Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
ikop74

Brak matki w ulu jesienią

Recommended Posts

Myślałam, że już mam sezon na niespodzianki zakończony, ale jednak nie. Tyle, że chyba sama sobie na te kłopoty zapracowałam... Proszę Was o rady i sugestie.

 

W macierzaku zobaczyłam dziś mateczniki i trudno jest mi ocenić jakie. Jest ich kilka na 2 plastrach. Prawie wszystkie na samym dole ramek, tuż nad beleczką, ale jeden czy dwa też na środku plastra. Wybaczcie ten brak precyzji, ale w stresie byłam i nie policzyłam ile ich było. Jeden mały zasklepiony, reszta dużych z larwami zalanymi mleczkiem. Wydaje mi się, że to raczej ratunkowe, to, że są na dole plastra, a nie w środku może wynikać z tego, że matka już słabo czerwiła, bo gniazdo powoli zalewały. Co byście obstawiali bardziej na podstawie tego opisu, ratunkowe czy wymianę? Pszczoły były tez bardzo pobudzone, latały i brzęczały wokół ula z 4x bardziej niż te z pozostałych uli. W ulu była młoda matka tegoroczna, ratunkowa. Czerwiła całkiem ładnie, ja nie miałam do nie zastrzeżeń.

 

I teraz pytanie co robić. Oczywiście kupić gdzieś matkę un i podać zrywając mateczniki to wiem (zakładając, że to ratunkowe). Ale do głowy przyszła mi jeszcze jedna opcja, połączenie rodzin. Bo jeden z odkładów mam trochę słaby, ten ze starą matką. Jeszcze 23.08 był silniejszy niż ten drugi odkład, przy zacieśnianiu zostawiłam im o jedną ramkę więcej. A teraz w tamtym jest wizualnie z 2 x więcej pszczoły niż w tym. Nie wiem do końca co jest przyczyną, może rabunek do którego niestety chyba doprowadziłam przy okazji wkładania do uli ramek po miodzie. 31.08 na dennicy tego odkładu, za zatworem znalazłam duży ospy pszczół, były już suche, wrzuciłam na wagę 5 dkg tego było. Ale to by nie wyjaśniało aż takiego ubytku siły. Chyba, że pod gniazdem też padły, ale pszczoły zdążyły już je uprzątnąć, a zza zatworu nie miały jak, bo szczelnie przylega do siatki. Poza rabunkiem też oczywiście winna może być warroza, włożyłam dziś wkładki, żeby sprawdzić naturalny osyp. Tyle, że wcześniej ilekroć u nich sprawdzałam osyp, to nic nie znalazłam, nawet po cukrze pudrze. Miały też paski szczawiowe całe lato. Mają oczywiście jeszcze trochę czerwiu pod zasklepem, ale to i tak wydaje mi się za mało.

 

No, ale zakładając, że te straty pszczół jednak z rabunku nie z warrozy, to może zamiast kupować na szybko matkę, to lepiej byłoby je połączyć, mimo, że matka zielona i też w przyszłym roku do wymiany. Jeśli chodzi o siłę moich rodzin, to najsilniejszy jest wizualnie ten drugi odkład, trochę słabszy tez z matecznikami, a ten ze starą matką bardzo odstaje od obu.

No i jeśli miałabym to robić, to jak technicznie, skoro jestem jeszcze w trakcie zimowego zakarmiania. Myślałam, żeby usunąć mateczniki i następnego dnia połączyć je na gazetę (wyrównać zapach oczywiście), położyć na gazetę korpus z matką, a jak się zmieszają i matka zejdzie na dół, to dołożyć na dół ramki z czerwiem i te z zasklepionym pokarmem. Ta najsłabsza rodzina ma akurat najwięcej już zasklepionych ramek ze wszystkich.

 

To jest jedna opcja, ale nie jestem jej pewna, bo wyczytałam w jednej z książek, że najlepiej jest rodziny łączyć przez zakarmianiem, albo tuż przed zimowlą, w październiku. Więc zastanawiam się czy jednak nie lepiej byłoby kupić tę matkę un, a gdyby ten odkład był w październiku za słaby, to wtedy go dołożyć do macierzaka. I wymianę matki miałabym z głowy.

 

Co o tym myślicie? Co byście mi doradzili? Myślę żeby zadzwonić do tego znajomego pszczelarza i poprosić go, czy by nie mógł wpaść do mnie i obejrzeć, ale nie wiem czy to się uda, bo on mi od samego początku zastrzegał, że może mi doradzać jedynie telefonicznie, bo nie ma czasu przyjeżdżać do mnie i cokolwiek mi robić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
BitBay - Największa Polska giełda cyfrowych walut

Musiałaś przydusić matkę przy przeglądzie (dawno nie pora na rójki czy ciche wymiany). Teraz dobrze poddaje się matki i są łatwo przyjmowane, bo pszczoły znają się na kalendarzu. Skoro piszesz ,że odkład ze starą matka słaby to i matka słaba. Ja bym kupił nową matkę UN i dał ją do ula bez matki. Nie czekaj bo się wygryzie młoda matka i nici z poddania nowej, a już się nie obleci .

