Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Tajden

Nastroje rojowe i krata odgrodowa...

Recommended Posts

Przeczesując Internet, przygotowuję się do jak największego wyeliminowania nastrojów rojowych w ulach.

Jak sądzicie, dlaczego Tomek Miodek uznał, że krata odgrodowa jest zupełnie zbyteczna, gdy pszczelarz prowadzi pasiekę dla pozyskania miodu?

Twierdzo, że krata odgrodowa była dobra, ale tylko kiedyś.


Jak, wg Was, Miodek ustrzegł się przed czerwieniem matki w miodni? Bo, on tego nie mówi...

Ale jakieś rozwiązanie mieć musiał, bo to pszczelarz młody, ale z ogromnym doświadczeniem.

Pozdrawiam...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam.  U mnie krata w ulu to tylko same problemy. Nastroj rojowy pewny na 100%. Pytasz jak on zapobiega przed czerwiem w miodni?  Nic nie robi !  Jak jakas jedna dwie ramki beda troche zaczerwione to chyba nie koniec swiata?  Matka nie zaczerwi 5-6 korpusow!  U mnie jest po 4-5 nadstawki i wszystko jest cacy. Matka nie zapuszcza sie tak daleko. Niestety bez kraty jest wiecej pracy.  Powodzenia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jurek ja w warszawiakach w ogóle nie używałem kraty odgrodowej  :)  Tomek w swoich filmach pokazuje wiele kontrowersyjnych pomysłów i nie wszystkie trzeba brać serio :D bo on chce być medialny i żeby było o nim głośno  :D A najlepiej spytać jego ? Jeżeli Ci w ogóle odpowie ? :D  :D 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Niestety bez kraty jest wiecej pracy.

 

Jak jakas jedna dwie ramki beda troche zaczerwione to chyba nie koniec swiata?

Bo to są powody stosowania krat.

Jak co lubi , ciekawym polecam rozwój osobniczy pszczoły i pytanie z wydalaniem kału przez larwy. Tak praktyczniej pszczoły gromadzą przy larwach pyłek ,pokarm motylicy . Nie ma pyłku ? Nie ma motylicy . Ramki stoją bez żadnych zabiegów. Nie ma kraty i jest nastrój . To tak jakby płot z dziurą był powodem sexu . Wolę Dadanta od Miodka . Ten pierwszy był wielki .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo to są powody stosowania krat.

Jak co lubi , ciekawym polecam rozwój osobniczy pszczoły i pytanie z wydalaniem kału przez larwy. Tak praktyczniej pszczoły gromadzą przy larwach pyłek ,pokarm motylicy . Nie ma pyłku ? Nie ma motylicy . Ramki stoją bez żadnych zabiegów. Nie ma kraty i jest nastrój . To tak jakby płot z dziurą był powodem sexu . Wolę Dadanta od Miodka . Ten pierwszy był wielki .

"Bo to są powody stosowania krat."  Zawsze jest cos za cos.   W ulu gdzie dostaly krate natychmiast wpadly w stan rojowy. Nawet po zerwaniu matecznikow nastroj nie wygasl.  Pszczoly odchudzily matke.  Matka przestala czerwic.  Pszczoly przestaly znosic nakrop, zero zainteresowania nadstawkami itd......   

" Nie ma kraty i jest nastrój "  To tak jak by powiedziec ze niewazne ze gosc popil i sie zabil na motorze.  Przeciez kiedys i tak by umarl.  

" wydalaniem kału przez larwy."  A kto powiedzial o wirowaniu takich ramek?   

" Ten pierwszy był wielki "   Myslalem ze wymiary uli sa standartowe?   

Share this post


Link to post
Share on other sites

Serio? Jak jest krata to jest nastrój a jak jej nie ma to pszczoły się roić nie chcą? Pierwsze słyszę takie bajki. Ważne, żeby matka miała gdzie czerwić a krata nie ma tu nic do rzeczy.

