Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Xpand

Pszczoły u obcych

Recommended Posts

Szukam kolejnej stałej miejscówki pod pszczoły, ale u obcych ludzi. Jak to wygląda u Was - ile płacicie za miejscówkę pod pasiekę i ile miodu oddajecie gospodarzom? Czy spisujecie jakieś umowy, a może zawsze na "słowo"? Grodzicie taki teren? Czy mieliście jakieś negatywne sytuacje - na co się przygotować, na co uważać?

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szukam kolejnej stałej miejscówki pod pszczoły, ale u obcych ludzi. Jak to wygląda u Was - ile płacicie za miejscówkę pod pasiekę i ile miodu oddajecie gospodarzom? Czy spisujecie jakieś umowy, a może zawsze na "słowo"? Grodzicie taki teren? Czy mieliście jakieś negatywne sytuacje - na co się przygotować, na co uważać?

Ceny , które ja płaciłem , to :

Od zera , jeśli rolnikowi zależało na zapylaczach i nawet miodu nie chciał .

Raz mi się tak trafiło na rzepaku .

 

Przy pojedynczym pożytku od 1-2 do 10 słoików miodu .

 

Najwięcej płaciłem za prywatną dzierżawę pasieczyska w starym sadzie pod lasem  500zł. za sezon .

 

Lasy Państwowe dają pszczelarzom działki pod pasieki w dzierżawę  bezpłatnie !

Reguluje to ustawa . Ale trzeba lokalizację uzgodnić z Nadleśnictwem .

 

Od tego roku wydzierżawiłem pasieczysko (nieużytek) od Urzędu Miasta i Gminy .

Opłata o ile dobrze pamiętam w naszej gminie wynosi 7 groszy za m2

Około 7zł. za 1 ar rocznie :)

Czyli w przybliżeniu za 5 arową działkę równowartość jednego słoika miodu :)

 

Na jeden pożytek najczęściej dzierżawa "na gębę" .

Ale z urzędem umowa zawsze na piśmie .

 

Warto ogrodzić .

Mimo ogrodzenia dziki i sarny potrafiły biegać pomiędzy ulami .

Dla ludzi tez lepiej / bezpieczniej .

 

Niestety zawsze jest ryzyko , zatrucia , zniszczenia , kradzieży itd.

Taki mamy klimat .

Jak się daje lepiej minimalizować ryzyko i wybierać miejsca "na oku" ,

za stodołą z jedyną drogą dojazdową przez podwórko zaprzyjaźnionego gospodarza , w ogrodzonym sadzie  itp.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

W moich stronach przyjęło się słoik standard (0.9) na ul - przy przyzwoitym wziątku. Cenę generalnie wyznacza pszczelarz, któremu zależy na postawieniu pasiek w przyszłym roku.

Na którymś z forów było że najlepiej umawiać się na kwotę pieniężną. Z tym bym się nie zgodził gdyż- ludzie u których stawiamy ule- pieniądze raczej mają, a doceniają jakość miodów które wykorzystują najczęściej na prezenty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tej sprawie nie ma żadnej taksy , sprawa umowna :D I nawet na forach lepiej nie pisać o jakiejś stawce za postawienie uli !!!!!!!!!!! nea.gif bo pszczelarze wbiją sobie do głowy  , że powinni płacić ( taka głupia nadgorliwość) stop.gif . A przecież zapylanie też kosztuje i na przykład w takiej głupiej Ameryce to jeszcze pszczelarzom płacą za postawienie pszczół jako zapylaczy plonów i z tego osiągają większe zyski jak z miodu :) 

https://pasieka24.pl/index.php/pl-pl/pasieka-czasopismo-dla-pszczelarzy/102-pasieka-4-2003/1213-spojrzenie-na-pszczelarstwo-w-stanach-zjednoczonych 

Share this post


Link to post
Share on other sites

dokładnie mają tirowskie naczepy z ulami i postawiają i miód ich nie interesuje kiedyś filmik oglądałem 100 dolców od ula na pożytek

Share this post


Link to post
Share on other sites

dokładnie mają tirowskie naczepy z ulami i postawiają i miód ich nie interesuje kiedyś filmik oglądałem 100 dolców od ula na pożytek

W Kaliforni na Migdalach za trzy tygodnie za rodzine na 8 plastrach mozna dostac  $170-200.  W Kanadzie juz ameryki nie ma $50-70.  

