Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Duńskie dziewczyny pokazują wszystko - nosema


Recommended Posts

13 minut temu, Tadek11 napisał:

jak pokażą jakąś swoją zaletę to pewnie mają pewnie też i swoje słabe strony , jakie ?  nie wiem bo nie miałem ich ale jestem pewny że na pewno jakieś wady inne mają ,  w przyrodzie nic nie jest za darmo .

 

Jak każdy buckfast,

1 więcej pszczół = więcej pożywienia.

2 Brak trwałości cech użytkowych w dalszych krzyżówkach (To pewien skrót myślowy. Co niestety jest w interesie hodowców matek).

3 Pszczoły nie zawsze przystosowane do środowiska do którego zostały introdukowane. 

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, manio napisał:

 Jeśli nie będę mógł utrzymać pszczół bez karmienia ich lekarstwami to nie będę miał pszczół.

 

 

25 minut temu, manio napisał:

 Kto nie leczył nie miał pszczół . Ani jednej .

 

  • Haha 1
  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Sangbleu napisał:

 

 

dobrze wiesz ,że nie ma w tym sprzeczności : co innego trucie warrozy zwane "leczeniem" , a co innego leczenie przez karmienie pszczół antybiotykami . Nie bądź przewrotny i czepialski :) 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

41 minut temu, Tadek11 napisał:

W Polsce obowiązują leki dopuszczone w Polsce .

A w ogóle to jest twarda chemia i lepiej jak by Ci uniwersytety i instytuty zajęli się nowymi metodami walki z warroa przy pomocy metod biologicznych.

Tadku, ale zdajesz sobie sprawę, że piszesz o tym w temacie, w którym masz dowód, że naukowcy i pszczelarze duńscy wykonali ogromną pracę, która trwała 30 lat. Dzięki temu nie trzeba stosować żadnej chemii jak w Kanadzie na "nosemę", bo te pszczoły są na nią odporne.

A za chwilę piszesz

Cytat

Młodzi pszczelarze widzę że są pełni wiary w naukowców z uniwersytety i łudzą się nadzieją że naukowcy wynajdą jakąś krzyżówkę pszczoły odpornej na różne choroby i pasożyty , z całym szacunkiem dla naukowców , ale to jest syzyfowa praca w której o postęp bardzo trudno , bo coraz to nowe choroby się pojawiają w populacji pszczół

 

Czy to jest jakiś czeski film, czy ja czegoś nie rozumiem?

 

Cytat

nawet te Dunki  mnie też się nie podobają jako dziewczyny ? jak pokażą jakąś swoją zaletę to pewnie mają pewnie też i swoje słabe strony , jakie ?  nie wiem bo nie miałem ich ale jestem pewny że na pewno jakieś wady inne mają ,  w przyrodzie nic nie jest za darmo .

 

Czyli tak konkretnie mają te pszczoły selekcjonować, aby były odporne na choroby i żeby dzięki temu pszczelarze mogli unikać chemii, czy jednak dać sobie z tym spokój bo lepiej ponarzekać na wszystko, a najlepiej na naukowców?

 

Beeman może podzielisz się wreszcie informacją jakie Ty masz średnio straty przez zimę? W tym poprzednim temacie Sangbleu, w którym zarzuciłeś przekupstwo naukowcom oraz propagowanie drogiego leczenia, które proponują, mimo że było tam o kwasie mrówkowym i szczawiowym - nic nie odpisałeś na ten temat przeżywalności Twoich pszczół. Co to jest ta higieniczność pszczół i jak to się sprawdza?

Link to comment
Share on other sites

27 minut temu, Sangbleu napisał:

ak każdy buckfast,

1 więcej pszczół = więcej pożywienia.

2 Brak trwałości cech użytkowych w dalszych krzyżówkach (To pewien skrót myślowy. Co niestety jest w interesie hodowców matek).