Co do dziewiczych ramek w miodni zgadzam się z daro. Często mam tam tylko zabudowę trutową, bo daję paski węzy do odbudowania, ale ramki służą kilka lat i motylica nie zawraca sobie nimi głowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 W ulu gdzie dostaly krate natychmiast wpadly w stan rojowy. Nawet po zerwaniu matecznikow nastroj nie wygasl.  Pszczoly odchudzily matke.  Matka przestala czerwic.  Pszczoly przestaly znosic nakrop, zero zainteresowania nadstawkami itd......  

Banialuki. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego . Owszem są pszczoły trudno przechodzące do nadstawek ale z kratą , czy bez , zołzy jednakie.

Jak postawisz późno drugą nadstawkę z węzą nad kratę pod pierwszą  to tak może być. Pszczoły odczuwają nie jako gniazdo i od raz wpadają w nastój. Wypływ stosowania kraty na wzrost rojliwości był badany i wnioski były takie - 0 wpływu.

Wielki to był Charles Dadant nie Tomeczek .

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Banialuki. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego . Owszem są pszczoły trudno przechodzące do nadstawek ale z kratą , czy bez , zołzy jednakie.

Jak postawisz późno drugą nadstawkę z węzą nad kratę pod pierwszą  to tak może być. Pszczoły odczuwają nie jako gniazdo i od raz wpadają w nastój. Wypływ stosowania kraty na wzrost rojliwości był badany i wnioski były takie - 0 wpływu.

Wielki to był Charles Dadant nie Tomeczek .

I jeszcze jedno, z podobnej beczki...

Kiedy planowałem gospodarkę, również dadantami, to 2-3 lata temu, kupiłem kilka krat odgrodowych. Bardzo, bardzo gruby plastik. Ale, dlaczego u licha, kratka w kracie jest w poprzek ula?

Ul wielkopolski, to wiadomo, kwadrat. I czasami, w zapale pracy, można pomylić kierunek kratki. Ale dadant jest prostokątny, a kratka w poprzek...

Jak mam to rozumieć? Producent, w nawale pracy zrobił ją "pod prąd"?... :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to z takiego grubego plastiku to nie jest przypadkiem do poławiania propolisu???

Share this post


Link to post
Share on other sites

I jeszcze jedno, z podobnej beczki...

Kiedy planowałem gospodarkę, również dadantami, to 2-3 lata temu, kupiłem kilka krat odgrodowych. Bardzo, bardzo gruby plastik. Ale, dlaczego u licha, kratka w kracie jest w poprzek ula?

Ul wielkopolski, to wiadomo, kwadrat. I czasami, w zapale pracy, można pomylić kierunek kratki. Ale dadant jest prostokątny, a kratka w poprzek...

Jak mam to rozumieć? Producent, w nawale pracy zrobił ją "pod prąd"?... :D

Może to do ula wlkp 12 ramkowego.Tu jest dadant http://artykuly-pszczelarskie.pl/sprzet-pszczelarski/88-krata-dadant-gruba-1mm.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

Banialuki. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego . Owszem są pszczoły trudno przechodzące do nadstawek ale z kratą , czy bez , zołzy jednakie.

Jak postawisz późno drugą nadstawkę z węzą nad kratę pod pierwszą  to tak może być. Pszczoły odczuwają nie jako gniazdo i od raz wpadają w nastój. Wypływ stosowania kraty na wzrost rojliwości był badany i wnioski były takie - 0 wpływu.

Wielki to był Charles Dadant nie Tomeczek .

Witam Daro.  Pewnie masz racje. Chyba o dwa tygodnie za wczesnie zalozylem nadstawke. Bo po 14 dniach jak sprawdzalem to w nadstawce bylo moze 20 pszczolek. Jak zdiolem krate to na drugi dzien w nadstawce wszystkie ramki byly obsiadane na czarno.  Co do kraty i rojliwosci tez masz racje.  Znow pewnie przypadek sprawil ze trzy dni po dodaniu kraty w trzech ulach w nadstawkach pojawily sie mateczniki.   Piszesz ze kraty nie maja wplywu na stan rojowy, to albo moje kraty sa wadliwe (w co watpie) albo poprostu nie umiem sie z nimi obchodzic!  Dlatego kraty czekaja na lepsze czasy.  Jak narazie matulka szanuje i docenia swobode w ulu. Pierwsza nadstawka zero czerwiu, w drugiej piec ramek 80% czerwiu. W 3-ciej,4,5 nadstawce zero czerwiu.  

