Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Sezon IV - 2018 /2019 czyli co piszczy w pasiekach


daro

Recommended Posts

Noooo !

Już zaraz przesilenie,  a ja jeszcze ani jednej nowej ramki w tym sezonie nie zrobiłem .

Materiał na ramki już nawet kupiłem i ... zużyłem go przerabiając szklarnię na kurniki . mixedsmiley042.gif

 "Na wczoraj" muszę zrobić ok. 3000szt.

Trzeba jechać po kolejne deski i pomału odkurzać stolarnię .

 

 

Nie żebym był zgryźliwy, ale może się troszkę spiesz, zanim znowu na wiosnę Ci się jezioro zrobi na ranczu :P

Link to comment
Share on other sites

Na pasiekach zimowla idealna, nasypało trochę śniegu i chwycił lekki i mróz.Wyciągnąłem kilkanaście wkładek dennicowych zobaczyć jak to wygląda.Odsklepiny z pokarmu są na 6-do 9 uliczek z przodu uli,tak wiec wszystko dobrze niema co więcej burzyć zimowego spokoju.Jeszcze tydzień i przesilenie zimowe,a potem każdy dzień przybliża nas do wiosny. :DW warsztacie tego roku roboty mało,drobne remonty,kilka sztuk mini plus i oczywiście ramki jak co roku.PK     

Link to comment
Share on other sites

Dziś byłem na pasiece zobaczyć jak tam ule jak zwykle sikorki mi skubia styrodury .Odsłuchowo narazie zyja wszystkie dostały po 18 litrów syropu ale ja zawsze jakis niespokojny o ich los .Miodarka nowa zamówiona na 6 kaset ramek około 400 sztuk zrobiłem pare uli opalilem pare nowych zrobiłem.Teraz plany na nowy rok powiększenie miodarni i pasieki minimum do 60 rodzinek . Magazyn miodu juz mam panie z kontroli weterynaryjnej byly pomyślnie przeszło wszystko i mam rolniczy handel detaliczny .

Edited by chudy1579
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

 Magazyn miodu juz mam

panie z kontroli weterynaryjnej byly

pomyślnie przeszło wszystko i mam rolniczy handel detaliczny .

To na RHD tez odbierają pracownię ?

Ja mam SB , więc są u mnie na kontroli co rok ,

ale słyszałem , że na RHD można wirować miód  nawet w kuchni i nie ma żadnych kontroli .

Link to comment
Share on other sites

Na SB też można wirować w kuchni. 

To zależy w jakim powiecie !

 

Byłem u naszego forumowego kolegi Jurka k./Lubartowa na Lubelszczyźnie i tam było to możliwe .

 

Kiedy zapytałem o taka możliwość u PLW w Bartoszycach , to trzy obecne przy tym osoby

sekretarka + 2 lekarzy aż się podnieśli z oburzenia !

Wg nich pracownia , to pracownia, a kuchnia to kuchnia .

Musiałem nawet pruć nowo wylaną  posadzkę , żeby zainstalować OBOWIĄZKOWĄ kratkę odpływową wraz z odprowadzeniem wody z podłogi

bez której zapowiedzieli , że nie odbiorą pracowni !

Teraz po trzech sezonach przez ten zabieg zaczyna mi pękać podłoga .

Naprężenia ścian zaciskają ościeżnicę drzwi i ogólnie pracownia zaczyna się rozpadać .

Państwo w państwie ! :angry:

Link to comment
Share on other sites

Ja złożyłam wniosek o wpis do rejestru RHD i nadano mi weterynaryjny numer identyfikacyjny...i to wszystko, żadnych pytań, żadnych wytycznych. Nie wiem co teraz , czy to już załatwia sprawę czy jeszcze mam spodziewać się kontroli. Od października cisza.

Link to comment
Share on other sites

 Ale oni teraz mają urwanie koguta z pomorem afrykańskim i dzikami i nie mają czasu  :) 

Pisałem już o tym że rozmawiałem z moim PLW i sugerował mi że  jeżeli ktoś ma możliwość wyboru pomiędzy SB a RHD i nie prowadzi innej produkcji  rolno spożywczej ,  tylko same pszczoły ,to wg niego lepiej wybrać ten pierwszy sposób z uwagi na prawne aspekty tego sposobu działalności .

Link to comment
Share on other sites

Witam u mnie spoczatku jak zgłaszałem wniosek też nic nie gadali tylko numer dali i po roku kontrol jak nawymyslali to już czcialem zrezygnować. Musi być ciepła woda odpływ do kanalizy książeczka zdrowia magazyn miodu urządzenia dopuszczone do kontaktu z żywnością dziennik sprzedaży dziennik zwalczania szkodników proces mycia urządzeń środki chemiczne do mycia ręcznik mydło no i przeszkolenie higieny żywności tyle tego 4 godziny panie pisały no ale wszystko przeszło a jeszcze etykiety z pełnym adresem i rodzajem miodu i trzeba na budynku napisać rol Han det i numer nadany i adres to tyle.

Link to comment
Share on other sites

Witam u mnie spoczatku jak zgłaszałem wniosek też nic nie gadali tylko numer dali i po roku kontrol jak nawymyslali to już czcialem zrezygnować. Musi być ciepła woda odpływ do kanalizy książeczka zdrowia magazyn miodu urządzenia dopuszczone do kontaktu z żywnością dziennik sprzedaży dziennik zwalczania szkodników proces mycia urządzeń środki chemiczne do mycia ręcznik mydło no i przeszkolenie higieny żywności tyle tego 4 godziny panie pisały no ale wszystko przeszło a jeszcze etykiety z pełnym adresem i rodzajem miodu i trzeba na budynku napisać rol Han det i numer nadany i adres to tyle.