3 Pszczoły nie zawsze przystosowane do środowiska do którego zostały introdukowane. 

To pomówienia tych co nigdy nie mieli buckfastów , albo tylko KB :)Ja mam wyłącznie buckfasty i nie potwierdzam żadnej z tych właściwości. Pszczoła to pszczoła , a nazwa jest zabiegiem marketingowym. Wśród buckfastów też trzeba umieć wybierać bo to są dziesiątki różnych linii o zasadniczo różnych właściwościach i przystosowaniach klimatycznych. Moje to same "góralki" . W tej chwili całość pasieki na własnych matkach , F16 po kupionych od hodowców. "Reproduktorki" się skończyły i nie kupiłem w tym roku bo jakoś nie było nastroju do zakupów wobec klęskowej suszy przez cały sezon. Nie zamienię na krainki , choć lokalny Prezes jest znanym i uznanym ich hodowcą. Podziwiam go i jego pszczoły , ale wolę swoje.

Pszczoły "odporne na coś bardziej niż zwykłe" zazwyczaj nie mają czegoś innego :) Skrajnym przypadkiem były słynne warrozooporne z domieszką pszczoły afrykańskiej,  które kiedyś sprowadził Polbart. Nie wiem nawet czy miały taką właściwość bo się roiły jak tylko śnieg zszedł , choć nie miały jeszcze licznych rodzin ( jak buckfast) i krainki jeszcze dobrze się nie obleciały. Ruchliwe były jak muchy na g. i żądliły bez żadnego powodu. Inne linie podobnie oporne na varrozę też nadpobudliwe , a po pierwszej krzyżówce to już całkiem jak afrykańskie krzyżówki ( jak to buckfasty w czarnej legendzie) . Nie zauważyłem żadnych tego typu wad u KB , ale u mnie ta plenna pszczoła nazbiera tylko dla siebie i ciągle żyje na granicy śmierci głodowej patologicznie się mnożąc. Choć mój kolega spod Opola ( Kol.Bunia) zachwala miodność KB . Ale to zupełnie inny kraj :)

Edited by manio
Link to comment
Share on other sites

Sławku ja mam swoje lata i piszę to co myślę , nie neguje pracy naukowców i jestem pełen szacunku do ich pracy i nie będę się wtrącał do ich metodyki badań naukowych czy ani ich pouczał jak mają selekcjonować pszczoły , za dużo ode mnie wymagasz. ? Ale czy nie za wielkie wiążesz nadzieje w skuteczność ich poczynań ?  Zgnilec u pszczół mamy prawie od zawsze , ten amerykański dotarł trochę później i co wynaleźli jakąś metodę na te choroby w miarę bezpieczną i nie trującą przy okazji ludzi.. I czy jesteś tak naiwny że wierzysz że lekarze wynajdą leki na wszelkie choroby ,  lub wyhodują pszczoły odporne na nie ?

To jest ciągłe gonienie króliczka i ich użyteczna owszem praca nie będzie miała końca  , bo przyroda będzie zawsze o parę kroków do przodu. 

 

 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

6 hours ago, Xpand said:

Do tego możesz doradzić tym nierozsądnym naukowcom z University of Guelph Honey Bee Research Centre z Ontario, aby przestali sprowadzać pszczoły od Kelda Brandstrupa, bo Ty masz trochę większą wiedzę na ten temat.

Dwa lata temu chcialem zamówić u nich matki. Zapytalem o opinie w kole, ktos mi doradzil ze nie warto bo ci wcisna stara matk z wymiany. Nie wiem ile w tym prawdy ale sie rozmyslilem. 

Moja wiedza jest skromna i napewno nie wystarczalna do ilosci uli jaka posiadam.  Na wiele czynnosci jakie robie w pasiece juz nie bardzo pamietam podstaw i dlaczego to tak ma byc. I szczerze mówiąc ze bardzo mnie to nie obchodzi. Dziala, daje dobre efekty i to mi wystarczy.   Kiedys czytalem prace jakiegos doktorka co to udowadnial szkodliwosc ladowiska przy ulu. Ciekawy jestem ilu z was nie ma ladowiska w ulu.   Z drugiej strony to ja nie potepiam czy osmieszam prace tych naukowcow bo postep jest mozliwy miedzy innymi dzieki nim. Chodzi mi tylko aby miec troche dystansu do tych "nowinek"  Wynalazki jakich uzywamy na codzien wcale nie koniecznie byly zrobione 10 lat temu. Np. panele sloneczne to wynalazek z przed siedemdziesieciu lat i nadal to jest nowosc i daleko do doskonalosci.  Mysle tez ze wiekszosc wynalazkow nie wyszla z uniwersytetow.  