 

Serio? Jak jest krata to jest nastrój a jak jej nie ma to pszczoły się roić nie chcą? Pierwsze słyszę takie bajki. Ważne, żeby matka miała gdzie czerwić a krata nie ma tu nic do rzeczy.

Co do dziewiczych ramek w miodni zgadzam się z daro. Często mam tam tylko zabudowę trutową, bo daję paski węzy do odbudowania, ale ramki służą kilka lat i motylica nie zawraca sobie nimi głowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Serio? Jak jest krata to jest nastrój a jak jej nie ma to pszczoły się roić nie chcą? Pierwsze słyszę takie bajki. Ważne, żeby matka miała gdzie czerwić a krata nie ma tu nic do rzeczy.

Co do dziewiczych ramek w miodni zgadzam się z daro. Często mam tam tylko zabudowę trutową, bo daję paski węzy do odbudowania, ale ramki służą kilka lat i motylica nie zawraca sobie nimi głowy.

Witam Michal.  Potrafisz czytac ze zrozumieniem?  Ja nigdzie nie pisalem ze brak kraty to lekarstwo na rojliwosc.  Czy widzisz roznice miedzy czyms co powoduje stan rojowy, a czyms co zapobiega.  Chlop wypil i zrobil wypadek,  ale według Ciebie to nie wazne bo na trzezwo to i tak  zrobil by ten wypadek.   Nie wiem co chciales powiedziec o tej zabudowie trutowej?  Czy taka jest gorsza od normalnej komorki?  Czy to ma jakies znaczenie w jakiej komorce pszczoly skladaja nektar?  

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja widzę to podobnie jak Daro. Ale kraty trzeba sie nauczyc. Ale tez rozumiem kolege Beeman-a choc na korpusie langstrota to dziwne. Ja kraty uzywan w polowie rodzin i nie widze roznic poza brakiem czerwiu w miodni. Faktycznie mialem sytuacje ze jak wyciagalem nad krate czerw to raz pociagly mi mateczniki ale to moze sie stac jak stara matka I duzy ul. Ja bym sprawy kraty upatrywal w kiepskiej lini, dla mnie linia elgon (na mojego 12o ramkowca 1/2 dadanta) to nieporozumienie - za duzy ul do jej mozliwosci i tam krata mogla by je ograniczyc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Witam Daro.  Pewnie masz racje. Chyba o dwa tygodnie za wczesnie zalozylem nadstawke. Bo po 14 dniach jak sprawdzalem to w nadstawce bylo moze 20 pszczolek. Jak zdiolem krate to na drugi dzien w nadstawce wszystkie ramki byly obsiadane na czarno.  Co do kraty i rojliwosci tez masz racje.  Znow pewnie przypadek

Nie wiem co kto jak robi. Mam nadstawki 35 mm i teoretycznie nie powinny czerwić . Czerwią. Jak nie przechodzą za 3 - 4 dni zdejmuję kratę jak wejdą na następny dzień zmiatam i zakładam kratę.

 

Co do kraty i rojliwosci tez masz racje.  Znow pewnie przypadek sprawil ze trzy dni po dodaniu kraty w trzech ulach w nadstawkach pojawily sie mateczniki.

Nie przypadek tylko Ty mając zaczerwioną nadstawkę dając kratę ograniczasz przepływ substancji matecznej = mateczniki . Wychów w obecności matki a nie nastój rojowy . Jak nie zerwiesz to mimo braku ochoty wyjdzie rój cherlak ze starą matką.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam Michal.  Potrafisz czytac ze zrozumieniem?  Ja nigdzie nie pisalem ze brak kraty to lekarstwo na rojliwosc.  Czy widzisz roznice miedzy czyms co powoduje stan rojowy, a czyms co zapobiega.  Chlop wypil i zrobil wypadek,  ale według Ciebie to nie wazne bo na trzezwo to i tak  zrobil by ten wypadek.   Nie wiem co chciales powiedziec o tej zabudowie trutowej?  Czy taka jest gorsza od normalnej komorki?  Czy to ma jakies znaczenie w jakiej komorce pszczoly skladaja nektar?  

