Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Sign in to follow this  
manio

Maniowe lenistwo motorem postępu

Recommended Posts

Pisałem wcześniej ,że w trakcie miodobrania po rzepaku robię odkłady z pszczół omiatanych z miodni. Dziś mnie naszło ,że można nic nie robić i zrobić odkład z pszczół z miodni. Przygotowałem korpus w którym jest ramka z jajeczkami i obsiadającymi ją pszczołami. Do pełnego korpusu dołożyłem suszu , węzy i odrutowanych ramek. Odkłady nie robią komórek trutowych, więc warto dać puste ramki pomiędzy ładne ramki suszu czy pokarmu.

Nakryłem to przegonką i na to postawiłem dwa korpusy miodni. Pszczoły zejdą do dolnego korpusu i utworzą odkład, a leniwy manio jutro odwiruje korpusy miodni bez pszczół. Ponieważ odkład zrobiłem w pasiece z której są miodnie, to zamknąłem wylotek. Dennica jest osiatkowana , otworzę za 2-3 dni . Pozostałem odkłady zrobiłem już z pszczół omiatanych w ramek miodni i wywiozę je do inne lokalizacji na unasiennianie , ale kolejne zrobię już tylko na "leniwego mania" . Zobaczę , które będą lepsze.

Leniwemu diabeł dzieci kołysze :) , w trakcie midobrania nadleciała rójka , to ja zebrałem i obsadziłem w warszawiaku co miał iść do ogniska. Weź tu i ule pal , kiedy same się palą. Normalnie nie zbieram obcych rójek , ale ta jakaś taka czarna srainka , może przyleciała od tego pszczelarza spod Zambrowa co to nie tylko matek , ale i gaci nie zmienia ?  

Zobaczę co warte, matkę zawsze łatwo wymienić. Tylko to znowu wbrew mojej leniwej naturze ,  miałem zmniejszać pasiekę :(

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
59 minut temu, manio napisał:

Pisałem wcześniej ,że w trakcie miodobrania po rzepaku robię odkłady z pszczół omiatanych z miodni. Dziś mnie naszło ,że można nic nie robić i zrobić odkład z pszczół z miodni. Przygotowałem korpus w którym jest ramka z jajeczkami i obsiadającymi ją pszczołami. Do pełnego korpusu dołożyłem suszu , węzy i odrutowanych ramek. Odkłady nie robią komórek trutowych, więc warto dać puste ramki pomiędzy ładne ramki suszu czy pokarmu.

Nakryłem to przegonką i na to postawiłem dwa korpusy miodni. Pszczoły zejdą do dolnego korpusu i utworzą odkład, a leniwy manio jutro odwiruje korpusy miodni bez pszczół. Ponieważ odkład zrobiłem w pasiece z której są miodnie, to zamknąłem wylotek. Dennica jest osiatkowana , otworzę za 2-3 dni . Pozostałem odkłady zrobiłem już z pszczół omiatanych w ramek miodni i wywiozę je do inne lokalizacji na unasiennianie , ale kolejne zrobię już tylko na "leniwego mania" . Zobaczę , które będą lepsze.

Leniwemu diabeł dzieci kołysze :) , w trakcie midobrania nadleciała rójka , to ja zebrałem i obsadziłem w warszawiaku co miał iść do ogniska. Weź tu i ule pal , kiedy same się palą. Normalnie nie zbieram obcych rójek , ale ta jakaś taka czarna srainka , może przyleciała od tego pszczelarza spod Zambrowa co to nie tylko matek , ale i gaci nie zmienia ?  

Zobaczę co warte, matkę zawsze łatwo wymienić. Tylko to znowu wbrew mojej leniwej naturze ,  miałem zmniejszać pasiekę :(

 

Też kiedyś myślałem, żeby tak spróbować

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszak to od dawna znane powiedzenie że lenistwo jest motorwm postepu , jak człowiek nie chciał nosić na plecach ciężarów  to wymysloł koło  ? i tak dalej do dzisiejszych czasów i kto by pomyslal  50 lat temu , że będziemy mogli komunikowac się i gawędzić  przez internet i załatwiać wiele spraw nie wychodząc z domu i nawet może doczekamy takich cxasów że i rójki będziemy  łapać zdalnie przez internet przez jakieś 5G czy 12G ,  do naszykowanych wcześniej rojołapek ? Ale nie chce robić dalej konkurencji Kol.  Zdzisławowi w tej materii wszak to jrgo domena ?

