelarz bedzie miec satysfakcje ze urtowal ta matke ze slabej rodziny. To, czy ma to sens ekonomiczny/strategiczny, jest sprawą drugorzędną.

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

1 hour ago, Beeman said:

To, czy ma to sens ekonomiczny/strategiczny, jest sprawą drugorzędną.

Czasami robimy w pasiece czynności, które przeczą ekonomicznemu rozsądkowi. Owszem niektóre z nich są dalekie od racjonalności. Mam pasiekę 10 pniową, można powiedzieć hobbystyczną, wszystkie pozostałe żyją, więc stać mnie na te 2 ramki z innych rodzin 😀. Wszystkiego miodu z poprzedniego roku i tak nie sprzedam, a miałem 7 rodzin produkcyjnych. 😭

Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, Marco napisał(a):

które przeczą ekonomicznemu rozsądkowi.

A to co Ci radzimy to nie ekonomia a zdrowy rozsądek . Osłabisz rodziny bo na wiosnę 2 ramki to nie pryszcz i marne szanse że coś Ci  tego wyjdzie . Jak nie sprzedałeś miodu to po co płacz nad 1 rodziną ? Matka ma felerne geny i tyle . Po co mieć je w pasiece? A zrobisz jak zechcesz .

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

30 minut temu, daro napisał(a):

Matka ma felerne geny i tyle

Pszczoly lubia nas zaskoczyc. Pamietam kiedys wycofalem matke z rodziny bo cos im nie szlo . Matka ladnie jeszcze wygladala a serce mam miekkie wiec dalem do innej rodziny(malej i tez kulejacej)  Mialem ta rodzine jeszcze dwa lata.

Edited by Beeman
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Beeman napisał(a):

Pszczoly lubia nas zaskoczyc.

Dla tego ciekawie . Kolega kiedyś przywiózł mi wycofaną matkę bo słabo czerwi i do d. U mnie była rekordzistką .

Link to comment
Share on other sites

  • 5 weeks later...

Miałem dzisiaj podobny scenariusz. 

W jednej rodzinie pół uliczki pszczół, matka, pół dłoni czerwiu, już zasklepianego. 

Z różnych względów podjąłem decyzję o ratowaniu. 

 

Zrobiłem to tak:
1. Z rodziny ratowanej wyjąłem skrajną (pustą) ramkę i przesuwając inne ramki zrobiłem miejsce obok tej, na której był czerw i resztka rodziny. 

2. Tę ramkę i uliczkę, na której były pszczoły, zasłoniłem częściowo gazetą.

3. Z rodziny ratującej wyjąłem ramkę z czerwiem na wygryzieniu i pszczołą obsiadającą, upewniając się, że nie zabieram matki.

4. Ramka "ratująca" dostała parę dymków z podkurzacza, po czym została odstawiona na kilka minut na ziemię, oparta o drzewo.

5. W tym czasie resztka rodziny ratowanej również dostała dymu do zajmowanego korpusu.

6. Dla pewności ramka "ratująca" dostała jeszcze trochę dymu z podkurzacza i zostały wstawione do ula tak, aby częściowo odzielała je gazeta (aby była w uliczce, między plastrem "ratującym" a "zajmowanym" przez ratowaną rodzinę.

7. Ul został zamknięty, a wylotek zatkany trawą. Trawa zostanie wyjęta wieczorem...

 

Rezultaty za ok. 10 dni.

Edited by michal79
Link to comment
Share on other sites

Życzę powodzenia 🙂 .

Rozumiem że jest to eksperyment więc nie będę recenzował tej decyzji  pewnie kaprys  badacza pszczół . 😁 Pewnie więcej by coś  Ci napisał  Tomek (Tikcop ) który tak właśnie  chwalił się  się że rozmnaża u siebie rodziny  tworząc odkłady z jednej ramki wyjętej z ula na wiosnę  z pszczołami  i czerwiem .

Ja nigdy tak nie robiłem i nie mam doświadczenia z takimi zdechlakami na wiosnę. 

Ale ciekawy jestem ,  kiedy Ci dojdą do  przeciętnej siły  , u Tomka zdaje się dochodziły na  któregoś sierpnia  , pokazywał coś w swoich filmikach na YT ale już nie pamiętam  szczegółów .

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.