Urlop minął a ja nie odpowiedziałem ;)

Twoje słowa: "U mnie krata w ulu to tylko same problemy. Nastrój rojowy pewny na 100%." Zatem jak rozumiem krata jest powodem nastroju rojowego? W dalszej części mojej wypowiedzi znajdziesz rozwinięcie wątku... Nie tracąc czasu Ci wyjaśniam: za małe gniazdo = stan rojowy. Nie ma znaczenia na ile korpusów puścisz matkę, gdyż ona złoży tylko określoną ilość jaj. Osobiście wolę, gdy składa jaja w miejscu do tego wyznaczonym a nie po całym ulu - nie jest prawdą, że ograniczy się do 2 ramek. Często matki zrobią sobie komin z czerwiu, czyli będą składać jaja na 2-3-4 korpusach, ale na kilku ramkach tylko i pójdą wyżej. Często nigdy nie zejdą na dół. Taka ich natura. Ograniczając matkę kratą musisz zatem zadbać, by miała dużo wolnego miejsca do czerwienia w gnieździe. Sprawę załatwia wczesną wiosną susz lub węza. Zostawiając ramki nabite pokarmem prosisz się o rójkę.

Co do węzy trutowej. Jak pisałem daję paski węzy (ok 1 cal) zamiast całego plastra. Często przez to pszczoły w silnych rodzinach budują tylko komórki trutowe. Dając taki pasek do nadstawki mam czystą ramkę z białym plastrem i komórkami trutowymi zalaną miodem. Doskonały magazyn - choć przyznaję, że w pierwszej kolejności nektarem pszczoły wypełnią komórki mniejsze. Taka ramka jednak może służyć wiele lat (wg Ostrowskiej po 5 latach się takową powinno wymienić). Niemniej motylica nie zawraca sobie takimi ramkami głowy. Nieprzeczerwione, często niewyczyszczone do końca z miodu, zwyczajnie nie są dla niej atrakcyjne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Urlop minął a ja nie odpowiedziałem ;)

Twoje słowa: "U mnie krata w ulu to tylko same problemy. Nastrój rojowy pewny na 100%." Zatem jak rozumiem krata jest powodem nastroju rojowego? W dalszej części mojej wypowiedzi znajdziesz rozwinięcie wątku... Nie tracąc czasu Ci wyjaśniam: za małe gniazdo = stan rojowy. Nie ma znaczenia na ile korpusów puścisz matkę, gdyż ona złoży tylko określoną ilość jaj. Osobiście wolę, gdy składa jaja w miejscu do tego wyznaczonym a nie po całym ulu - nie jest prawdą, że ograniczy się do 2 ramek. Często matki zrobią sobie komin z czerwiu, czyli będą składać jaja na 2-3-4 korpusach, ale na kilku ramkach tylko i pójdą wyżej. Często nigdy nie zejdą na dół. Taka ich natura. Ograniczając matkę kratą musisz zatem zadbać, by miała dużo wolnego miejsca do czerwienia w gnieździe. Sprawę załatwia wczesną wiosną susz lub węza. Zostawiając ramki nabite pokarmem prosisz się o rójkę.

Co do węzy trutowej. Jak pisałem daję paski węzy (ok 1 cal) zamiast całego plastra. Często przez to pszczoły w silnych rodzinach budują tylko komórki trutowe. Dając taki pasek do nadstawki mam czystą ramkę z białym plastrem i komórkami trutowymi zalaną miodem. Doskonały magazyn - choć przyznaję, że w pierwszej kolejności nektarem pszczoły wypełnią komórki mniejsze. Taka ramka jednak może służyć wiele lat (wg Ostrowskiej po 5 latach się takową powinno wymienić). Niemniej motylica nie zawraca sobie takimi ramkami głowy. Nieprzeczerwione, często niewyczyszczone do końca z miodu, zwyczajnie nie są dla niej atrakcyjne.

