Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Sign in to follow this  
Brzytwiarz

mały chrząszcz ulowy

Recommended Posts

Witam, chciałbym poszerzyć wiedzę na temat chrząszcza ulowego. Czy to już u nas w PL się znalazło. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, chciałbym poszerzyć wiedzę na temat chrząszcza ulowego. Czy to już u nas w PL się znalazło. 

A warroza zgłębiona?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oby tylko ten chrząszcz nie uodpornił się na nasz klimat ?? Bo to jak na razie chłodny klimat jest naszym sprzymierzeńcem.

Dobrze Danielu że pokazałeś taki materiał , wiedzy nigdy nie za dużo :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego co czytałem to wszystkie stadia tego chrząszcza umierają w temperaturze poniżej -12 stopni Celsjusza. Niektórzy twierdzą, że w naszym kraju pierwsze przypadki jego wystąpienia były, inni że nie. W mojej opinii jak ktoś twierdzi, że już u nas jest to nie ma pojęcia co w ulu w ogóle jest. 

 

Ten chrząszcz ma możliwość przezimowania tylko i wyłącznie w ulu, jednak w naszym klimacie nawet w ulu temperatura spada dość solidnie, mówią że pszczoła europejska do kłębu bierze takiego żuka, podejrzewam że są to przypadki odosobnione, bo dużo szybciej by się rozprzestrzeniał, więc raczej nie spodziewałbym się, że zdąży się przystosować do naszego klimatu za naszej "kadencji". Adaptacja gatunku do nowych warunków trwa minimum dziesiątki a zazwyczaj setki a nawet tysiące lat. Chyba, że ktoś będzie na siłę robił badania typu, sprowadzi 1000 żuków do naszego klimatu i sprawdzał będzie, czy któryś przeżyje zimę, a potem go rozmnażał i przypadkiem z poletka doświadczalnego kilka sztuk mu się wymknie (a la pszczoła afrykańska w Brazylii :P).

 

W ostateczności wszyscy będziemy musieli przestawić się na pszczołę afrykańską, która sama automatycznie walczy ze wszystkimi pasożytami i miód będzie zdrowszy bo zero chemii :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A warroza dostosowywala się dziesiątki lat ?

Chyba nie.

Żuk radzi sobie w Kanadzie, co prawda rozprzestrzenia się wolniej niż w klimatach cieplejszych ale sobie radzi, to poradzi sobie i u nas.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warroza nie musiała się dostosowywać, bo jej naturalny obszar występowania to Rosja a nie Afryka. No skoro radzi sobie w Kanadzie to będzie sobie radził i u nas.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żuczek jest w Kanadzie, hmm ująłbym to "sezonowo". Nadal w Kanadzie głównie bazuje się na pakietach z Południa USA. Tam żuczek ma się dobrze. Zatargany końcem marca, czy w kwietniu nawet na Alaskę da radę przeżyć do jesieni i pokazać różki.

Jakby Kanadyjczycy hodowali swoje pszczoły nie mieliby problemów z żuczkiem. Nie żeby teraz były jakieś olbrzymie, tak swoją drogą. Incydenty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A czy u nas w Polsce ktoś "zapomógł" się w żuczka i czy on przezimował do następnego roku ??? W teorii to jest możliwe a jak w praktyce ???

Znacie takie przypadki ???? Bo w Kanadzie jak czytałem dużo pasiek nie zimuje wcale pszczół tylko co roku zakupuje pakiety czy rodziny na sezon pszczelarski w cieplejszych rejonach Ameryki i stąd pewnie notowane są u nich takie przypadki ?? A jak jest na prawdę to trzeba by spytać Kanadyjczyków ??

Share this post


Link to post
Share on other sites

W teorii rój utrzymuje przez całą zimę temperaturę powyżej 12 stopni, jednak tak długotrwałe narażenie tego żuka na niższe temperatury może uniemożliwić mu dalszy rozwój, bo zima u nas jest popierdzielona w porównaniu do wielu innych krajów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten chrząszcz ma możliwość przezimowania tylko i wyłącznie w ulu, jednak w naszym klimacie nawet w ulu temperatura spada dość solidnie, mówią że pszczoła europejska do kłębu bierze takiego żuka

Nie tylko bierze żuczka do kłębu , ale nawet go karmi !

Gdzieś w internecie krążą zdjęcie i film jak pszczoła karmi żuczka .

 

A czy u nas w Polsce ktoś "zapomógł" się w żuczka i czy on przezimował do następnego roku ??? W teorii to jest możliwe a jak w praktyce ???

Znacie takie przypadki ????

Na Forum Miodka była kiedyś użytkowniczka Katarzyna T. Nick pszczoła8003

Ta bezmyślna istota pracowała jakiś czas we Włoszech i miała podobno pasiekę 150pni w Polsce.

Upierała się , że polskie pszczoły są be , a włoskie są cacy .

Chciała sprowadzić te "lepsze" pszczoły z Włoch  do Polski !

Dokładnie w momencie kiedy codziennie likwidowano w Kalabrii kilka kolejnych pasiek z powodu inwazji żuczka !

Nie docierały do niej żadne argumenty .

Czy sprowadziła ??? Bóg to wie .

Nasi forumowicze też próbowali ją tam odwieźć od tego pomysłu .

Ale wtedy zrobiła się straszna wojna bez przebierania w słowach ( przede wszystkim na pw , ale nie tylko ) .

Atmosfera zrobiła się gorsza niż u nas po ostatnich wyborach...

Nie było wyjścia . Ktoś musiał posprzątać ... Posprzątałem . Nie ma już tam Katarzyny T.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

A czy u nas w Polsce ktoś "zapomógł" się w żuczka i czy on przezimował do następnego roku ??? W teorii to jest możliwe a jak w praktyce ???

Znacie takie przypadki ????

Jak zaczynałem i praktykowałem u pszczelarza sadownika to widziałem czy to nie wiem ale bardzo podobne ( robaki w plastrach z miodem , całe gniazdo) Twierdził że przywleczone w samochodzie po cytrusach . Nie przenosił się , był 3 lata w jednym ulu szkoda mu było niszczyć rodziny . Po 3 latach w zimę rodzina upadłą i żuczka więcej nie było. Ale to tylko moje podejrzenia że to ten  bo pamięć ludzka zawodna. Pszczoła włoska na Opolszczyźnie nie  u nas.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fachowcem nie jestem, ale żuczek z tego co wiem zimuje w formie przetrwalnikowej w ziemi. Jako larwa wychodzi z ula na kilka metrów i zagrzebuje się w ziemi, gdzie się przepoczwarza. Tam czeka wiosny i wraca. Stąd specjaliści (realiści) są zdania, że w ziemi nie ma szan na przeżycie.

Nawet jak w jednym roku zauważy się żuczka, to w następnym wystarczy ziemię pod ulem wywapnować i też padnie. Nie siejmy paniki. Nie jesteśmy w stanie przygotować się "na zapas".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zimuje również w ulach w klebach.

Jeśli się dostanie do nas to będą problemy.

Przynajmniej nie będziemy się już martwić o warroza.

Ps.

Ciekawe czy "pszczelarze" naturalny będą dochodzić tak samo do pszczoły bez suczka jak do pszczoły bez warrozy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak bliżej Tomzo bo ni dudu ?

 

Pasieka Enzo-opolskie,gościu ma kanał na YouTobe,ma we swojej pasiece włoszki od Cegiełki,tylko nie wiem,czy zaaplikował matkę unasiennioną albo kupił cały odkład;

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.