Link to comment
Share on other sites

28 minut temu, manio napisał:

To pomówienia tych co nigdy nie mieli buckfastów , albo tylko KB :)Ja mam wyłącznie buckfasty i nie potwierdzam żadnej z tych właściwości. Pszczoła to pszczoła , a nazwa jest zabiegiem marketingowym. Wśród buckfastów też trzeba umieć wybierać bo to są dziesiątki różnych linii o zasadniczo różnych właściwościach i przystosowaniach klimatycznych. Moje to same "góralki" . W tej chwili całość pasieki na własnych matkach , F16 po kupionych od hodowców. "Reproduktorki" się skończyły i nie kupiłem w tym roku bo jakoś nie było nastroju do zakupów wobec klęskowej suszy przez cały sezon. Nie zamienię na krainki , choć lokalny Prezes jest znanym i uznanym ich hodowcą. Podziwiam go i jego pszczoły , ale wolę swoje.

Pszczoły "odporne na coś bardziej niż zwykłe" zazwyczaj nie mają czegoś innego :) Skrajnym przypadkiem były słynne warrozooporne z domieszką pszczoły afrykańskiej,  które kiedyś sprowadził Polbart. Nie wiem nawet czy miały taką właściwość bo się roiły jak tylko śnieg zszedł , choć nie miały jeszcze licznych rodzin ( jak buckfast) i krainki jeszcze dobrze się nie obleciały. Ruchliwe były jak muchy na g. i żądliły bez żadnego powodu. Inne linie podobnie oporne na varrozę też nadpobudliwe , a po pierwszej krzyżówce to już całkiem jak afrykańskie krzyżówki ( jak to buckfasty w czarnej legendzie) . Nie zauważyłem żadnych tego typu wad u KB , ale u mnie ta plenna pszczoła nazbiera tylko dla siebie i ciągle żyje na granicy śmierci głodowej patologicznie się mnożąc. Choć mój kolega spod Opola ( Kol.Bunia) zachwala miodność KB . Ale to zupełnie inny kraj :)

 

Wszystko co napisałem jest obiektywną prawdą.

Wychowywanie kolejnych pokoleń pszczół bez ograniczeń odbywa się kosztem miodu i pozostawionego zapasu.

Każdy kto prześledzi historię poszczególnych linii buckfast zauważy, że nie są one trwałe (nie chodzi tu o 5 czy 10 pokolenie)

Co do ostatniego punktu sam wskazałeś, że należy je dobrać do określonych warunków.

 

Zawsze byłem zwolennikiem pszczół "z gór", choć muszę wskazać, że selekcja na późniejsze rozpoczęcie czerwienia (nie uleganie wpływom krótkim okienkom pogodowym) w dzisiejszych realiach klimatycznych sprawia, że w niektórych warunkach, niektóry buckfast startuje zbyt późno.

Miałem różne buckfasty, elgonów od Polbarta już nie mam ?

Co więcej jestem bardzo zainteresowany linią, która u Ciebie  w tym sezonie wypadła najlepiej.

 

Link to comment
Share on other sites

Tadku, ja również piszę to co myślę. Skoro piszemy w temacie, gdzie mamy dowód na to, że można skutecznie pokonać jakąś chorobę dzięki naukowcom i ich pracy, w tym przypadku "nosemę", to jak możesz mnie pytać czy w to wierze? To ja się Ciebie pytam czy negujesz to osiągnięcie Duńczyków?

 

Wracając jednak do zgnilca amerykańskiego, to istnieje kilka linii obrony. Od biologicznych uwarunkowań, poprzez higieniczne zachowania (oba czynniki to genetyka) aż do pokarmowych. Literatura zna przypadki pszczół, które były odporne na tą chorobę. Selekcjonowano je całkiem przypadkiem jak padały duże pasieki. Niestety geny i odporność z dalszymi pokoleniami zanikały. Dlatego uważam inseminację za wspaniałe narzędzie, które może bardzo przyspieszyć pracę.