 

Witam, No i nic dodać nic ująć.  Ze wszystkim sie zgadzam.   Szkoda tylko ze nikt nie wypowiedział się na temat który założył Tajden.   

Powodzenia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, No i nic dodać nic ująć.  Ze wszystkim sie zgadzam.   Szkoda tylko ze nikt nie wypowiedział się na temat który założył Tajden.   

Powodzenia

Czyli masz na myśli pytanie "jak ustrzegł się przed czerwieniem matki w miodni " ??????

Myślę że może tu mieć wpływ kilka czynników sprzyjających na takie zachowanie matki , ale one nie gwarantują wg. mnie stawiania takiej tezy :)my nie znamy odpowiedzi na to pytanie ;) tylko sam autor filmu skoro stawia taką tezę :D

Chyba że ktoś z Kolegów ma jakieś swoje doświadczenia z ulami korpusowymi w tej materii ?? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak, wg Was, Miodek ustrzegł się przed czerwieniem matki w miodni? Bo, on tego nie mówi...

Ale jakieś rozwiązanie mieć musiał, bo to pszczelarz młody, ale z ogromnym doświadczeniem.

Pozdrawiam...

 

Za Tomka się nie wypowiem, najlepiej do niego przedzwonić i zapytać.

 

Pszczoły same zganiają matkę w dół jak zalewają górne korpusy nakropem. Uważam, że dużo do rzeczy ma linia pszczół. Czasami matka może zrobić komin i po 3 ramki w górę zaczerwić. Można to wykorzystać do przyspieszenia rozwoju pakietów/odkładów - budowanie ich w górę, bo wydaje mi się, że łatwiej im grzać w takim układzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy to prawda, że kiedy w nadstawce da się większy odstęp między ramkami (np. 9 ramek do korpusu 10r), to większa szansa że pszczoły to zamiodzą, bo będą ciągnąć dłuższe komórki, a matka nie zaczerwi bo będzie to dla niej nieatrakcyjny plaster?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prawda choć nie zupełnie . Jak będzie ciasno , będzie czerw i tam . Ja mam nadstawki szer. 35 mm . 9 ramek w 12 ramkowym dadancie . 

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nieprawda . Pszczoły noszą miód o ile mają bogaty pożytek i w rodzinie jest dużo zbieraczek. Rodzaj ramek nie stymuluje ilości zbieranego miodu. Szerokie ramki to jest wygoda pszczelarza ( ale tylko przy odsklepianiu i wirowaniu bo ramek mniej) , ale też ryzyko dłuższego dojrzewania miodu.

Jak jest co i komu nosić zaleją wszystko co jest i zabudują na dziko każdą wolną przestrzeń. Bez stymulacji i namawiania.

Jeśli matka dużo czerwi ( takie są potrzeby rodziny) i nie ma miejsca w gnieździe to zaczerwi w miodni . Wielkość , czy głębokość komórki nie ma znaczenia , pszczoły zetną i przerobią ramkę w jedną noc , a jak za szeroko to i dziką zabudowę pomiędzy ramkami matce przygotują do zaczerwienia. Pszczoły zawsze sobie poradzą , niekoniecznie wybiegając na przeciw wydumanym zabiegom pszczelarza.

Edited by manio
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli na dwoje babka... dzięki!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodam tylko że linia pszczół ma znaczenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Nacek napisał:

Dodam tylko że linia pszczół ma znaczenia.

Moim zdaniem nie ma. Tak samo zachowują się szlachetne krainki, podłe buchwasty jak i dzikusy zza stodoły - miałem w życiu każde z nich. Plennym pszczołom szybciej się zrobi ciasno i w tym sensie masz rację jeśli idzie o czerwienie - ale to oczywistość. W tym sensie pszczoły są identyczne i przewidywalne bez względu na linię , kolor i ul.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.