Ja czasami jak  chcę , to odkłady robję jeszcze prościej latem ? bo po prostu w ulu składającycm się załużmy z czterech korpusów pod najwyzszy korpus miodni z pszczołami  po odwirowaniu miodu wkładam przegrodę z płyty pilsniowej z nabitymi po brzegach listewkami które tworzą dodatkowy wylotek dla pszczół i przekładam  ramkę   z jajeczkkami z rodni i dwie ramki z czerwiem na wygryzieniu do tego korpusu i odkład sam się zrobił . Mozna jeszcze prościej i bez użycia przegrody tylko wystarczy zwykła krata odgrodowa i bardzo częso , jezeli przeniesiemy wczesniej do nadstawki ramki z jajeczkami i czerwiem to pszczoły same założą mateczniki w miodni i wychoduja sobje drugą matkę w tym samym ulu i ona nawet potrafi się zapłodnić wylatując przez otwory  fi 16mm ,  jakie wywierciłem w górnych korpusach dla trutni , żeby mogły sie wydostać z pułapki w nadstawace. I czasami mam w jednym ulu latem dwie matki czerwiące , jedna w rodni druga  w nadstawce  , oczywiście taka zabawa to nie wiosną tylko przed lipą raczej .  I nic nie trzeba robić prawie ?

Ale każdy taki sposób ma swoje plusy i minusy i wszystko zalezy jak lbardzo leniwy jest pszczelarz ?.l

  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
5 godzin temu, Tadek11 napisał:

odkłady robję jeszcze prościej latem

nie gniewaj się , ale nic nie zrozumiałeś :(  Tu nie idzie o odkłady , a o miodobranie . Do opróżnienia miodni posługuję się przegonkami - bom leń . Wieczorem daję przegonki ,  a następnego  dnia  mam miodnie bez pszczół - pszczoły nawet nie wiedzą kiedy je obrabowałem . Normalnie schodzą przegonką  do gniazda i robią tłok , a teraz jest pszczół za dużo  i jest dziura pożytkowa ( u mnie kwitnie głóg - pszczołom głód) , nastrój rojowy w powietrzu . Znam wszelkie oklepane i nie sposoby na robienie odkładów , jedne lepsze inne gorsze. Leniwy manio robi 2 in 1. Midobranie z rozrajaniem . Jedna robota ,  a dwa zadania zrealizowane. Ja się inaczej nie bawię , a odkłady robię wyłącznie teraz. Potem pszczoły mi są potrzebne , a matki zwalniają jajcowanie .

Jeśli najdzie mnie konieczność robienia odkładu  później , lub nagła potrzeba wywołana zakupem matki lepszej niż zwykłe , to po 20 lipca po prostu robię odkład z lotnej pszczoły . Zabieram macierzak i już. Przyjęcie 100% bo w ulu tylko  matka i pszczoły. Ani jednego jajeczka czy larwy.

U mnie wtedy już po sezonie i można robić z pszczołami wszystko bo do zimy jeszcze daleko.

Edited by manio

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, manio napisał:

nie gniewaj się , ale nic nie zrozumiałeś :(  Tu nie idzie o odkłady , a o miodobranie . Do opróżnienia miodni posługuję się przegonkami - bom leń

 

Zrozumiałem  ? używanie przegonki podszas okresu miodobrania  to jest jakis sposób dla leniwych i kwestia praktyki indywidualnej i zgzdzam sie że to ułatwia później na drugi dzień miodobranie  , to jest bezsporne . ?

Mnie z kolei też  z lenistwa ? i problemów z kregosłupem też  nie chce się podnosić  cięzkich korpusów nadstawkowych dzień przed miodobraniem i zakładać przegonki i te same korpusy znowu trzeba podnosić na drugi dzień przy miodobraniu. Czyli jak mam w pasiece przykładowo  60 cięzkich korpusów z miodem  podnieść dzień przed miodobraniem i na drugi dzień znowu do miodobrania to robi sie już 120 korpusów. Może to dobry trening dla Pudziana i dla młodych "nosilszczyków " Ja wolę jeden raz podnosić. ? 