 

Jeśli chodzi o naukowców i ich możliwości do wyprodukowania ekologicznego leku na zgnilca amerykańskiego, to czy znasz ten temat? Wydaje mi się że już wspominałem o tym na forum, ale powtórzę:

https://pszczoly.eu/zgnilec-amerykanski-pszczol-juz-niegrozny/

 

Uważam się za osobę twardo stąpającą po ziemi, która nie lubi lania wody bez pokrycia, ale możesz uważać mnie za naiwnego. Nie przeszkadza mi bycie w mniejszości, mówiąc szczerze nawet tak wolę.

 

Zdecydowanie wolę zaufać metodologii naukowej niż poklepywać po plecach osobę która bez pardonu i dowodów oskarża naukowców o korupcję, złą wolę i głupotę. Tym bardziej, że bardzo często te oskarżane osoby przewyższają oskarżyciela wiedzą i często doświadczeniem pszczelarskim o dekady. Nie przywykłem również do aprobaty dla takich zachowań, szczególnie gdy nie są one poparte dowodami i pisane jako pewnik. Apeluję o trochę pokory i elementarnego szacunku.

 

Odpowiadając Ci na pytanie, czy uważam, że naukowcy we współpracy z pszczelarzami wynajdą skuteczne leki na wszystkie choroby pszczele, to odpowiedz brzmi tak. Oczywiście haczykiem jest czas w jakim to nastąpi 100lat czy 1000lat? Biorąc pod uwagę takie osiągnięcia i metody jakie mamy już obecnie i je rozwijamy - CRISPR/Cas, raczej szybciej niż później, ale pewnie nie za naszego życia :) Pozostaje nam korzystać z narzędzi jakie są nam dostępne i dają pozytywne perspektywy (inseminacja/selekcja/badania laboratoryjne), wolę to zamiast negacji i wyśmiewania wszystkiego. 

 

P.S. Pomijam już fakt, że gdyby nie ci "okropni naukowcy" to byśmy sobie w ogóle o nich na tym forum nie pogadali. Chyba, że gołębie pocztowe byśmy zaprzęgli do pracy? :)

Link to comment
Share on other sites

Kolego Slawku w jakim ty swiecie zyjesz?  Wystarczy wlaczyc telewizje i w ciagu minuty palcy nie starczy aby zliczyc klamstwa.  Zawsze znajdzie sie specjalistow/naukowcow aby dane klamstwo przedstawic jak prawde.  Trzeba dziesiatek lat aby klamstwa wyszly na jaw no bo juz nawet dzieci beda sie z tego smialy.  Pare lat wstecz gdy ropa dochodzila do 120 dol. za barylke to jakiez to slawy swiatowe pokazywaly dowody ze za 10 lat braknie ropy. Wtedy sie tak zastanawialem ze do emerytury nie doczekam i jak do pracy dojade?  Zainwestowalem wiec w olej spora sumke. Dzis musze jeszcze doplacic aby te akcje sprzedac.  Ze nie wspomne ze rope na gieldzie rozdawali za darmo.   Trzy lata temu Wielkie Jeziora P.Ameryki mialy niski poziom. Naukowcy oglosili ze trzeba 100lat aby zapelnic jeziora do "normalnego" poziomu.  Oczywiscie ceny dostawy wody poszly do gory bo trzeba oszczedzac!  Na wiosne juz byl stan powodziowy. Nastepnego roku bylo jeszcze gorzej, wszystko zalane.  Takich przykladow przekretow mozna by siac setkami i ty mi powiesz o szacunku.   

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

50 minutes ago, Xpand said:

Odpowiadając Ci na pytanie, czy uważam, że naukowcy we współpracy z pszczelarzami wynajdą skuteczne leki na wszystkie choroby pszczele, to odpowiedz brzmi tak.

Ty to jestes niepoprawny opymista.  Taka grypa znana jest czlowiekowi od tysiecy lat i ci wspaniali naukowcy nic nie maja do pokazania (ok 500tys. zgonow w 2019) a oni pszczolkami tak sie przejma ze kazda doczeka zdrowej smierci. 

Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Sangbleu napisał:

Co więcej jestem bardzo zainteresowany linią, która u Ciebie  w tym sezonie wypadła najlepiej.