Na migdalach czesto pszczoly trzeba dokarmiac bo to tylko pylek.  No ale temat nie o zapylaniu tylko o miejscowkach.   Mysle ze to indywidualna sprawa i trzeba szacowac czy sie ten interes oplaci.  Z tego co slysze to na moim terenie placa od czterech sloikow do dwunastu.  Moja pani w zeszlym sezonie dostala 30kg i tak krecila nosem. Dlatego na wszelki wypadek w tym roku juz zaklepalem zastepcza miejscowke za pare sloikow.  Wlasnie odwiedzilem moje milusinskie po miesiacu nie bycia na pasiece. Chyba sobie radza bo pod powalkami bylo -2.5C przy -19C na polu.  W nocy ma byc -30C.  Nie wytrzymalem presji i zasunolem dennice.   Zimniej jak na Alasce.  Powodzenia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję wszystkim za wypowiedzi. Oczywistym jest, że jak się jedzie np. na jakąś plantację, to rolnik powinien mieć świadomość, że on zyskuje, ale mnie chodzi o trochę inną sytuację. Ja mieszkam w takim terenie, gdzie blisko nie ma żadnych upraw wielkogabarytowych. Pasiekę mogę postawić u prywatnych ludzi, którzy nie uprawiają nic, poza jakimiś warzywami dla siebie.  Zastanawiałem się właśnie nad możliwością wynajęcia od gminy, miasta, nadleśnictwa i Robi_Robson potwierdził, że taka możliwość istnieje, bo przypuszczałem, ale nie wiedziałem :) Las jest ciekawą miejscówką, ale oprócz zwykłych problemów typu wandale/złodzieje u mnie są jeszcze niedźwiedzie i trochę się obawiam kontaktu podczas pracy z pszczołami i dewastacji.

Edited by Xpand

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie zawsze właściciel miejscówki ma korzyść z zapylania np na lipie , czy akacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie zawsze właściciel miejscówki ma korzyść z zapylania np na lipie , czy akacji.

Andrzej  :)  gdzieś czytałem , ze właściciel działki z lipą , zwrócił  się do swojego sąsiada pszczelarza mającego obok działkę i pasieką na niej :

" Twoje pszczoły latają na moją lipę , należy mi się wobec tego miód za to " :D  :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Las jest ciekawą miejscówką, ale oprócz zwykłych problemów typu wandale/złodzieje u mnie są jeszcze niedźwiedzie i trochę się obawiam kontaktu podczas pracy z pszczołami i dewastacji.

Tak ...

Lasy już nie te co kiedyś  .

Kiedyś wilki , niedźwiedzie , bobry znaliśmy głównie z książek i filmów .

Teraz wchodzą nam nawet na podwórka , bo lasów już prawie nie ma .

Standardowy las , to kilka drzew przy drodze , żeby było widać z drogi , że to las .

Po wejściu głębiej zastajemy tylko pnie i trochę krzaków .

U mnie w okolicy i w ogóle na Warmii i Mazurach obserwuję intensywna gospodarke rabunkową w lasach .

Tnie się w pień nawet kilkunasto-dwudziestoletnie drzewa !

Harwestery co nie zetną to rozjeżdżają

maxresdefault.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

A czytałem właśnie że papier drożeje bo nie mają z czego produkować ?  :D chyba czytelnictwo w Polsce się nie podniosło ? :D tylko wiara :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robi bez przesady. Jakby nie patrzeć to Lasy Państwowe są jedną z nielicznych spółek skarbu Państwa, które silnie zasilają budżet a nie z niego czerpią. I tak było od zawsze, więc jakaś myśl logistyczna w tym jest. Co więcej, powoli odchodzi się już on monokultur sosny, czy świerka a sadzi się sporo dębów, buczyny, klonów a nawet lip. W mojej okolicy posadzono w ostatnich latach całe lasy lipowe w parku krajobrazowym. Nie wycina się też tak regularnie "chwastów", czyli w lesie coraz więcej akacji, brzozy i nawet olszyny.