Odkład możesz łączyć lub nie, ale wiele z niego nie będzie skoro już teraz odstaje to już się nie naprawi. Ja takie matki likwiduję. Ja już od początku sierpnia nie zaglądam do uli i Tobie radzę nie grzebać bo każdemu się zdarza uszkodzić matkę.

Edited by manio

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym usunął mateczniki i zaraz położył na korpusie z  matką ,przez  gazetę   .

Według mnie lepiej położyć rodzinę bez mateczną na tej z matką .

Co do wartości matki nie dyskutuje ,Jeżeli pszczół mało to cudów nie zrobi .

Edited by baru

Share this post


Link to post
Share on other sites

Straszny chaos braklo tylko ile miodu wzielas. 

Co robic?  Jest rodzina na x ramkach, czerwiu x ramek, jajek, larwy brak, mateczniki na ukonczeniu. matki nie widac. zapasow x ramek i  wszystko. 

Nawet jak przyjma super matke a slaba rodzina to czasu moze byc juz nie wiele. W ulu moze byc jeszcze sporo pszczoly letniej i rodzina wyglada na dobra ale to tylko zludzenie. 

Laczyc jak jest z czym i nie kombinowac bo czas nagli. powodzenia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Całe lato paski z kwasem... hmmm...

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, michal79 napisał:

Całe lato paski z kwasem... hmmm...

A niektórzy jeszcze kwasem z ogórków 😁

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, ikop74 napisał:

 

Co o tym myślicie? Co byście mi doradzili? Myślę żeby zadzwonić do tego znajomego pszczelarza i poprosić go, czy by nie mógł wpaść do mnie i obejrzeć, ale nie wiem czy to się uda, bo on mi od samego początku zastrzegał, że może mi doradzać jedynie telefonicznie, bo nie ma czasu przyjeżdżać do mnie i cokolwiek mi robić.

 

No bo właśnie cały problem z doradzeniem tkwi w tym , że my nie widzimy prawdziwego stanu tego co masz w pasiece a opieramy się tylko0 na Twojej relacji na forum.Jeżeli nie ma matki ta rodzinka o której piszesz to połączyć ale najpierw sprawdzić zdrowotność tej rodziny żeby nie było z tym ewentualnych kłopotów po połączeniu.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tj Tadek mówi, tylko ta opcja teraz wchodzi w grę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

I tych pasków nie trzymaj tyle. To niszczy matki. 

Tzn. nie jestem naukowcem, nie robiłem eksperymentów, bazuję na tym co widzę i słyszę od znajomych. Ale coś mi mówi że to niszczy matki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, michal79 napisał:

I tych pasków nie trzymaj tyle. To niszczy matki. 

Tzn. nie jestem naukowcem, nie robiłem eksperymentów, bazuję na tym co widzę i słyszę od znajomych. Ale coś mi mówi że to niszczy matki.

Kwas sam nie wyparuje lub pszczoły nie zgryza pasków? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kwas szczawiowy podany w formie pasków nie paruje ! Działa kontaktowo.

Czytać książki do cholery ;)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A po co?

Choć ja czytam. KS można dawkować kiedy się chce. Pytanie tylko czy coś to da i dobry moment. Ja na ten przykład doprowadziłem rodziny do stanu bezczerwiowego ~30 dni temu i polałem w uliczki w ostatnią sobotę czyli 21 dni po, przy okazji redukując korpusy, tak aby właśnie teraz będące się wychowywać pokolenie zimowe było wolnym od warozy. Młode matki zaczną czerwić, chyba już zaczęły, muszę sprawdzić. Pokażę na yt.

Edited by tikcop

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, tikcop napisał:

A po co?

Żeby w końcu trafić na tą właściwą :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Krzyżak napisał:

Kwas szczawiowy podany w formie pasków nie paruje ! Działa kontaktowo.

Czytać książki do cholery ;)

 

Czyli, że nie mogę ich tak zostawić jak założyłem je? 😁

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Krzychu napisał:

Czyli, że nie mogę ich tak zostawić jak założyłem je? 😁

 

Musisz codziennie pocierać pszczołom sternity. I to innym niż dzień wcześniej. Pomocny przy tym jest marker.

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, ikop74 napisał:

 

Co o tym myślicie?

Myślę że los tak dał że jest okazja przetrenować poddawanie matek.Kup matkę poddaj poczekaj aż cały czerw w tym ulu będzie zasklepiony i potem odbezpiecz klateczkę.Ewentualnie zrób kołpak i poddaj pod kołpak matkę,to sto razy pewniejsza metoda.Jeśli przyjmą matkę to ocenisz co i jak i połączysz początkiem października wtedy łatwiej będzie ocenić ponieważ w ulach nie będzie już letniej pszczoły.Oczywiście można tą rodzinkę połączyć bez kombinacji ale to mniejsza satysfakcja dla początkującej. PK 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 4.09.2020 o 14:55, tikcop napisał:

A po co?