 

Stosownie do p. 2 Twojej obiektywnej prawdy nie ma już tej linii. W każdym razie szukaj pszczoły ciemnej bo są dwie odmiany barwne. Żadna linia , nawet srainki nie jest wieczna , to wynika z samej genetyki . Nawet ubarwienie pszczół z tej samej matki zmienia się cyklicznie - jak kto uważnie obserwuje.  Wieczna jest tylko nazwa marketingowo ulokowana już na rynku , często o wartości wyższej niż sama linia. Nie wnikam też w to ile jest w moich pszczołach bucchwasta a ile lokalsów czy srainki. To są na maksa zmieszańcowane kundelki , a oceniam je po efektach pracy ( po owocach ich poznacie) , nie rodowodach. Moja prawda jest też skrajnie subiektywna , bo wynikająca z subiektywnej mojej własnej oceny wyników pracy mojej i pszczół. Póki widzę postęp nie szukam dziury w całym. Elgon i sahariensis to podstawa moich pasiek , więc co komu zagra.  Nie potrzebuję na to papierów i naukowych opinii , bo widzę co mam , aj eszcze  pamiętam co miałem .

Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Xpand napisał:

Skoro piszemy w temacie, gdzie mamy dowód na to, że można skutecznie pokonać jakąś chorobę dzięki naukowcom i ich pracy, w tym przypadku "nosemę",

A na co umrzeć ?

Coronawirus ma publicity, ja na grypę mało nie umarłem a gość pisze że lezy złożony 38 stopniową gorączką . Popłakać się mozna .

  • Like 1
  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, Beeman napisał:

Kolego Slawku w jakim ty swiecie zyjesz?  Wystarczy wlaczyc telewizje i w ciagu minuty palcy nie starczy aby zliczyc klamstwa.  Zawsze znajdzie sie specjalistow/naukowcow aby dane klamstwo przedstawic jak prawde. Trzeba dziesiatek lat aby klamstwa wyszly na jaw no bo juz nawet dzieci beda sie z tego smialy. 

Telewizja to słabe źródło informacji. Mylisz opinie pojedynczych osób z badaniami naukowymi, szczególnie jak są potwierdzone przez inny i niezależny zespół. Proponuję iść na targ i posłuchać jakie rzeczy ludzie mówią, a potem się zastanowić.

 

Cytat

Pare lat wstecz gdy ropa dochodzila do 120 dol. za barylke to jakiez to slawy swiatowe pokazywaly dowody ze za 10 lat braknie ropy. Wtedy sie tak zastanawialem ze do emerytury nie doczekam i jak do pracy dojade?  Zainwestowalem wiec w olej spora sumke. Dzis musze jeszcze doplacic aby te akcje sprzedac. 

 

Ale to jest tylko i wyłącznie Twoja wina, że inwestujesz pieniądze jak się na czymś nie znasz, ewentualnie podejmujesz świadome ryzyko. Powiedz o tym Warrenowi Buffettowi, on sobie jakoś radzi, tylko myśli i analizuje sam ;)

 

Cytat

Trzy lata temu Wielkie Jeziora P.Ameryki mialy niski poziom. Naukowcy oglosili ze trzeba 100lat aby zapelnic jeziora do "normalnego" poziomu.  Oczywiscie ceny dostawy wody poszly do gory bo trzeba oszczedzac!  Na wiosne juz byl stan powodziowy. Nastepnego roku bylo jeszcze gorzej, wszystko zalane.  Takich przykladow przekretow mozna by siac setkami i ty mi powiesz o szacunku.   

 

Nie wiem o czym piszesz, ale kolejny raz naukowcy to też ludzie, którzy popełniają błędy. Proponuję poszukać tych przykładów wśród szarych ludzi.

 

Cytat

Ty to jestes niepoprawny opymista.  Taka grypa znana jest czlowiekowi od tysiecy lat i ci wspaniali naukowcy nic nie maja do pokazania (ok 500tys. zgonow w 2019) a oni pszczolkami tak sie przejma ze kazda doczeka zdrowej smierci. 