A odkłady o których pisałem to zasadniczo ich tak nie robię u siebie w pasiece  , tylko czasami sporadycznie  tak samo wychodzi z dwiema matkami czerwiącymi w jednym ulu ?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Tadek11 napisał:

Mnie z kolei też  z lenistwa ? i problemów z kregosłupem też  nie chce się podnosić

Na słabe plecy mam 1/2 Dadant , rozważałem przez chwilę 1/2 WLP . ale to już przesada. Do pracy zakładam pas skórzany jak do podnoszenia ciężarów i minimalizuję ryzyko wznowienia rwy kulszowej . Z drugiej strony to jak leniwy Tadeusz pozbywa się pszczół z miodni bez ruszania korpusu ? Chemiczne zganianie zapachami u mnie ni wchodzi w grę , nie widzę też dmuchamy a la pszczelarstwo Canada vel USA.  Omiatasz pszczoły gęsim skrzydłem ?

2 godziny temu, Tadek11 napisał:

Czyli jak mam w pasiece przykładowo  60 cięzkich korpusów z miodem  podnieść dzień przed miodobraniem i na drugi dzień znowu do miodobrania to robi sie już 120 korpusów.

nigdy bym się nie podjął miodobrania w takiej skali. Manio jest leniwy i nie robi jednego dnia więcej jak 5 uli - a i to wydaje się zbyt wiele. Dziś tylko dwa mam z przegonkami i wystarczy. Może masz pluton pomagierów , inaczej będziesz jeździł na wózku .

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Tadek11 napisał:

 używanie przegonki podszas okresu miodobrania  to jest jakis sposób dla leniwych

to nie jest dla leniwych tylko dla pracusiów i dla tych co się boją pszczoły

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, mirek. napisał:

to nie jest dla leniwych tylko dla pracusiów i dla tych co się boją pszczoły

Też i dla tych ? 

Apropo pozbycia się pszczoł z ramek nadstawkowych podczas miodobrania to ja mam taką dmuchawę i czasami jej używam zamiast przegonki i waży ttylko 1,5 kg korpus można połozyć na boku i wszystkie pszczoły zdmuchnąć , ale można też i pojedyńcze ramki najpierw strząchnąć i póxniej te które się mocno trzymają poprawić dmuchawką zamias miotełką. Też to jest z lenistwa i z motorem i z postępem też ? Piszę to  tak żartem oczywiscie i niech sie Mariusz nie denerwuje że to robię i że nie zrozumiałem tematu ? Każdy ma jakies swoje sposoby na organizowanie sobie pracy , hobby itp. ?

cb852887289acbdcbffc0fe65c1e94ed.jpg

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
3 godziny temu, mirek. napisał:

to nie jest dla leniwych tylko dla pracusiów i dla tych co się boją pszczoły

zapewniam Cię , że przy mnie to Ty nic nie wiesz  o pszczołach i strachu przed nimi. Współczesne pszczoły są jak muchy , a ja już jako 7 latek chodziłem do pszczół , kiedy nie każdy dorosły dotrzymał kroku.

Ja lubię pracować z przegonkami , jest to znakomite skrócenie czasu miodobrania i nakładu zbędnej  pracy. Głupi tego nie wymyślił. Zawodowcy spędzają pszczoły z miodni kładąc szmatkę z zapachem. To nie dla mnie , choć uwzględnia postulat Tadeusza ,żeby nie podnosić korpusów. Zawsze coś za  coś.

Nie obrażaj mnie bo naprawdę tańczyłem z pszczołami , których sobie nie potrafisz wyobrazić. Robić dla samej roboty to nie dla mnie.

1 godzinę temu, Tadek11 napisał:

korpus można połozyć na boku i wszystkie pszczoły zdmuchnąć , ale można też i pojedyncze ramki najpierw strząchnąć i póxniej te które się mocno trzymają poprawić dmuchawką zamias miotełką.

 a gdzie to oszczędność pracy  i maniowe lenistwo ? Zdjąć korpus , dmuchać  wkurzać i kaleczyć pszczoły , a na koniec doczyszczać ręcznie zmiotką ? Hebluj synek hebluj , a ja potem siekierką poprawię ?