Choć ja czytam. KS można dawkować kiedy się chce. Pytanie tylko czy coś to da i dobry moment. Ja na ten przykład doprowadziłem rodziny do stanu bezczerwiowego ~30 dni temu i polałem w uliczki w ostatnią sobotę czyli 21 dni po, przy okazji redukując korpusy, tak aby właśnie teraz będące się wychowywać pokolenie zimowe było wolnym od warozy. Młode matki zaczną czerwić, chyba już zaczęły, muszę sprawdzić. Pokażę na yt.

Tomasz chwilunia, jak to, to dopiero teraz będziesz wychowywał zimową pszczołę? W książkach podają, że najlepsza zimowa pszczoła to ta ktora wygryza się od 20.08 do 7 września. Polaniem w uliczki KS zlikwidowałeś warozę ? chyba, że jej wcześniej nie było. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A w październiku to latają widma? Ano zlikwidowałem. Przy braku czerwiu to dosyć łatwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, tikcop napisał:

A w październiku to latają widma? Ano zlikwidowałem. Przy braku czerwiu to dosyć łatwe.

Wyższa szkoła jazdy. A kiedy karmienie zimowe? Ja na 80% zakarmiłem. Na filmie z ramki wycinacz czerw pszczeli i wkładasz pustą ramkę. Czy to służy jako ramka pracy, żeby miały zajęcie, czy pod zabudowę trutową, czy wszystko jedno co sobie zabudują? W ub. r. w październiku ok. 10 -go zakwitł samosiew facelii w dwóch ulach matki się rozczerwily i był w zimie spory osyp, podejrzewam, że to właśnie ta młoda pszczoła. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obecnie je karmię, w piątek dostały drugie wiaderko. Młode matki powinny się teraz rozczerwić na pszczołę zimową. 

Jaki czerw wyciąłem? pszczeli? Nie, jak już to był trutowy.

Edited by tikcop

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 4.09.2020 o 20:45, piotrpodhale napisał:

Myślę że los tak dał że jest okazja przetrenować poddawanie matek.

 

Też mi to przyszło do głowy! 😀 Mój znajomy pszczelarz też był zdania, że lepiej dać matkę, a słaby odkład ratować, bo połączyć zawsze można. Posłałam mu filmik jak to wygląda. Więc mają już markę w klateczce, na razie zamkniętą. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zniszcz wszystkie mateczniki . Pszczółki mogą je ukryć wzdłuż beleczki , nawet poziomo ułożony. Tym razem należy dokładnie obejrzeć każda ramkę przed wypuszczeniem matki z klateczki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po wyciagnieciu ramki z korpusa dobrze  jest ztrzepac pszczoly z ramki.  Wystarcz raz, nie potrzeba do ostatniej pszczoly.  Wtedy latwiej nie przegapic matecznika. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, manio napisał:

Zniszcz wszystkie mateczniki . Pszczółki mogą je ukryć wzdłuż beleczki , nawet poziomo ułożony. Tym razem należy dokładnie obejrzeć każda ramkę przed wypuszczeniem matki z klateczki.

 

Myślałam, żeby to zrobić, bo wg moich obliczeń mogło być tak, że o jeden dzień za wcześnie pozrywałam te mateczniki. Dziś niestety padało, może jutro się uda. A powiedzcie proszę, jeśli będą wachlować skrzydełkami wokół matki i nie będzie zaklejona propolisem, to też muszę sprawdzać czy są mateczniki? Jestem ciekawa jakie są Wasze doświadczenia. Bo wiosną, robiąc odkład też popełniłam błąd wtedy z niewiedzy, dałam do odkładu matecznik w tym samym dniu w którym był zrobiony. I mimo, że pociągnęły sobie jeden swój matecznik, to po wygryzieniu matki z matecznika poddanego tamten drugi został zgryziony.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jak pisałem cały czerw musi być zasklepiony,mateczniki i miseczki usunięte.Przegląd i zerwanie mateczników to obowiązkowo.Druga sprawa to jeszcze przed odbezpieczeniem klateczki jeszcze jeden przegląd dla pewności.Potem przynajmniej 4 dni nie zaglądać bo mogą okłębić. Dla sprawdzenia przed ulem rozłóż na ziemi jakieś płótno,płytę osb itp....Jeżeli zabiją matkę to wyniosą przed ul i będziesz wcześniej wiedziała czy się udało czy nie.Jeżeli chodzi o to kitowanie to zbytnio bym się nie sugerował ponieważ klateczkę mogą pokryć propolisem w pierwszym dniu po poddaniu a potem jednak są pozytywnie nastawione do matki.Staraj się zaobserwować czy pszczoły chodzące w koło klateczki nie próbują żądlić przez otworki jeśli nie to dobry znak.Powodzenia PK  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.