 

Powiedz to chorym, którzy cierpią na takie choroby jak np. Polio, Tężec, Błonica, Krztusiec, Odra, Różyczka, Świnka, Wirusowe zapalenie wątroby typu A,B i C i przez tych przebrzydłych naukowców mają już leki lub większość z tych chorób pozbyliśmy się dzięki szczepieniom. To się nazywa postęp, który wymaga czasu. Generalnie ta dyskusja nie ma najmniejszego sensu i jest starą czasu dla obu stron. Proponuję zrezygnować z osiągnięć nauki jak telefony, komputery oraz internet, to tak na sam początek. Po wypadku, czy w chorobie nie korzystać z rezonansu magnetycznego i obecnych osiągnięć medycyny, tylko iść do jakiejś szeptuchy lub cyganki, bo cyganka zawsze prawdę Ci powie.

 

tdw6pwi9zpto_t.jpg

 

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

W dniu 9.10.2020 o 13:38, Xpand napisał:

Powiedz to chorym, którzy cierpią na takie choroby jak np. Polio, Tężec, Błonica, Krztusiec, Odra, Różyczka, Świnka, Wirusowe zapalenie wątroby typu A,B i C i przez tych przebrzydłych naukowców mają już leki lub większość z tych chorób pozbyliśmy się dzięki szczepieniom. To się nazywa postęp, który wymaga czasu. Generalnie ta dyskusja nie ma najmniejszego sensu i jest starą czasu dla obu stron. Proponuję zrezygnować z osiągnięć nauki jak telefony, komputery oraz internet, to tak na sam początek. Po wypadku, czy w chorobie nie korzystać z rezonansu magnetycznego i obecnych osiągnięć medycyny, tylko iść do jakiejś szeptuchy lub cyganki, bo cyganka zawsze prawdę Ci powie.

O tak . Statystyka jest nauką ? Jest . za jej pomocą można udowodnić wszystko. Kiedyś nauką nazywano płaską ziemię opartą na słoniach . Rzekomo pochodzimy od małpy ale Darwina to tylko teoria a wszycy biorą ją za fakt .

Żeby nie było telewizora nie ma

ot taki cytacik . ,,

Według danych, w kwietniu 2020 roku w Polsce zmarły 30 534 osoby. W tym czasie z powodu COVID-19 zmarło 615 osób. Co ciekawe, mimo pandemii, w kwietniu 2020 zmarło ogółem mniej osób niż w kwietniu 2019 roku. Wtedy liczba zgonów wyniosła 33 613. Dla porównania, w kwietniu 2018 roku zmarło 34 639 osób.

Dodatkowo łączna liczba zgonów w czterech pierwszych miesiącach 2020 roku, jest niższa niż w latach ubiegłych, w tym samym przedziale czasowym. ,,

Jak masz kontakt z osobą chorą na covid (sars dawniej ) to idziesz na kwarantanę , iz

olację . Ci co miał styczność,  personelem  w służbie zdrowia , przed tym nim nawet pysk otworzył ( nie świadomi zagrożenia ) nie idą . Łaj ?

Maseczki sreczki , no bo chirurg chodzi w maseczce .Tak nie pluje bakteriami na pole opreacyjne i nie dostanie w twarz krwią .Czemu się szczepi na żółtaczkę wszczepienną przed operacją a nam wpiera się że mycie i odkażanie spirytusem usunie covida . Co do naukowców to są dwie opinie o roznoszeniu się wirusów ,np. grypy że jest przenoszone drogą kropelkową a inni że kropelkowo -powietrzną ( naukowcy , nie ja ) Co to zmieni ? Wszystko .

Jak się sporządza statystyki zgonów na covid  ? Po sekcji ?

Nie jestem płaskoziemcą czy antyszczepionkowcem . Nie wierze nikomo kto ze mnie robi idiotę . Mycie rąk nie działa na wirusy podobnie jak spirytus . Sposoby śmiertelne dla wirusów , smiertelne dla zywiciela .Jedynie szczepionka lub nabyta odporność .

1595510550_cbbuo5_600.jpg

  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

9 hours ago, Xpand said:

Po wypadku, czy w chorobie nie korzystać z rezonansu magnetycznego i obecnych osiągnięć medycyny, tylko iść do jakiejś szeptuchy lub cyganki, bo cyganka zawsze prawdę Ci powie.