Wolę przegonkę niż takie skomplikowane mecyje.

Mało tego , ja od razu stawiam na kratę korpusy z suszem lub już odwirowane. Na to dopiero przegonka i korpusy z miodem. Wyżej trzeba podnieść , ale tylko jedno podejście ( jakbym jednak się bał pszczół) . Poza tym nie jestem kurduplem jak jeden znajomy administracji :)  i daję radę bez drabinki .

 

 

 

pozdrawiam

leniwy manio

Edited by manio

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
12 godzin temu, manio napisał:

Nie obrażaj mnie bo naprawdę tańczyłem z pszczołami , których sobie nie potrafisz wyobrazić.

a gdzie ja cię obrażam ?

a jeżeli tak to odebrałeś to nie miałem takiego celu 

 

a co do pracy włożonej 

to przegonka sama się zakłada czy jednak korpus 2 razy podnosisz?

Edited by mirek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzeba raz założyć i jechać drugi raz . Starczy 1 jajeczko trutówki i zostaną . Mam same pierścienie do oddania . Wszystko ma wady i zalety ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
13 minut temu, mirek. napisał:

to przegonka sama się zakłada czy jednak korpus 2 razy podnosisz?

a pszczoły same wyjdą z miodni czy musisz wybrać każdą ramkę i omieść ją z pszczół ?  Nie przeraża mnie dźwignięcie korpusa 1/2D , nie po to mam ule korpusowe żeby dłubać każdą rameczkę. Każdy kowalem swojego lenistwa

8 minut temu, daro napisał:

Trzeba raz założyć i jechać drugi raz . Starczy 1 jajeczko trutówki i zostaną . Mam same pierścienie do oddania . Wszystko ma wady i zalety ...

nie wiruję wszystkiego na raz , tylko po 4-5 uli  ( boję się ,że się spocę jak więcej) , a w pasiece i tak jestem codziennie , nie korespondencyjnie bo mam tam  inne , niepszczelaerskie zajęcia i obowiązki. Nie samym miodem żyje człowiek.

 

Nie wszystko mam wady - wad nie mają nasze córki, żony i dziewczyny.

 

Jak zostaną trutówki to się przejdą do pracowni, jak z niej wylecą to już nikt ich nie wpuści - to chyba zaleta ?

A jak sam pozbywasz się pszczół z miodni , skoro przegonki do  dooopy ?

Edited by manio

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, manio napisał:

A jak sam pozbywasz się pszczół z miodni , skoro przegonki do  dooopy ?

Ja tego nie powiedziałem . Jak masz przy domu i drewniane to niczego lepszego nie ma . Mi nie pasuje robić jednego dnia 50 km kółka i wracać drugiego . To bajka że chwila i zejdą , nawet  aldehyd tak nie działa ( próbowałem ) . Ponad to mam klepane na kolanie styrodury . Tadka dmuchawa ściany by im powyrywała .

Pszczół pozbywam się metodą tradycyjną miotełką do transportówki poprzez lejek . Mogę Ci oddać i sklejkę do 12 ramkowca  wodoodporną . Ile , nie pamietam .Daj adres na priv to za kuriera ci wyśle.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Przegonka wymaga braku czerwia w miodni. I minimum 2 doby jak nie więcej. Miód nie skrystalizuje. Każdy kto ma więcej uli, rozumu i umie liczyć pieniądze tylko tak odbiera miód.

Edited by Tikcop

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
5 godzin temu, daro napisał:

Daj adres na priv to za kuriera ci wyśle.

dzięki , ale daj jakiemu początkującemu , bo ja mam wszystkiego za dużo.

Wątek nie jest o przegonce , tylko o lenistwie. Jego emanacją jest łączenie czynności tak aby się nie narobić .

Przy rzepaku stosuję przegonkę do zrobienia odkładów z nadmiarowej pszczoły w miodni. Rozładowuję przy okazji nastrój rojowy. Gdyby to był głupi pomysł i niesprawdzony wieloletnią praktyką to bym o nim nie pisał.

