Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Sign in to follow this  
RomanP

Ile miód ma stać w odstojnikach?

Recommended Posts

Witam serdecznie,

Jak długo trzymają Państwo miód akacjowy w odstojnikach?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam na forum

Osobiście trzymam około tygodnia - czasami dłużej, jest to zależne od rodzaju miodu. Ale poczekajmy na wypowiedź fachowców - jam amator :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Paweł, amatorami i smakoszami to my wszyscy jesteśmy.

Po co ma stać w odstojnikach ?

Uważam, że jak przeleci przez sita, to następnego dnia powinien znaleźć się w słoikach. Wszystkie drobinki pyłku, wosku i kitu znajdujące się w miodzie, powinny trafić do konsumpcji, a nie zostawać w odstojniku. Słoiki szczelnie zakręcamy dopiero po kilu dniach.

Edited by irkor

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak możesz to podpowiedz czemu dokręcasz szczelnie po kilku dniach

i czy miód nie zassie z otoczenia wody i zapachów? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zawsze nalewam miód w słoiki prosto z miodarki po odcedzeniu na sitach. Delikatny szum , resztki pyłku czy drobinki wosku potwierdzają naturalne pochodzenie miodu prosto z pasieki.

Słoiki należy natychmiast zakręcać bo miód jest higroskopijny i chłonie wilgoć z powietrza.  Podobnie odstojnik - powinien  być zamknięty.

Miodów wiosennych z dużą zawartością rzepaku nie da się u minie klarować w odstojniku bo krystalizuje niemal natychmiast jak ostygnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tym szczelnym zamykaniem miodu prosto po rozlaniu można czasami się "przejechać".

Miód powinien "odparować", gdyż nie zawsze odbieramy plastry w pełni zasklepione.

Miód nie tyle chłonie wilgoć z powietrze, która w ciepłe letnie dni jest niewielka, co różnego rodzaju zapachy. No, ale chyba nie robi nikt miodobrania w pomieszczeniach, w których trzyma farby, rozpuszczalniki, czy inne śmierdzące specyfiki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, irkor napisał:

nie tyle chłonie wilgoć z powietrze, która w ciepłe letnie dni jest niewielka

Wręcz przeciwnie  : latem powietrze zawiera najwięcej pary wodnej. Ilość pary wodnej  w powietrzu rośnie wraz z temperaturą .  To zimą jest suche , osuszanie powietrza polega właśnie  na jego schładzaniu ( zobacz ile wody się leje z klimy) . Miód jest higroskopijny to fakt fizyczny , a nie wymysł . Nie należy zostawiać otwartego słoika. Jest dokładnie odwrotnie niż piszesz, nie wprowadzaj w błąd . Postaw otwarty słoik skrystalizowanego miodu i zobaczysz jak zacznie płynąć.

Natychmiastowe zamknięcie ciepłego miodu powoduje jego doszczelnienie jak wystygnie , bo robi się pod nakrętką niewielkie podciśnienie .

Zostawianie otwartego miodu to błąd , a i mrówki mogą się zainteresować . Mity o odparowaniu otwartego miodu wynikają z braku wiedzy , bo miód zaczyna krystalizować i można odnieść wrażenie że "wysycha" i gęstnieje . Tak nie jest , choć oczywiście przez parę godzin nic mu się nie stanie , tylko po co to robić bez sensu ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Manio, mądrego to aż miło posłuchać. Akurat w tym przypadku to poczytać.

Widzisz ja jestem z pokolenia, gdzie miód był przechowywany w glinianych powlekanych garach, bo zakup odpowiedniej konwi był niemożliwy i stąd moja niewiedza.