Kiedys moja mama przewrocila sie na oblodzonym chodniku i zlamala reke.  W szpitalu reke zlozyli, gips zalozyli i kazali przyjsc po pewnym czasie do zciagniecia.  Jak sie okazalo reka wyszla krzywa.  Trzeba bylo lamac ponownie.  Po zciagnieciu drugiego gipsu reka byla jeszcze w gorszym stanie. Na drugie lamanie juz mama nie poszla mimo ze musiala zyc w ciaglym bulu. Juz nie pamietam 2 albo 3 lata minelo i w ten sam dzien mama znow sie przewrucila i zlamala reke w tym samym miejscu.  Tym razem juz nie pojechala na pogotowie. Zabrala mnie ze soba i poszlismy do znachorki na wies. Pamietam jak dzis jak ta starsza kobieta na pniaku urabala usztywnienie.  Po ustawieniu kosci zabandażowała reke i poszlismy do domu.  Juz wiecej bulu reki mama nie zaznala a raczka pieknie sie zrosla.  Moze jeszcze gdzies sa tacy fachowcy ale nie sadza ze w krajach "rozwinietych"  bo takich sie wytepilo.  Niestety dzis do wszystkiego trzeba podchodzic z dystansem bo tylko kasa sie liczy a dla niej wielu zrobi wszystko. 

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Ja tam na wirusach się nie znam.

 

W przypadku chorób pszczelich dając nadzwyczaj czułe testy nieprzychylnemu draniowi, bez prawa odwzajemnionego testowania tegoż, ten w krótkim czasie doprowadziłby do całkowitej anihilacji konkurencyjnych pasiek i wszystko w zgodzie z literą prawa ? 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 9.10.2020 o 00:11, Beeman napisał:

Kolego Slawku w jakim ty swiecie zyjesz?  Wystarczy wlaczyc telewizje i w ciagu minuty palcy nie starczy aby zliczyc klamstwa.  Zawsze znajdzie sie specjalistow/naukowcow aby dane klamstwo przedstawic jak prawde.  Trzeba dziesiatek lat aby klamstwa wyszly na jaw no bo juz nawet dzieci beda sie z tego smialy.  Pare lat wstecz gdy ropa dochodzila do 120 dol. za barylke to jakiez to slawy swiatowe pokazywaly dowody ze za 10 lat braknie ropy. Wtedy sie tak zastanawialem ze do emerytury nie doczekam i jak do pracy dojade?  Zainwestowalem wiec w olej spora sumke. Dzis musze jeszcze doplacic aby te akcje sprzedac.  Ze nie wspomne ze rope na gieldzie rozdawali za darmo.   Trzy lata temu Wielkie Jeziora P.Ameryki mialy niski poziom. Naukowcy oglosili ze trzeba 100lat aby zapelnic jeziora do "normalnego" poziomu.  Oczywiscie ceny dostawy wody poszly do gory bo trzeba oszczedzac!  Na wiosne juz byl stan powodziowy. Nastepnego roku bylo jeszcze gorzej, wszystko zalane.  Takich przykladow przekretow mozna by siac setkami i ty mi powiesz o szacunku.   

BOGUMIŁ, ZADZIWIŁEŚ MIĘ BARDZO POZYTYWNIE. To są bestie tego świata, mówię o tym o dawna, a masa śpi bo przestała być narodem.

„Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa.”

Link to comment
Share on other sites

A nie lepiej stosować higienę w pasiece niż selekcjonować czy szukać krzyżówek odpornych na nosemę ? Chociaż jest to tylko pewnie poboczny argument. A w ogóle stosowanie jakiejś czystej linii wiąże się z co rocznym zakupem matek hodowlanych danej linii od hodowców , bo jak znam życie krzyżówki F1 , F2 i dalej to już robi się loteria i pozytywne cechy mogą odbiegać od oczekiwanych. Ale wymienianie się ocenami konkretnych linii pszczół na forum to na pewno dobry pomysł  thumbsup.gif , tylko trzeba by jeszcze rozszerzyć kryteria ocen o opisanie bazy pożytkowej na jakiejś ktoś gospodaruje i na jakim typie ula .

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.