W mojej okolicy po wiatrołomach z sierpnia 2017r trzeba nadal porządki robić. Pełno wysokich ale kruchych sosen pójdzie w komin, bo do niczego innego się nie nadaje. Zamiast tego sadzone są liściaste, więc głowa do góry.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Andrzej  :)  gdzieś czytałem , ze właściciel działki z lipą , zwrócił  się do swojego sąsiada pszczelarza mającego obok działkę i pasieką na niej :

" Twoje pszczoły latają na moją lipę , należy mi się wobec tego miód za to " :D  :D

A ja pamiętam czasy, gdy w sąsiedniej wiosce połowa gospodarzy miała pretensje do pszczelarza,

że jego pszczoły wyżerają na jabłoniach i gruszach kwiotki i potem nie ma owoców. :lol: :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja pamiętam czasy, gdy w sąsiedniej wiosce połowa gospodarzy miała pretensje do pszczelarza,

że jego pszczoły wyżerają na jabłoniach i gruszach kwiotki i potem nie ma owoców. :lol: :lol:

 

Moje w tym roku to jadły, ale gruszki które na spadły z drzewa na ziemię i się rozbijały :D :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam dwie miejscówki u prywatnych ludzi i daję po słoiku miodu za ul na cały sezon, na jednej miejscówce to nawet gospodarz wykasza  trawę między ulami, choć po ostatnim koszeniu to nie wiem czy jeszcze się odważy :blink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś namieszałem. Robi ale takie wycięte polany - świeżo nasadzone - to nieraz całkiem przyzwoite pożytki - nikt tu nie pryska i nie wyrywa dzikich roślin zielnych i chwastów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taki ugór po ściętym lesie , to raczej słaby pożytek , upłynie co najmniej kilka lat zanim pojawi się tu jakiekolwiek poszycie w postaci maliny , jeżyny , wrzosów czy kruszyny , nie mówiąc już o takich roślinach jak kokorycz , miodunka ćma , fiołek leśny , czosnek niedźwiedzi czy inne które to występują tylko w niektórych lasach i tam mają możliwość ekspansji na większym terenie ;) Na takim ugorze to pszczoły po maju już trzeba będzie dokarmiać ;)

http://miesiecznik-pszczelarstwo.pl/pzn/sites/default/files/123_130.pdf

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lasy tnie się w zatrwazającym tempie , aż przykro patrzeć . Jeszcze jest co wycinać , to fakt , bo ileś lat wstecz nie prowadzono tak rabunkowej gospodarki leśnej,

Dawniej wraz z wycinką prowadzono nasadzanie , szkółki , rozdawnictwo sadzonek.Obecnie same drogi transportowe wykonywane w lasach , to w wielu miejscach z 30% powierzchni ścinki  . Szkólki drzewek dawno polikwidowane, a nasadzanie to historia i wspomnienia .

Share this post


Link to post
Share on other sites

........ Szkólki drzewek dawno polikwidowane, a nasadzanie to historia i wspomnienia .

 

Nie wiem jak u Ciebie ale u mnie tną i natychmiast sadzą nowy w to miejsce więc ugoru w lesie nie spotkasz, mało tego nowe nasadzenie jest ogrodzone.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żeby zrozumieć czemu tną cienkie drzewa, albo 100 letnie, dlaczego przez kilka lat nie sadzą itd polecam obejrzeć te kilkuminutowe filmiki jak i inne z kanalu Echa lesne:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lalux5 - obawiam się, że nie da się poprzeć Twojej tezy danymi statystycznymi :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

czemu tnie się cienkie drzewa?

bo jak przekroczą 50cm na wysokości 5 cm to potem same problemy

a tak wszyscy właściciele ziemi tną co kilka lat wszytko jak lei i po problemie

ale czy oto chodzi w ekologi?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś namieszałem. Robi ale takie wycięte polany - świeżo nasadzone - to nieraz całkiem przyzwoite pożytki - nikt tu nie pryska i nie wyrywa dzikich roślin zielnych i chwastów.

 

Dokładnie. Mam pasiekę w takim miejscu gdzie malina z jeżyną tak się rozrosły w młodniakach, że nektar się lał aż miło :)

Każdy las jest inny, trzeba jeździć, szukać i obserwować okolicę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie pamiętam gdzie to słyszałem, na kursie pszczelarskim czy też na jakiejś konferencji organizowanej przez MODR - ale była Pani z Agencji Nieruchomości Rolnych i wręcz namawiała, żeby się zwracać z zapytaniem o dostępne działki w okolicy które są we władaniu agencji, a oni bardzo chętnie wydzierżawią kawałek terenu pod pasiekę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.