Zmień pomieszczenie do magazynowania miodu, bo Ci go mrówki wyniosą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
55 minut temu, irkor napisał:

miód był przechowywany w glinianych powlekanych garach

musiałbyś mieć grubo ponad 100 lat  ? Nawet za Gierka były słoiki twist-off :)  , więc nie przesadzaj z tą sanacyjną  prehistorią bo jeszcze  kto uwierzy ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ty to manio pewnie jesteś jakiś wysoce wyspecjalizowany profesor, bo masz niepojętą jak na mój rozum wiedzę. Nie tylko w dziedzinie apiologii, ale nawet wiesz jakie szkiełka Gierek miał.

Wydaję mi się, że Ty manio nawet wiesz, że jak świeci słońce, to jest ciepło, a jak nie świeci, to jest zimno. Ale najgorszy manio jest wiatr. Najgorszy jest wiatr.

Uwierz mi manio, uwierz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zamiast dyskutować po próżności, kupić wilgotnościomierz i powiesić w pracowni na ścianie, wszystko będzie wiadomo, koszt niewielki. Manio ma rację, zdecydowanie więcej wilgoci jest lanem niż w zimie. Gdy miód był przechowywany w glinianych garnkach, zabezpieczano go przed wilgocią zalewając cieniutką warstwą rozgrzanego wosku (znam to tylko z opowieści choć czasy gierkowskie doskonale pamiętam)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W odstojniku trzymam zazwyczaj 24-48h w zależności od tego, czy mam czas zlewać. Miód wiosenny staram się przelewać w słoiki już po 24h a z późniejszymi już mi się tak nie spieszy.

W ok 24h wyjdą z miodu wszystkie pęcherzyki powierza i zanieczyszczenia wypłyną na wierzch. Łatwo je zebrać wówczas razem z tymi pęcherzykami - zrobią czasem lekką pianę. Nadaje się to idealnie do miodu pitnego a później miód w słoiku wygląda estetycznie. Takie jest moje zdanie i jego się będę trzymał.

A słoiki zakręca się od razu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, irkor napisał:

 

Po co ma stać w odstojnikach ?

Uważam, że jak przeleci przez sita, to następnego dnia powinien znaleźć się w słoikach. Wszystkie drobinki pyłku, wosku i kitu znajdujące się w miodzie, powinny trafić do konsumpcji, a nie zostawać w odstojniku. Słoiki szczelnie zakręcamy dopiero po kilu dniach.

 

Chciałbym poruszyć inne zagadnienie, odnośnie drobinek pyłku, wosku i propolisu. Czy pozbywacie się tego ze słoików? Zawsze w miodzie wiosennym wielokwiatowym i rzepakowym mam ten problem, że pomimo przecedzania przez 3 frakcje sita gdzie przez ostatnią frakcje sam miód już ledwo przechodzi - zawsze w miodzie znajdą się odrobinki pyłku, propolisu i wosku. Zawsze wybierałem to łyżką. Ale nie ukrywam, że jest to czasochłonne. Jak Wy sobie z tym radzicie? Zostawiacie to w takiej sądowej ilości czy usuwacie? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przelewam raz przez takie sito i więcej nic nie robię, czasami jak jest dużo piany to z wieżchu miodu w odstojniku zlewamy dla siebie, zanieczyszczeń żadnych nie ma.

IMG_20200522_200626148~2.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie tylko chodzi o chłonięcie wilgotności. Miód zamknięty zachowuje ,,więcej" zapachu , szczególnie miody wiosenne potrafią (mają) piękny aromat.

Z tym chłonięciem wilgotności i zapachu też nie ma co przesadzać. Nikt nie trzyma miodu wraz z smarami , ani w pomieszczeniach zawilgoconych , takie jest moje zdanie , a w pomieszczeniach schludnych , można pozostawić miód otwarty i nic też się nie stanie ,oczywiście nie na  100 lat. Osobiście , pozyskuję do wiaderek plastikowych , od razu zamykam  , napełniam odstojnik  50 l l, po 24 lub 48 h do słoików i od razu zakręcam . Też zalewam odstojniki przez takie sito jak pokazał Nacek