Może trzeba porozmawiać jak człowiek z człowiekiem ? msn-wink.gif Urzędnik też człowiek i lubi być doceniony :D

Link to comment
Share on other sites

Ja złożyłam wniosek o wpis do rejestru RHD i nadano mi weterynaryjny numer identyfikacyjny...

i to wszystko, żadnych pytań, żadnych wytycznych.

Nie wiem co teraz , czy to już załatwia sprawę czy jeszcze mam spodziewać się kontroli. Od października cisza.

Na pewno będzie kontrola !

 

Chociaż SB mam od dawna , to jeszcze  wczoraj dodatkowo złożyłem wniosek o RHD

Oczywiście u naszego wspólnego PLW .

Głównie ze względu na produkty niskoprzetworzone np miód z pierzgą , lub miód z propolisem .

Ale również ze względu na produkty od ptaków (tuszki jaja,pasztety ) , ryb itp które chcę też sprzedawać legalnie

 

Zapowiedzieli , ze na kontrolę pomieszczeń przyjadą  po nowym roku i że wymagania sanitarne są w zasadzie takie same jak przy SB

Mam nadzieję , że w kuchni gdzie będę robił np ryby w marynacie nie każą mi wybijać w podłodze dziur na instalację do kratki odpływowej .

Bo wg wcześniejszych słów , które usłyszałem przy innej okazji nie ma możliwości , żeby pracownia pasieczna była jednocześnie kuchnią !

 

Witam u mnie spoczatku jak zgłaszałem wniosek też nic nie gadali tylko numer dali i po roku kontrol jak nawymyslali to już czcialem zrezygnować.

Musi być ciepła

woda odpływ do kanalizy

książeczka zdrowia

magazyn miodu

urządzenia dopuszczone do kontaktu z żywnością

dziennik sprzedaży

dziennik zwalczania szkodników

proces mycia urządzeń

środki chemiczne do mycia ręcznik mydło

no i przeszkolenie higieny żywności

tyle tego 4 godziny panie pisały

no ale wszystko przeszło

Większość z tych wymagań jest dość oczywista .

Reszta to pewnie nadinterpretacja .

 

Ja już na etapie wniosku uwzględniałem (sb) zagadnienie deratyzacji ( stacja deratyzacyjna / szczelne drzwi stalowo-kompozytowe )

i procesu mycia/odkażania   Dr wet.  poradził jeszcze przed złożeniem wniosku, żeby nie uwzględniać w opisie nazwy środków chemicznych !

Mówił , że lepiej napisać "dopuszczonych / atestowanych )

Bo jak jest ujęta nazwa , to podczas kontroli będą sprawdzać , czy jest konkretny środek na wyposażeniu.

 

Mimo pozytywnego zakończenia kontroli  współczuję Ci tych 4 godzin maglowania .

Wiem jak takie upierdliwe kontrole męczą człowieka psychicznie

 

 

 jeszcze etykiety z pełnym adresem i rodzajem miodu

i trzeba na budynku napisać rol Han det i numer nadany i adres to tyle.

Jeśli chodzi o etykiety , to trzeba się pilnować .

Czepiają się

wielkości czcionki ,

Pełnych danych , Nazwy zgodnej z zezwoleniem

Nr RHD

 

Rozmawiałem niedawno prywatnie z profesorem Wilde , to wspomniał , że przy kontroli zakwestionowano mu na kilku słoikach ze starymi wzorami etykiet ,

że brakowało na etykiecie słowa "nektarowy" !

Ma być nie tylko nazwa np wielokwiatowy  , ale i koniecznie rodzaj miodu , czyli

nektarowy

nektarowo-spadziowy

spadziowy

Link to comment
Share on other sites

Panowie nie bójcie się tak tych WETów i kontroli.

U mnie był Pan na "kontroli", wypiliśmy kawę, pogadaliśmy, wypełnił jakieś rubryczki w protokole i tyle.

Wszystko odbyło się w salonie do pracowni nawet nie wszedł.

Link to comment
Share on other sites

Ta.. jakbyś rano musiał  50 km do pracy autem jechać to byś rzygał tą pięknością.

Jak spadł pierwszy to 6 piaskarek widziałem dziś 200 metrów na finiszu.

Link to comment
Share on other sites

O drogach i dojazdach do pracy nic nie pisałem ;) komentarz dotyczył powyższego zdjęcia :P z drugiej strony kiedy ma śnieg padać, jak nie w zimie? :)  tak to powinno wyglądać jakby nie patrzeć, a nie temp. 10 st. C i deszcz, przyjdzie wiosna i niech zacznie robić się coraz cieplej, popada lekki deszczyk przyświeci słonko, tak jak to kiedyś wyglądało. Teraz śnieg to już nie taki oczywisty w zimie :P W dodatku społeczeństwo ogłupiane w dobie internetów komunikatami i ostrzeżeniami o opadach śniegu jakby to kurna coś dziwnego w styczniu było :rolleyes: Jak to pani minister powiedziała sorry taki mamy klimat :lol: 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.