Może napiszę ( kiedyś ) i o innych moich leniwych praktykach. Teraz już się zmęczyłem . budzik.gif

Edited by manio

Share this post


Link to post
Share on other sites

Starzy pszczelarze używali kiedyś  nie miotełek  tylko skrzydełek gęsich   do zmiatania pszczół z ramek i też kiedyś tekie miałem i trzeba powiedzieć że były o wiele delikatniejsze w kontakcie z pszczołą od tych kupowanych teraz w sklepach miotelkach , ale teraz trudno o takie relikwie ? I możemy tu się przekomarzać kto jest większym leniem , ale taka jest nasza natura człowieka i każdy sobie robi jak mu pasuje a nasze uwagi tutaj na forum  tylko sa nie do tego zeby komus przywalić , czy się pochwalić  , tylko do pokazania perspektywy , jakie sa jeszcze inne praktyki pszczelarzy i nie ma co przejmować się że ktoś robi coś inaczej , wolnoć Tomku .............. 

Mam nadzieję że wszyscy to tak odbierają i na przyklad nie stygmatyzyją postępujących inaczej , a że ten co nie używa przegonki to " gorszy sort"  ? cytując klasyka , a ja to jestem postępowy i dumnie wypinam pierś do laurów ? Mamy pluralizm i nie zapominajmy o tym i nie starajmy sie nawzajem kogos przekonywać na forum , to nie szkółka  niedzielna ? No właśnie pisze to w niedzielę ? 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
43 minuty temu, Tadek11 napisał:

Starzy pszczelarze używali kiedyś  nie miotełek  tylko skrzydełek gęsich

ale ule były zupełnie inne , trudno o maniowe lenistowo w warszawiaku , tak trzeba wszystkiego dotknąć - ale nadal są ich wielbiciele , którzy dorabiają do nich tezę ,że są bezobsługowe - to akurat kompletna bzdura.

Dostępność skrzydełek ? Bez problemu na alledrogo. Nie sądzę aby wątek w jakikolwiek sposób bulwersował. Każdy lubi być leniwy , to też ważna zasada fizyki o dążeniu do stanu minimum energii. Jak ktoś ma 2-3 ule to mu się trudno opanować z przeglądami , jak się ma 20-30 i więcej to rozsądek sam przychodzi i saooptymalizacja zajęć. Najfajniej to na zydelku usiąść ( albo poleżeć) , powdychać zapach i popatrzyć na pszczoły. Ciągle planuje zrobić na warszawiakach domek do spania na pszczołach , tylko jakoś brakuje czasu. Nieużywaną altankę-domek już mam .Wystarczy przenieść ule ,  ale to nie o tym wątek , choć też pośrednio związany z lenistwem ....

Edited by manio

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Tikcop napisał:

I minimum 2 doby jak nie więcej. Miód nie skrystalizuje. Każdy kto ma więcej uli, rozumu i umie liczyć pieniądze tylko tak odbiera miód.

Tak te 2 lub więcej to te pieniądze .

 

10 godzin temu, manio napisał:

Przy rzepaku stosuję przegonkę do zrobienia odkładów z nadmiarowej pszczoły w miodnI

A to mnie ciekawi. Jak . Pszczoły znad przegonki przejdą do gniazda pozostawiając plastry bez pszczoły.

JAK ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
3 godziny temu, daro napisał:

JAK ?

Przecież to proste i to jest tematem wątku. Pod przegonką jest korpus z matką ( najlepiej UN) , ale robię tak też na Liebiga  : wystarczy ramka z jajeczkami i obsiadającymi je pszczołami . Dopełniam korpus węzą lub suszem . Daję też 2-3 ramki tylko  z drutami , takie odkłady nie budują na trutowo i mam piękne ramki z dziewiczego  wosku , bez węzy.

Tu odkład z pszczołą Monticola ( czarna jak srainka) , zrobiony w piątek "na Liebiga" - pszczoły pracują , ciągną węzę pobierają ciasto. Pewnie ciągną mateczniki na wybranych larwach - ale nie zaglądałem - bo za leniwy na to jestem , a na daszku pas , który zakładam jeśli coś dźwigam .