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 21.06.2020 o 21:02, irkor napisał:

 wilgoć z powietrze, która w ciepłe letnie dni jest niewielka

Bzdura .
Mamy upały + wilgotność mamy prawie jak w tropikach . Dochodzi do 100% .
To właśnie w upały parowanie wody jest największe i tym samym zwiększa się wilgotność powietrza .
W mojej pracowni pasiecznej osuszacz powietrza od maja pracuje non stop .
Codziennie wylewam wiadro wody, a wilgotność powietrza spada zaledwie do ok 40-50%
Wystarczy na minutę otworzyć drzwi np podczas wnoszenia korpusów z miodem i podskakuje do 80-90%
Dlatego nie ma opcji żeby odstojniki , czy słoiki stały z miodem nie zamknięte .
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osuszacz powietrza i przyrząd refraktometr do sprawdzania zawartości wody w miodzie ,  to powinno być pomału wyposażenie nowoczesnej  pracowni pszczelarskiej. 

Miód jest bardzo higroskopijny i może naciągnąć sporo wody z powietrza w wilgotnej pracowni i dlatego nigdy nie trzymam miodu w otwartych pojemnikach chyba że są włączone osuszacze i wilgotność jest pod kontrolą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 23.06.2020 o 08:37, Robi_Robson napisał:

Dlatego nie ma opcji żeby odstojniki , czy słoiki stały z miodem nie zamknięte .
 

 

Mój dziadek nie zamykał "świeżego" miodu zaraz po rozlaniu w słoikach weck, mój ojciec nie zakręcał słoików twist z miodem zaraz po rozlaniu i ja tego też nie robię.
A jako dzieciak, będąc u dziadka skrobałem nożem miód (bo inaczej się nie dało) z glinianych emaliowanych garów przykrytych pokrywą. Był zdrowy, smaczny i nikomu nawet nie przyszło do głowy, że chłonie jakąś wilgoć z powietrza.

No, ale wasze miody są pewnie jakieś inne, bo bardzo często czytam, że nie krystalizują nawet po kilku miesiącach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chcąc rozważać czy zakręcać słoje czy nie , czy przetrzymywać miód w niedomkniętych odstojnikach czy nie , powinniśmy pomyśleć jakie naczynia były kiedyś wykorzystywane do miodu jakie dzisiaj . Inaczej będzie chłonął wilgoć miód w glinianym garnku inaczej w metalowym odstojniku , inaczej gdy odstojnik stoi na podłożu z płytek inaczej na podłożu glinianym .Ten sam miód w odstojniku metalowym będzie inaczej chłonął wilgoć w odstojniku plastykowym.  Tak wychodzi że to dyskusja dla osób szukających swojego EGO .

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, irkor napisał:

 

Mój dziadek nie zamykał "świeżego" miodu zaraz po rozlaniu w słoikach weck, mój ojciec nie zakręcał słoików twist z miodem zaraz po rozlaniu i ja tego też nie robię.

Co jakiś czas słyszę podobne argumenty .
Zazwyczaj dotyczą leczenia pszczół przeciwko warrozie .
Ale nie tylko ...

Dziadek nie leczył . Ojciec nie leczył . To i ja nie będę leczył .
Tylko , że większość tych co takich argumentów używali nie mają już pszczół . A mieli jeszcze stosunkowo niedawno 100-150 pni

Share this post


Link to post
Share on other sites

No bo to jest tak Robi, że kiedyś było masło i szynka. Teraz też jest masło i szynka. Z tą tyko różnicą, że akurat ja wolałbym to masło i szynkę, które były kiedyś.

Warto więc trzymać się niektórych receptur dziadków i ojców, bo pszczoły są cały czas te same.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miód nie schab nie musi dojrzewać . Nie chcę tego masła dawniejszego i tej szynki . Mój dziadek rzeźnik był i za głowę by się złapał jak ja kiełbasy robię  . Mi smakują moje . Dziadka jadłem bo musiałem .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.