75bbbe9fae692d7fmed.jpg

 

a żeby Michał nie podejrzewał mnie ,że mam pszczoły tylko na youtube , prezentuję fragment pasieki miejskiej "na złomowisku" . Złom sprzedany bo był w dobrej cenie. Teraz mocno potaniał . Może to zapowiedź normalności cen materiałów budowlanych ?

8e41b893454a20eem.jpg
 

14 godzin temu, Tikcop napisał:

I minimum 2 doby jak nie więcej.

 

A skąd je brać ? Jestem Tytanem bo robię wszystko sam witaj.gif

Edited by manio
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 hours ago, Tadek11 said:

Starzy pszczelarze używali kiedyś  nie miotełek  tylko skrzydełek gęsich   do zmiatania pszczół z ramek i też kiedyś tekie miałem i trzeba powiedzieć że były o wiele delikatniejsze w kontakcie z pszczołą od tych kupowanych teraz w sklepach miotelkach

Miotełki są delikatne, ale pszczoły szaleją podczas ich używania. Myślę, że kojarzy im się to z futrem niedźwiedzia. Przy wstrzasaniu lub użyciu pióra pszczoly sa spokojne.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Beeman napisał:

Miotełki są delikatne, ale pszczoły szaleją podczas ich używania. Myślę, że kojarzy im się to z futrem niedźwiedzia. Przy wstrzasaniu lub użyciu pióra pszczoly sa spokojne.

Jest w tym coś prawdy Bogumił , też to zauważuyłem , ale tylko przy tych agresywniejszych pszczółkach. ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Beeman napisał:

Miotełki są delikatne, ale pszczoły szaleją podczas ich używania.

Jeśli zmoczysz wodą jest ok .

 

7 godzin temu, manio napisał:

Pod przegonką jest korpus z matką ( najlepiej UN)

Jak rozumiem korpus z suszem , węzą i matką  na to wstawiasz przegonkę z nadstawką z miodem . ? . No tyle ze mi ten pas się nie uśmiecha . Mam z dzieciństwa awersję .?

 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Dziś leniwy manio zgrzeszył diabelek.gif bo w Dzień Święty zabrał po jednej  miodni z bardzo silnych rodzin z brodami i postawił je z przegonkami na odkłady z początku czerwca w których są już czerwiące matki. Jutro te miodnie odwiruję , a pszczoły zasiliły odkłady. Odkłady są teraz na 10 ramkach i dostaną cały korpus węzy na górę.

Leniwy manio ma swoje leniwe uprawy tu  posiałem ( rzuciłem wzorem jak uczy Michał)  nasiona przegorzanu , a same dosiały się piękne osty , nostrzyk biały i nawłoć zwyczajna. Nic nie tknąłem , a jak pięknie rośnie i to na piachu.

9b90c5e01182ea91med.jpg

 

Tu zaczynają kwitnąć hortensje i przekwitła magnolia ( równie nieprzydatna pszczelarsko) ale sama się wysiała kiprzyca , która też lubi takie warunki . Miodu z niej nie będzie , ale pszczoły oblatują , a manio może nazbiera zioła na herbatkę ?

 

8022e468cd9879bcmed.jpg

 

 

 

Edited by manio
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Tak  , zdecydowanie przygotuję sobie Iwan czaj z liści kiprzycy . Polecam wszystkim , bo jak nie pomogą zioła , szykuj d. do wądoła na lekarzy lepiej nie liczyć za mocno kaplan.gif

https://swiezopalona.pl/blog/herbata-iwan-czaj-wierzbowki-kiprzycy

https://www.radom.lasy.gov.pl/aktualnosci/-/asset_publisher/1M8a/content/sezon-na-wierzbowke-kiprzyce#.YsGAOYTP3IU

Edited by manio

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy mogę prosić moda aby przekleił moje posty do wątku dzielenie rodzin? Z góry dziękuję.

 

I ku samo-opamiętaniu się życzę. Przyda się może kiedy.

 

Matka? Byleby miała nie więcej niż jedną zimę za sobą a córeczki nie złośliwe. To plus okolica i pogoda. I da się żyć bez bula wątłoby.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.